Wewnętrzny afrodyzjak

Głęboki wdech, spokojny wydech – niby takie proste, a zależy od nich całe twoje życie, także seksualne. Im pełniej oddychasz, tym bardziej otwierasz się na spotkanie z partnerem i samą sobą, emocje oraz przyjemność.

Tekst Marta Urbaniak

Energia seksualna jest najsilniejszą energią na Ziemi, i to nie tylko dlatego, że ma moc tworzenia nowego życia
– mówi Grzegorz Pawłowski, coach i autor książki „Oddech. Oddychaj świadomie, żyj pełniej”. – To także energia twórcza, która ma największy potencjał, żeby dać człowiekowi przyjemność i poczucie spełnienia. Do jej wzbudzenia i działania potrzebny jest oddech. On pozwala czuć, roztapia to, co w nas zamrożone, daje szansę na prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem – tłumaczy.

Uczucia na wydechu

Gdy jesteś z kimś blisko, wasze oddechy automatycznie się synchronizują. Tę zależność warto wykorzystać w seksie. Połączenie miarowego oddechu z patrzeniem sobie w oczy buduje więź. Nie ma też wątpliwości, że im pełniej oddychasz, tym większą przyjemność ze zbliżenia odczuwasz. Głęboki oddech pobudza mięśnie dna miednicy oraz zakończenia nerwowe w całym ciele, kluczowe dla satysfakcji seksualnej. Krew staje się lepiej dotleniona, a energia seksualna może płynąć swobodnie. Jednak tym, co sprawia, że seks może być prawdziwie transformującym doświadczeniem, jest fakt, że w połączeniu z głębokim oddechem pozwala otwierać się na emocje.

(…)

Więcej w grudniowym numerze magazynu SENS.

Wydanie 12/2018 dostępne jest także w wersji elektronicznej.