Choć zakończył życie przedwcześnie, przeżył je do cna, eksplorując każdy jego aspekt. Znał smak najwykwintniejszych ostryg, najtańszego burgera w obskurnym dinerze i najczystszej heroiny, przez którą otarł się o śmierć jeszcze zanim usłyszał o nim świat. Do dziś ten sam świat wciąż tęskni za Anthony’m Bourdainem – jedynym w swoim rodzaju przewodnikiem po ziemskich rozkoszach. Przypominamy o nim publikując wybór jego najlepszych cytatów.
W hedonistycznym pędzie za przyjemnościami Anthony Bourdain mógł zapomnieć o własnych demonach. Jedzenie, podróże i spotkania z ludźmi były jego ucieczką przed samotnością i poczuciem wewnętrznej pustki. Mimo że ostatecznie przegrał walkę z depresją, to dzięki swoim książkom i programom dał nam coś bardzo cennego: lekcję, jak kochać życie, mimo jego niedoskonałości. Odkąd rzucił narkotyki, to podróże i jedzenie stały się jego nałogiem. W nich odnalazł sens oraz powód do tego, by każdego dnia ruszać przed siebie do najdalszych zakątków świata.
Nonszalancki styl bycia, erudycja, błyskotliwość i poczucie humoru przysporzyły Bourdain’owi wielu fanów. Dzięki tekstom i nagraniom, które pozostawił po sobie legendarny szef kuchni, to grono stale się powiększa – zwłaszcza na fali mody na celebrację prostych życiowych przyjemności, których Bourdain był wielkim zwolennikiem.
Oto najlepsze cytaty Anthony’ego Bourdaina, w których można odnaleźć esencję jego życiowej filozofii.
„Jeśli jestem orędownikiem czegokolwiek, to ruchu. Ruszaj się – jak najdalej i jak najczęściej. Przepraw się przez ocean albo choćby przez rzekę. Im bardziej potrafisz wejść w czyjeś buty – albo przynajmniej spróbować jego jedzenia – tym lepiej dla wszystkich. Otwórz głowę, wstań z kanapy, rusz się”.
„Wszystkiego, co ważne, nauczyłem się pracując na zmywaku i jako kucharz. Przychodzisz na czas, jesteś zorganizowany, sprzątasz po sobie, myślisz o ludziach, z którymi pracujesz, i ich szanujesz – i robisz to wszystko najlepiej, jak potrafisz”.
„O człowieku można się wiele dowiedzieć, dzieląc z nim posiłek”.
„Zakładaj najgorsze. O każdym. Ale nie pozwól, by to toksyczne nastawienie wpływało na twoją pracę. Niech spływa po tobie jak po kaczce. Ignoruj je. Baw się swoimi obserwacjami i domysłami. To, że ktoś, z kim pracujesz, jest nieszczęśliwym, zdradliwym, egoistycznym, kapryśnym i skorumpowanym dupkiem, nie powinno przeszkadzać ci w czerpaniu przyjemności z jego towarzystwa, pracy z nim ani śmianiu się z jego żartów”.
„Podróże cię zmieniają. Przemierzając życie i świat, sam też coś w nim zmieniasz – zostawiasz po sobie ślady, choćby najmniejsze. A w zamian życie – i podróż – zostawia ślady w tobie. Najczęściej są one piękne, czy to na ciele, czy w sercu. Ale bywa też, że bolą”.
„Jestem wielkim zwolennikiem improwizacji. Wierzę, że nigdy nie doświadczysz idealnej podróży ani idealnego posiłku, jeśli nie jesteś gotów od czasu do czasu trafić na jakiś niewypał. Otwartość na to, by wydarzył się szczęśliwy przypadek, to coś, czego często brakuje w planach wakacyjnych. Zawsze staram się zachęcać ludzi, by na to pozwalali, zamiast kurczowo trzymać się sztywnego planu”.
„Kontekst i pamięć odgrywają ogromną rolę we wszystkich najlepszych posiłkach, które zjedliśmy za naszego życia. Bo spójrzmy prawdzie w oczy: kiedy jesz proste barbecue pod palmą, czujesz piasek między palcami stóp, w tle cicho gra samba, fale obmywają brzeg kilka metrów dalej, lekka bryza chłodzi pot na karku, a ty patrzysz ponad rzędem pustych butelek po Red Stripe na rozmarzoną twarz osoby naprzeciwko i wiesz, że za pół godziny prawdopodobnie skończycie w łóżku na świeżej, białej pościeli – to nagle ta grillowana pałka z kurczaka smakuje k****sko lepiej”.
„Trzeba być romantykiem, żeby inwestować siebie, swoje pieniądze i swój czas w ser”.
„Nasze przemieszczanie się w czasie i przestrzeni wydaje się jakoś błahe w porównaniu z miską gotowanego mięsa w bulionie, zapachem szafranu, czosnku, rybich ości i likieru Pernod”.
„Nie muszę się z tobą zgadzać, żeby cię lubić albo szanować”.
„Przestraszeni ludzie stają się ludźmi gniewnymi – historia uczy nas tego raz po raz”.
„Dobre jedzenie bardzo często – a wręcz najczęściej – jest po prostu proste”.
„Uważam, że umiejętność gotowania podstawowych potraw to cnota. Możliwość nakarmienia siebie i kilku innych osób powinna być fundamentalną umiejętnością, którą uczymy młodych ludzi – tak samo ważną jak nauczenie się podcierania, samodzielnego przechodzenia przez jezdnię czy odpowiedzialnego obchodzenia się z pieniędzmi”.
„Może to już wystarczające oświecenie: wiedzieć, że nie istnieje ostateczny spoczynek umysłu ani chwila samozadowolonej jasności. Być może mądrość… to uświadomienie sobie, jak bardzo jestem mały i jak niewiele wiem – i jak daleko jeszcze mam do przejścia”.
„Życie jest skomplikowane. Pełne niuansów. Niesatysfakcjonujące. … Jeśli w coś wierzę, to w wątpliwość. Źródłem wszystkich problemów jest szukanie jednej, prostej, cholernej odpowiedzi”.
„Kiedy umrę, na pewno nie będę żałować, że ominęły mnie okazje do dobrej zabawy. Moje żale będą raczej smutną listą skrzywdzonych ludzi, zawiedzionych osób, zmarnowanych zasobów i zaprzepaszczonych szans”.