Kiedy czujemy się wyzuci z sił, zazwyczaj pozwalamy sobie najwyżej na włączenie dodatkowej drzemki w budziku. A potem, zwlekłszy się z łóżka, na oparach realizujemy codzienną agendę – bo tak trzeba. Rachunki same się nie opłacą, obiad nie ugotuje, a chwilę wytchnienia złapiemy przecież wieczorem, w weekend albo na urlopie. Dbania o siebie nie warto jednak odkładać w czasie. Kiedy przygniata cię przewlekłe zmęczenie, najlepiej tu i teraz odpowiedzieć sobie na kilka kluczowych pytań.
Coraz częściej mówi się o tym, że czas na relaks i regenerację to nie fanaberia osób niezahartowanych, lecz czysta konieczność. Mimo to „nicnierobienie” przez wielu nadal uznawane jest za jeden z grzechów głównych. Lubimy więc rozprawiać o powiekach, które same się zamykają, i o zaraźliwym ziewaniu, ale zamiast faktycznie dać sobie taryfę ulgową, wlewamy w siebie kolejną kawę, zaciskamy zęby i dalej działamy na najwyższych obrotach. A przecież ignorowanie postępującego spadku energii nie sprawi, że któregoś dnia nagle sami z siebie odzyskamy pełnię sił. Zamiast traktować zmęczenie jak przeszkodę do przeskoczenia, powinniśmy raczej zacząć postrzegać je jako ważny sygnał wysyłany przez ciało i mózg. Jeśli się w niego wsłuchamy i wyciągniemy wnioski, będziemy mogli lepiej dysponować naszymi zasobami w przyszłości – tak, aby nie doprowadzać się na skraj wytrzymałości.
Chyba najbardziej oczywiste pytanie – w końcu podkrążone oczy i brak energii najczęściej kładziemy na karb nieprzespanej nocy. Warto jednak spojrzeć głębiej: liczy się nie tylko długość snu, ale także jego jakość i regularność. Nawet jeśli spędzasz w łóżku przepisowe 7–8 godzin, możesz nadal być niewyspany. Jak pisze Agnieszka Radomska, przyczyny potrafią być naprawdę prozaiczne. Na równowagę faz non-REM i REM może wpływać np. dzielenie łóżka z drugą osobą lub psem, a także zaburzenie dotychczasowej rutyny – choćby wtedy, gdy wieczorową porą skusimy się na nadrabianie kolejnego sezonu ulubionego serialu.
Czytaj także: Kardiolog: 7 rzeczy, których nigdy nie robię po 19:00 – po 20 latach leczenia zawałów wiem, co niszczy serce
I rzecz jasna nie chodzi o poranny bieg do autobusu ani slalom między regałami w supermarkecie. Kiedy czujemy zmęczenie, łatwo wpaść w sidła siedzącego stylu życia, zaszyć się między poduszkami na kanapie, ściskając w dłoni pilota do telewizora. A nasze ciała zostały przecież stworzone do ruchu. Ignorowanie zaleceń dotyczących aktywności fizycznej prędzej czy później odbije się na naszym samopoczuciu. Nawet w niepogodę warto wychylić nos na zewnątrz. Jak na łamach „Zwierciadła” zachęcała trenerka Gosia Perl: „Ruch na świeżym powietrzu wietrzy głowę, dotlenia mózg i zmniejsza nadmierne pobudzenie ciała migdałowatego związanego z emocjami”. Innymi słowy, wychodząc z domu i podejmując nawet najprostszą aktywność, jaką jak chodzenie, możemy szybko poprawić swój nastrój.
Przewlekłe zmęczenie może być sygnałem niedoborów – na przykład żelaza, witaminy D czy witamin z grupy B. Jeśli brak energii utrzymuje się dłużej, warto udać się na badania i konsultacje, zamiast działać wyłącznie „na wyczucie”. Zwłaszcza jeśli obok senności występują też bóle czy zawroty głowy. Za chronicznym osłabieniem może kryć się także spadek stężenia glukozy we krwi – wcale niekoniecznie powiązany z cukrzycą, kłopoty z tarczycą, choroby naczyniowe czy niewydolność nerek, dlatego podstawą powinna być pogłębiona diagnostyka, która wskaże rzeczywiste źródło problemów.
Niestety samo łykanie suplementów nie załatwi sprawy. Musimy też pilnować tego, co kładziemy na naszych talerzach. W zabieganym świecie często zapychamy się przekąskami i gotowymi posiłkami o wątpliwej jakości składzie, nie myśląc o tym, że mogą one wpływać na poziom naszej energii. Tym bardziej, gdy zmęczenie powodowane jest przepracowaniem czy stresem. Wówczas nieraz nachodzi nas ochota, żeby ukoić nasze troski poprzez zajadanie się wysoko przetworzonymi, dostępnymi od ręki produktami.
Tymczasem w prawidłowej diecie nie powinno zabraknąć świeżych owoców i warzyw, chudego białka oraz orzechów i nasion. Zaleca się natomiast ograniczenie żywności bogatej w cukry, ponieważ – zgodnie z rekomendacjami WHO – nie powinny one dostarczać więcej niż 10 proc. energii w całodziennym jadłospisie. Kluczowe jest także odpowiednie nawodnienie organizmu, dlatego warto zadbać o to, aby zawsze mieć pod ręką wodę. Nie zaszkodzi również przebadać się w kierunku alergii pokarmowych, które mogą być przyczyną przewlekłego zmęczenia.
Czytaj także: Parszywa Dwunastka 2026. Te owoce i warzywa mają najwięcej pestycydów
Nie jest tajemnicą, że nasze relacje mają niebagatelne znaczenie dla dobrostanu psychicznego. Nie tylko samotność może nas pozbawić sił. Przebywanie w otoczeniu osób, które podcinają nam skrzydła, bombardują negatywnymi komunikatami i stale krytykują, może mieć równie niekorzystne skutki. Dobrze jest więc zadbać o to, aby nawet w najbardziej napiętym kalendarzu znaleźć przestrzeń na spotkanie z tymi, którzy nas wspierają i wprawiają w dobry humor.