1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Materiał partnera
  4. >
  5. Nikt nie jest tylko tym, na kogo wygląda. "Mistyfikator" Joanny Parasiewicz

Nikt nie jest tylko tym, na kogo wygląda. "Mistyfikator" Joanny Parasiewicz

Joanna Parasiewicz,
Joanna Parasiewicz, "Mistyfikator", Wydawnictwo Szara Godzina. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Fascynująca opowieść o inności i odrzuceniu, lęku przed przemijaniem i maskach, za którymi każdy z nas się ukrywa. A także obraz codziennego życia w wielokulturowym Lwowie i ciemna strona Berlina lat 20., zwanego Sodomą i Gomorą Europy.

Joanna Parasiewcz w swojej nowej książce „Mistyfikator” snuje opowieść o Wiktorze Foglu, synu wariata i odmieńcu, wyśmiewanym z powodu nędznego pochodzenia oraz białej skóry i czerwonych oczu albinosa. Życie śmierdzącego zgniłą rybą sieroty z lwowskich podwórek zmienia spotkanie ze słynnym charakteryzatorem Miejskiego Teatru, który wprowadza go w tajniki kamuflażu,  a równocześnie uczy sztuki przetrwania w nieprzyjaznym świecie.

Pamiętaj, drogi Wiktorze, ludzie szukają dróg na skróty i często widzą to, co chcą zobaczyć. Albo to, co im umiejętnie pokażesz.
Wiktor Fogiel  z artyzmem tuszuje defekty urody i ściera upływ czasu z twarzy. Chce jednak czegoś więcej – chce czas oszukać…
Czas był pracodawcą Wiktora Fogla. Większość klientek zjawiała się w salonie o strzelistych oknach właśnie z jego powodu: pragnęły zetrzeć upływ czasu z więdnących twarzy, opadających powiek, kącików ust, szyi i policzków.
Wiktor Fogiel w poszukiwaniu lepszego życia opuszcza spalający się w ogniu narodowych ambicji Lwów i udaje się do Berlina – miasta rozpusty i dekadencji, domów uciech i kabaretów. Otacza go sława geniusza charakteryzacji i alchemika, który wynalazł eliksir młodej skóry. Dokąd zaprowadzą go podziw, pieniądze i namiętność…

- Do stworzenia historii Wiktora Fogla zainspirowała mnie broszurka wydana na potrzeby teatrów prowincjonalnych w XIX wieku – mówi Joanna Parasiewicz. - Był to wiekowy przewodnik po scenicznych makijażach i fryzurach. Instrukcje używania bielidła lub palonego korka, a także rady w temacie sztukowanych nosów z gipsu odsłaniały inny świat. Z praktyk i porad fachowców z wędrownych trup wyłaniał się teatr nieco inny, niż znamy. Pierwowzorem teatralnego wygi stał się Nikitin, Nikitin zaś potrzebował mieć czeladnika, ucznia, który w efekcie szybko przerósł mistrza…

Rozmawiamy z Joanną Parasiewicz, autorką „Mistyfikatora”, o czasie i jego przemijaniu, o talencie, który bywa błogosławieństwem i przekleństwem, a także o  miłości do wielokulturowego Lwowa i Berlina czasów swinga.

Cytując słownik, mistyfikacja to celowe wprowadzenie kogoś w błąd przez nadanie czemuś pozorów prawdy. Tym właśnie zajmuje się Wiktor Fogel, bohater Pani książki „Mistyfikator”?
Wiktor Fogel jest geniuszem charakteryzacji. Wykorzystuje swoje umiejętności, by ukryć czyjeś defekty bądź wydobywać piękno i im więcej wie, tym bardziej fascynuje go proces przeobrażania. Klientki czy pacjenci oddają się w jego ręce, ponieważ pragną czuć się lepiej w swojej skórze. A on akurat wyśmienicie potrafi im w tym pomóc.

Sławę i znaczenie buduje na ludzkim lęku przed przemijaniem, przed utratą młodości i urody?
Wiktor stał się poniekąd ofiarą fenomenalnego talentu. On nie łaknął sławy, ponieważ praca teatralnego charakteryzatora, przygotowanie aktora do roli, w zupełności go satysfakcjonowały. Jest taki moment w powieści, w którym Wiktor orientuje się, że jego umiejętności oferują mu pewną moc i możliwości, których nie miał wcześniej, niemniej do gigantycznej popularności przyczyniła się, jakbyśmy dziś powiedzieli, potrzeba rynku.

Czy rozpoczynając pracę nad książką, wiedziała Pani dokładnie, kim będzie i jak potoczą się jego losy, a może Wiktor Fogel wymknął się spod kontroli i kierował Pani „piórem”?
Zgodnie ze sztuką stworzyłam plan powieści wraz z rozpisaniem na role. Z czasem zauważyłam, że więcej energii pochłania mi planowanie niż samo pisanie. Zabrałam się więc za pisanie i wtedy o tym, co będzie dalej, decydowali już bohaterowie, których nagle dopuściłam do głosu.

Stworzyła Pani w powieści świat bez czerni i bieli, złożony, niejednoznaczny…
Moi bohaterowie kochają albo nienawidzą, bywają pełni sprzeczności i rzadko są „letni”. Targają nimi namiętności lub zwątpienie, niemal każdy kryje jakiś sekret. Jeśli przyznam, że inspirowało mnie życie, to będzie to tak banalne, jak najbardziej zgodne z prawdą.

Bohaterów „Mistyfikatora” łączy „trudny start”, doświadczenie inności i związanego z nim odrzucenia, determinacja w dążeniu do celu, pragnienie doskonałości... Istotą życia jest rozwój?
Wiktora i Lolę łączy talent, ale przede wszystkim zapał do tytanicznej pracy, która zmusza oboje do nieustannego doskonalenia umiejętności. Jedno w tej determinacji odnajduje sens życia, drugie zaś ukojenie.

Pasja i talent bywają błogosławieństwem i przekleństwem. Czym były dla Wiktora Fogla?
Pasja stała się dla Wiktora, chłopaka z dołów społecznych, przepustką do lepszego świata.

A miłość i namiętność?
Miłość i namiętność odkrył nieco później, ale to one wyzwoliły tę ciemną stronę geniuszu.

W Pani książce epizodycznie pojawia się wątek początków operacji zmiany płci i badań nad dysforią płciową. Czemu wydało się to dla Pani ważne?
Historia operacji zmiany płci jest młodą dziedziną. Niemniej, ponieważ powieść jest m.in. o pragnieniu przeobrażenia się i różnych przesłankach, jakie za tym stoją, a także o zmianie, która często oznacza trudne decyzje, niezrozumienie i poczucie wyobcowania, ten wątek naturalnie wpisywał się w moją opowieść.

Fascynująco opowiada Pani o Lwowie i Berlinie lat 20., które są tłem akcji „Mistyfikatora”. Dlaczego Lwów i Berlin, a nie na przykład Warszawa i Paryż?
Warszawa oraz Paryż są tłem akcji powieści „Uskrzydleni”, stąd wraz z „Mistyfikatorem” chciałam Czytelników zabrać do magicznego Lwowa i tętniącego dekadencją Berlina. Zarówno Berlin jak i Lwów są jednymi z moich genius loci i miastami, których klimat mnie urzeka. W Berlinie mam swoje ulubione miejsca, zaś Lwów jest w stanie oczarować każdego. Fascynuje mnie czułe piękno tego miasta, nostalgia, która unosi się między nadgryzionymi zębem czasu fasadami kamienic. Ta historia, która jest obecna na każdym kroku: na włazach studzienek z nazwami polskich firm sprzed wieku, misternym wykuszu nad oknem, podniszczonym witrażyku w bramie podwórka – studni, gdzie tak niedawno obchodzono jedne po drugich święta: katolickie, żydowskie i ewangelickie. Jest kilka miast, które kryją w sobie podobną magię i stąd staram się umieszczać tam akcję historii, żeby Czytelnika nimi zauroczyć i zaciekawić.

Codzienne życie „biednego Lwowa”, lwowscy artyści i ekscentrycy, ale też petersburska biała emigracja w Berlinie i tajemnice miasta świateł. Przedstawienie realiów wymagało zapoznania się z dokumentami, pamiętnikami…
Podczas pracy nad „Mistyfikatorem” wspomnienia i dokumenty dotyczące samego Lwowa urosły w stosik półmetrowej wysokości. Czytam sporo, niemniej zanim osadzę akcję w danym miejscu, muszę je odwiedzić osobiście. Czy jest to berliński Alexanderplatz, okolice Marmolady w austriackich Alpach - teatrum frontu pierwszej wojny czy wypalony ślad po Synagodze Złotej Róży we lwowskiej dzielnicy żydowskiej - potrzebuję poczuć klimat miejsca. Fabuła musi „siedzieć” w ówczesnych realiach. Równolegle zagłębiam się w ówczesną prasę i wspomnienia, korzystam z dobrodziejstw zagranicznych antykwariatów. To mrówcza praca, ale aby stworzyć wiarygodną scenę, potrzebuję wiedzieć, jakimi ulicami chodzą bohaterowie i jak wygląda okolica, co widzą z okna i co jedzą, a potem - gdzie się pójdą rozerwać? Dopiero gdy mam niezbędne szczegóły, konieczne rekwizyty, mogę zacząć opowiadać historię i tu jest prościej, bo ludzkie namiętności, obawy czy pragnienia są takie same, niezależnie od epoki i dekoracji.

W książce pojawia się cała plejada postaci, w tym kobiet, wykraczających poza przeciętność lub wyrzuconych na margines z powodu ułomności czy sposobu życia. Co Panią inspirowało?
Każdą postać lepię z kawałków, np. zaczynam od znaków szczególnych - tembru głosu czy dziwactw i nigdy nie jest to ktoś, kogo osobiście znam. Pracując nad bohaterem, nawet tym z trzeciego planu, dużo o nim myślę, a gdy już umiem długo o nim opowiadać, osadzam w wybranym kontekście, gotowych dekoracjach i zestawiam z innymi. Obserwuję, jakie interakcje zachodzą. To prawda, że nikt nie jest do końca dobry ani skończenie zły, ponieważ wszystko zależy od sytuacji, w jakiej się znajdzie, i jakiej naturze pozwoli wówczas dojść do głosu.

Czym dla Pani jest pisanie?
Pisanie jest moim sekretnym sposobem na podróże w czasie. Jest także życiową potrzebą, ponieważ ktoś kiedyś stwierdził, że zawsze pojawi coś do opisania, jakaś opowieść do podzielenia się. Jako opowiadacz historii mam w sobie potrzebę eksponowania tematów, które są niepopularne albo przykurzone. Stąd wielka wojna i początki lotnictwa w „Uskrzydlonych” i stąd na przykład Lwów, o którym mogłabym mówić bez końca. A że stale odkrywam takie arcyciekawe miejsca i zapomniane historie, to mam ochotę dalej pisać.

Jeszcze w tym roku ukaże się Pani kolejna książka. Uchyli pani rąbka tajemnicy?
Z przyjemnością. Nakładem Wydawnictwa Szara Godzina ukaże się historia żydowskiej baletnicy, tancerki prestiżowej berlińskiej szkoły w przededniu piekła nazizmu. Tę historię dawno temu usłyszałam od mojej przedwojennej cioci i miałam takie postanowienie, aby kiedyś opowiedzieć o Malce Freiman.

Joanna Parasiewicz absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, specjalistka prawa międzynarodowego. Frankofilka i wielbicielka kultury żydowskiej. Na co dzień zajmuje się działaniami promocyjno-marketingowymi jednej ze spółek technologicznych. Teksty jej autorstwa publikowane są w mediach biznesowych i branżowych. „Mistyfikator” to kolejna książka w jej dorobku po „Uskrzydlonych”, powieści historycznej o pierwszych lotnikach i czasach Belle Époque. 

„Mistyfikator” Joanny Parasiewicz ukaże się nakładem Wydawnictwa Szara Godzina 15 lutego 2021 r. Powieść będzie dostępna w internetowych i stacjonarnych księgarniach w całej Polsce. Poniżej fragment książki.

Joanna Parasiewicz, 'Mistyfikator', Wydawnictwo Szara Godzina. (Fot. materiały prasowe) Joanna Parasiewicz, "Mistyfikator", Wydawnictwo Szara Godzina. (Fot. materiały prasowe)

O czym marzysz, Wiktorze? Siny kłąb dymu leniwie rozpuszczał się w powietrzu i pokój wypełniał słodkawy zapach. – Ja wiem o czym – odpowiedziała, nie czekając na odpowiedź. – Marzysz o lepszym życiu, prawda? Jak każdy, ale nie każdy potrafi o to tak uparcie walczyć. – Posłała mu uśmiech kota z Cheshire. – Uwierz mi, znam wielu mężczyzn, ale rzadko spotykam takich, którzy naprawdę wiedzą, czego chcą od życia.

Wracając, chciał zajrzeć do madame Passerman, ale w pracowni gorsetów, podobnie jak w antykwarni Icka Szrajera, zakładzie jubilerskim Zimmermana i kaszarni Zalcmana, wszystkie drzwi i okna straszyły zabite na głucho nieheblowanymi deskami. Ktoś coś na nich obelżywego napisał, ktoś coś obelżywego wymalował. Wtedy Wiktor po raz pierwszy pomyślał, że to miasto przestało być jego i że zaczynało brakować mu powietrza. Na placach czuwały opancerzone pojazdy, których nikt tu wcześniej nie widział, wciąż przybywało mundurów ukraińskich i mundurów polskich. Przeklinano po ukraińsku i bluzgano po polsku, śpiewano Szcze ne wmerła Ukrajiny ni sława, ni wola, gdzie indziej grzmiał Mazurek Dąbrowskiego. Na słupach i latarniach plakaty wzywały do obrony polskiego miasta, a obok po ukraińsku do odbicia spod jarzma Poljaków jedynej ojczyzny. Trwała próba sił.

To miasto było inne. Po wielkiej wojnie Berlin kipiał werwą niczym młody kleryk, który drapnął z klasztoru przed ceremonią obłóczyn. Nagle wolny, pełen buzujących pragnień, z szalonym apetytem po nużącym poście. Berlin chwytał życie łapczywie i bliżej mu było do żywiołowej natury Fanny niż ostrożnej melancholii Loli. Powietrze nasycała tu elektryczność spieszących tramwajów i pulsujących reklam. Hałasowały piętrowe autobusy i setki automobili, a granat nocy rozpalały jaskrawe neony. W nocy zresztą mało kto spał, ponieważ zdawała się niespokojna, migotliwa, wciąż było za głośno i zbyt intensywnie. Radośnie.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Książki miesiąca [czerwiec]

Spośród wielu nowości książkowych, wybraliśmy 4 tytuły warte uwagi. (Fot. iStock)
Spośród wielu nowości książkowych, wybraliśmy 4 tytuły warte uwagi. (Fot. iStock)
Sezon urlopowy właśnie się zaczyna, a wakacje bez dobrej książki się nie liczą! Spośród wielu nowości, wybraliśmy te warte uwagi. Dobrej lektury!

W imieniu niewidzialnych

Bernardine Evaristo, „Dziewczyna, kobieta, inna”, Wydawnictwo Poznańskie. (Fot. materiały prasowe)Bernardine Evaristo, „Dziewczyna, kobieta, inna”, Wydawnictwo Poznańskie. (Fot. materiały prasowe)

Na naszym rynku wydawniczym to z pewnością jedna z najważniejszych premier tego roku. Dwa lata temu Brytyjka Bernardine Evaristo otrzymała Bookera. Może ją kojarzycie: stała na zdjęciu obok Margaret Atwood, która zwyciężyła ex aequo i na której skupiała się uwaga mediów. Evaristo jest pierwszą wyróżnioną Bookerem czarnoskórą pisarką. A wątek nieobecności eksploruje w swoim doskonałym zbiorze opowiadań o outsiderkach, kobietach niewidzialnych ze względu na płeć, kolor skóry, orientację seksualną, a nierzadko z tych trzech powodów naraz. To także książka o tęsknocie, czasem tak głęboko ukrytej, że poza świadomością. I o uciszaniu własnych potrzeb, bo jakoś nie pasują do wyobrażeń na swój temat. Jedna z bohaterek, czarnoskóra lesbijka Amma, twórczyni niszowego teatru, pragnie dziecka. Tylko czy to nie jest antyfeministyczne?! Evaristo pisze błyskotliwie i dowcipnie, nieco się podśmiewa z zacietrzewienia, podziałów i mód, a jednocześnie świetnie rozumie rozterki swoich bardzo różnych bohaterów. Arcydzieło.

Szlaki (nie)znane

Elżbieta Dzikowska „Polska znana i mniej znana VI”, wyd. Bernardinum. (Fot. materiały prasowe)Elżbieta Dzikowska „Polska znana i mniej znana VI”, wyd. Bernardinum. (Fot. materiały prasowe)

Elżbieta Dzikowska, historyczka sztuki, sinolożka, podróżniczka, snuje fascynujące gawędy. To już szósty tom cyklu, w którym przeciera ojczyste szlaki, przyglądając się kościołom (te polichromatyczne ambony, barokowe ołtarze!), zamkom, pałacom, badając każdy niemal kamień. Na trasie mijamy mniejsze miejscowości, jak: Zgierz, Konin, Warta czy Gryfino, a większym przyglądamy się z mniej opatrzonej strony. To także wyprawa w poszukiwaniu pochowanych skarbów sztuki. Zachwycająca ta Polska.

Pożytki z dialogu

Gabriel García Márquez, Mario Vargas Llosa „Dwie samotności”, wyd. Muza. (Fot. materiały prasowe)Gabriel García Márquez, Mario Vargas Llosa „Dwie samotności”, wyd. Muza. (Fot. materiały prasowe)

Autorów przedstawiać nie trzeba. Mniej osób pewnie wie, że Márquez i Llosa poróżnili się i nie rozmawiali przez 30 lat (poszło o kobietę). Zanim to nastąpiło, przyjaźnili się, a książka jest zapisem ich rozmowy z lat 60., gdy proza Ameryki Łacińskiej trafiła pod strzechy. Twórcy pasjonująco dyskutują o literaturze i krytycznie podchodzą do własnych dzieł. Są tu różne smaczki, a nawet swego rodzaju „aktualność”: kiedy Mario Vargas przyznaje się Gabrielowi Garcíi, że ma obsesję na punkcie „Dziennika roku zarazy” Defoe.

Zawsze przy tobie

Kazuo Ishiguro „Klara i słońce”, wyd. Albatros. (Fot. materiały prasowe)Kazuo Ishiguro „Klara i słońce”, wyd. Albatros. (Fot. materiały prasowe)

To pierwsza książka, którą Kazuo Ishiguro wydał już jako laureat Nobla. Autor spełnia w niej marzenie z dzieciństwa wielu z nas – o posiadaniu na własność przyjaciela, który byłby zawsze obecny, wyrozumiały i kochałby nas bezwarunkowo. W powieści taką więź zapewnia ludziom… sztuczna inteligencja. A konkretnie SP, czyli Sztuczni Przyjaciele, uważni, empatyczni, wspierający. Taka jest też Klara, wypatrzona w sklepowej witrynie przez dziewczynkę imieniem Josie. Ładna wizja, w której maszyny mogłyby więcej nauczyć nas, ludzi, niż my je.

  1. Kultura

Znamy 20 tytułów nominowanych do Nagrody Literackiej Nike

Finał tegorocznej edycji konkursu o Nagrodę Literacką Nike odbędzie się 3. października. (Ilustracja: FB @Nagroda Literacka Nike)
Finał tegorocznej edycji konkursu o Nagrodę Literacką Nike odbędzie się 3. października. (Ilustracja: FB @Nagroda Literacka Nike)
Ogłoszono listę 20 nominowanych książek do Nagrody Literackiej Nike 2021. Jakie tytuły w tym roku mają szansę zdobyć polski odpowiednik literackiego Nobla?

Nagroda Literacka Nike to nagroda za książkę roku. Przyznawana jest corocznie, od 1997 roku, za najlepszą książkę roku poprzedniego, a jej pierwszym laureatem był Wiesław Myśliwski. Celem nagrody jest promocja literatury polskiej, ze szczególnym zwróceniem uwagi na powieść, choć w konkursie startować mogą wszystkie gatunki literackie (w tym autobiografie, eseje, pamiętniki) i humanistyka o wybitnych wartościach literackich.

Podstawowym warunkiem udziału w konkursie jest samodzielne autorstwo książki oraz wydanie książki w roku minionym. Zwycięzca otrzymuje nagrodę pieniężną w wysokości 100 tys. złotych i statuetkę zaprojektowaną przez Gustawa Zemłę. Wśród laureatów poprzednich edycji byli między innymi: Czesław Miłosz, Tadeusz Różewicz, Jerzy Pilch, Dorota Masłowska, Olga Tokarczuk i Mariusz Szczygieł. Natomiast w zeszłym roku, wyborem jury, laureatem nagrody został Radek Rak za książkę „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”, a Nagrodę Nike Czytelników dostała Joanna Gierak-Onoszko, za reportaż „27 śmierci Toby'ego Obeda”.

Nagroda Literacka Nike 2021 - nominacje

W czwartek, 10 czerwca, na łamach tradycyjnego i cyfrowego wydania "Gazeta Wyborcza" przedstawiła nominacje do Literackiej Nagrody Nike 2021. W jubileuszowej, 25. edycji konkursu, o nagrodę powalczą książki:

  • „Panny z Wesela” Monika Śliwińska
  • „Kajś” Zbigniew Rokita
  • Zastrzał albo trochę” Robert Pucek
  • Podwójne wahadło” Jacek Podsiadło
  • „Najlepsze miasto świata” Grzegorz Piątek
  • Sztuka bycia niepotrzebnym” Edward Pasewicz
  • Bezmatek” Mira Marcinów
  • Książka o śmieciach” Stanisław Łubieński
  • Bestiariusz nowohucki” Elżbieta Łapczyńska
  • Lajla znaczy noc” Aleksandra Lipczak
  • Ludowa historia Polski” Adam Leszczyński
  • Tab_s” Justyna Kulikowska
  • Długie spacery nad Olzą” Jerzy Kronhold
  • Odmieńcza rewolucja” Joanna Krakowska
  • Skrywane” Michał Komar
  • Strażnicy fatum” Bożena Keff
  • Halny” Igor Jarek
  • „Zaświaty” Krzysztof Fedorowicz
  • Pomarli” Waldemar Bawołek
  • „Fuerte” Kasper Bajon

Wyboru dokonało jury, w którym w tym roku zasiedli: Teresa Bogucka, Przemysław Czapliński, Maryla Hopfinger, Inga Iwasiów, Dariusz Kosiński, Iwona Kurz, Tadeusz Nyczek, Magdalena Piekara i Szymon Rudnicki.

Finał tegorocznej edycji konkursu odbędzie się 3. października, natomiast listę siedmiu finalistów poznamy na początku września. Decyzję o przyznaniu nagrody jury podejmuje w dniu jej ogłoszenia i wręczenia. Jej fundatorami są „Gazeta Wyborcza” i Fundacja Agory.

  1. Kultura

Książki z sensem, które warto przeczytać w tym miesiącu

Najciekawsze lektury na maj poleca Monika Stachura. (Fot. iStock)
Najciekawsze lektury na maj poleca Monika Stachura. (Fot. iStock)
W tym miesiącu Monika Stachura, nasza redakcyjna koleżanka, poleca fascynujące lektury: "Miłość w czasach niepokoju", "Instagram bez filtra", "Jak dobrze być trzeźwym" oraz "Wczoraj i jutro". Przeczytajcie, dlaczego zachęca, aby po nie sięgnąć.

”Miłość w czasach niepokoju. Niepublikowane wywiady”, Józef Tischner, wyd. WAM

Byłem analfabetą, jeśli chodzi o wiarę, analfabetą, jeśli chodzi o miłość, dawałem ludziom tylko nadzieję – powiedział kiedyś ks. Tischner. Można by się sprzeczać o to, kto wobec tego analfabetą nie jest, ale mniejsza o to, bo końcowka myśli, ta o nadziei – jest bezcenna. Skąd ta nadzieja? Z miłości, którą możemy wybrać – a właściwie wybierać wielokrotnie, bo nie jest dana raz na zawsze. Cykl wykładów poświęconych tematowi wolności, które trafiły do tego tomu, został przeprowadzony w roku akademickim 1993/1994 dla studentów Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. „Co ogranicza wolność człowieka?” – pyta ksiądz profesor i odpowiada, że są to różne lęki i strachy. Dziś, gdy coraz mocniej zapadamy się w wywołany pandemią niepokój i lęk, te słowa brzmią szczególnie. Podobnie jak tytuł książki – „Miłość w czasach niepokoju”. Szczerze zachęcam do lektury tych wykładów (jakby listów z „tamtej strony”), w których miłość w wielu odsłonach komentowana jest tekstami filozoficznymi i teologicznymi, ale też opowieściami o górach, intuicji i muzyce.

”Miłość w czasach niepokoju. Niepublikowane wywiady”, Józef Tischner, wyd. WAM”Miłość w czasach niepokoju. Niepublikowane wywiady”, Józef Tischner, wyd. WAM

„Instagram bez filtra. Historia od środka”, Sarah Frier, wyd. Feeria

Tylko w 2020 roku na świecie sprzedano ponad 1,3 mld smartfonów... Instagram jako jedna z pierwszych marek wyczuł ten trend i stał się – jak pisze Sarah Frier – „celebrotwórczą maszynką do zdobywania lajków, jakiej świat nie widział” . Za lajkami przyszła siła oddziaływania, bo miliony instagramerów mają większy zasięg niż wielkie tytuły prasowe, więc to, co pokazują na swoich profilach, zmienia potrzeby osób w różnych stronach świata. Amerykańska reporterka zbadała dokładnie drogę, jaką przebył start-up, zanim stał się narzędziem, które modeluje naszą codzienność. I to nawet jeśli ktoś nie korzysta z tej aplikacji.

„Instagram bez filtra. Historia od środka”, Sarah Frier, wyd. Feeria„Instagram bez filtra. Historia od środka”, Sarah Frier, wyd. Feeria

„Jak dobrze być trzeźwym”, Catherine Gray, wyd. Prószyński i S-ka

Uzależnienie od alkoholu nie musi przyjmować postaci pijaczka, który prosi o kilka złotych. To bardzo demokratyczny problem, bo picie jest fajne. No i przecież „trochę alkoholu jeszcze nikomu nie zaszkodziło”. Tymczasem badania rezonansem wskazują, że obojętna dla organizmu ilość alkoholu po prostu nie istnieje. Kiedy Catherine Gray, brytyjska pisarka i dziennikarka, uświadomiła sobie, że jest uzależniona – był to dopiero początek wychodzenia z nałogu, bo rezygnację z alkoholu traktowała jak stratę. Klucz do sukcesu leżał w zmianie przekonań. Tym, jak do niej doprowadzić, dzieli się w swojej książce.

„Jak dobrze być trzeźwym”, Catherine Gray, wyd. Prószyński i S-ka„Jak dobrze być trzeźwym”, Catherine Gray, wyd. Prószyński i S-ka

„Wczoraj i jutro”, Anna Paszkiewicz, Kasia Walentynowicz, wyd. Widnokrąg

Zwykle po fakcie trudno dojść do tego, kto pierwszy rozpoczął kłótnię. Tak było też w przypadku bohaterów tej książki, tytułowych Wczoraj i Jutro. I jak też bywa, szybko ich spór sprowadził się do tego, kto jest ważniejszy: starsze i bogate w doświadczenia Wczoraj czy niepewne i pełne nadziei Jutro? I gdyby nie niespodziewany gość: Dziś, to pewnie ta dwójka kłóciłaby się w nieskończoność. Dlaczego? Bo dziś, czyli „tu i teraz”, to jedyne, co się liczy, bo mamy na nie wpływ. Małe dzieci umieją się cieszyć chwilą, ale wiele z nich traci tę umiejętność pod wpływem dorosłych. Zatem może tę książkę powinni przeczytać przede wszystkim rodzice.

„Wczoraj i jutro”, Anna Paszkiewicz, Kasia Walentynowicz, wyd. Widnokrąg„Wczoraj i jutro”, Anna Paszkiewicz, Kasia Walentynowicz, wyd. Widnokrąg

  1. Kultura

Katarzyna Michalak – książki. Najlepsze powieści autorki

Przedstawiamy książki Katarzyny Michalak – 5 serii, które warto przeczytać. (Fot. iStock)
Przedstawiamy książki Katarzyny Michalak – 5 serii, które warto przeczytać. (Fot. iStock)
Ten, kto zaczytuje się w polskiej literaturze obyczajowej, na pewno ceni pozycje autorstwa Katarzyny Michalak. Wartka akcja, błyskotliwe dialogi, wyraziści bohaterowie oraz ogromny ładunek emocjonalny – to cechy charakterystyczne jej twórczości. Przedstawiamy książki Katarzyny Michalak – 5 serii, które warto przeczytać.

Dwie największe miłości Katarzyny Michalak to pisanie i… zwierzęta, bo z wykształcenia jest lekarką weterynarii. Pierwszą książkę napisała już w wieku 6 lat, a od 2008 roku jej powieści trafiają na listy bestsellerów i grono ich miłośników stale się powiększa. Jest jedną z najbardziej poczytnych autorek w naszym kraju, obok powieści obyczajowych wspaniale odnajduje się w literaturze erotycznej i fantastyce. Książki Katarzyny Michalak to ogromna dawka różnorodnych emocji, historie trzymające w napięciu i niebanalni bohaterowie, w których autorka często skrywa cząstkę siebie. I choć jej powieści czytają głównie kobiety, przypadną do gustu wszystkim, którzy uwielbiają historię o wielkich, spełnionych marzeniach.

„Słoneczna trylogia”

Katarzyna Michalak, 'Poczekajka', 'Słoneczna trylogia. Tom 1', Wydawnictwo Literackie.Katarzyna Michalak, "Poczekajka", "Słoneczna trylogia. Tom 1", Wydawnictwo Literackie.

To zdecydowanie najpopularniejsze książki Katarzyny Michalak, w skład których wchodzi jej literacki debiut – „Poczekajka”, pierwsza część „Słonecznej trylogii”. To urzekająca opowieść o miłości, magii i sile marzeń. Jej bohaterką jest dwudziestopięcioletnia Patrycja, która kocha zwierzęta i… magię. Patrycja marzy o Miłości, takiej przez duże M, nie wie jednak, gdzie jej szukać. Spotkanie z kręgiem czarownic na pewnym sabacie przynosi odpowiedź: „Znajdź małą, żółtą chatkę gdzieś na krańcu świata, a spotkasz Jego”. Patrycja, kierując się słowami „Bądź wierna. Idź”, wyrusza w pogoń za marzeniem, nie wiedząc, co ją czeka podczas tej przygody, kogo spotka w cichej, spokojnej wsi zwanej Poczekajką, kto okaże się jej przyjacielem, a kto wrogiem i jaką cenę przyjdzie jej zapłacić na końcu drogi. Kolejne tomy trylogii to „Zachcianek” i „Zmyślona”, w których znajdziemy kontynuację historii Patrycji, pełną zwrotów akcji, ciepła i humoru.

„Leśna trylogia”

Katarzyna Michalak, 'Leśna polana', 'Leśna trylogia. Tom 1', Wydawnictwo Znak.Katarzyna Michalak, "Leśna polana", "Leśna trylogia. Tom 1", Wydawnictwo Znak.

Mały domek pośród wiekowych świerków, ukryty gdzieś w lesie – to właśnie w nim Katarzyna Michalak umieściła centrum kolejnej serii swoich książek. Na „Leśną trylogię” składają się tytuły: „Leśna polana”, „Czerwień jarzębin” oraz „Błękitne sny”. Bohaterami opowieści są trzy przyjaciółki – Gabrysia, Majka i Julia – które nie miały łatwego życia. O Majce i Julii rodzice zapomnieli, a Gabriela od najmłodszych lat musiała dbać o siebie i o przybranego ojca, którego ubeckie tortury pozbawiły zdrowia i sił. Przyjaciółkom towarzyszą trzej bracia – Wiktor, Marcin i Patryk, których życie również nie oszczędzało. Mogliby się stoczyć na samo dno i obwiniać tego, który zamienił pierwsze lata ich życia w piekło: swojego ojczyma. Ich drogi przecięły się właśnie na Leśnej Polanie. Znaleźli tam miłość, prawdziwą przyjaźń i… zło, któremu potrafią się przeciwstawić tylko najodważniejsi.

„Seria Mazurska”

Katarzyna Michalak, 'Gwiazdka z nieba', 'Seria mazurska. Tom 1', Wydawnictwo Znak.Katarzyna Michalak, "Gwiazdka z nieba", "Seria mazurska. Tom 1", Wydawnictwo Znak.

Katarzyna Michalak serie swoich książek niemal zawsze nasyca pięknem natury. Tym razem akcja rozgrywa się w maleńkiej, mazurskiej wsi. „Seria Mazurska” to pięć książek z bohaterami, w których z pewnością każdy odnajdzie cząstkę siebie. Nataniel, który stracił wszystko, by później zyskać to, o czym zawsze marzył. Marta, którą los obdarzył wymarzoną córką, jednak ich relacja nie należy do najłatwiejszych. Spragniony miłości Mateusz i jego spełnione pragnienie. W kolejnych tomach dołączają do nich winny wielu łajdactw Siergiej Sodarow, który otrzymał od losu szansę odkupienia win, oraz Natalia i Damian, równie mocno poranieni przez życie. Chociaż wszystko wydaje się odwracać przeciwko nim, nieustannie gonią za marzeniami i szczęściem. Czy zdołają je odnaleźć?

„Seria kwiatowa”

Katarzyna Michalak, 'Ogród Kamili', 'Seria kwiatowa. Tom 1', Wydawnictwo Mazowieckie.Katarzyna Michalak, "Ogród Kamili", "Seria kwiatowa. Tom 1", Wydawnictwo Mazowieckie.

Opowieść o przyjaźni, miłości i wybaczeniu. Katarzyna Michalak książki z „Serii kwiatowej” owiała romantyzmem w najczystszej postaci. Składają się na nią trzy tytuły: „Ogród Kamili”, „Zacisze Gosi” i „Przystań Juli” – jak łatwo się można domyślić, poznajemy w nich losy trzech bohaterek. Kamila marzy o prawdziwej miłości, własnym domu i różanym ogrodzie. Do Gosi, sąsiadki Kamili, z którą połączyła ją prawdziwa przyjaźń, nieoczekiwanie powraca przeszłość. Julia postanowiła zacząć wszystko od nowa. Spakowała do samochodu dorobek całego życia i ruszyła przed siebie, byle dalej od rozczarowań i zdrady. Jak potoczą się losy przyjaciółek? Czy każda z nich poczuje się tak prawdziwie szczęśliwa i przestanie patrzeć w przeszłość, by zacząć żyć tu i teraz?

„Trylogia autorska”

Katarzyna Michalak, 'Pisarka', 'Trylogia autorska. Tom 1', Wydawnictwo WM.Katarzyna Michalak, "Pisarka", "Trylogia autorska. Tom 1", Wydawnictwo WM.

Książka, którą oddaję do Waszych rąk, jest wyjątkowa. Nie tylko dlatego, że to czterdziesta powieść w moim dorobku, jest też najbardziej osobista ze wszystkich dotychczasowych. Nie muszę dodawać, że włożyłam w nią mnóstwo emocji i serca? – napisała o „Pisarce”, pierwszej książce z cyklu „Trylogia autorska”, sama Katarzyna Michalak. Jest to historia pisarki, która spośród tysięcy słów wybiera te najpiękniejsze, by je splatać w niezapomniane historie. To również opowieść o dwojgu młodych ludziach, Weronice i Wiktorze, którzy mają tylko siebie, pragną jedynie poczucia bezpieczeństwa i prawa do miłości. Kolejne części z cyklu, „Zagubiona” i „Marzycielka”, opowiadają o pierwszej miłości, zdradzie, opuszczeniu, samotności, ale też wielkim uczuciu. To historia poruszająca, wstrząsająca i prawdziwa – właśnie za te emocje czytelnicy kochają książki Katarzyny Michalak.

  1. Kultura

Książki miesiąca [maj]

Czytanie książek na łonie natury to wyjątkowo przyjemna forma relaksu. (Fot. iStock)
Czytanie książek na łonie natury to wyjątkowo przyjemna forma relaksu. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Jak co miesiąc wybraliśmy kilka książek spośród wielu nowości wydawniczych, które polecamy waszej uwadze. Dobrej lektury.

(Nie) tylko moja historia

Mocna rzecz. Bardzo osobista  książka o towarzyszu wielu polskich rodzin: alkoholu.

Aleksandra nie nazywa Mireczka ojcem, a on sam się do ojcostwa nieszczególnie poczuwał. Pił, stracił prawa rodzicielskie, alimentów nie płacił. O Mireczku przypominają córce sterta dokumentów z sądów, judasze w drzwiach, przez które odruchowo wygląda też po jego śmierci, i wspomnienia, raczej przykre, z jakimiś iskierkami nadziei. Nikt nie marzy o takim dzieciństwie. „Ja, dziecko, pragnę rodzica idealnego. Żadnych rzygów, wstydliwego darcia mordy nocą […] obitych nosów, złamanych żeber, swoich, czyichś”, pisze Zbroja. W dorosłości stawia czoła temu, co było, bo to jej osobista opowieść, której nie da się, stety, niestety, skasować. Ta intymna książka – debiut prozatorski Zbroi: dziennikarki, redaktorki, autorki reportaży – nie daje odpowiedzi, kim był jej ojciec i dlaczego pił, bo to zawsze trudno ustalić. Ale może przynieść ulgę, a przede wszystkim jest historią wielu trzydziestoparoletnich dzieci. Wreszcie opowiedzianą.

Aleksandra Zbroja „Mireczek”, Agora, s. 264. Aleksandra Zbroja „Mireczek”, Agora, s. 264.

 

Samotni czy niezależni?

Jak z samotnością radzą sobie mieszkańcy Północy, dla których dystans między ludźmi to chleb powszedni? A może to stereotyp? Katarzyna Tubylewicz, reporterka i tłumaczka, pyta o to swoich szwedzkich rozmówców: ludzi kultury, mediów, nawet tutejszą terapeutkę. Okazuje się, że Szwedzi nie są takimi indywidualistami, jak ich malują, a samotność ma niejedno oblicze. Sztuki niezgadzania się ze sobą mogliby się uczyć od nas, a my od nich spędzania czasu sam na sam z naturą i swoimi myślami. I wszyscy by zyskali.

Katarzyna Tubylewicz „Samotny jak Szwed?”, Wielka Litera, s. 272. Katarzyna Tubylewicz „Samotny jak Szwed?”, Wielka Litera, s. 272.

Wydarzyło się naprawdę

Dzięki Jennifer Croft świat czyta po angielsku między innymi książki Olgi Tokarczuk, a teraz ta wybitna tłumaczka objawia też swój talent pisarski. Z dużą wrażliwością opowiada o chorobie młodszej siostry, ich symbiotycznej relacji, która z czasem zmienia się i dojrzewa. A także o swoich głębokich rozterkach. Autorka przyznaje, że w powieści nie ma ani jednego zmyślenia, to zbiór historii przypominających polaroidy. Zdjęcia też tu są, więc ma się wrażenie, że ogląda się album. Całość robi niezwykłe wrażenie.

Jennifer Croft „Odeszło, zostało”, Wydawnictwo Literackie, s. 292. Jennifer Croft „Odeszło, zostało”, Wydawnictwo Literackie, s. 292.

Z drugiej strony

Coraz więcej przyszłych ojców towarzyszy partnerkom przy porodzie, ale i tak większość poradników kierowana jest do przyszłych mam. Stąd ta książka, przewodnik autorstwa taty trójki dzieci, który jak życzliwy kolega tłumaczy, co się dzieje przez te kluczowe dziewięć miesięcy. Począwszy od… poczęcia. Bywa dowcipnie (nie zmuszaj partnerki do jedzenia zdrowej żywności!), ale i nie brak trudnych wątków, jak poronienie. Słowem, cała proza i poezja ciąży oczami partnera, który chce być obecny na każdym jej etapie.

Mark Woods „Ciąża dla facetów”, Marginesy, s. 336. Mark Woods „Ciąża dla facetów”, Marginesy, s. 336.