1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Materiał partnera
  4. >
  5. Jak świetnie wyglądać w okularach, czyli wszystko o wybieraniu oprawek

Jak świetnie wyglądać w okularach, czyli wszystko o wybieraniu oprawek

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Odpowiednio dopasowane okulary nie tylko umożliwiają wyraźne i komfortowe widzenie, lecz także pozwalają podkreślić atuty naszej urody.

Współczesne możliwości w zakresie niechirurgicznej korekcji wad wzroku są ogromne. Osoby mające problemy ze wzrokiem mogą obecnie korzystać z wielu skutecznych rozwiązań poprawiających ostrość widzenia, a tym samym jakość życia. Największą popularnością wciąż cieszą się okulary korekcyjne. Oprawki korekcyjne już dawno przestały kojarzyć się z czymś negatywnym. Coraz więcej osób traktuje je jako oryginalny element wizerunku, dodający zadziorności i charakteru. Umiejętnie dopasowane oprawki stanowią stylowy i modny dodatek, dzięki któremu można pokazać swoją indywidualność. Powiedzmy sobie szczerze: noszenie okularów stało się modne. Nic więc dziwnego, że tak wiele osób zastanawia się jak wybrać oprawki, w których naprawdę będzie im do twarzy. Z pomocą przychodzą eksperci w dziedzinie stylizacji okularów. Jeśli i ty zadajesz sobie pytanie „Czy dobrze wyglądam w okularach?”, koniecznie przeczytaj nasz artykuł do samego końca.

Dla kogo plusy, dla kogo minusy?

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Choć wiele osób decyduje się na noszenie okularów jako ozdoby, nie zapominajmy, że ich podstawowym i najważniejszym zadaniem jest korygowanie wady wzroku. Okulary korekcyjne to wyrób medyczny, przeznaczony do poprawy wzroku przy takich wadach jak krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm i starczowzroczność. Zanim przystąpimy do wyboru wymarzonych oprawek musimy dowiedzieć się, jaki rodzaj szkieł okularowych będzie dla nas odpowiedni. Skąd wiedzieć, co mamy kupić? Do określenia wady wzroku konieczne będzie przeprowadzenie badania oczu. Może je wykonać jeden z dwóch specjalistów: lekarz-okulista lub optometrysta. Warto wiedzieć, że okuliści zajmują się głównie leczeniem chorób oczu, natomiast optometryści – korekcją wad wzroku. Osobom mającym problem z krótkowzrocznością przepisuje się okulary o ujemnych mocach optycznych (popularnie nazywane minusami). Ta wada wzroku jest związana ze skupianiem wpadających do oka wiązek  światła przed siatkówką.  Okulary dla krótkowidzów mają soczewki wklęsłe, których zadaniem jest przesunięcie ogniskowej soczewki oka na siatkówkę. W przypadku dalekowidzów mamy do czynienia z odwrotną zależnością: wpadające do oka światło ogniskuje się za siatkówką, a zatem osoby z tą wadą wzroku potrzebują soczewek dodatnich, czyli skupiających (wypukłych). Takie okulary są nazywane plusami, ponieważ określa się je poprzez dodanie do wartości wady znaku „+”. Praktyczny przewodnik na temat różnic między okularami plusami i minusami znajduje się na tej stronie: https://www.wokularach.pl/okulary-minusy-czy-plusy-skad-wiedziec-co-kupic. Warto tam zajrzeć – szczególnie jeśli lubisz wiedzę podaną w pigułce.

Oprawki a kształt twarzy

Gdy znamy już moc optyczną soczewek okularowych i wiemy, jaka korekcja będzie odpowiednia dla naszej wady, czas przystąpić do wyboru oprawek. Dla większości osób właśnie tutaj zaczynają się schody: mnogość kształtów, fasonów i kolorów nowoczesnych oprawek korekcyjnych może dosłownie przyprawić o zawrót głowy. Naczelna zasada brzmi następująco: okulary dobieramy do kształtu twarzy. Jeśli chcesz wiedzieć, jakie oprawki będą najlepsze do kształtu twojej twarzy, polecamy zajrzeć na stronę https://www.wokularach.pl/dobieramy-okulary-do-ksztaltu-twarzy. Ten temat jest naprawdę obszerny, dlatego w tym miejscu chcemy jedynie wspomnieć o kilku kluczowych punktach. Oto kilka trików, które warto znać:

  • twarz okrągła – aby optycznie wyszczuplić pełną buzię użyj okularów prostokątnych z jak najwęższymi oprawkami,
  • twarz w kształcie serca – aby odwrócić uwagę od wydatnego czoła wybierz okulary z przezroczystymi oprawkami lub w ogóle bez ramek,
  • twarz kwadratowa – aby złagodzić rysy buzi z mocno zarysowanymi kośćmi policzkowymi i żuchwą kup owalne okulary z zaokrąglonymi oprawkami, dobrze sprawdzą się aviatory i modele w mocno wzorzystych oprawkach,
  • twarz podłużna – aby optycznie skrócić buzię noś duże, okrągłe okulary oversized,
  • twarz owalna – jesteś szczęściarzem: do twojej buzi pasują wszystkie typy oprawek, masz pełną dowolność w wyborze okularów.

Źle dobrane okulary: jak je rozpoznać?

Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że źle dobrane okulary nie tylko niezbyt efektownie prezentują się na twarzy, lecz mogą też wywoływać dyskomfort w trakcie użytkowania. Jeśli nosząc okulary odczuwasz nieprzyjemne objawy (ból oczu, łzawienie, nadmierne mruganie, zamazany obraz, dokuczliwe bóle głowy itp.) być może przyczyną są właśnie niedopasowane oprawki. Nie wolno ignorować takich symptomów, bowiem konsekwencją noszenia źle dobranych okularów może być pogorszenie wzroku, groźne choroby oczu, a nawet ryzyko całkowitej ślepoty. Dlatego jeśli zauważyłeś u siebie którykolwiek z wymienionych objawów powinieneś jak najszybciej udać się do specjalisty w celu przeprowadzenia ponownego badania wzroku i zmiany okularów na inne. Czeka cię zakup pierwszych okularów? A może zastanawiasz się, czy twoje obecne okulary na pewno są dobrze dopasowane? Mnóstwo przydatnych porad na temat prawidłowego doboru oprawek korekcyjnych znajdziesz na stronie: wokularach.pl 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zdrowie

Oczy zmęczone ciągłym patrzeniem w ekran? Odpowiednie okulary do komputera przyniosą im ulgę

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Przed ekranem komputera, smartfona, tabletu czy telewizora spędzamy więcej niż 11 godzin dziennie. Takie wystawienie na działanie światła niebieskiego powoduje sporo problemów, takich jak ból głowy czy tzw. suche oczy. Jak sobie z nimi radzić? Naukowcy pędzą nam na ratunek!

Od ekranów cyfrowych nie możemy oderwać wzroku od rana aż do późnych godzin nocnych. Spędzamy przy nich czas, pracując, ale też przeglądając media społecznościowe czy organizując sobie maraton ulubionych seriali. Skutek? Problemy z zasypianiem, bóle głowy, zmęczenie oczu czy rozmazane widzenie. Czy jedynym wyjściem z tej sytuacji jest radykalne ograniczenie korzystania z takich urządzeń? Niekoniecznie. Z tym wszystkim mogą nam też pomóc okulary z filtrem światła niebieskiego.

Jak to działa?

Światło niebieskie w sposób naturalny pochodzi ze słońca. To właśnie ono „informuje” nasz mózg o tym, że jest dzień – czas, kiedy powinniśmy działać. Dlatego też wiosną i latem mamy więcej energii, a zimą i jesienią częściej czujemy się senni.

Ekrany cyfrowe wytwarzają ten sam rodzaj światła, ale w sposób sztuczny. Jeśli więc korzystamy z tego rodzaju urządzeń, dajemy naszemu mózgowi polecenie, aby utrzymywał nas w stanie czuwania. Za dnia nie będzie to aż tak dużym problemem, jednak wystawiając się na działanie niebieskiego światła wieczorem, oszukujemy mózg. Zaburzamy tym samym produkcję niezbędnej do dobrego snu melatoniny, przez co czujemy się tak, jakby był środek dnia – nawet jeśli już dawno minęła północ.

Badania laboratoryjne potwierdziły, że zwiększone wystawienie na działanie światła niebieskiego może powodować uszkodzenia komórek światłoczułych znajdujących się w siatkówce oka. To właśnie z tego powodu po spędzeniu kilku godzin przed ekranem może pojawić się u nas rozmazane widzenie czy zwiększona częstotliwość mrugania spowodowana uczuciem suchości w oczach. Bez ochrony przed działaniem ekranów są one narażone na większy wysiłek i szybciej się męczą.

Okulary do komputera – tylko z korekcją czy także jako „zerówki”?

Jeśli masz wadę wzroku, filtr światła niebieskiego jest warstwą ulepszającą, którą możesz dodać do swoich soczewek przy zakupie nowych okularów. Jeśli jednak dużo czasu spędzasz przy komputerze lub innych ekranach, możesz je kupić również w postaci „zerówek” (czyli okularów bez korekcji). Świetnie sprawdzą się jako modny dodatek i pomoc medyczna w jednym.

Szukasz skutecznej i stylowej pomocy dla swoich oczu? Odkryj okulary z ochroną przed niebieskim światłem marek Dior, Dolce & Gabbana, Ray-Ban czy wielu innych. Jeśli lubisz próbować nowości, w eyerim collection znajdziesz wiele modnych modeli wraz z soczewkami wysokiej jakości dostosowanymi do Twoich indywidualnych potrzeb i wymagań. Ponadto kupując je u nas, możesz naprawdę zaoszczędzić.

Wypróbuj nowe okulary online

Czy do zakupu nowych okularów niezbędna jest wizyta w specjalistycznym salonie? Już teraz nie. Korzystając z kamerki w Twoim komputerze czy smartfonie, możesz wypróbować tysiące modeli oprawek i to bez wychodzenia z domu. Jednocześnie przekonasz się, że zakup nowych okularów jest świetną zabawą – specjalna aplikacja eyerim collection pozwala na wysyłanie zdjęć znajomym, którzy mogą pomóc Ci wybrać te, które pasują do Ciebie najlepiej. Funkcja ta działa na podobnej zasadzie jak filtry na Facebooku czy Instagramie. Sklep internetowy eyerim nazwał ją Magic Mirror.

Dlatego warto kupić okulary online. Dzięki temu możesz zaoszczędzić aż do 50%. A co, jeśli wybrane przez Ciebie oprawki jednak nie przypadną Ci do gustu? Masz aż 30 dni na zwrot, jeśli te okażą się niedopasowane.

Nie trać ani chwili i już teraz przynieś ulgę swoim oczom. Ulepsz swoje nowe okulary warstwą ochronną przed niebieskim światłem i zadbaj o ich komfort w najlepszym stylu!

  1. Moda i uroda

Worki pod oczami, cienie, zmarszczki - co sprawdzi się najlepiej?

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Jesień spędzimy jeszcze prawdopodobnie w maseczkach ochronnych. W tej sytuacji oczy są najważniejsze. Jakie metody pomagają skutecznie pozbyć się zmarszczek, worków i cieni?

Zwykle słyszałam, że okolica oka jest trudna do korekty i właściwie najlepiej jest zrobić blefaroplastykę.
Plastyka powiek jest rzeczywiście skutecznym rozwiązaniem w momencie, gdy mamy problem z nadmiarem skóry na górnej powiece. Jednak w niektórych przypadkach nie trzeba od razu przechodzić do tak inwazyjnych zabiegów – nowoczesne technologie pozwalają ujędrnić skórę górnej powieki, czasem wystarczy odpowiednie podanie botoksu, by delikatnie unieść linię brwi. Poza tym jest wiele pań, którym przeszkadzają defekty dolnej powieki: kurze łapki, zbyt wyraźna dolina łez czy zasinienia, a tu już mamy szerokie spektrum możliwości.

W ofercie kliniki ma pani 21 różnych zabiegów na okolicę oka, co żartobliwie określa pani „grą w oczko”. Czy któryś z nich lubi pani najbardziej?
Wygląd skóry okolicy oka świetnie poprawia radiofrekwencja mikroigłowa RF Secret. Jednoczesne działanie wysoką temperaturą i nakłuwanie mikroigiełkami stymuluje skórę do syntezy nowego kolagenu i gruntownej przebudowy. Możemy w ten sposób ujędrnić dolną powiekę, unieść opadającą powiekę górną czy delikatnie zmniejszyć głębokość doliny łez. Bezpośrednio po zabiegu może się pojawić niewielki obrzęk i ewentualnie maleńkie strupki, które wyglądają jak mikrokropeczki i znikają po dwóch dniach.

A technologia HIFU? Warto inwestować w ten zabieg?
Chętnie wykorzystuję skoncentrowane ultradźwięki HIFU do liftingu górnej powieki i wygładzania zewnętrznych kącików oczu. Są różne opinie na temat skuteczności tej technologii. Moim zdaniem wiele zależy od samego sprzętu i umiejętności osoby, która wykonuje zabieg. Ja pracuję na aparacie Ultraskin Absolute II i jestem zadowolona z rezultatów, jakie uzyskujemy u pacjentów.

Zaczęłyśmy od rozmowy o zabiegach ujędrniających górną powiekę, ale chyba najwięcej kobiet narzeka na zmarszczki wokół oczu i cienie.
Bardzo często przychodzą do mnie pacjentki, które mają problem ze zmarszczkami na dolnej powiece. W zależności od przyczyny ich powstawania i umiejscowienia dobieram odpowiedni sposób działania. Najpopularniejszym zabiegiem jest nawilżająca mezoterapia kwasem hialuronowym z dodatkiem substancji niwelujących obrzęki i rozświetlających lub terapia peptydowa silnie stymulująca syntezę kolagenu. Jeden z moich ulubionych preparatów do mezoterapii okolicy oka to Light Eyes Ultra. Jest wzbogacony wyciągiem z ruszczyka, jagód, rozmarynu, witaminą C, heksapeptydem i subtelnie rozluźniającą mięśnie argireliną. Daje efekt rozświetlenia skóry pod oczami, twarz wygląda na bardziej wypoczętą i młodszą. Świetne efekty przynosi też połączenie niektórych preparatów do mezoterapii z odrobiną toksyny botulinowej, tzw. mezobotoks. Doskonale wygładza zmarszczki okolicy oka.

Kwas hialuronowy zbiera wodę, nie robią się obrzęki pod oczami?
Light Eyes Ultra, RRS Eyes czy Redensity I Teoxane to preparaty przeznaczone do pielęgnacji okolicy oka, mają działanie nawilżające, ale nie wypełniające. Kwas hialuronowy jest specjalnie dostosowany do pielęgnacji tej wrażliwej okolicy. Stosuję też preparat Sunekos 200 z peptydami. Świetnie przebudowuje i zagęszcza skórę, ale może powodować obrzęki, dlatego nie zalecam go wszystkim pacjentkom. Kluczem jest odpowiedni dobór zabiegu do predyspozycji organizmu i potrzeb skóry.

Karolina Mołas, lekarz medycyny estetycznej, właścicielka Molas Clinic w Warszawie.

  1. Zdrowie

Zapalenie spojówek - objawy, leczenie. Czy zapalenie spojówek jest zaraźliwe?

Na zapalenie spojówek wiele osób stosuje domowe sposoby. Jednak w większości przypadków wskazana jest wizyta u okulisty. (fot. iStock)
Na zapalenie spojówek wiele osób stosuje domowe sposoby. Jednak w większości przypadków wskazana jest wizyta u okulisty. (fot. iStock)
Niezależnie, czy mamy do czynienia z wirusowym zapaleniem spojówek, czy dopada nas bakteryjne zapalenie spojówek – w każdym wypadku infekcja utrudnia nam codzienne funkcjonowanie i powoduje spory dyskomfort. To, ile trwa zapalenie spojówek, i czy jest zakaźne, zależy przede wszystkim od rodzaju patogenów.

Spojówka to błona śluzowa, która ochrania oko i odpowiada za odżywianie rogówki. Pokrywa ona wewnętrzną część powiek, a także przednią, znajdującą się na zewnątrz (białą) część gałki ocznej - twardówkę. Całość tworzy tak zwany worek spojówkowy.

Większość wirusów, bakterii, czy alergenów, infekuje przede wszystkim tę ochraniającą oko błonę. Dlatego ważne jest, aby dbać o nią jak najlepiej: nawilżać, unikać podrażnień, a przede wszystkim nie dotykać oka brudnymi rękami.

Zapalenie spojówek – objawy

Kiedy nasze spojówki zachorują, zwykle odczuwamy duży dyskomfort związany z pieczeniem, swędzeniem, kłuciem czy łzawieniem oka. Objawy mogą utrzymywać się od 1 do 3 tygodni – w zależności od rodzaju zapalenia. Charakterystycznym symptomem jest zaczerwienienie, a także nadmierna wydzielina. Zapalenie spojówek daje też inne objawy, takie jak grudki lub obrzęk. Przy alergicznym zapaleniu spojówek u pacjenta pojawia się też katar oraz inne objawy związane z uczuleniem.

Bakteryjne zapalenie spojówek

Ropna wydzielina to typowy objaw bakteryjnego zapalenia spojówek. U chorego może też wystąpić zaczerwienienie i obrzęk - wszystko zależy jednak od rodzaju bakterii. Zwykle przebieg infekcji jest dość łagodny i nie powoduje większych powikłań. Co ciekawe, wiele infekcji bakteryjnych w oku to tzw. choroby samoograniczające się, dlatego bakteryjne zapalenie spojówek potrafi samo ustąpić. Zapalenie trwa około tygodnia. W części przypadków, gdy dochodzi jednak do silnego zaczerwienienia oraz znacznej ilości ropnej wydzieliny, konieczna jest antybiotykoterapia.

Wirusowe zapalenie spojówek

Wirusowe zapalenie spojówek wywołują najczęściej adenowirusy. Dlatego bywa tak, że infekcje oczu towarzyszą ogólnemu przeziębieniu, chorobom górnych dróg oddechowych lub grypie. Do najczęstszych objawów wirusowego zapalenia spojówek należą widoczne przekrwienie, obrzęk i łzawienie. Pacjent może mieć też uczucie ciała obcego w oku. Przy tym rodzaju zapalenia lekarze okuliści zalecają jednak ostrożność. – Wirusowe zapalenie spojówek może być niebezpieczne dla widzenia, jeśli przeniesie się na rogówkę. Po pięciu -siedmiu dniach mogą pojawić się zmiany w rogówce. – tłumaczy lek. okulista Joanna Jędrzejczak-Młodziejewska. Dlatego przy wirusowym zapaleniu spojówek często nieodzowna jest konsultacja okulistyczna, tym bardziej, że objawy mogą utrzymywać się do trzech tygodni.

Wirusowe zapalenie spojówek, a Covid-19

Ostatnio coraz częściej mówi się o powiązaniach pomiędzy zapaleniem spojówek a Covid-19. Zapalenie spojówek wymienia się nawet jako jeden z objawów Covid-19. Wiadomo, że u osoby chorej na Covid-19 wirus może być  obecny we wszystkich wydzielinach organizmu, także w filmie łzowym oraz wydzielinie spojówkowej. Nie musi on jednak powodować zapalenia spojówek, chociaż może ono wystąpić jako jeden z objawów. W tych przypadkach nie zaleca się specjalnego leczenia. Niezwykle ważna jest jednak higiena rąk i powstrzymywanie się przed dotykaniem twarzy i okolicy oczu.

Czy zapalenie spojówek jest zaraźliwe?

Zapaleniem spojówek zarażamy się kontaktowo. Wirus lub bakteria muszą więc, w jakiś sposób, zostać do oka przeniesione (najczęściej przez dotyk). O ile w przypadku bakterii ta zaraźliwość jest dość niewielka (infekcje bakteryjne oka nie są aż tak bardzo zakaźne), o tyle sprawa z wirusem wygląda już zupełnie inaczej. Epidemiczne zapalenie spojówek, wywołane przez adenowirusy, zalicza się do chorób wysoce zakaźnych. Może ono skutkować wieloma zakażeniami w miejscu pracy, tym bardziej, że adenowirusy są bardzo odporne na warunki środowiskowe i łatwo przenoszą się poprzez przedmioty. – Pacjent może zakażać nawet przez dwa tygodnie – podkreśla dr Jędrzejczak-Młodziejewska.

To, o czym powinniśmy pamiętać, to nieużywanie kosmetyków (tuszy do rzęs, cieni do powiek, kredek), które były stosowane podczas inkubowania się wirusa. Niestety, trzeba je wyrzucić. Osoby, które często zapadają na zapalenia spojówek, w ogóle nie powinny takich kosmetyków pożyczać.

Zapalenie spojówek – leczenie

Leczenie zapalenia spojówek polega przede wszystkim na odpowiednio dobranej farmakoterapii. Utrzymujące się dłużej niż kilka dni bakteryjne zapalenie spojówek leczy się kroplami lub maścią z antybiotykiem. Czasem, przy małej infekcji, wystarczy regularne przemywanie oka. Poza tym, żeby leczyć bakteryjne zapalenie spojówek nie musimy iść koniecznie do okulisty. Możemy je leczyć u każdego lekarza ogólnego. W wielu przypadkach wystarczy teleporada.

- W przypadku  gdy zaczerwienieniu oka towarzyszy ból lub  pogorszenie ostrości wzroku  - zaleca się konsultację u okulisty. Szczególnie, gdy dotyczy to osoby noszącej soczewki kontaktowe - musi iść od razu. U pacjentów noszących soczewki częściej pojawiają się problemy z rogówką. – wyjaśnia lek. okulista Joanna Jędrzejczak-Młodziejewska – Pacjenci z zaczerwienionymi oczami, którzy nie mają objawów alergicznych typu łzawienie, swędzenie lub towarzyszący alergiom katar, ani ropnej wydzieliny - też wymagają konsultacji okulistycznej.

Wirusowe zapalenie spojówek również leczy się farmakologicznie, podając leki przeciwwirusowe (np. Gancyklowir), a także środki nawilżające oko i w niektórych wypadkach leki przeciwbólowe (szczególnie, gdy infekcja atakuje rogówkę).

Zapalenie spojówek – domowe sposoby

Na zapalenie spojówek czasem działają domowe sposoby. Mogą one sprawdzić się przy lekkich infekcjach bakteryjnych. Wówczas wystarczy płukanie oczu solą fizjologiczną w celu usunięcia wydzieliny. To, o czym powinniśmy pamiętać to odpowiednie nawilżenie powierzchni oka (szczególnie gdy cierpimy na zespół suchego oka i mamy skłonność do częstych infekcji). W celu nawilżenia najlepiej stosować odpowiednie krople bez dodatku konserwantów. Warto też zrezygnować z makijażu do czasu ustąpienia objawów.

U niektórych osób, ceniących domowe sposoby, dobre efekty przy zapaleniu spojówek przynoszą okłady ziołowe. Jednak nie sprawdzą się one u każdego. – Świetlik, rumianek, czy herbata działają ściągająco, czasem też  potrafią silnie uczulać – podkreśla dr Jędrzejczak-Młodziejewska – Zdarza się oczywiście, że niektórym pomagają. Jednak obecnie większość okulistów ich nie zaleca.

Zapalenie spojówek – ile trwa?

Czas dolegliwości jest bardzo różny. Mogą to być 1-2 dni przy infekcjach alergicznych czy lekkich bakteryjnych, ale niektórzy cierpią miesiącami – szczególnie gdy zapalenie spojówek przechodzi w formę przewlekłą. Infekcja może się ciągnąć nawet przez lata, z różnym natężeniem – są to oczywiście rzadkie przypadki i najczęściej powiązane z predyspozycjami genetycznymi (np. przy atopowym zapaleniu spojówek). Zwykle jednak, u większości ludzi, objawy ustępują po 2 – 3 tygodniach.

  1. Psychologia

Oczy mówią o nas najwięcej, niczego nie ukryją – przekonuje Wojciech Eichelberger

Każdy zna powiedzenie, że oczy są zwierciadłem duszy. Dlatego warto nauczyć się jak w nie patrzeć. (fot. iStock)
Każdy zna powiedzenie, że oczy są zwierciadłem duszy. Dlatego warto nauczyć się jak w nie patrzeć. (fot. iStock)
Ze spojrzenia można wyczytać naszą przeszłość i przepowiedzieć przyszłość. A to dlatego, że to, co przeżyliśmy, ukształtowało wyraz naszych oczu, ale też wpływa na to, co nas spotka w przyszłości. Z tego determinizmu możemy się wydostać, pod warunkiem jednak, że spojrzymy prawdzie o sobie prosto w oczy. Jeśli chcemy być szczęśliwi, warto też, byśmy wiedzieli, dlaczego nikt nie jest tak samotny jak Narcyz i dlaczego nie warto się wstydzić – mówi psychoterapeuta Wojciech Eichelberger.

Można czytać z naszych oczu jak z otwartej książki czy to tylko poetycka metafora?
Tak, można, bo trudno oczy zmusić do udawania. Choć gdy w dzieciństwie jesteśmy nadmiernie kontrolowani i zmuszani do konspiracji, ukrywania prawdy, to jako dorośli potrafimy kłamać w żywe oczy. Jeśli najbliżsi nas zawiedli i sprawili masę bólu, nasze oczy stają się puste i milczące. Jeśli nas zawstydzano i upokarzano, oczy stają się ciężkie jak kule bilardowe, wiecznie spadają w dół, nie sposób ich podnieść. Uciekają przed wejrzeniem innych oczu, by skryć wmówioną nam winę czy hańbę. Gdy w dzieciństwie nie dostaliśmy miłości, która nam się z urodzenia należy, to oczy wyrażają głód i bolesne oczekiwanie. Jeśli doznaliśmy wiele przemocy, oczy staną się twarde i nieobecne, znieruchomieją w wyrazie gniewu i pogardy – i już nigdy nie zapłaczą. Jeśli dojrzewaliśmy pod nadopiekuńczym kloszem, doświadczając jedynie jasnej, różowej i łagodnej warstwy życia, to nasze oczy nabiorą wyrazu zdezorientowanego dziecka. Jeśli mamy powody, by wycofać się z tego świata do bezpiecznej przestrzeni myśli i marzeń – oczy staną się mętne i nieobecne, jakby zwrócone do wewnątrz. Oczy wyrażają najmocniej emocjonalnie przeżyte, formatywne wątki i epizody naszej biografii. Dlatego nazywamy je zwierciadłem duszy.

Jest w nich coś więcej. Zakochałam się w moim przyszłym mężu, kiedy tylko zobaczyłam jego zielone oczy.
Zakochałaś się więc od pierwszego wejrzenia. Zapewne wejrzałaś, czyli głęboko zajrzałaś w głąb jego duszy przez te zielone oczy. Najwidoczniej wejrzenie to obiecywało coś, czego, nie wiedząc o tym, długo szukałaś. Czy kolor oczu odegrał w tym jakąś rolę – trudno powiedzieć. Wyraz oczu wydaje się w tych sprawach ważniejszy. Barwa tęczówki to tylko kolor drzwi wejściowych. On może nam, oczywiście, coś mówić o mieszkańcu domu – ale może też zmylić. Najprawdopodobniej jednak zdecydowała jakaś twoja nieświadoma asocjacja związana z tym kolorem. Pewnie kiedyś, dawno, jeszcze w kołysce albo w poprzednim życiu, zobaczyłaś takie oczy patrzące na ciebie z radością, miłością i zachwytem. Lub też zobaczyłaś w jakichś ważnych dla ciebie zielonych oczach rezerwę, dystans i chłód. Może podjęłaś wtedy decyzję – o której później całkowicie zapomniałaś – że kiedyś jeszcze rozkochasz w sobie takie zielone oczy.

A może właśnie zielony kolor kojarzy się nam z miłością?
Na pewno z rodzącym się życiem, a życie rodzi się przecież z miłości. Jak już powiedziałem, najistotniejszy jest wyraz oczu i coś, co odbieramy w kategoriach jasne – ciemne. Dla większości ludzi to, co niezależnie od koloru oczu nazywamy jasnym spojrzeniem, jest pociągające, bo pozwala przeczuwać, że ta osoba ma jasno w duszy, że jest wewnętrznie rozświetloną istotą, która z zachwytem patrzy na świat. Jasne, szeroko otwarte, zachwycone i zadziwione światem, nieznające krzywdy ani straty to wzruszające nas oczy niemowlęcia. Żeby dorosły człowiek mógł tak patrzeć na świat, musi uwolnić serce i umysł od gniewu, chciwości, lęku i wstydu, od fałszywych przekonań na temat świata i siebie. Bo jasne oczy ma ten, kto ma otwarty, niedogmatyczny, czysty umysł – w żaden sposób do świata nienastawiony, który każdą chwilę odbiera jako nową i jedyną w swoim rodzaju, cudowną. No ale takich ludzi jest na świecie niewielu. Więc jeśli ktoś nie jest w takim stanie umysłu, ale ma jasny kolor oczu, to nas może nieźle...

...nabrać!
Całkiem niechcący. Analogicznie i stereotypowo uważa się, że ciemny kolor oczu wiąże się z depresyjną, czarną wizją świata. Ale tu znowu nie chodzi o kolor, lecz o trudno uchwytną jakość spojrzenia: jasność versus ciemność. Gdyby kolor miał świadczyć o depresji, to ciemnookie, ale przecież jakże radosne, ludy południowej półkuli gremialnie cierpiałyby na depresję. Chyba większość Polaków też ma ciemne oczy, lecz raczej nie ma ciemnego spojrzenia. Przecież większe kłopoty z depresją mają jasnoocy nordycy. Ale poza – a raczej ponad – różnicami w kolorze oczu oraz w ich kształcie mamy coś wspólnego wszystkim, coś łączącego nas ze wszystkimi ludźmi i innymi istotami posiadającymi oczy. Chodzi o źrenicę – czarną, intrygującą, nieodgadnioną. To przez nią tak naprawdę zaglądamy do wnętrz naszych dusz, a być może do przeczuwanej wspólnej duszy.

Jak się ten wgląd w duszę poprzez oczy odbywa?
W większości wypadków zupełnie podświadomie. Każdy z nas ma doświadczenie z tysiącem oczu. Bo wszędzie tam, gdzie są ludzie – kiedy wsiadamy do autobusu, wchodzimy do biura, do sklepu, na imprezę – pierwszą rzeczą, jaką odruchowo potrzebujemy zrobić, jest spenetrowanie stanu oczu obecnych tam ludzi. To superważna informacja o intencjach i emocjach grupy, do której wchodzimy: czy są spokojni, czy są agresywni, czy są zdystansowani, czy są otwarci. Ponieważ w naszych mózgach mamy fantastyczną bazę danych na temat wszystkich napotkanych w życiu oczu, więc wynik wyświetla się w ułamku sekundy. Często nie rejestrujemy go świadomie. Mamy tylko niejasne wrażenie lub przeczucie.

Psychoterapeutów uczy się czytania z oczu?
Nie trzeba się tego uczyć. To nasze dziedziczone od milionów lat wyposażenie. Praca terapeuty tylko wyostrza i usprawnia to szczególne narzędzie. Po wielu latach takiej pracy, polegającej w dużej mierze na byciu w dobrym kontakcie z ludźmi, na pewno uważniej obserwuję ludzkie oczy i więcej informacji z tego czerpię.

Podobno reakcja źrenic jest nie do zakłamania. Z wielu badań wynika, że źrenice zwężają się, kiedy nie lubimy tego, na co patrzymy, albo kiedy weźmiemy narkotyki itp. środki. Rozszerzają się, kiedy widzimy to, co nam się podoba, jesteśmy szczęśliwi albo podnieceni. I dlatego kobiety kiedyś zakrapiały oczy belladonną, by mieć „sympatyczniejsze” źrenice.
„Sympatyczniejsze”, czyli nadające komunikat: otwieram się na ciebie, fascynujesz mnie, zachwycasz, proszę, jeszcze, jeszcze więcej ciebie! Jedna para takich oczu w audytorium pełnym słuchaczy może dodać wykładowcy skrzydeł. W innych sytuacjach patrzenie drugiej osobie uważnie i głęboko w oczy może się okazać spotkaniem bardziej intymnym i pochłaniającym niż seks. Tylko trzeba wytrzymać, przekroczyć granicę układności i zdecydować się na jazdę bez trzymanki. Polecam. Bo ani słowa, ani gesty nie wyrażą złożoności i intensywności naszych uczuć i pragnień lepiej niż oczy. Nawet najlepsi poeci nie są w stanie znaleźć odpowiednich wyrazów.

Zostać zobaczonym to w dzisiejszych czasach pragnienie coraz większej liczby ludzi.
Niestety, rzadko dane jest nam spotkać ludzi, którzy, gdy patrzą, to widzą. Spotkanie z kimś takim jest poruszające. Zostać zobaczonym i usłyszanym to w dzisiejszych czasach pragnienie coraz większej liczby ludzi. Nazbyt często dorastamy w klimacie chaotycznych, pospiesznych, powierzchownych kontaktów z ważnymi dla nas osobami. Zabiegani, przepracowani i zestresowani bliscy nie są w stanie dać nam wystarczająco dużo czasu i uwagi. Więc gdy w gabinecie psychoterapeuty siadamy naprzeciwko kogoś, kto się nie spieszy, widzi nas i słyszy, to czasami niewiele więcej trzeba, byśmy odzyskali poczucie wartości i spokoju. Przecież: „Mamo! Tato! Popatrz! Popatrz!” – to chyba najczęściej wypowiadana przez dzieci prośba. Warto pamiętać, że tam, gdzie spoczną choćby na parę chwil nasze jasno patrzące, rozszerzone, zachwycone źrenice, tam rodzi się miłość i spokój.

Czyli kiedy nie jesteśmy widziani, czujemy się tak, jakby nas nie było?
Gdy dorastamy, potrzebujemy dobrych oczu innych ludzi, by odbijać się w nich jak w lustrze. By dowiadywać się, że jesteśmy i że jesteśmy na tyle ważni, aby inni chcieli kierować na nas od czasu do czasu uważne spojrzenie. Bo tylko oczyma możemy coś/kogoś zauważyć, czyli uznać za ważnego i zarazem uczynić ważnym.

Dlaczego to takie trudne i takie rzadkie patrzeć na kogoś tak, żeby go widzieć? Przecież wszyscy na siebie wciąż patrzymy.
Patrzymy, ale byle jak. A najbardziej byle jak patrzymy na ludzi, których znamy. By naprawdę widzieć innych, niezbędna jest postawa otwartej życzliwości i uważności, świadomość, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Więc także osoba, którą znamy i spotykamy codziennie, każdego dnia jest inną rzeką, inną osobą. Wszystko się nieustannie zmienia: nasze twarze, nasze ciała, nasze umysły, nasze uczucia i pragnienia. Najmniej zmieniają się oczy. Ale nigdy dość uwagi, by na zawsze nie zamrozić bliskiego człowieka w postaci sprzed lat.

„Patrzycie, a nie widzicie” – te słowa Jezusa dotyczą więc także naszych relacji z drugim człowiekiem. A oczy służą do tego, by widzieć.
Ale też do tego, aby nie widzieć, by widzieć tylko to, co chcemy lub spodziewamy się zobaczyć. Jezus zwraca uwagę na to, że nie wystarczy patrzeć, aby widzieć, że aby zobaczyć świat, tak jak On go widział, trzeba spojrzeć oczyma niewinnego, czyli niezaprogramowanego, zachwyconego dziecka. A to znaczy wywalić z umysłu stare, dziedziczone od niezliczonych pokoleń emocjonalne klisze, racjonalne filtry i przyjęte na wiarę przekonania, które interpretują nam wszystko, na co patrzymy, jeszcze zanim skierujemy tam oczy. Oczy widzą to, co jest, ale nasze zaprogramowane mózgi selekcjonują i zniekształcają te dane. Trzeba dużo odwagi i determinacji, aby się przez to przebić, a potem utrzymać mózg na wodzy. Budzimy się wtedy w raju, odkrywając z ulgą i wzruszeniem, że nikt nas z niego nigdy nie wypędził, lecz to my tylko zapadliśmy w długi koszmarny sen.

Przekonuje się nas dzisiaj, że mamy być ważni i uważni tylko sami dla siebie. Że nie liczy się to, czy inni nas widzą i jak nas widzą. Ale z tego, co mówisz, wynika, że bycie zauważonym przez ważnego innego to podstawa naszego poczucia istnienia i poczucia bycia kimś ważnym.
Tak. To bardzo istotny wymiar naszego dorastania i dojrzewania. Ale gdy jesteśmy już dorośli i jakoś ukształtowani, to warto się zmierzyć z tym, że nikt nas nie będzie zauważał. Dzięki temu uzyskamy wiarygodne świadectwo autonomii, niezależności i dojrzałości, odkryjemy bowiem, że nasza wartość jest niezależna od tego, jak odbijamy się w umysłach innych ludzi, a także we własnym – że jest immanentna, nierozłączna z naszym istnieniem. Jeśli jednak w dzieciństwie potrzeba bycia zauważonym została kompletnie stłumiona, to będziemy starać się ją zaspokoić w naszym dorosłym życiu – co stanie się powodem wielu rozczarowań, konfliktów z otoczeniem i cierpień. Bo nieustannie będziemy domagać się uwagi innych dorosłych. A dorośli innym dorosłym nie mogą i nie chcą dostarczać tego, czego nie byli skłonni ofiarować nawet własnym dzieciom, tym bardziej że w świecie dorosłych obowiązuje zasada partnerstwa i symetrii.

Kim tak naprawdę są zapatrzeni w siebie ludzie? Kim jest narcyz?
Narcyz tylko śni sen narcyza. W istocie niczego mu nie brakuje. Zapatrzył się na siebie, ponieważ nie patrzono na niego wtedy, gdy było to dla niego bardzo ważne. Albo patrzono w sposób, który dawał mu fałszywe odbicie – zbyt dobre albo zbyt złe. Więc nie miał wyjścia – aby zdobyć pozycję w ludzkim stadzie, musiał wynieść siebie najwyżej, jak się dało. Z braku innych, którzy winni mu byli pełne niekłamanego zachwytu zauważenie, zakochuje się sam w sobie, w stworzonym przez siebie wizerunku, i rozpaczliwie usiłuje przekonać do niego innych, a nawet wzbudzić ich zachwyt. W głębi serca boleśnie tęskni za spotkaniem z pozbawionym założeń, nastawień, oczekiwań oraz przeniesionych skądinąd emocji, rzetelnym lustrem, czyli za spokojnymi, uważnymi, cierpliwymi, kochającymi oczami o lekko poszerzonych źrenicach. Nie znajdzie ich już w świecie dorosłych. Zaś wypracowanym w pocie czoła zachwytem i poklaskiem dla swojej autokreacji nie może się nasycić, bo nie potrafi zapomnieć, że jest ona wielką ściemą. Jeśli jednak kiedyś bardzo zechce odnaleźć zapomnianego siebie, to z radością ujrzy, że jego prawdziwa twarz istniała także wtedy, gdy jego rodziców jeszcze nie było na świecie.

Wojciech Eichelberger psycholog, psychoterapeuta i trener, autor wielu książek, współtwórca i dyrektor warszawskiego Instytutu Psychoimmunologii.

  1. Zdrowie

Sposoby na zmęczone oczy

Wzrok pogarszają m.in.: praca przed komputerem, niedobory witamin i minerałów oraz toksyny i stres, także słabnące z wiekiem krążenie krwi. (Fot. Getty Images)
Wzrok pogarszają m.in.: praca przed komputerem, niedobory witamin i minerałów oraz toksyny i stres, także słabnące z wiekiem krążenie krwi. (Fot. Getty Images)
Spójrzmy sobie w oczy. Są osłabione i podrażnione? Każdego dnia zmuszamy je do ciężkiej pracy. Nawet gdy oglądamy telewizję lub czytamy, odpoczywamy tylko my, nie one. Czas zmienić nawyki.

Dr Marek Bardadyn, naturoterapeuta

Chroniczne zmęczenie oczu z czasem osłabia wzrok, a niekiedy prowadzi do jaskry, zaćmy, zwyrodnień siatkówki. Wzrok pogarszają też niedobory witamin i minerałów oraz toksyny i stres, także słabnące z wiekiem krążenie krwi. Nie jesteśmy w stanie unikać wszelkich zagrożeń, ale stawiając na profilaktykę, dłużej będziemy cieszyć się dobrym wzrokiem.

Najprostszym sposobem na poprawienie kondycji oczu są 10−15-min kompresy z ziela świetlika, rumianku lub herbaty − szybko przynoszą ulgę. Jeśli jednak eksploatujemy wzrok ponad miarę, trwałe efekty pojawią się przy regularnym ich nakładaniu. Nawracające napady drżenia dolnej powieki złagodzimy, lekko uciskając i masując punkt w połowie jej długości, zaś drżenie powieki górnej – punkt w połowie długości górnej krawędzi oczodołu.

Toast za zdrowie oczu... ...wypijmy codziennie. Miksujemy 200 ml jogurtu albo mleka krowiego (2 proc.)/sojowego, 100 g czarnych jagód lub borówek amerykańskich, suszoną morelę, łyżeczkę miodu oraz po 5 g ziaren sezamu i orzechów włoskich. Od razu wypijamy.

Dr Partap S. Chuachan, specjalista medycyny ajurwedyjskiej

Ajurweda ma wiele sposobów na utrzymanie oczu w dobrej kondycji. Jednym z nich jest ich poranne ochładzanie polegające na nabraniu zimnej wody w usta i jej przytrzymaniu przy jednoczesnym spryskiwaniu otwartych oczu zimną wodą. Taki zabieg sprawi, że oczy będą dobrze ukrwione, odżywione i błyszczące.

Inną metodą, która dodatkowo łagodzi podrażnienia oczu, jest 2–3-min wpatrywanie się bez mrugania w płomień „świecy” z masła ghee z odległości ok. pół metra („świecę” możemy zrobić w domu ze sklarowanego masła i bawełnianego sznurka). Podczas zabiegu uwalniają się z masła ghee substancje, które działają wzmacniająco i nawilżająco na oczy. Można też przed snem zakroplić do oczu ciepłe ghee.

Łagodząco zadziała także zapuszczenie do każdego oka trzech kropli wody różanej oraz położenie na powieki wacików zwilżonych kozim mlekiem (krowie jest nieco mniej skuteczne).

Poranna joga dla oczu Najpierw zamrugajmy szybko parę razy, potem mając oczy otwarte, wykonajmy następujące ruchy gałkami: góra−dół, lewo−prawo, po skosie z góry od lewej do dołu po prawej, po skosie z góry po prawej do dołu po lewej, następnie − zgodnie z ruchem wskazówek zegara i przeciwnie. Wyciągnijmy przed siebie prawą rękę, zbliżajmy ją stopniowo do twarzy, cały czas patrząc na czubek palca wskazującego (potem to samo z lewą ręką). Popatrzmy na czubek nosa, a następnie do góry w kierunku punktu między brwiami (trzeciego oka). Na koniec mocno zamknijmy oczy, a potem rozluźnijmy się. Rozgrzejmy dłonie, pocierając je o siebie, i przyłóżmy na 1−2 min do oczu, tak by poczuć ciepło płynące z dłoni. Ten cykl ćwiczeń powtórzmy rano 12 razy. Jeśli w ciągu dnia poczujemy, że oczy są przemęczone, wykonajmy go ponownie, zwłaszcza „kompres z dłoni”, który szybko regeneruje oczy i je wzmacnia.

Dr n. med. Ocz Batyn, specjalista chorób wewnętrznych i medycyny orientalnej

Medycyna mongolska dostrzega zależność między zmysłem wzroku a krążeniem krwi w organizmie i jego ogólną kondycją. Dzieje się tak ze względu na związek oczu z wątrobą − są nawet nazywane „kwiatem wątroby” (jeśli organ ten jest zdrowy i dobrze pracuje, to także oczy są zdrowe, lśniące). Na stan oczu mają wpływ przede wszystkim cechy dziedziczne, uwarunkowania biologiczne oraz styl życia. Zauważono np., że kobiety, u których menopauza pojawiła się zbyt wcześnie (przed 40. rokiem życia) lub bardzo późno, miewają kłopoty z oczami, co przypisuje się zaburzeniom hormonalnym. Oczom nie służą również dieta wysokotłuszczowa, nadmiar witamin A, E i K, alkohol, papierosy, niektóre leki (m.in. uspokajające, sterydowe, pigułka antykoncepcyjna) oraz brak ruchu i wielogodzinna praca przy komputerze. W efekcie przybywa ludzi noszących okulary i chorych na jaskrę czy zaćmę. Aby przerwać to błędne koło, trzeba zadbać, by poziom cholesterolu i ciśnienie krwi nie przekraczały norm, każdego wieczoru pół godziny spacerować, a przede wszystkim unikać stresu i negatywnych emocji.

Radzę też codziennie poćwiczyć oczy: zamykamy je i wodzimy nimi zgodnie z ruchem wskazówek zegara i odwrotnie, potem z góry na dół, z dołu do góry, w lewo, prawo (po dziesięć razy). Następnie otwieramy oczy i powtarzamy ćwiczenie. Doskonałym regenerującym zabiegiem jest patrzenie w filiżankę (białą porcelanową) wypełnioną czystą wodą. Najpierw patrzymy dwojgiem oczu, potem jedno zasłaniamy, wstrząsamy naczyniem, by powstały fale, i wpatrujemy się w nie. Potem drugie oko. Ten zabieg to nie magia. Odbite promienie świetlne drażnią oko i pobudzają do pracy naczynia krwionośne. Na koniec opłukujemy powieki chłodną przegotowaną wodą. Wieczorem intensywnie masujemy i uciskamy spód pierwszego i drugiego palca u lewej stopy (receptory prawego oka) i u prawej (receptory lewego).

Jeśli mimo naszych wysiłków stan oczu nie ulegnie poprawie, radzę pójść do okulisty oraz do lekarza medycyny orientalnej.

Oczy na spacerze Medycyna mongolska uznaje czas między 11.40 a 13.40 za najkorzystniejszy dla zmęczonych narządów, w tym także oczu. Porę tę nazywa czasem konia. Koniecznie trzeba wtedy się zrelaksować, wyjść na chwilę z biura, pomyśleć o czymś przyjemnym. Zamknijmy oczy i zwróćmy twarz ku słońcu. Najpierw będziemy widzieli różne odcienie czerwonego i pomarańczowego (to znak, że oczy są jeszcze zmęczone), a potem pojawi się kolor biały, co będzie oznaczało, że oczy odpoczęły.