Czerń w środku lata? Według Magdy Lamparskiej to jeden z najmądrzejszych wyborów sezonu. Jej lniany komplet udowadnia, że comfort dressing może być równie elegancki, co bezkompromisowy.
Styl aktorki można by opisać jednym słowem: świadomy. Magda Lamparska wie, co jej służy, i konsekwentnie trzyma się tej wiedzy, przyprawiając garderobę co sezon odrobiną aktualnego trendu. Efekt to szafa, która nie starzeje się z kolekcji na kolekcję.
Niedawno aktorka pochwaliła się w mediach społecznościowych zdjęciami z okazji dziesiątej rocznicy związku z Bartoszem Osumkiem. Na fotografiach pozowała w czarnych szortach i pasującym topie – prostych, a jednak dalekich od banału.
Jeśli nie chcesz rezygnować latem z czerni – postaw na len
Ozdobiony koronkowymi detalami komplet składa się z dwóch elementów: luźnego topu na szerokich ramiączkach z falbankowym wykończeniem i szortów z szeroką nogawką. Całość spina minimalizm w dodatkach – japonki, drobna biżuteria i nic ponadto.
Na tym polega cała tajemnica ogrania tego notorycznie trudnego o tej porze roku koloru: czerń latem nie musi być wyrokiem na udar cieplny, jeśli weźmiesz przykład z zestawu Lamparskiej. Luźny krój opływa ciało, a lniana tkanina reguluje temperaturę i z upałem radzi sobie lepiej niż niejeden poliestrowy pastel. Poza tym koronka, poza dekoracyjną funkcją, odrobinę zmiękcza surowość ciemnego koloru i dodaje przewiewności. Efekt jest dokładnie taki, jak powinien być latem: lekki, swobodny i bezpretensjonalnie elegancki.
Gdzie kupić komplet Magdy Lamparskiej i jak odtworzyć ten look?
Aktorka postawiła na projekt duńskiej marki Ganni – cenionej za połączenie skandynawskiego minimalizmu z kobiecymi detalami. Cena zestawu to około 2400 zł, co plasuje go w segmencie premium, ale w przypadku Ganni oznacza też jakość wykonania, która uzasadnia tę kwotę.
Komplet Ganni (mat. prasowe)
Dobra wiadomość: podobny efekt można odtworzyć w różnych budżetach. Klucz to właściwy krój i tkanina – szeroka nogawka, luźny top, len lub bawełna z domieszką lnu, ewentualne koronkowe detale. Takie komplety pojawiają się coraz częściej w sieciówkach nastawionych na jakość tkanin, a także w małych, polskich markach specjalizujących się w naturalnych materiałach.
Warto też pamiętać o sile stylizowania. Ten komplet jest na tyle neutralny, że można pociągnąć go w dowolnym kierunku i na różne okazje: w mieście sprawdzi się z płaskimi balerinami i mini torebką, na wakacyjnym kurorcie – z klapkami i plecioną torbą, a wieczorem wystarczy zamienić japonki na parę sandałów na obcasie, by komplet zmienił rejestr. Jeden zestaw, wiele odsłon – o to właśnie chodzi w dobrym inwestowaniu w garderobę.