Jeśli uważasz się za człowieka środka, jak ognia unikającego skrajności, mamy dobrą nowinę. Projektanci od kilku sezonów wahają się między kusymi fasonami mini a sięgającymi ziemi maxi, często spotykając się w pół drogi. A to oznacza, że gorącym trendem na nadchodzącą jesień nadal pozostają spódnice midi.
Polska jesień zwykle wita nas kolorowymi liśćmi i miękkim światłem, ale ma też swoje ciemniejsze oblicze, którym na razie nie chcemy przesadnie zaprzątać sobie głowy. Na szczęście projektanci już pomyśleli o tym, jak umilić nam czas, gdy drzewa będą całkiem ogołocone, a zmierzch zacznie zapadać niemalże... skoro świt. Wzięli na warsztat spódnicę midi i pokazali, że ta nie zawsze łatwa w stylizowaniu długość potrafi być wyjątkowo wdzięczna. Zaskakująco dobrze dogaduje się zarówno z plisami, cekinami, jak i kwiatowymi zdobieniami. Czasem jest ołówkowa, innym razem rozłożysta. Raz przyciąga wzrok kolorem, innym razem wprawianą w ruch przy każdym kroku fakturą. Oto jak prezentowała się w kolekcjach jesień–zima 2026/2027 i na ulicach światowych stolic mody.
Chloé jesień–zima 2026/2027, Acne jesień–zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/ Launchmetrics)
Mało trendów oddaje ducha jesieni tak dobrze jak wzór w kratę. Nic dziwnego, że regularnie wraca na wybiegi w projektach pomyślanych na chłodniejszą część roku. Od razu przywodzi na myśl smagane wiatrem i zasnute mgłą szkockie wyżyny, uczniów porządnych szkół z internatem, ale także grunge’owy klimat lat 90. Bywa też nieco bardziej pogodna jak u Chloé, gdzie wraz z rozłożystymi falbanami kojarzyła się z „Domkiem na prerii”.
Rabanne jesień-zima 2026/2027; Luisa Spagnoli jesień-zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/Launchmetrics)
W wydaniu Rabanne i Luisy Spagnoli oscylowały gdzieś pomiędzy biurową ogładą a młodzieżowym buntem. Punktem wyjścia ostatniej kolekcji Juliena Dossena dla francuskiej marki były ubrania Londyńczyków z lat 40., do których dodano współczesny twist. Stąd też odwrócony porządek i zarzucona na golf koronkowa halka. Natomiast Nicoletta Spagnoli sięgnęła do archiwów z Nowego Jorku lat 80. i 90., ubierając modelki w solidne skonstruowane, dodające pewności siebie marynarki i płaszcze na jesień. W sam raz na pogodę w kratkę.

Simone Rocha jesień-zima 2026/2027; Schiaparelli jesień-zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Kto powiedział, że brokat i cekiny muszą pozostać zamknięte za drzwiami szafy aż do sylwestra i karnawału? Na pewno nie dyrektorzy kreatywni słynnych domów mody. Ich połyskujące projekty będą skutecznie przeganiać mrok długich jesiennych wieczorów przez cały sezon. Na przełomie 2026 i 2027 roku będą występować w każdym możliwym kolorze i rozmiarze – od tych miniaturowych w tradycyjnych odcieniach czerni, złota i srebra, po pokaźne „syrenie łuski” mieniące się feerią barw.
Dior jesień-zima 2026/2027; Rabanne jesień-zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Stylizacje z ulic światowych stolic mody dowodzą, że z blaskiem nie trzeba czekać na wielkie okazje. Simone Rocha połączyła cekinową spódnicę midi ze sportową kurtką bamberką i wzorzystym T-shirtem. Tym samym tropem poszły bywalczynie pokazów, które nosiły je z ortalionem i miękkimi dzianinami.
(Fot. Spotlight/ Launchmetrics)
Victoria Beckham jesień-zima 2026/2027; Givenchy jesień-zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/ Launchmetrics)
Skóra jesienią nie jest szczególnie odkrywczym pomysłem, ale trudno odmówić jej skuteczności. Może być przy tym zupełnie różna w zależności od fasonu. Ołówkowa nabiera biznesowej powagi, rozkloszowana flirtuje z retro, a ta z wysokim rozcięciem sprawia, że cała stylizacja nabiera animuszu. Victoria Beckham pokazała, że skórzana spódnica w odcieniu khaki dobrze czuje się w towarzystwie innych jesiennych klasyków, które kojarzymy z powrotem do biura – długich płaszczy i białych koszul. Z tym, że dodaje im pazura i nie pozwala, abyśmy w pracy czuły się jak cień siebie.
(Fot. Spotlight/ Launchmetrics)
Dior jesień-zima 2026/2027; Chanel jesień-zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Plisowana spódnica midi ma opinię zachowawczej, ale niekiedy nachodzi ją ochota, by trochę z nią podyskutować. Owszem, nadal ma w sobie coś ze szkolnym mundurków, ale współczesne fasony coraz częściej igrają z tym skojarzeniem. Jonathan Anderson z Diora postawił na gęsto plisowaną szarą tkaninę, której brzegi urozmaicił postrzępionymi różowymi frędzlami. Dobrane na zasadzie kontrastu zielone szpilki mogłyby być najmocniejszym akcentem, gdyby nie asymetryczne rozcięcie i wieńcząca spódnicę kokarda. Matthieu Blazy także przesadnie nie szalał z kolorem, ale udekorował beżowy komplet koronkowymi roślinnymi haftami.
Maison Margiela jesień-zima 2026/2027; Dior jesień-zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Częściej niż mocne kolory pierwsze skrzypce grają tu po prostu same plisy – drobne albo przeciwnie, szerokie i wyraźnie zaznaczone, które przy każdym kroku wprawiają materiał w ruch. Świetnie pasują do wysokich kozaków i długich płaszczy, jak i obszernych marynarek o męskim kroju.
(Fot. Spotlight/ Launchmetrics)
Chloé jesień-zima 2026/2027; Cecilie Bahnsen jesień-zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Ażurowa spódnica nie musi być zarezerwowana wyłącznie na ciepłe miesiące. Pod warunkiem, że jesteś dość zimnolubna. To niekoniecznie propozycja dla zmarzluchów, ale dla nierozważnych i romantycznych już jak najbardziej. W zależności od modelu, jaki wybierzemy, może prezentować się bardzo dziewczęco i cukierkowo, jak u Cecilie Bahnsen, lub nieco bardziej zmysłowo, jeśli postawimy na wyższy poziom przepuszczania światła i – przykładowo – czarne koronki. Jesienią najlepiej jednak potraktować ją warstwowo: z kryjącą halką, dzianinowym swetrem czy długim płaszczem, które nieco temperują jej letnią naturę.
(Fot. Spotlight/ Launchmetrics)
Gucci jesień-zima 2026/2027; Prada jesień-zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Tak, tak. Moglibyśmy przytoczyć w tym miejscu słynny czat Mirandy Priestly: „Kwiaty na wiosnę? Przełomowe?”. W takim razie czy noszenie ich wtedy, gdy wokół nic już nie kwitnie, będzie bardziej nowatorskie? Cóż, na pewno przypomni nam o tym, że cykl pór roku pędzi nieubłaganie i lada moment znów wybiją się przebiśniegi. A póki co możemy włożyć na siebie kwieciste spódnice midi.
Chanel jesień-zima 2026/2027; Simone Rocha jesień-zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Niekoniecznie muszą przypominać one lekką łączkę. Czasem bliżej wzorzystej tapety – z dużymi, rozbuchanymi kwiatami, które a to wtapiają się w tło, a to bezczelnie wychodzą na pierwszy plan. Do takiej spódnicy wystarczy wciągnąć przez głowę ulubiony sweter i można ruszać na jesienny spacer.
(Fot. Spotlight/ Launchmetrics)