Zuzanna Olszewska - Tu mieszkała Sophia Loren. Willa przy jednej z najstarszych dróg Rzymu znów jest na sprzedaż
00:00
06:05
Na pierwszy rzut oka to piękna, otoczona zielenią willa przy jednej z najsłynniejszych dróg Rzymu. W rzeczywistości jest jednak czymś znacznie więcej – kryje w sobie także wyjątkową kolekcję archeologicznych śladów przeszłości. W jej wnętrzach zachowały się rzymskie mozaiki, fragmenty antycznych marmurów i inne historyczne elementy, które przypominają o liczącej tysiące lat historii tego miejsca. To właśnie tutaj w połowie XX wieku swój prywatny azyl mieli Sophia Loren i Carlo Ponti, a willę odwiedzali przedstawiciele ówczesnego świata kina.
Via Appia Antica to jedna z najbardziej niezwykłych części Rzymu. Jej historia sięga 312 roku p.n.e., gdy rozpoczęto budowę drogi łączącej stolicę z południem Italii. Nazywana przez Rzymian Regina Viarum, czyli „Królową Dróg”, do dziś zachwyca zachowanymi fragmentami bazaltowej nawierzchni, antycznymi ruinami oraz grobowcami. To właśnie przy tej historycznej drodze znajduje się XIX-wieczna willa, w której czas spędzali Sophia Loren i Carlo Ponti.
Ponti kupił nieruchomość w latach 50. i poddał ją przebudowie. To właśnie wtedy posiadłość zaczęła pełnić funkcję prywatnego azylu pary. Był to szczególny moment w historii Rzymu – Cinecittà przyciągała największe gwiazdy międzynarodowego kina, a miasto zyskało przydomek „Hollywood nad Tybrem”.
Willa położona jest na podwyższeniu powstałym w miejscu dawnego kamieniołomu bazaltu. Teren otacza prywatny ogród, a mimo bliskości centrum pozwala odciąć się od miejskiego zgiełku. Od Koloseum dzieli ją mniej niż sześć kilometrów.
Historia nieruchomości jest szczególnie interesująca ze względu na ludzi, którzy mieli przekraczać jej próg. W czasach Pontiego willa była miejscem prywatnych spotkań filmowej elity. Wśród gości wymienia się m.in. Federico Felliniego, Elizabeth Taylor, Richarda Burtona, Kirka Douglasa i Tony’ego Curtisa.
Trudno o lepszą scenerię dla takiego towarzystwa. Z jednej strony starożytny Rzym i kamienne pozostałości sprzed tysięcy lat, z drugiej – gwiazdy kina, które w połowie XX wieku przyjeżdżały do włoskiej stolicy pracować przy kolejnych produkcjach. Sama nieruchomość stała się więc częścią historii okresu, który do dziś kojarzy się z włoskim dolce vita.
Willa została zaprojektowana tak, by wnętrza otwierały się na otaczającą zieleń. Na dwóch poziomach znajdują się m.in. reprezentacyjne pomieszczenia, biblioteka, ogród zimowy oraz pięć sypialni z prywatnymi łazienkami. Projekt stworzył w około 1900 roku Busiri Vici, członek znaczącej rzymskiej dynastii architektonicznej.
Największe wrażenie robi jednak nie sam metraż, ale sposób, w jaki współczesna rezydencja została połączona z archeologicznym dziedzictwem tego miejsca. W domu znajdują się fragmenty antycznych marmurów, rzymskie mozaiki i artefakty liczące nawet ponad dwa tysiące lat. Jedna z przestrzeni jadalnianych została urządzona w miejscu związanym z dawną rzymską konstrukcją, a wnętrza zachowały elementy, które przypominają, że historia tej działki zaczęła się na długo przed pojawieniem się tu filmowych gwiazd.
Do posiadłości należy również dawny budynek stajni. Został on przekształcony w dużą, niezależną przestrzeń mieszkalną i reprezentacyjną, otwierającą się na ogród. To jeden z tych elementów, które pokazują, jak bardzo zmienił się charakter całej posiadłości – z historycznego kompleksu w prywatną rezydencję stworzoną również z myślą o przyjmowaniu gości.
Willa przy Via Appia nie była jednak ostatnią wyjątkową rezydencją, którą Sophia Loren dzieliła z Carlo Pontim. Około 1960 roku para przeniosła się do znacznie większej Villa Sara w Marino – XVI-wiecznej posiadłości z około 50 pomieszczeniami.
Villa Sara została gruntownie odrestaurowana i urządzona z rozmachem – miała rozległy park, basen, dzieła sztuki, zabytkowe wnętrza, a nawet prywatne kino. To właśnie z niej pochodzą słynne fotografie Loren wykonane przez Alfreda Eisenstaedta dla magazynu „Life”.
Na tle późniejszej willi, posiadłość przy Via Appia wydaje się bardziej kameralna, ale ma coś, czego trudno szukać w przypadku wielu luksusowych nieruchomości – autentyczną opowieść. To nie tylko piękny dom w prestiżowej części Rzymu, lecz miejsce związane z jednym z najbardziej fascynujących okresów w historii włoskiego kina.
Dziś nieruchomość jest wystawiona na sprzedaż. Dla przyszłego właściciela będzie to więc coś więcej niż kolejna luksusowa nieruchomość w Rzymie. To dom, w którym spotykały się dwa światy – starożytna historia miasta i złota era włoskiego kina. A fakt, że przez pewien czas był związany z Sophią Loren i Carlo Pontim, dodaje mu historii, której nie da się odtworzyć podczas żadnego remontu.