Spekulowano o tym już od dawna, ale dopiero dzisiaj stało się to oficjalne: belgijski projektant żegna się z francuskim domem mody. Oto wszystko, co wiemy o odejściu Anthony'ego Vaccarello z Saint Laurent.
Zaledwie kilka dni temu, po ukłonie kończącym pokaz Saint Laurent podczas Paryskiego Tygodnia Mody, belgijski projektant wręczył synowi Luce komplet kluczy. Ten gest niemal potwierdził pogłoski, które od dawna krążyły wśród modowych insiderów.
Dziś rano dom mody oficjalnie przyznał, że Vaccarello zrezygnował ze stanowiska dyrektora kreatywnego linii damskiej i męskiej. Jego ostatnia kolekcja, pokazana pod trzema ogromnymi żyrandolami w cieniu wieży Eiffla, okazała się łabędzim śpiewem projektanta, który na nowo zinterpretował znaki rozpoznawcze Yves’a Saint Laurenta – trencz, kurtkę safari, potężne płaszcze i bluzki z falbanami – w lśniących odcieniach złota.
Przez dekadę Vaccarello zbudował z Saint Laurent kulturowego giganta
Do domu trafił z własną marką na koncie i doświadczeniem z Versus Versace, młodszej linii włoskiego domu. Szybko wypracował precyzyjną wizję: wieczorowy glamour i „power dressing”.
Jego pokazy miały hollywoodzki rozmach: kolekcje damskie odbywały się głównie pod gołym niebem na paryskim Place du Trocadéro, a sezon kończyła iluminacja wieży Eiffla. Męskie pokazywano na drugim końcu świata, od plaży w Malibu po marokańską pustynię. Vaccarello powołał też Saint Laurent Productions, czyli pierwszy w historii dom mody działający jak agencja produkcji filmowej. Wyprodukowała i sfinansowała ona m.in. oscarową „Emilię Pérez” Jacques’a Audiarda, „Father Mother Sister Brother” Jima Jarmuscha i „The Shrouds” Davida Cronenberga.
Część branży przyjmowała pogłoski o odejściu sceptycznie. Vaccarello ma liczne grono fanów – w tym Madonnę, Zoë Kravitz, Anję Rubik i Catherine Deneuve – a współpraca z domem wyglądała na udaną: w tym roku Saint Laurent zorganizował serię okładek i publikacji z okazji jego 10-lecia. Marka od 10 kwartałów z rzędu utrzymuje się w pierwszej piątce rankingu Lyst Index.
Co dalej z Saint Laurent?
Firma Kering, do którego należy Saint Laurent, zapewnia, że odejście Vaccarellego nie ma związku ze spadkiem sprzedaży. Podczas piątkowego spotkania z analitykami finansowymi koncern przekonywał, że „decyzja wynikała z długoterminowych perspektyw Saint Laurent i nie ma związku z żadnymi niedawnymi wynikami finansowymi marki” – wynika z noty banku Barclays. Osoba, która obejmie stanowisko po Vaccarellim, ma postawić na to, czego w ofercie domu jest dziś najmniej: modę damską na co dzień, kolekcje męskie i luksusowe wyroby skórzane. Ma też zawalczyć o rynek w Chinach i innych krajach Azji, gdzie marka jest wciąż mniej obecna.
Dom mody w oficjalnym komunikacie podkreśla, że Vaccarello „odegrał kluczową rolę w rozwoju Saint Laurent, przyczyniając się do wzmocnienia jego tożsamości i wpływu w świecie mody i kultury”. Sam projektant na razie milczy i nie zdradza, co dalej. Wcześniej nazywał Saint Laurent „świętym Graalem domów mody”.
Kto go zastąpi? Mówi się, że Chemena Kamali, dyrektorka kreatywna Chloé. Byłby to powrót do domu: w latach 2016–2023 pracowała w Saint Laurent jako dyrektorka projektowa linii ready-to-wear. Na razie to tylko spekulacje.