fbpx

Gucio i Cezar, Krystyna Boglar, Bohdan Butenko

Państwo pozwolą, że przedstawię. Oto hipopotam Gucio i pies Cezar. Po blisko półwieczu od prapremiery komiksu, Wydawnictwo Dwie Siostry przygotowało zbiór historyjek o dwójce przyjaciół.
Pierwsze osobne komiksy ukazały się w 1968 r. Były to tomy „Gucio i Cezar w niewoli u piratów”, „Gucio i Cezar na wyspie marchewkowej”, „Gucio i Cezar w królestwie złego węża”, wydane staraniem Biura Wydawniczego Ruch. Jeszcze wcześniej bohaterowie pojawili się na stronach tygodnika „Świerszczyk”, ale prawdziwe powodzenie przyniosła im seria dobranocek wyprodukowanych dziesięć lat później przez warszawskie Studio Miniatur Filmowych. W animacjach Gucio przemówił głosem Mieczysława Czechowicza, a Cezar – Bronisława Pawlika.

Ale Gucio i Cezar doskonale radzą sobie i bez dźwięku, jako czarno-białe postacie w książce. Nic dziwnego, są owocem współpracy dwojga wspaniałych artystów: pisarki i scenarzystki, Krystyny Boglar, i rysownika o niepowtarzalnej kresce, Bohdana Butenki. Pozornie całkiem inni – jeden mały i gruby, drugi – wysoki i szczupły; jeden – naiwny, drugi – realista. A jednak (mimo tych różnic, albo właśnie dzięki nim) wspólnie przemierzają świat i wychodzą cało z opresji.

Aktualna edycja została wydana bardzo starannie, w twardej oprawie, a co najważniejsze: bez niepotrzebnych unowocześnień i upiększeń, które mogłyby przytłumić oryginalną grafikę. To jedna z tych książek, których lektura sprawi wielką frajdę całej rodzinie.

Biegniemy na ratunek! – Chociaż wcale nie wiem dokąd!

Jak myślisz, w którą stronę powinniśmy płynąć? – Myśleć mogę tylko na lądzie i to jedząc marchewkę!

Nie wiesz, gdzie pieprz rośnie? – Nie, ale się dowiem.

Jak tu miło! – Tak, ale zjadłbym coś!

Te kilka dialogów zaczerpnęłam z książki. Bo Gucio i Cezar to tylko kalendarzowo dojrzali mężczyźni…