fbpx

Szczepionka na odporność psychiczną

Szczepionka na odporność psychiczną
123rf.com

Dzieci z większą siłą i odpornością psychiczną lepiej się uczą i mają optymistyczne podejście do życia, ponieważ lepiej radzą sobie ze stresem. Brytyjscy nauczyciele stosują techniki wzmacniające te cechy u uczniów. W Polsce szkoła ani rodzice na ogół nie zaprzątają sobie tym głowy. A to okrutnie się mści – mówi coach Katarzyna Kloskowska-Kustosz.

Czasami słyszy się opinie: dzieci to mają fajnie, bo żyją bezstresowo.

Nie zgadzam się. Bo co to jest stres? Reakcja organizmu na stawiane mu wymagania, przy czym dużą rolę odgrywa tu rozbieżność między wymaganiami a wynikami. A wymagania stawiane dzieciom są ogromne. Zdecydowanie więc stres dotyczy również dzieci – i małych, i dużych. Przyczyny? Presja sukcesu, rywalizacja, zbyt duże nastawienie na wyniki. Drugie źródło – to poczucie winy, że nie spełniam oczekiwań. A często spełniać nie mogę, bo te oczekiwania są wygórowane. Kolejna przyczyna – wymaganie od dzieci, że będą się zachowywać i myśleć jak dorośli, co nie daje im szansy na to, żeby pobyły dziećmi. Szkoła też dostarcza sporej dawki stresu. Wydaje mi się, że dzisiaj dzieciom jest trudniej, bo wymaga się od nich nie tylko zwykłego odrabiania lekcji, ale większego zaangażowania, myślenia całościowego. I to dobrze. Szkopuł w tym, że nie otrzymują wsparcia, że nie uczy się ich, jak się uczyć, że często są pozostawione same sobie.

Jak im pomóc?

Moja firma prowadzi badania nad siłą i odpornością psychiczną. Badamy ich wpływ na różne sfery życia ludzi, także dzieci. Okazuje się, że przekładają się one na sukcesy, radzenie sobie w życiu. Siła i odporność psychiczna to nasza zdolność do osiągania wyników i szczytowej formy pomimo presji, trudności i przeszkód. Składa się na nie kilka czynników. Po pierwsze – podejście do wyzwań. Osoby, które dobrze radzą sobie z wyzwaniami, lubią zmiany, widzą w nich szansę na rozwój, przeżycie czegoś fajnego. Osoby unikające zmian czują się dobrze w znanym, przewidywalnym, bezpiecznym środowisku. I tu rodzice mogą zrobić bardzo wiele, bo podejście do wyzwań to jeden z ważniejszych elementów decydujących o radzeniu sobie w życiu. Wielką rolę odgrywa kształtowanie właściwych postaw wobec tego, co się dzieje w świecie. Jak się na ogół do czegoś ustosunkowujemy? Przyjmujemy postawę krytyka albo wchodzimy w rolę ofiary i biernego obserwatora lub też myślimy: jest jak jest, zastanowię się, co w tej sytuacji mogę zrobić. Rodzice powinni pokazywać, że można podchodzić do zadań konstruktywnie.

Siłę i odporność psychiczną u dzieci mogą budować ci rodzice, którzy wykształcili te cechy u siebie. Zdecydowanie trudniej wyrobić je u dzieci, jeżeli sami jesteśmy słabi, nieodporni psychicznie i ciągle narzekamy. Oczywiście, zachowania negatywne mogą nam się zdarzać, chodzi o to, żeby nauczyć się sobie z nimi radzić. Dziecko płacze, krytykuje nas, bo znalazło się w trudnej sytuacji? Prezentuje dość typową postawę. Nie wolno wtedy robić tego, co ono, czyli krzyczeć i krytykować, tylko spokojnie tłumaczyć, co zaszło i wspólnie szukać wyjścia.

Kiedy rozwiązujemy problem, znika też stres.

Dzieci stresuje to samo co nas, tylko my wypracowaliśmy mniej lub bardziej skuteczne sposoby radzenia sobie w takich sytuacjach. Dzieci ciągle się tego uczą, mają labilny system nerwowy, dlatego bardzo potrzebują wsparcia, przytulenia, powiedzenia: – Teraz czujesz się skrzywdzony, ale zastanówmy się, co możemy zrobić. Takie kreowanie inicjatywy jest niesłychanie ważne.

Drugim czynnikiem siły i odporności psychicznej jest poczucie wpływu: czy mam wpływ na własne życie? Na to, co mnie otacza? Czy umiem kontrolować emocje? Z tym ostatnim u dzieci może być trudno, ale można i trzeba uczyć je spokojnych reakcji. Na przykład zaproponować: – Zanim coś powiesz, weź kilka głębszych oddechów, policz do dziesięciu. Osoby z niską siłą i odpornością psychiczną często trzymają emocje na wodzy, ale potem wybuchają i przenoszą złość na innych. Natomiast te z wysoką – potrafią emocjami zrządzać, przyglądać się im. I jeśli chcą, uzewnętrzniają je, a jeśli nie – powstrzymują. Dzieci często nie wiedzą, co się z nimi dzieje. Dlatego warto uczyć je nazywać emocje: jesteś zła, rozżalona, zawiedziona, zazdrosna, itd., umożliwiając w ten sposób bardziej świadome przyjrzenie się swoim reakcjom i rozmowę o tym, co przeżywają. Trzeba też pokazywać, że są rzeczy, na które nie mamy wpływu, więc nie ma sensu się nimi denerwować. Tam natomiast, gdzie wpływ mamy, trzeba podjąć działania.

Kolejnym czynnikiem siły i odporności psychicznej jest wytrwałość, zaangażowanie w dążeniu do celu. Osoby mające te cechy, nie poddają się pod wpływem przeszkód, co więcej – przeszkody je motywują. I tu znowu ogromna rola rodziców, żeby motywować dzieci do wytrwałości.

Najbardziej sprawdzają się pochwały, nagrody.

A my, niestety, najczęściej krytykujemy, stosujemy nakazy i zakazy, co zabija poczucie wpływu na różne sytuacje, rodzi wyuczoną bezradność. Dzieci przyjmują rozkaz i już nie ma miejsca dla ich inicjatywy, kreatywności. Najlepszy jest złoty środek – balans pomiędzy dyscypliną a swobodą, wyznaczaniem granic a dawaniem wolności, strefą naszego wpływu, a samodzielnym decydowaniem dzieci.

Poczucie wartości – to czwarty składnik siły i odporności psychicznej. Składa się na nie pewność swojej wiedzy i umiejętności oraz pewność siebie w relacjach interpersonalnych. Nasze badania pokazały, że obydwa te rodzaje poczucia wartości bardzo przydają się w życiu. Osoby pewne siebie podejmują się nowych wyzwań, mimo że często nie mają odpowiedniej wiedzy i umiejętności, wierzą jednak, że zdobędą je w trakcie realizacji zadania. Z drugiej strony bywa, że ludzie o wysokich kompetencjach wycofują się z działania, bo nie wierzą, że im się uda. Dlatego tak ważne, żeby rodzice wzmacniali w dziecku przekonanie, że potrafi, że w danej dziedzinie jest świetne. Wierzę, że u każdego dziecka można znaleźć taki obszar, w którym się wyróżnia.

Rodzice pilnują, żeby dziecko uczyło się, zdobywało umiejętności. Siłą i odpornością psychiczną raczej nie zaprzątają sobie głowy. I to, niestety, okrutnie się mści. Słyszymy czasem o sportowcach mających te same umiejętności, na treningach osiągających te same wyniki. Co sprawia, że podczas zawodów jedni potrafią zwyciężyć, a inni przegrywają? Decyduje o tym właśnie siła i odporność psychiczna. Podobnie dzieje się w pracy i w szkole. Marzy mi się, żeby rodzice i nauczyciele znali techniki pomagające dzieciom wzmacniać te cechy. W Wielkiej Brytanii, z którą współpracujemy, uczy się tego nauczycieli. To ważne, bo nasze badania pokazują, że dzieci z wyższą siłą i odpornością psychiczną osiągają w szkole lepsze wyniki i są nastawione do życia optymistycznie. Co ciekawe, badania pokazują, że do pewnego momentu siła i odporność psychiczna rośnie wraz z wiekiem – tak samo u chłopców i u dziewczynek, ale od 12. roku życia u chłopców rośnie dalej, natomiast u dziewczynek zaczyna spadać. Dlaczego? Bo chłopcy silni i odporni psychicznie traktowani są jako przedsiębiorczy, przebojowi, a dziewczynki o takich cechach postrzegane są jako niegrzeczne, takie, które należy usadzić. Dlatego rodzice powinni szczególnie u córek wzmacniać poczucie własnej wartości, a nie strofować je za asertywność, odwagę, nonkonformizm. W ten sposób pomagają też córkom w opanowaniu stresu.

Bo kiedy poczucie wartości rośnie, stres maleje.

Podobnie jest z poczuciem wpływu i wytrwałością. Jeżeli te czynniki rosną, maleje stres, wszystkie badania to potwierdzają. Ktoś zdefiniował stres poprzez równanie matematyczne – to wrażliwość emocjonalna podzielona przez zasoby plus wsparcie. Dzieci nadwrażliwe muszą mocniej budować swoje zasoby, powinny także otrzymywać większe wsparcie.

Rodzice, którzy widzą, że ich dzieci są nadwrażliwcami, nie powinni się denerwować, tylko podejść do tego zadaniowo: jakie wsparcie dać dziecku, w co je wyposażyć, żeby sobie lepiej w życiu radziło. To nie znaczy, że trzeba ograniczać nadwrażliwcom sytuacje stresujące, chronić je. Ono ma nauczyć się radzenia sobie z trudnościami, a nie ich omijania.

Należy zawsze przyglądać się własnemu dziecku, obserwować, co jest nie tak, w czym powinniśmy pomóc. Czasem pracy wymaga kształtowaniu w nim poczucia wartości, czasem wytrwałości. Nasze badania pokazują, że młodzi ludzie mają bardzo często dużą pewność siebie, ale ich zaangażowanie i wytrwałość są niskie, co przekłada się na niskie efekty działań, a w konsekwencji – rodzi stres. Trzeba też pamiętać, że siła i odporność psychiczna nie są dane raz na zawsze – mogą się rozwijać albo spadać. W pierwszym przypadku stres maleje, w drugim – rośnie. Dlatego tak ważne jest wzmacnianie psychiki dziecka.

Katarzyna Kloskowska-Kustosz prezes firmy badawczo-doradczej 4business & people, coach. Ekspertka w dziedzinie zarządzania stresem, profilaktyki wypalenia zawodowego oraz podnoszenia efektywności pracy. Jej firma oferuje jedyne w Polsce badanie siły i odporności psychicznej – MTQ48 oraz profesjonalną pomoc w rozwoju tych pomagających w radzeniu sobie ze stresem kompetencji. Mama 21-letniej Zosi.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>