1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Ptysie z kremem truskawkowym

Ptysie z kremem truskawkowym

Fot. iStock
Fot. iStock
Wczoraj nie po raz pierwszy zrobiłam ptysie. Genialny przepis na parzone ciasto, tradycyjnie, nie zawiódł. Sposób podania z kremem truskawkowym jest mało ryzykownym, sezonowym eksperymentem.

Każdego roku, gdy tylko pojawią się truskawki, rozpoczynam wewnętrzną walkę z samą sobą, bo najchętniej dodawałabym je do wszystkiego. Truskawki na śniadanie, truskawki na obiad, truskawki na kolację. Czy nie brzmi wam to przypadkiem znajomo? A ptysie? Ptysie wyszły fantastyczne. Są takie domowe, delikatne i.. truskawkowe.

Składniki:

Ciasto parzone

  • 1 szklanka wody
  • 4 jaja
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 125 g masła
  • szczypta soli

Krem

  • 0,2l śmietanki kremówki 36%
  • 250g sera mascarpone
  • ok. 200g truskawek
  • cukier puder w ilości do smaku (zwykle: kilka solidnych łyżek powinno wystarczyć)
  • dodatkowo cukier puder do posypania po upieczeniu

Masło i wodę podgrzewamy, aż tłuszcz nam się rozpuści. Następnie wsypujemy mąkę, sól i energicznie mieszamy, żeby otrzymać jednolite, gładkie, błyszczące ciasto. Zdejmujemy garnek z ognia i zostawiamy do przestygnięcia na ca 10 minut. Po tym czasie, dodajemy po jednym jajku, każdorazowo bardzo dokładnie mieszając całość. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, a następnie łyżką lub szprycą umieszczamy na niej niewielkie porcje ciasta, zachowując pomiędzy nimi odległości. Pieczemy w temperaturze 200 C przez ca 30 minut. Upieczone i ostudzone ptysie przekrawamy na pół (tworząc część spodnią oraz wierzchnią) i przekładamy kremem truskawkowym. Wierzch posypujemy delikatnie cukrem pudrem.

Truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek i miksujemy. Mocno schłodzoną śmietanę umieszczamy w misie miksera. Rozpoczynamy ubijanie na wolnych obrotach. Gdy śmietana zacznie zwiększać swoją objętość, partiami wsypujemy cukier puder oraz zwiększamy obroty. Ubijamy do czasu uzyskania typowej dla bitej śmietany konsystencji. Następnie, ubitą śmietanę łączymy z mascarpone. Na końcu partiami dodajemy zmiksowane truskawki. Całość delikatnie mieszamy. Gotowy krem wkładamy na godzinę do lodówki, a następnie wypełniamy nim nasze ptysie.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Krem z kalafiora z oliwą truflową i migdałami

Zupa, która robi się w try miga. Prosta, a wyjątkowo smaczna. Płatki migdałów i oliwa truflowa przydają jej wyjątkowego smaku.

Krem z kalafiora

1 biała cebula 2 ząbki czosnku 1 duży kalafior 600 ml wywaru warzywnego 200 ml mleka 3,2-proc. oliwa truflowa płatki migdałów

Kalafior kroimy na mniejsze kawałki (ważne, aby były tej samej wielkości).

Cebulę należy poszatkować w piórka, czosnek posiekać, zeszklić na oliwie i  dodać kalafior. Posolić wszystko.

Zalać mlekiem i wcześniej przygotowanym wywarem warzywnym.

Kalafior gotować do miękkości.

Zmiksować i  ewentualnie przecedzić przez drobne sito.

Doprawić solą do smaku.

Podawać z  płatkami migdałów i  oliwą truflową.

  1. Kuchnia

Mus czekoladowy z płatkami fiołków

Mus z dodatkiem fiołków może być wykonany z białej, mlecznej lub gorzkiej czekolady. (fot. iStock)
Mus z dodatkiem fiołków może być wykonany z białej, mlecznej lub gorzkiej czekolady. (fot. iStock)
No więc, już są! Zakwitły! Mniej obficie niż się spodziewałam, ale postanowiłam nie wybrzydzać. Zakasałam rękawy i pokornie zebrałam tegoroczne plony. W głowie aż roi się od pomysłów na fiołkowe przetwórstwo. Może konfitury? Może sernik? A może by tak karmelki?

Na początek,  zapraszam na delikatny mus śmietankowo-czekoladowy z płatkami fiołka wonnego. Smak to jedno, ale ja uwielbiam pożerać ten deser wzrokiem. No i jak on rozkosznie pachnie! Miłego fiołkowania!

Składniki na 3-4 porcje (w zależności od wielkości użytych foremek):

  • 100 g czekolady (ja użyłam białej, ale może być gorzka lub deserowa) 
  • 250 ml śmietanki kremówki 30%
  • 1 płaska łyżeczka żelatyny 
  • odrobina mleka
  • 4 łyżeczki soku z cytryny 
  • 1 czubata łyżeczka skórki otartej z cytryny
  • 2 łyżki płatków fioletowego fiołka wonnego 
  • dodatkowo: kilka kwiatów i listków fiołka do dekoracji
Żelatynę namaczamy w zimnym mleku i odstawiamy do spęcznienia. W garnuszku podgrzewamy śmietankę wraz z połamaną na kawałki czekoladą. Dodajemy sok i skórkę z cytryny. Gdy czekolada się rozpuści, zestawiamy garnek z ognia i wkładamy napęczniałą żelatynę. Całość bardzo starannie mieszamy. Do lekko przestudzonego musu wrzucamy odszypułkowane kwiaty fiołka. Deser przekładamy do niedużych ceramicznych naczynek i na kilka godzin wstawiamy do lodówki, by stężał. Przed podaniem dekorujemy kwiatami i listkami fiołka.

Fiołek wonny kwitnie od marca do kwietnia. Zasiedla widne lasy liściaste i ich skraje, zarośla, trawiaste polany, trawniki (fot. iStock) Fiołek wonny kwitnie od marca do kwietnia. Zasiedla widne lasy liściaste i ich skraje, zarośla, trawiaste polany, trawniki (fot. iStock)

  1. Kuchnia

Biscotti vel cantuccini

Ojczyzną cantuccini jest włoskie Prato - tak przynajmniej utrzymują jego mieszkańcy. W centrum Prato znajduje się zabytkowa cukiernia „Mattonella”, gdzie wypieka się tradycyjne cantuccini. Ich recepturę opracował w XIX w. Antonio Mattei - założyciel cukierni.
Ojczyzną cantuccini jest włoskie Prato - tak przynajmniej utrzymują jego mieszkańcy. W centrum Prato znajduje się zabytkowa cukiernia „Mattonella”, gdzie wypieka się tradycyjne cantuccini. Ich recepturę opracował w XIX w. Antonio Mattei - założyciel cukierni.
Tak wiem, zupełnie nie będę oryginalna przyznając się, że uwielbiam włoskie klimaty kulinarne. Jednak, czasem miast silić się na wyjątkowość, lepiej po prostu spojrzeć prawdzie w oczy, a prawda... prawda jest taka, że mogłabym jadać (i pijać!) wyłącznie po włosku. Na słodko i na wytrawnie - wszystko, jak leci, bez wyjątku. Jednak, cantuccini darzę szczególnym uczuciem.

Oryginalna receptura zakłada, że do ciasta dodaje się tylko migdały. Z czasem, w zależności od regionu, zaczęły pojawiać się inne warianty, z różnymi dodatkami jak rodzynki czy orzeszki pistacjowe. Poniższy przepis zawiera np. rodzynki i orzechy laskowe (przyp. red).

Składniki na 50 sztuk:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 jaja
  • 1/3 szklanki migdałów
  • 1/3 szklanki orzechów laskowych 
  • 1/4 szklanki drobnych rodzynek 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • szczypta soli
Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem. Rodzynki zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na minimum 15 minut. Następnie odsączamy je starannie i zostawiamy do wyschnięcia. Jaja, cukier, mąkę, sól i proszek do pieczenia wyrabiamy mikserem przez 3 minuty na niskich obrotach. Dodajemy pokrojone na mniejsze części migdały, orzechy i skórki oraz wrzucamy rodzynki. Wyrabiamy kolejne 3 minuty, zwiększając obroty na średnie. Teraz ciasto wykładamy na blat lub stolnicę. Formujemy z niego kulę, a z niej podłużny bochenek o dł. ca 30 cm. Nasz bochenek ostrożnie przenosimy na blachę i wstawiamy ją na 30 minut do lodówki. Następnie wkładamy na 30 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 190C. Wyjmujemy i zostawiamy do wystygnięcia. Następnie umieszczamy na pół godziny w zamrażalniku. Teraz kroimy ciasto w plastry, najlepiej o grubości ok. 1 cm. Gotowe plasterki układamy na blasze i pieczemy przez kwadrans w temperaturze 190C. Studzimy i wcinamy natychmiast lub przechowujemy w szczelnym pojemniku do 2 tygodni.

Cantuccini tradycyjnie macza się w vin santo (toskańskie wino deserowe) - w tej kombinacji podawane są jako deser w toskańskich trattoria. Dobrze smakują też jako dodatek do kawy (przyp. red.).

  1. Kuchnia

Orange curd

Pomarańczowy krem - orzeźwiający i kaloryczny (fot. iStock)
Pomarańczowy krem - orzeźwiający i kaloryczny (fot. iStock)
Ogłaszam wszem i wobec - zimą świat pachnie cytrusami! Dla mnie, istoty ciepłolubnej, to jeden z najpiękniejszych aspektów tej pory roku.

 

Pomarańcze, mandarynki, grejpfruty, cytryny i limonki dodają energii i umilają oczekiwanie na nadejście wiosny. Pomarańczowy krem kusi i woła: zjedz mnie!

Składniki na ok 450g gotowego kremu:

  • skórka otarta z 2 średnich pomarańczy (najlepiej ekologicznych)
  • sok wyciśnięty z 2 średnich pomarańczy
  • skórka otarta z 1 średniej cytryny (najlepiej eko)
  • sok wyciśnięty z 1 średniej cytryny
  • 3 szt. rozkłóconych żółtek
  • 225g cukru
  • 125g masła
Wszystkie składniki wkładamy do garnuszka z grubym dnem i podgrzewamy na malutkim ogniu przez 20-30 minut, od czasu do czasu mieszając. Masa powinna leciutko zgęstnieć.

Gdy chcemy, by krem był idealnie gładki, gorącą przecieramy przez sito. Jeśli nam na tym nie zależy, od razu przelewamy do słoiczków. Zostawiamy do wystygnięcia i stężenia.

Słoiki zakręcamy i przechowujemy w lodówce. Tak przygotowany orange curd należy spożyć w ciągu miesiąca. Można wyjadać łyżką ze słoika :) lub użyć do różnych wypieków i deserów.

  1. Kuchnia

Bezy francuskie z kremem kawowym i karmelem

Połączenie słodkiej bezy z kawą i słonym karmelem to uczta dla zmysłów. (fot. iStock)
Połączenie słodkiej bezy z kawą i słonym karmelem to uczta dla zmysłów. (fot. iStock)
Kto się boi bezy? Ten będzie musiał swój strach okiełznać. Kruchutkie, białe piękności budzą zachwyt i pożądanie, ale nierzadko też mnóstwo obaw, szczególnie u tych, którzy pragną zmierzyć się z nimi po raz pierwszy.

Tymczasem, nie taki diabeł straszny. Odrobina serca wystarczy, by odwdzięczyły się pięknym wyglądem oraz idealną kruchością. W przypływie słodkiej fantazji, wymyśliłam sobie bezy orzechowe z kremem o smaku kawy oraz słodko-słonym sosem karmelowym. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy to aby nie za dużo szczęścia na raz. Ostatecznie więc, zamiast orzechowych, zrobiłam klasyczne bezy francuskie. Reszta pozostała bez zmian. Efekt przerósł moje oczekiwania. Beziki wyszły naprawdę fantastyczne.

Składniki

Bezy:
  • 4 białka (w temperaturze pokojowej)
  • 125 g cukru
  • 125g cukru pudru
  • szczypta soli
Krem:
  • 250ml śmietany kremówki
  • 250g mascarpone
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 4-5 łyżeczek bardzo drobno zmielonej kawy lub 2-3 łyżeczki kawy instant (rozpuszczonej w 1 łyżce gorącej wody)
Słony karmel:
  • 200g cukru
  • 2 łyżeczki wody
  • 120ml śmietany min. 12% 
  • 1/2 łyżeczki soli
Białka z dodatkiem soli zaczynamy ubijać na najniższych obrotach miksera, w miarę ubijania zwiększając prędkość. Gdy staną się białe, zaczynamy stopniowo, po łyżce, wsypywać cukier.

Kiedy piana będzie już sztywna i błyszcząca, wyłączamy mikser i delikatnie łączymy ją z cukrem pudrem.

Na papierze do pieczenia rysujemy kółka - ich wielkość uzależniamy od rozmiaru bezików, który chcemy finalnie uzyskać. Papier kładziemy na blasze. Kółka przy pomocy szprycy lub łyżki wypełniamy ubitą pianą. Połowie bezików nadajemy bardziej płaską formę, gdyż będą one stanowiły spody.

Blachę wkładamy do nagrzanego do 120 st. C piekarnika. Pieczemy około 1,5 godziny. Wyłączamy piekarnik, pozostawiając w nim bezy na co najmniej kilka godzin.

Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem. Następnie łączymy ją z mascarpone. Dodajemy kawę mieloną lub wlewamy ostudzony kawowy napar. Całość mieszamy.

Do garnuszka wsypujemy cukier. Zalewamy wodą. Mieszanie surowo wzbronione! Całość podgrzewamy, aż cukier się roztopi i lekko zbrązowieje (skarmelizuje). Wówczas wlewamy śmietanę (zawartość garnuszka mocno się wówczas wzburzy) i energicznie mieszamy. Na końcu wsypujemy sól. Sos zdejmujemy z ognia i zostawiamy do wystygnięcia.

Na bezach przeznaczonych na spody kładziemy grubą warstwę kremu. Przykrywamy je bezowymi wierzchami i polewamy sosem karmelowym.