1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Wszystko jest liczbą

Wszystko jest liczbą

Jaka energia tkwi w cyfrach, że mają one tak wielki wpływ na ludzkie życie? Uczniowie Pitagorasa głosili, że liczba jest bytem, realną siłą wpływającą na kształt materii. Jedno z ich haseł brzmiało: „wszystko jest liczbą”. A skoro wszystko, to dlaczegóż by nie ja i ty?

Numerologię znali już Chaldejczycy, Sumerowie, Hindusi i Egipcjanie. Europejczykom przybliżył ją Pitagoras. Z dzieła pitagorejczyków – praw matematyki i geometrii, podziału liczb na parzyste i nieparzyste, twierdzenia o trójkącie prostokątnym – korzystamy już od 2500 lat.

Życie Pitagorasa obrosło legendami. Jedna z nich głosi, iż był bogiem, który przybrał ludzką postać, aby nauczyć ludzi podstaw matematyki, muzyki i astronomii. Wiele źródeł podaje zgodnie, że Pitagoras żył sto lat.

Gdy miał lat 40, wyruszył w podróż do Indii, Persji, Judei i Egiptu, gdzie ponad 20 lat uczył się od najznakomitszych mędrców i kapłanów. Po powrocie do Grecji osiadł w Krotonie, gdzie założył elitarne bractwo filozoficzne. Jednym z jego podstawowych założeń było to, że fundamentem rzeczywistości jest matematyka, że wszystko, co jest widzialne i niewidzialne, można przedstawić liczbami, ponieważ wszechświat został stworzony z wibrujących energii, którym odpowiadają energie poszczególnych cyfr. Pitagoras uważał, że wibracje wszechświata w  momencie narodzin człowieka wpływają na jego los i charakter, bo jest to rodzaj pieczęci, która plasuje każdego człowieka na jednym z energetycznych poziomów od 1 do 9.

Los zapisany w imieniu

Pozostałe kluczowe liczby otrzymujemy, przeliczając litery imion i nazwisk według opracowanej przez pitagorejczyków tabeli:

Ezoterycy głoszą, że nic nie jest dziełem przypadku. Każdy człowiek jest trybikiem w doskonałej machinie wszechświata, został starannie wyposażony w energie optymalne dla wypełnienia określonych zadań na Ziemi.

Gladys Lobos, 80-letnia Hiszpanka, która 60 lat życia poświęciła numerologii, wyjaśnia: – Nasze dusze rodzą się na Ziemi, aby załatwić trzy sprawy: uczyć się, ewoluować i spłacić dług karmiczny. Zanim jednak się tutaj zjawią, robią bilans wcześniejszych dokonań. Każda dusza sama siebie ocenia, jeśli w poprzednich wcieleniach sprawdziła się jako dobry syn albo dobra córka, to zadanie ma „zaliczone”. Jeśli nie sprawdziła się wcześniej w jakiejś roli, z niedostatkami, z którymi nie uporała w poprzednich wcieleniach, będzie musiała zmierzyć się w najbliższym życiu. Ponieważ z chwilą wejścia w ludzkie ciało pamięć duszy zanika, musi ona otrzymać jakiś drogowskaz, który podpowie jej kierunek rozwoju w tym wcieleniu. Tymi drogowskazami i narzędziami są cyfry zawarte w dacie urodzenia oraz imionach i nazwiskach człowieka, w którego dusza się wcieliła.

Tajemnice chiromancji

Przez wiele stuleci numerologia była niedostępna dla zwykłych ludzi. Chroniono ją i przekazywano jej tajniki w zakonach i związkach. Zainteresowani nią byli niektórzy wybitni uczeni, jak Isaac Newton czy Johannes Kepler. Współczesna kariera numerologii rozpoczyna się w epoce oświecenia, na przełomie XIX i XX wieku, kiedy renesans przeżywa cała wiedza ezoteryczna.

W 1866 roku w Dublinie przychodzi na świat prekursor współczesnej numerologii, chiromanta, jasnowidz i astrolog William John Warner, znany pod pseudonimem Cheiro (od słowa cheiromancy – chiromancja). Jako nastolatek wyjechał do Indii, gdzie przez dwa lata uczył się u tamtejszych mistrzów chiromancji i innych nauk tajemnych. Po powrocie do Londynu rozpoczął wielką karierę okultystyczną. Jego klientami były znane osoby: Mark Twain, Sarah Bernhardt, Oscar Wilde, Winston Churchill.

Cheiro zmarł w 1936 roku, pozostawił po sobie kilka książek okultystycznych, m.in. „Cheiro’s Book of Numbers” (Księga liczb), gdzie opisuje opracowany przez siebie system numerologiczny, odmienny od pitagorejskiego.

Tabela Cheiro

Tabela Cheiro nie zawiera 9, ponieważ oparł się on na numerologii kabalistycznej, gdzie 9 jest liczbą boską i nie służy do opisywania spraw ziemskich.

Cheiro wprowadził zamieszanie, ponieważ te same imiona i nazwiska interpretowane według różnych systemów dają odmienne rezultaty. W swojej „Księdze liczb” stwierdza: „Hebrajska tabela przeliczeniowa opiera się na prastarym magicznym systemie liczb przypisywanym już Chaldejczykom i Hebrajczykom, a moje doświadczenie potwierdziło to, że chodzi tu o najlepszą metodę w dziedzinie okultystycznej nauki o liczbach. Hebrajczycy przyjęli podobno ten system od żyjących w odległych czasach Chaldejczyków, którzy byli mistrzami sztuk magicznych”.

Kabała, dawne żydowskie teksty o wiedzy tajemnej, posługuje się własnym systemem numerologicznym, tzw. gematrią. Ten sam znak oznacza literę i liczbę,  np. litera Aleph to 1, Beth – 2,  Gimel – 3. Każde imię i nazwę każdej rzeczy można odczytać jako słowo i równocześnie podawać ich wartość liczbową. Np. imieniu Jezus odpowiada liczba 888. Gematrii poświęcono wiele uczonych ksiąg. Cheiro zgłębił ją, być może więc jego tabela jest trafniejsza niż tabela Pitagorasa. Najlepiej przeliczyć swoje imiona i nazwiska według dwóch systemów, przeczytać interpretację poszczególnych liczb i sprawdzić, co bardziej do nas pasuje. W ezoteryce obowiązuje zasada, że każdy dostaje to, w co wierzy.

 
Cheiro przyporządkował liczby planetom i znakom zodiaku. Jedynce odpowiadają Słońce i znak Lwa. Księżyc i znak Raka mają „opiekuńcze liczby” 2 i 7. Liczbie 3 odpowiadają Jowisz i znak Strzelca, czwórce Słońce i Lew. Piątka symbolizuje Merkurego, Bliźnięta i Pannę. Szóstce odpowiadają Wenus, Byk i Waga,  ósemce Saturn i znaku Koziorożca. a dziewiątka to Mars, Baran oraz Skorpion.

1      2      3      4      5      6      7      8      9

A     B     C     D     E     F      G     H     I

J      K     L      M    N     O     P      Q     R

S      T     U     V     W    X     Y     Z

Komplet informacji o człowieku mamy wówczas, gdy znana nam jest jego:

● liczba drogi życia, czyli suma cyfr daty urodzenia – dnia, miesiąca i roku;

● liczba dnia urodzenia, czyli suma cyfr składających się na dzień urodzenia;

● liczba duszy, czyli suma wartości cyfrowych wszystkich samogłosek we wszystkich imionach i nazwiskach;

● liczba osobowości, czyli suma wartości cyfrowych wszystkich spółgłosek we wszystkich imionach i nazwiskach;

● liczba ekspresji, czyli liczba duszy oraz liczba osobowości.

Liczbę drogi życia oraz liczbę dnia urodzenia obliczamy w ten sposób, iż sumujemy wszystkie cyfry składające się na datę lub na dzień urodzenia tak długo, aż zostanie jedna cyfra.

Przykład: osoba urodzona 5.12.1980 roku jest ósemką, ponieważ 5 + 1 + 2 + 1 + 9 + 8 + 0 = 26, a 2 + 6 = 8.

Wyjątkiem są tzw. liczby mistrzowskie: 11, 22, 33, i 44, których nie redukujemy do jednej cyfry.

William John Warner, „Cheiro”, 1897

JEDYNKA ma naturę ambitnego szefa. Sprawna intelektualnie. Zawsze czuje się lepsza niż reszta świata, pragnie być przewodnikiem. Nigdy nie przyznaje się do porażki.

DWÓJKA jest szlachetna, uczynna, miła, troskliwa, dokucza jej brak poczucia bezpieczeństwa i kompleksy. Woli iść za kimś, niż  przewodzić, wpada w panikę, gdy ma wystąpić publicznie. Aby żyć ze wszystkimi w zgodzie, pomniejsza własne zasługi.

TRÓJKAskrzy się czarem i dowcipem, uwielbia być duszą towarzystwa. Chce być szczęśliwa i dawać szczęście innym, odsuwa kłopoty. Ma talenty artystyczne i językowe. Wszystko wszystkim obiecuje, po czym... zapomina, co obiecała.

CZWÓRKA żyje po to, by ciężko pracować i zachęcać innych do pracy. Jej ukochane zajęcia to sprzątanie i walka o sprawiedliwość. Działa według planu.Poczucie bezpieczeństwa dają jej okrągła sumka na koncie i przestrzeganie tradycji.

PIĄTKA to kreatywna, ciekawa świata i ludzi poszukiwaczka przygód, normalność ją nudzi. Mistrzyni niebanalnego życia. Ma cięty język, jest nieprzewidywalna. Czasem ściąga na swoją głowę nieszczęścia.

SZÓSTKA jest bardzo wrażliwą i troskliwą kandydatką na... ofiarę swych najbliższych. Społecznik, chętnie poświęci czas i siły dla innych. Miewa talenty, które zaniedbuje. Lubi słodycze i pieszczoty, łatwo tyje.

SIÓDEMKA to najwrażliwsza z cyfr. Ceni samotność, trzyma ludzi na dystans. Rozumie duszę drugiego człowieka. Lubi luksus, powinna tworzyć, zostać doradcą, koneserem. Ucieka w świat fantazji i nałogi.

ÓSEMKA jest mądra, rozsądna, pracowita i odrobinę despotyczna. Doskonały organizator, zwłaszcza w warunkach zagrożenia. Ma więcej sił psychicznych i fizycznych niż inne cyfry. Świat widzi jako czarno-biały.

DZIEWIĄTKA kocha wolność i niezależność. Porusza ją cierpienie, pierwsza biegnie na pomoc. Bywa egzaltowana, ma predyspozycje do zawodu aktora. Aranżuje komedie i dramaty we własnym życiu.

LICZBY MISTRZOWSKIE (11, 22, 33, 44) urodziły się po to, aby kochać innych, opiekować się nimi i im przewodzić, swoim wewnętrznym światłem dodawać innym sił i inspirować ich dusze do rozwoju. Mają więcej energii i talentów niż inne cyfry. Powinny czynić wyłącznie dobro.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Seks

Związek w wibracji 8 – walka o dominację

Siła, rywalizacja, konkretne działania, pasja, seks - tych elementów z pewnością nie zabraknie w związku o wibracji 8. (fot. iStock)
Siła, rywalizacja, konkretne działania, pasja, seks - tych elementów z pewnością nie zabraknie w związku o wibracji 8. (fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Kiedy spotykają się ludzie, których wspólna numerologiczna wibracja to 8, zmierzą się z biegunowością dominacji i uległości, z siłą materii oraz namiętności.

To silna wibracja partnerska. Stawia ona mężczyznę i kobietę wobec wyzwań dotyczących pracy, pieniędzy i władzy.

Często ósemkowe pary (odwrotnie niż wibracja związku "siedem") razem pracują, prowadzą biznes, budują dom, inwestują, piszą razem książkę, działają wspólnie. I podczas tej działalności nie ma mowy o altruizmie, raczej o zyskach, twardym wymiarze rzeczywistości. O karierze. To zetknięcie z materią i światowym poklaskiem, a dokładniej lekcja, by zachować równowagę między nimi a wartościami duchowymi oraz uczuciami. W ogóle dążenie do równości dość mocno wynika z wibracji "osiem". Dlatego między partnerami pojawia się walka i temat dominacji. Ludzie walczą między sobą o władzę, prestiż, o to kto więcej znaczy, kto jest bardziej inteligentny i wpływowy. Chcą zasady - oko za oko, ząb za ząb. Tam gdzie dominacja, jest też uległość i poddaństwo. Takich jakości też można doświadczyć w tej relacji. Znalezienie dobrego środka między tymi biegunami to prawdziwe wyzwanie dla związku "osiem".

Ludzie go tworzący razem mają mnóstwo energii do działania. I naprawdę wiele mogą osiągnąć, jeśli swoją moc wykorzystają konstruktywnie, koncentrując się na dobrych celach. Oddziałują na siebie inspirująco, motywująco, twórczo. Razem są niezmordowani. Porażka może być tylko trampoliną prowadzącą do zwycięstwa. Dużo jest tu wysublimowanego intelektu i pasji oraz nietuzinkowej kreatywności. Może połączyć ich hobby, z którego uczynią pomysł na życie i źródło utrzymania. Razem zawsze będą dążyć do stabilizacji finansowej i do widocznego sukcesu. Pojawi się temat ambicji przy realizacji marzeń. Staną przed tematem praw i obowiązków oraz powinności wobec siebie. Będą mieli odwagę, by walczyć o swoje ze sobą i ze światem. Rodzinę będą tworzyć odpowiedzialnie, podobnie jak związek wibracji "cztery", zapewniając dobry byt dzieciom, od których wiele będą wymagać.

Nic między partnerami tworzącymi związek wibracji "osiem" nie jest letnie i nijakie. Oni albo kochają się, albo nienawidzą. Tworzą albo niszczą. Są bardzo blisko, albo bardzo daleko. Kłócą się ogniście i podobnie godzą. Najlepiej w łóżku. W sypialni jest u nich namiętnie, lubią mocny seks i mocne wrażenia. Oraz kreatywność, jak w każdej innej dziedzinie życia. Razem stawiają czoła życiu, żeby osiągać więcej i więcej.

  1. Seks

Związek w wibracji 5 - przygoda i wolność

Zero nudy. Związek w wibracji 5 jest jak powiew wiatru. (fot. iStock)
Zero nudy. Związek w wibracji 5 jest jak powiew wiatru. (fot. iStock)
Numerologia mówi, że jeśli dodane do siebie liczby urodzeniowe partnerów dadzą 5, nie będzie im się razem nudzić. Przyjdzie im się otworzyć na nieprzewidywalność, przygodę, na przypływy i odpływy.

Wibracja 5 daje partnerom okazję do tego, by smakowali życia wszystkimi zmysłami, szukali wciąż nowych doznań. Ważne jest to, że ludzie w takim związku wpływają na swoje wnętrze, silnie oddziałują na siebie, wzajemnie inspirują się do zmiany.

Fundamentalnym aspektem do przepracowania dla takiej pary jest kwestia wolności, braku kontroli, otwarcia się na nowości, przepływ. Ważne? Prawda? Bo my w relacjach lubimy kontrolować, mieć pewniki. Wydaje się bezpieczne, gdy ktoś jest ujęty w ramy. Jesteś taki, taka. Takim, taką cię chcę, wtedy będę cię kochać. To jednak iluzja. Kochać prawdziwie, to być przygotowanym, że codziennie rano budzisz się obok kogoś innego. Jeśli jesteśmy prawdziwi, nie jesteśmy monolitem.

Kiedy liczbą numerologiczną związku jest 5, w życiu dwojga ludzi nie za wiele jest stałości. Nudy brak, są za to przeprowadzki, podróże, nagłe zwroty akcji, niespodzianki, imprezy, szaleństwa. Zupełnie odwrotnie niż w związku 4.

Zwykle są przyjemności, sporo zmysłowego seksu, wydawanie pieniędzy i dobry standard życia. Taka relacja może się nagle i burzliwie zacząć, może się też niespodziewanie skończyć. Albo jest między partnerami cudownie, albo beznadziejnie. Nie ma miejsca na letnie uczucia, są wyznania miłosne, bywają wyzwiska. Jest uwielbienie, są awantury, bunt, nic stałego.

Istotna jest też niezależność partnerów, każdy ma swoje pasje i hobby oraz czas tylko dla siebie. Takich ludzi będzie ciągnęło w stronę rozwoju, duchowości, egzystencjalnych rozmów. Może też to być związek trochę dziwny, w jakiś sposób trudno akceptowalny społecznie, z różnicą wieku, wyznań, mezaliansem.

Ale, że kij ma zawsze dwa końce, wibracja "pięć" może dać relację bardzo rodzinną i usankcjonowaną, pobożną. Jednak nawet w takim układzie jakieś burze zaistnieją, często na poziomie emocji czy szybkiego tempa życia. Często dzieje się tak, że wibracja ta daje poczucie wyższości. Partnerzy żyją w przekonaniu, że są wyjątkowi - ładniejsi, zdolniejsi, ciekawsi niż inni. Często szokują otoczenie swoją ekscentrycznością i mają poczucie niezwykłości swojego wspólnego życia.

  1. Seks

Związek w wibracji 1 - stawiamy na niezależność

Partnerzy w związku o wibracji numerologicznej
Partnerzy w związku o wibracji numerologicznej "1" raczej nie utworzą głębokiej, miłosnej relacji. (fot. iStock)
Jeśli dodane do siebie wibracje urodzeniowe partnerów dadzą 1, powstanie związek dwojga niezależnych istot. Dla każdego z partnerów ważna będzie pozycja, którą sobie wypracuje, jednak z reguły jedna ze stron będzie dominować.

Często zdarza się, że ludzie, którzy tworzą związek o tej wibracji, długo zastanawiają się, zanim zdecydują się na wspólne mieszkanie czy po prostu bycie ze sobą. Mają do pokonania pewną trudność w połączeniu, zbliżeniu się do siebie.

Dla tej pary istotny jest wizerunek, pewne pozory, czasem jest to zwyczajna fikcja, a nie autentyczna relacja. Może to być związek zawarty dla kariery, założenia rodziny, dla pieniędzy, wspólnej pasji, fascynującego seksu. Chodzi o to, żeby wzajemnie się motywować, pokonywać kolejne wyzwania.

Zwykle wibracja 1 nie przynosi wielkiej miłości, ludzie łączą się raczej z pobudek pochodzących z głowy, nie z serca. Ale może to być też relacja, która da transformację jednej ze stron, może znacząco wpłynąć na jej rozwój, dać pewność siebie. To może być związek atrakcyjny dzięki wyzwaniom, jakie niesie.

Oczywiście pamiętajmy, że inny związek stworzą partnerzy, których wibracje wynoszą 1 i 9, a inne kiedy połączą się na przykład dwie 5. „Składniki” mają tu swoje znaczenie.

  1. Styl Życia

Związek w wibracji 2 - na dwoje babka wróżyła

W tym układzie są dwie możliwości: albo ciepło, bezpieczeństwo i stabilizacja, albo ciągłe awantury (fot. iStock)
W tym układzie są dwie możliwości: albo ciepło, bezpieczeństwo i stabilizacja, albo ciągłe awantury (fot. iStock)
Partnerzy, których wspólna wibracja numerologiczna wynosi 2, stworzą związek, w którym ważne zawsze będą dzieci, dom, rodzina, praca. Czyli stabilizacja i bezpieczeństwo. Nic dziwnego - archetyp "dwójki", czyli tarotowa Arcykapłanka, to przecież bogini domowego ogniska. Energia żeńska, która zawsze szuka kogoś do pary. Dlatego ludzie tworzący taki związek są dla siebie wzajemnie ważni.

Pozytywna jakość tej wibracji daje dobroć, ciepło, dbałość, wierność, romantyzm. Są tu gorące wyznania miłosne, ale bez seksualnych ekscesów. Jest spokój i radość płynące z przeżywania codzienności. Panuje harmonia, współpraca, kompromis, strony doskonale się porozumiewają. Dzieje się tak, jeśli partnerzy dojrzale podejmą wyzwanie wibracji dwa, które mówi o nauce bycia razem, bycia blisko siebie. W takim związku ludzie realizują się bardziej prywatnie, ważniejsza dla nich będzie relacja, sprawy osobiste, intymne od na przykład zawodowych czy ambicjonalnych.

Ale jak to z "dwójką" bywa - na dwoje babka wróżyła. W tej wibracji może powstać związek pełen tarć, wewnętrznej niezgody i wyniszczających konfliktów. Ewentualnie - partnerzy będą popadać to w jeden, to w drugi biegun zgody i niezgody. Mogą walczyć o uczucia, ich okazywanie, bycie dla siebie ważnym.

Dwójka emocjonalnie szantażuje i mówi - zobacz jak ja się dla ciebie poświęciłam. To zdanie zwykle często się powtarza w związku o wibracji dwa. Wówczas trudno partnerowi zarzucić konkrety, wszystko jest płynne. Ludzie już nie wiedzą, o co mają do siebie pretensje, bowiem uczucia są trudne do zmierzenia, nie ma ich ustalonej skali. Pojawiają się wtedy między partnerami niedopowiedzenia, żale, fochy, kaprysy.

Dwójka może szkodliwie na ludzi wpływać w ten sposób, że rozwiązania problemów nie szukają w sobie, tylko w tej drugiej osobie. Może dojść do wzajemnego obwiniania. W bardziej nieprzyjemnych przypadkach - ludzie walczą ze sobą wet za wet, nie słuchają siebie wzajemnie. Każde może walczyć o swoją wygodę, mieć tendencje do tego żeby nie wysilać się, tylko punktować swoje „poświęcenie”. Może nawet dojść do przemocy, niewierności, chociaż na zewnątrz na wibracja pokazuje „porządną” rodzinę. A tak naprawdę partnerzy wzajemnie psychicznie się zamęczają.

Ta wibracja jest depresyjna i hamująca dla ludzi ambitnych, lubiących zmiany i ruchliwych. Mogą się w niej czuć jak w więzieniu.

  1. Seks

Związek w wibracji 3 - luksusowo nam

Trójka oznacza szczęśliwy, rozwojowy związek pełen nowych pasji. (fot. iStock)
Trójka oznacza szczęśliwy, rozwojowy związek pełen nowych pasji. (fot. iStock)
To może być naprawdę bardzo fajny związek, kreatywny i płodny pod każdym względem. Ludzie go tworzący mają szansę na szczęśliwy dom pełen dzieci i obfitość finansową. W negatywie "trójka" może przynieść w tych sferach życia poważne braki.

W wibrację trzy wpisana jest dobra komunikacja, inspiracja, twórczość, pasja, radość.

Cóż więcej potrzeba do szczęścia? Związek, któremu patronuje Cesarzowa, może przynieść konkretne, wymierne owoce. Powody do radości. Takie partnerstwo jest zmysłowe, jest dobry seks, cieszenie się przyjemnościami życia. Pieniądze, luksus... Komfortowy dom, dzieci, rodzina, stabilizacja. Między ludźmi pojawia się cały czas potrzeba nowych doznań. Nie poprzestają na tym, co już mają. Przez życie prowadzi ich świadomość, że coś się zaczyna, dojrzewa i przemija. I jest zgoda na to. Partnerzy dążą do jeszcze czegoś, czegoś nowego, wyglądają tego, co ma jeszcze się zdarzyć. Taki związek jest rozwojowy.

Cesarzowa daje szczęście, mówi, że wszystko w swoim czasie się zrealizuje. Są podstawy, żeby cieszyć się życiem. Trójka zawsze oznacza plony, płodność. To może być trwałe, szczęśliwe małżeństwo, ważne ogniwo w rodzinnym łańcuchu pokoleń. Zdarza się też, że ludzie połączeni tą wibracją razem prowadzą biznes, przyciągając spore pieniądze.

Przy negatywnych wibracjach "trójki", kiedy Cesarzowa jest kartą odwróconą, pojawiają się blokady, zahamowania w sferze seksu oraz materii. Kobieta i mężczyzna mogą mieć problemy ze spłodzeniem dziecka czy karierą. Brak jest spełnienia i poczucia bezpieczeństwa. Trójka w negatywie może przynieść lenistwo, fałszywą moralność, pruderię, przyziemność, zdradę, biedę.