fbpx

Ciężkie milczenie nastolatka. O czym młodzież nie mówi, a powinna

Ciężkie milczenie nastolatka. O czym młodzież nie mówi, a powinna
Nastolatkowie bywają powiernikami wielu własnych i cudzych tajemnic i dopiero po latach przyznają się, jak potworne katusze musieli znosić w samotności. (Fot. iStock)

W imię bycia lojalnym wobec przyjaciela czy rodziny, a czasem też pod wpływem apelu dorosłych w stylu „tylko nikomu nie mów” – nastolatki ukrywają wiele problemów. Długo skrywane sekrety odbijają się jednak na psychice.

Nastolatki mają masę tajemnic. Większość z nich odbiera im radość życia. Alkoholizm rodziców, przemoc fizyczna i psychiczna, pobyty w szpitalach psychiatrycznych, które miały miejsce w rodzinie, samobójstwa, przeszłość kryminalna najbliższych… W sekrecie trzymają też nadopiekuńczość albo perfekcjonizm rodziców, swoją żałobę (często po zwierzętach), tęsknotę za utraconymi przyjaciółmi, urazy psychiczne… Młodzież nie ujawnia także tego, o czym dorośli często swobodnie rozmawiają, czyli chorób. O pierwszych zawiedzionych, często wyszydzonych kontaktach seksualnych czy nieustannym strachu przed nimi już nie wspominam.

Osobnym problemem, o którym – ze względu na tradycję piętnowania ofiary – mówią najrzadziej, jest molestowanie seksualne. Psycholożka kliniczna dr Elżbieta Zubrzycka w książce „Tajemnice pod lupą. O czym młodzież mówi, a nie powinna. O czym młodzież nie mówi, a powinna” alarmuje, że dotyka ono co siódmego chłopca i co piątą dziewczynkę. Mnie taka tajemnica już na zawsze będzie kojarzyła się z przyjacielem starszego brata, w którym się podkochiwałam. Był piękny, lubiany… Aż nagle zerwał wszystkie przyjaźnie, w końcu wylądował w szpitalu z podejrzeniem gruźlicy. Po wyjściu zmienił szkołę, ale ponieważ mój brat pożyczył mu płytę, spotkali się. Jacek rozpłakał się wtedy i wyznał, że zakochał się w dziewczynie, która zwierzyła mu się, jak się dla niej kończą wizyty u wujka. Jednocześnie zabroniła o tym komukolwiek mówić, grożąc, że się zabije. Ciężar tajemnicy niemal zmiażdżył chłopaka emocjonalnie, a nawet fizycznie.

Niektóre sekrety nastolatków wydają się dorosłym błahe. Na przykład rywalizacja wśród rodzeństwa jest bagatelizowana, tymczasem może doprowadzić do nienawiści i przemocy.

To, że dziecko nic ci nie mówi, a na pytanie „co słychać?” – odpowiada: „okej”, nie znaczy, że faktycznie wszystko jest w porządku. Nie daj się na to nabrać. Nastolatkowie bywają powiernikami wielu własnych i cudzych tajemnic i dopiero po latach przyznają się, jak potworne katusze musieli znosić w samotności. A to dlatego, że poważnie podchodzą do danego słowa i boją się, że wyjdą na zdrajców, jeśli rozgadają cudze sekrety.

Rodzice powinni być wsparciem

Czasem nastolatek nagle zaczyna się źle uczyć, kłamie, jest mrukliwy, nie chce się z nikim spotykać. Dorośli wiedzą, że nadmiar emocji czy niemożność skupienia się – to zwyczajne obawy dojrzewania, ale nastolatek nie ma o tym pojęcia i w tajemnicy zadręcza się myślą, czy wszystko z nim w porządku. Tymczasem, jak podkreśla dr Zubrzycka: „Dzielenie się sekretami z zaufanymi osobami pozwala wyzbyć się dręczących często młodych ludzi wątpliwości co do własnej normalności psychicznej, fizycznej, prawidłowego myślenia i właściwego reagowania emocjami na różne sytuacje. Są to bardzo ważne skutki otwartości; pozwalają na poprawę samooceny i wiary w siebie”.

Problem w tym, że nastolatki nie wierzą w pomoc dorosłych i uważają, że nikt i nic nie może im pomóc. I to właśnie praca do odrobienia dla rodziców. To oni mają zrobić wszystko, żeby dzieci uwierzyły, że w razie czego staną na wysokości zadania.

Nauka proszenia o pomoc

„Młody człowiek musi znaleźć równowagę między poznanymi tajemnicami, lojalnością wobec przyjaciela, uczciwością wobec siebie, zobowiązaniem do dyskrecji, potrzebą podzielenia się sekretem, zmową milczenia, presją grupy a oczekiwaniami rodziców. Niełatwo pokonać lęk i zdecydować, jakie zachowanie będzie dobre, słuszne i właściwe” – czytamy we wspomnianej książce. Jak mu w tym pomóc?

Jedną z najmniej inwazyjnych metod jest opowiedzenie historii z drugiej ręki. Nie pouczaj, nie zmuszaj, nie zarzekaj się, tylko jak gdyby nigdy nic przywołaj historię z happy endem. Opowiedz o znajomej, której córka ma koleżankę i ona się samookalecza. Zapytaj swojego nastolatka, co on by zrobił. Czy jego zdaniem w takich okolicznościach obowiązuje dane słowo? Powiedz, że trzeba prosić o pomoc, a kiedy usłyszy: „tylko nie mów nikomu”, musi mu się zapalić w głowie lampka alarmowa. Bo zachowując sekret, nie pozwala sobie pomóc.

Dzieci w trudnym okresie adolescencji potrzebują wsparcia ze strony dorosłych, co jest dużym wyzwaniem, bo jednocześnie wiele przed nimi ukrywają. Musimy do tych tajemnic dotrzeć, a potem nauczyć ich, jak się obchodzić z sekretami. Rozmawiaj ze swoim dzieckiem, nawet jeśli wydaje ci się, że żadne cudze sekrety i żadna przemoc go nie dotyczą. Zwłaszcza że poruszanie trudnych tematów, zanim one się pojawią, buduje otwartość na rozmowę, jeśli w przyszłości faktycznie nastolatek znalazłby się w problematycznej sytuacji.

Nastolatki boją się reakcji rodziców, które odbierają jako wymierzone w siebie. Kiedy twojemu dziecku dzieje się krzywda, zwłaszcza w kontaktach z rówieśnikami, zapytaj, jak chciałoby, żebyś postąpił, i pokaż kilka dróg wyjścia: może chcesz się przenieść, może chcesz korepetycje, może pójdziemy do dietetyczki…

Warto rozmawiać z nastolatkiem o prawie obciążania przyjaciół tajemnicami w rodzaju „tylko nie mów nikomu”. Uświadom mu, że wielu dorosłych manipuluje w ten sposób dorastającymi ludźmi.

Jesteś rodzicem, odpowiadasz za swoje dziecko. To ty masz przekonać je, że najgorsze to nic nikomu nie powiedzieć, jeśli czuje, że dzieje się coś złego, myśli o czymś uporczywie czy nie wie, jak poradzić sobie w danej sytuacji. Zapewnij, że pomożesz, jeśli zwierzy się tobie, ale daj mu prawo wyboru, jeśli woli podzielić się tym z kimś innym – przyczep w widocznym miejscu w domu numer telefonu dla osób do 18. roku życia potrzebujących wsparcia: 116 111.

 

 

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>