Jak działa stres?

Jak działa stres?
fot.123rf

To że reagujemy na niego silnie i automatycznie – mamy zapisane w genach. Kiedy jednak stres kumuluje się w ciele, z czasem może objawić się chorobą. Zobacz, jakie szkody może spowodować, jeśli go w porę nie zatrzymasz.
Dziś coraz częściej czujemy się zestresowani, ale naszym przodkom stres także był znany, tylko pod inną postacią. Wywoływały go najczęściej nagłe zmiany warunków atmosferycznych i sytuacje bezpośrednio związane z zagrożeniem zdrowia lub życia. Był to stres zewnętrzny i fizyczny, podczas gdy dziś, zwłaszcza mieszkańcom dużych miast, dokucza raczej ten wewnętrzny i psychiczny. Działa też na nas większa liczba czynników stresogennych, a to wszystko razem powoduje określone konsekwencje dla ciała i zdrowia.

Nagła spinka

Dla różnych ludzi inne sytuacje mogą być przyczyną stresu. Najczęściej źródła napięcia są: fizyczne (np. choroba, przemoc, środowisko, hałas, pogoda), psychologiczno-emocjonalne, czyli powstające w umyśle (np. lęk przed utratą pracy, brakiem środków do życia, oceną innych) oraz związane z zachowaniem (np. perfekcjonizm). Stres może również wywołać reakcję na różnych poziomach organizmu: fizycznym, emocjonalnym i umysłowym, wpływając też na nasze zachowanie i zdrowie. I co ważne, ten wpływ może być też pozytywny. Stres jest nam potrzebny, abyśmy mogli być efektywni w tym, co robimy. Mobilizuje nas do działania, podnosi poziom energii, stymuluje rozwój, a nawet odmładza. Badania pokazują, że osoby, w których życiu brak pozytywnego stresu, rzadko osiągają sukcesy. To w końcu on pozwolił przetrwać ludzkości i jest niezbędnym mechanizmem obronnym, który pozwala nam zachować zdrowie i życie. Niestety, w dzisiejszych czasach nadmiar stresu, a może raczej nieumiejętność jego rozładowania, obraca się przeciwko nam.

Człowiek pierwotny praktycznie cały czas walczył z przeciwnościami zewnętrznymi, a stres pozwalał mu te trudności pokonywać. Z drugiej strony przy wzmożonym wysiłku fizycznym łatwiej mu było te napięcia rozładowywać. Niezależnie od powodu stresu, fizycznego (np. ból, głód, temperatura) czy psychicznego (silne emocje), natychmiastowa reakcja naszego organizmu jest taka sama jak u człowieka pierwotnego i sprowadza się do zasady „walcz lub uciekaj”. A ponieważ zarówno do walki, jak i do ucieczki potrzebne są sprawne mięśnie – aby dostarczyć im energii, organizm radzi sobie z zachodzącymi w nim procesami dwojako: jedne spowalnia lub całkowicie blokuje, inne aktywuje.

Co się dzieje z ciałem?

Odpowiedź organizmu na stresujący bodziec jest, na ogół, automatyczna. Najbardziej typową i odczuwalną reakcją ciała na stres jest silne spięcie mięśni, gotowych do wysiłku. W poszczególnych organach zachodzą błyskawicznie reakcje: serce i oddech przyspieszają, ciśnienie rośnie, wyostrzają się zmysły, obniża się odporność i maleje wrażliwość na ból. Ciało jest w pełnej gotowości, aby „się ratować”. Kiedy pojawia się bodziec, odbierany jako potencjalnie niebezpieczny, nasz mózg w ułamku sekundy wysyła sygnał do nadnerczy, które wydzielają adrenalinę i noradrenalinę. W efekcie zwiększa się koncentracja i czujność, a ciało zaczyna przygotowywać się do wysiłku. Jest w stanie ciągłej gotowości. Tętno przyspiesza, wzmaga się oddech, a krew zamiast do jelit transportowana jest do głównych mięśni. Wstrzymywane jest również trawienie, aby w razie urazu jamy brzusznej krwawienie było ograniczone. Przysadka mózgowa wydziela hormon adrenokortykotropowy, co rozpoczyna reakcję łańcuchową i do krwiobiegu wydzielana jest cała gama innych hormonów, w tym kortyzolu. Powoduje on podniesienie ciśnienia krwi i wydzielanie do niej tłuszczów oraz glukozy, aby zapewnić mięśniom maksymalną ilość składników niezbędnych do wzmożonej pracy. Zostaje też wstrzymane działanie układu rozrodczego – organizm zmuszony jest do oszczędzania energii na ewentualną walkę lub ucieczkę i musi ograniczyć funkcje, które w tym momencie nie są potrzebne, a nie mogą przyczynić się do zwiększenia szans na przetrwanie. Zwalnia nawet układ odpornościowy. Towarzyszy temu również szereg innych zmian fizjologicznych i biochemicznych, które na dłuższą metę są dla nas niekorzystne.

Im czynnik stresujący jest mocniejszy i częstszy, tym dłużej trwa powrót do stanu wyjściowego. A gdy bodźce stresogenne występują często i długotrwale, wówczas tak nakładają się na siebie, że powrót do normalnego samopoczucia staje się właściwie niemożliwy. Kiedy stres ma mniejsze natężenie, te procesy też zachodzą, tylko są mniej zauważalne. Stanie w korku, problemy w pracy, nadmierny hałas to przykłady bodźców, w których ciało odczuwa napięcie, a umysł może nie zdawać sobie z tego sprawy. Niestety, nawet niewielki, powtarzający się stres powoduje określone zmiany w twoim ciele. Z czasem mogą pojawić się problemy i schorzenia, do których doprowadzi cię właśnie ten z pozoru niedostrzegalny stan napięcia.

Wyluzuj!

Łatwo powiedzieć, trudnej zrobić. W świecie zwierząt i u naszych praprzodków sytuacje stresowe były silne, ale krótkie. Po wszystkim organizm wracał do normalnego funkcjonowania i wszystkie procesy naturalnie się stabilizowały. Obecnie, ze względu na długotrwałość stresu, na który jesteśmy narażeni, jest on główną przyczyną chorób cywilizacyjnych, prowadzących do poważnych schorzeń. Na przykład ograniczenie funkcji układu pokarmowego szybko może prowadzić do niestrawności, wrzodów czy chorób jelit. Źródła problemów z płodnością również w pierwszej kolejności upatruje się w długotrwałym stresie. Dochodzą do tego choroby układu krwionośnego, a nawet mięśniowego lub kostnego – długotrwałe napięcie mięśni spowodowane działaniem hormonów stresowych może prowadzić na przykład do wad kręgosłupa, nie mówiąc już o osłabieniu odporności. Stres nam szkodzi. To wie każdy, nawet dziecko. Jednak dużo ważniejsze jest, co robimy z tą wiedzą. Warto obserwować siebie i wyłapywać wczesne sygnały ostrzegawcze. Te wyraźne rozpoznasz bez trudu: napięcie mięśni, zaciskanie szczęk, płytszy oddech, przyspieszone bicie serca. Są też subtelniejsze sygnały, których często nie kojarzymy ze stresem, np. dziwne wytrącenie z równowagi, odrętwienie, zdekoncentrowanie, poczucie oderwania od rzeczywistości, objawy podobne do grypy, ucisk w żołądku, gula w gardle, ból serca, irytacja, wrażenie, że wszystko cię drażni. Jeśli je rozpoznamy i dość szybko zadziałamy prewencyjnie, obniżymy reakcje stresowe i nie dopuścimy do kumulacji stresu w organizmie.

Świetnym sposobem na odkrycie, co się dzieje z naszym ciałem, jest tzw. skanowanie ciała, oparte na praktyce uważności, które polega na prześledzeniu z uwagą całego ciała od stóp do głów i zaobserwowaniu, co się z nim dzieje. W miejsca, gdzie pojawiają się napięcia, kieruje się oddech i intencję rozluźnienia. Początkowo można je robić, leżąc z zamkniętymi oczami, z czasem nauczymy się je przywoływać w każdych okolicznościach. Nie możemy wyeliminować stresorów całkowicie z życia, ale możemy ich unikać, np. spędzając mniej czasu w danym środowisku. Ważne też, aby zobaczyć, co pomaga nam w rozładowaniu stresu, bo tak jak różne są nasze reakcje na niego, tak różne mogą być formy jego rozładowania. Zobacz, co tobie służy, i stosuj to jak najczęściej. Dla zdrowia!

Zobacz Rodzaje i skutki stresu

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze