Najpierw Ty. Postaw na zdrowy egoizm

Fot. Getty Images/ Gallo Images

Chyba nikt, komu zależy na relacjach z innymi, nie chciałby być nazwany egoistą. Bo przecież egoista to samolub, sobek, osoba aspołeczna – tak przynajmniej najczęściej jest postrzegany. A jednak, jak przekonuje austriacki dziennikarz Josef Kirschner, który spopularyzował pojęcie zdrowego egoizmu, kto nie rozwiąże własnych problemów, niewiele wniesie do rozwiązania problemów świata. Zatem: bądźmy mądrze egoistyczni.

Jeśli masz wątpliwości, czy zajmowanie się sobą, jest słuszne, zastanów się, czy zajmowanie się innymi nie jest też formą egoizmu. Czasem służy temu, żeby poczuć się lepszymi, zyskać nad kimś przewagę, podporządkować go sobie. A przynajmniej się wykazać. Tworzą się zależności, nie zawsze zdrowe. Josef Kirschner, autor książek „Biblia egoistów” i „Jak być egoistą, czyli jak żyć szczęśliwie, nawet jeśli innym to się nie podoba”, zauważa, że pomóc sobie w sposób trwały możemy tylko my sami. „Gdyby rzeczywiście każdy troszczył się więcej o siebie niż o innych, na świecie byłoby mniej ludzi nieszczęśliwych. Również takich, którzy tracą czas, przerzucając na bliźnich odpowiedzialność za własne niepowodzenia”.

Najpierw trzeba zacząć od siebie, jak w często przywoływanej sytuacji z maską tlenową w samolocie, którą zakładasz dziecku dopiero, kiedy sam odzyskasz oddech i zdolność działania. Zdrowy egoista daje sobie prawo do własnych potrzeb, rozpoznaje je i stara się zaspokoić – bez naruszania granic innych ludzi, ale też bez poczucia winy. Zna swoje możliwości i ograniczenia, akceptuje niedoskonałości. Troszczy się o własne dobro i dąży do samorealizacji, ale nigdy po trupach. Taka postawa daje same korzyści. Tobie gwarantuje odkrywanie siebie i własnego potencjału, rozwijanie go, wyrażanie. Pełnię życia. Innym – satysfakcję z tego, że dzielisz się z nimi tym, co w tobie najlepsze.

(…)

Więcej w październikowym numerze magazynu SENS.

Wydanie 10/2017 dostępne jest także w wersji elektronicznej.