fbpx

Po czym poznać czy mężczyzna nadaje się na ojca?

Po czym poznać czy mężczyzna nadaje się na ojca?
fot.123rf

Chciałabym mieć dziecko – myślisz. – Zaraz, zaraz. Może powinnam powiedzieć „Chciałabym mieć z nim dziecko”? Właściwie bym chciała – myślisz dalej, ale jednocześnie masz obawy. Ty to ty, ale czy on będzie dobrym ojcem… Dylematy przyszłych mam stara się rozwikłać psycholog Małgorzata Ohme.
Skąd możesz wiedzieć, czy on będzie nadawał się na ojca? Nie możesz. To znaczy nie możesz wiedzieć tego na sto procent. Mężczyźni zmieniają się w rodzicielstwie, podobnie zresztą jak my, kobiety. Nie wszyscy, ale niektórzy tak. Czy można jednak zaobserwować pewne jego zachowania i cechy, które pomogą ci zbudować wyobrażenie jego w roli ojca? Tak.

PO PIERWSZE (to najprostsze): jego stosunek do dzieci

Choć nie tylko. Także do zwierząt, osób starszych, chorych. Tych, którzy są słabsi i trzeba się nimi opiekować. Warto zaobserwować, w jaki sposób odnosi się do nich, czy jest cierpliwy, empatyczny, czy po jakimś czasie słabość nie zaczyna go drażnić.

PRZYKŁAD: pies jest chory i trzeba z nim wychodzić na spacer kilka razy dziennie. Czy złości się na zwierzę? Czy zaprowadzi do weterynarza? Czy pamięta o dawaniu leków, specjalnej karmy?

Rodzicielstwo oparte jest w dużej mierze na umiejętnościach opiekowania się, ale też zabawy. Czy wychodzi z inicjatywą w kontakcie z dziećmi? Jest ich ciekawy? Podąża za ich wyobraźnią? Wreszcie, czy dzieci go lubią? Ktoś się oburzy i stwierdzi, że jego partner nie miał takich cech, a jednak jest dobrym tatą. Prawda. Bywa, że ojcowie nie mają ciekawości jeśli chodzi o dzieci, bo po prostu na danym etapie życia ich one nie interesują. Jednak poziom empatii i umiejętność opiekowania się słabszymi dają wiarygodne sygnały o tym, jakim typem ojca może być twój partner.

PO DRUGIE: skłonność do rezygnowania z własnych potrzeb na rzecz innych

Bycie rodzicem oznacza częste przedkładanie potrzeb dziecka ponad własne. Zwykle dzieje się to spontanicznie, gdy dziecko jest marudne i trzeba zrezygnować z obiadu na mieście albo łapie infekcję i wyjazd na weekend staje się nierealny. W codziennym życiu widać pewne przejawy postawy egoistycznej, gdy partner głównie koncentruje się na swoich potrzebach. Łatwo wtedy przewidzieć, że w kontakcie z dzieckiem będzie mu trudno iść na kompromis.

PO TRZECIE: dojrzałość w parze z odpowiedzialnością

Wielokrotnie słyszymy, jak znajoma mówi: „Mam w domu troje dzieci: dwoje małych i jedno duże”. Śmieje się żartobliwie, ale jest w tym często złość i żal. Życie z partnerem w roli dziecka wiąże się z tym, że na kobietę spadają wszystkie obowiązki i przy dużym obciążeniu jest to ogromnie frustrujące. To także macierzyństwo, które matki określają jako samotne. Narzekają, że nie mają na kim się oprzeć w sytuacji zmęczenia czy lęku, nie mogą przedyskutować ważnych decyzji. Jako plus zauważają, że dziecko dobrze z dzieckiem się bawi. Tacy ojcowie bywają dobrymi kompanami na placu zabaw. Śmieszą ich podobne rzeczy, lubią oglądać bajki, czytać komiksy. Jeśli kobieta jest w stanie znieść brak wsparcia w codziennym życiu, to często będzie słyszeć śmiech i dobrą zabawę. Dlatego jeśli twój partner taki jest, to zastanów się, czy to ci wystarczy.

PO CZWARTE: umiejętność radzenia sobie z kryzysami

To niezwykle ważne, gdy jest się rodzicem. Dziecko to droga od kryzysu do kryzysu. Bunt trzylatka, nastolatka, nieoczekiwane zwroty akcji plus kryzysy w relacji i życiu zawodowym. Radzenie sobie ze stresem, umiejętność regulowania własnych emocji są niezbędne w kontakcie z dzieckiem.

PRZYKŁAD: dwulatek wrzeszczy w sklepie, że chce zabawkę. Ojciec może spokojnie wyprowadzić go ze sklepu, może zacząć krzyczeć, ale też zdarza się, że szarpnie dziecko. Wszystko zależy od tego, jak poradzi sobie z własną złością. Nieoczekiwany wypadek na placu zabaw. I znów: jeden wpadnie w histerię i zacznie na dziecko krzyczeć, inny ojciec podejdzie do sprawy zadaniowo i skoncentruje uwagę na tym, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo.

Warto przyjrzeć się, jak twój partner radzi sobie na co dzień ze stresem w pracy, jak reaguje, gdy się kłócicie. Prawdopodobnie odzwierciedli podobne zachowania w sytuacjach z dzieckiem.

PO PIĄTE: dostępność i stabilność emocjonalna

Jedna z najważniejszych cech rodzicielstwa. Gdy rodzic daje dziecku poczucie, że może do niego przyjść w każdej sytuacji, kiedy chce podzielić się swoimi uczuciami. Gdy jest smutne, rodzic przytuli. Gdy się boi, rodzic pomoże rozprawić się ze strachem. Gdy jest złe, dorosły pomoże złość rozładować. Dostępność emocjonalna pomaga ojcu budować prawidłową więź z dzieckiem, pełną miłości i otwartości. Ten atrybut najczęściej nabywamy już w dzieciństwie w relacjach z naszymi rodzicami.

Przyjrzyj się, jak twój partner buduje związki z innymi ludźmi, jakie ma relacje z ojcem i matką, jaki był jego dom. Czy panował tam chłód, czy ciepło? Zaufanie czy wrogość? Nie zawsze dzieci z domów, w których brakowało miłości, są potem emocjonalnie niedostępne, ale ci, którzy tacy są, najczęściej takie domy mieli.

Pomyśl więc o swojej więzi z partnerem. Czy jest bliska, czy stabilna, czy pełna dobrych emocji? Czy może jest chłodna, zdystansowana albo pełna strachu? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że twoje dziecko będzie miało podobne odczucia.

Po co ci ta wiedza?

Odpowiesz mi może, że jesteśmy różni w różnych rolach. Znasz pewnie świetną matkę, która zdradza męża. Albo zakochanego w kobiecie partnera, który nie jest zaangażowany w wychowanie swoich dzieci. Spokojnego szefa, a porywczego kochanka. Fakt. Potrafimy uruchamiać odmienne cechy i postawy w zależności od tego, w jaką rolę wchodzimy i z jaką relacją mamy do czynienia. Niemniej jestem przekonana, że w tych różnych rolach na podstawowych poziomach jesteśmy podobni. W opisanych przeze mnie wymiarach funkcjonujemy często tak samo. Dlatego jeśli się temu dokładnie przyjrzysz i przeanalizujesz swoje obserwacje, nie będzie ci tak trudno przewidzieć, jakim tatą może być twój ukochany.

Powiesz mi: „Przecież nie rozstanę się z kimś, kogo kocham, dlatego że może być kiepskim ojcem”. Być może się nie rozstaniesz. A może tak. Albo poczekasz z decyzją o ciąży do momentu, aż on zmieni niektóre swoje zachowania. Może pokażesz mu to, co cię niepokoi, może jest tego nieświadomy? A nawet jeśli to wszystko zignorujesz, będziesz przynajmniej świadoma tego, jak planować swoje macierzyństwo. A im więcej realizmu, tym mniej negatywnych zaskoczeń. Na końcu możesz też mieć nadzieję, że mimo negatywnych cech rodzicielstwo sprawi, że twój partner przejdzie cudowną metamorfozę. I będąc lepszym dla dziecka, stanie się lepszym także dla ciebie.

Pomyśl o tym wszystkim

Mimo problemów rodzicielstwo w pełni, we dwoje to naprawdę piękne i ważne doświadczenie, może najważniejsze… I pamiętaj, szefa możesz zmienić, kochanka rzucić, możesz nawet rozstać się z mężem, ale ojciec jest ojcem na zawsze.

Małgorzata Ohme psycholog dziecięcy i rodzinny, redaktor naczelna portalu MamaDu.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>