1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Praca
  4. >
  5. Szef narcyz najbardziej boi się właśnie takich pracowników. Wojciech Eichelberger wyjaśnia, dlaczego próbuje się ich pozbyć

Szef narcyz najbardziej boi się właśnie takich pracowników. Wojciech Eichelberger wyjaśnia, dlaczego próbuje się ich pozbyć

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Ilustracja: Paweł Jońca)
(Ilustracja: Paweł Jońca)

Odsłuchaj artykuł

Beata Pawłowicz - Szef narcyz najbardziej boi się właśnie takich pracowników. Wojciech Eichelberger wyjaśnia, dlaczego próbuje się ich pozbyć

00:00 11:29
15s
0,5 x
15s
Jak sobie radzić z takim szefem lub współpracownikiem? Jak samemu uniknąć przyjęcia postawy narcystycznej? Podpowiada psychoterapeuta Wojciech Eichelberger.

Spis treści:

  1. Jak rozpoznać narcystycznego szefa? Wojciech Eichelberger wyjaśnia
  2. Dlaczego szef narcyz boi się kompetentnych pracowników?
  3. Jak radzić sobie z narcystycznym szefem? Strategia „szarej myszki”
  4. Praca z narcyzem a zdrowie psychiczne. Kiedy warto odejść?

  • Narcystyczny szef boi się krytyki i otacza ludźmi, którzy go podziwiają. Największe zagrożenie widzi często w najbardziej kompetentnych pracownikach.
  • „Narcyzm to spektrum cech, które mogą występować w różnym nasileniu” – wyjaśnia psychoterapeuta Wojciech Eichelberger. Nie z każdym narcystycznym przełożonym trzeba od razu zrywać współpracę.
  • Jak przetrwać w pracy z takim szefem? Ekspert proponuje strategię „szarej myszki”, która polega między innymi na niewychylaniu się i ukrywaniu własnych kompetencji.
  • Długotrwała praca z osobą o silnie nasilonych cechach narcystycznych może prowadzić do wypalenia, depresji i problemów psychosomatycznych. Kiedy lepiej odejść, zamiast próbować się dostosować?

Wywiad pochodzi z magazynu „Zwierciadło” 10/2026.

Jak rozpoznać narcystycznego szefa? Wojciech Eichelberger wyjaśnia

Beata Pawłowicz: „Szef jest narcyzem? Zwolnij się! Narcyz niszczy w skuteczny i podstępny sposób”. Takich rad udziela sztuczna inteligencja. Rzeczywiście nie da się z nim pracować?

Wojciech Eichelberger: Narcyzm to spektrum cech, które mogą występować w różnym nasileniu. Prawdę mówiąc, w mniejszym lub większym stopniu dotyczą prawie wszystkich. Będę więc mówić o osobach skrajnie narcystycznych, a określenia „narcyz” używać jako skrótu i metafory.

Chciałbym też podkreślić, że narcyzm nie jest świadomie wybraną strategią życiową, lecz strategią obronną, wykształconą w dzieciństwie pełnym upokorzeń, pozbawionym dobrych wzorców i realistycznego, sprawiedliwego odzwierciedlania siebie w oczach swoich rodziców.

Wszyscy wynosimy z dzieciństwa jakieś strategie obronne, które mniej lub bardziej komplikują nam dorosłe życie, a zwłaszcza relacje. Nie wywyższajmy się nad narcyzów, bo tak pielęgnujemy własny narcyzm.

Ważny wstęp, ale jak może nam pomóc, gdy mamy szefa narcyza?

Kiedy szef przejawia skrajne nasilenie cech narcyzmu, a więc: silną potrzebę bycia podziwianym, wyolbrzymione, nieadekwatne poczucie wartości, lęk przed krytyką, brak empatii, nastawienie na poniżanie i wykorzystywanie innych oraz na przekraczanie ich granic – to AI słusznie doradza szybką ewakuację.

Jeśli narcystyczne cechy szefa są średnio nasilone, można się nauczyć z nim współpracować. A to dobra wiadomość, bo narcystyczne zaburzenia charakteru stają się coraz bardziej powszechne, a więc narcystycznych szefów przybędzie.

To efekt czasów, w których powszechnie dostępna stała się możliwość bezkarnego tworzenia i promowania z gruntu fałszywych osobowych wizerunków i czerpania z tego wielu korzyści prestiżowych i finansowych.

Właśnie: korzyści! Badania mówią, że narcyzm jest „zaraźliwy”.

Uczestniczenie w kulturze narcystycznej sprawia, że ogromna liczba ludzi pragnie naśladować tych, którzy stali się jej idolami, i zaczyna prowadzić narażone na kompromitację pozorne życie. A jest to przedsięwzięcie, które niesie ze sobą ogromne koszty psychiczne, bo wymaga codziennej, mozolnej i obarczonej lękiem pracy nad podtrzymywaniem w oczach innych fałszywego wizerunku. To jak konieczność dopompowywania balonu, z którego nieustannie ucieka powietrze, i obsesyjne dbanie, żeby go ktoś nie przedziurawił krytyką czy lekceważeniem.

Osoba narcystyczna ma wprawę w grze pozorów, a przy tym często brak jej hamulców, czyli umiaru, dobrych manier, etyki czy uważności na innych.

Narcyz jest jak bohater reality show: gotów na wszystko, aby zwrócić na siebie uwagę?

Pokusie poszukiwania szczęścia poprzez popularność mogą ulegać nie tylko ci, którzy mają cechy spektrum narcyzmu, lecz także ci, którzy z powodu lenistwa, wygodnictwa czy braku wiary w swoje możliwości idą na taką pozorną łatwiznę. Pozorną, bo może ona nieść duże koszty psychiczne: podświadome wyrzuty sumienia spowodowane sprzeniewierzeniem się swoim prawdziwym aspiracjom i możliwościom. Muszą je wtedy zagłuszać obsesyjną konsumpcją, alkoholem lub innymi substancjami psychoaktywnymi. Ci, u których natężenie cech narcystycznych jest duże, nie ponoszą takich kosztów, bo nie mieli okazji poznać siebie ani odbić się w oczach przychylnych im ludzi. Są przeświadczeni, że poza pracowicie podtrzymywaną fasadą nic wartościowego w nich nie ma.

Dlaczego szef narcyz boi się kompetentnych pracowników?

Jeśli narcyz jest o tym przekonany, to jest tragiczną postacią.

Z jednej strony chce wejść najwyżej, jak się tylko da, a z drugiej – im jest wyżej, tym bardziej się boi, że się wyda, że nie powinien tam być! Używa więc coraz więcej narzędzi, które mają zabezpieczyć jego niezasłużoną reputację.

W pracy otacza się klakierami, którzy go bezgranicznie wspierają. Ponieważ boi się krytyki, bo ona konfrontuje go z prawdą, niszczy i oddala od siebie tych, którzy mają inne zdanie. Przy jego kompleksie uzurpatora i podejrzliwości, widzi takie zagrożenie w każdym, kto się przed nim nie płaszczy.

Osoba skrajnie narcystyczna jest tym bardziej przemocowa, im bardziej się boi, że ktoś z jej otoczenia krzyknie: „Król jest nagi!”. Niszczy więc pracowników, którzy są najbardziej kompetentni. Otacza się ludźmi, których może zastraszyć i na których ma haki. Co gorsza, podstawowa strategia narcyza to: „On, ona musi poczuć się źle, bym ja mógł poczuć się lepiej”. Nigdy więc nie pozwala, by pracownik naprawił błąd, i mu nie wybacza. Wykorzystuje każde potknięcie, by kogoś zdeprecjonować, zdewaluować.

Szef narcyz jest zaprzeczeniem profesjonalnego menedżera, który pozwala pracownikom uczyć się na błędach, a jego krytyka jest konstruktywna i wspierająca.

Szef narcyz nie ma problemu ze zwalnianiem ludzi?

Zwalnianie pracowników w trybie natychmiastowym nie budzi jego czy jej wyrzutów sumienia, lecz jedynie wzmacnia poczucie władzy i wartości. Bywa doceniany przez zwierzchników jako pożyteczny egzekutor. Z drugiej strony epatuje i uwodzi tych, którzy są uznanymi autorytetami i zajmują wyższe od niego pozycje.

Jak radzić sobie z narcystycznym szefem? Strategia „szarej myszki”

„Szary kamień” to metoda proponowana na narcyza, czyli: niemówienie o sobie, ukrywanie uczuć, trzymanie się na dystans.

Narcystyczny szef czy szefowa wykorzysta informacje z prywatnego obszaru życia kolegi czy pracownika przeciwko niemu przy najbliższej okazji. Jednak strategię na wytrzymanie z szefem narcyzem raczej nazwałbym strategią szarej myszki, czyli: rzetelnie wykonywać swoją pracę, nie dawać szefowi najmniejszego pretekstu do krytyki, nie wypowiadać swojego zdania, ukrywać kompetencje, nie dać mu poznać, że wie się coś lepiej. Za to wychwalać, doceniać, zachwycać się i opiekować.

Tylko tak można przetrwać przy narcyzie?

W pracy pod kierunkiem takiej osoby już na samym początku napotyka się zachowania przekraczające granice uznane za nieprzekraczalne w relacjach służbowych. Słyszy niesprawiedliwe, złośliwe uwagi na temat swoich kompetencji, a nierzadko i wyglądu. Jeśli nie stawi się im oporu, to problem pojawi się powtórnie i boleśnie wtedy, kiedy narcyz w swoim złudzeniu wszechwładzy i omnipotencji zażąda od pracownicy czy pracownika uległości seksualnej, by poczuć się docenionym także w tym obszarze.

Nawet szara mysz w końcu powie: dość?

Różnie bywa. Wiele zależy od tego, czy pracownik z powodu własnego narcyzmu poczuje się wyróżniony tymi awansami, czy też nie. Czy nie ulegnie zgubnej pokusie awansowania „przez łóżko”. Narcystyczny szef czy szefowa będą promować najmniej zdolnych, ale najbardziej uległych i zachwyconych nimi.

Eksperci mogą przetrwać tylko na niższych stanowiskach?

Tak, ale ich działy i tak będą gorzej pracować, bo narcyz będzie nimi kierować z tylnego siedzenia. Co więcej, kiedy ktoś taki jest szefem firmy, stowarzyszenia czy partii, to tylko kwestia czasu, kiedy ją położy!

Praca z narcyzem a zdrowie psychiczne. Kiedy warto odejść?

Czyli praca „u narcyza” to bardzo zły pomysł, niezależnie od tego, w jakiej sytuacji życiowej jesteśmy?

Każdy, kto zachował jakąś świadomość stanów swojego ciała, serca i ducha, czuje od razu, że relacja zawodowa, a tym bardziej prywatna, z osobą silnie narcystyczną jest klaustrofobiczna i odbiera tlen. Jeśli więc znamy, a przynajmniej przeczuwamy swój wewnętrzny potencjał i chcemy go rozwijać, to na dłuższą metę przebywanie w kręgu klakierów i pochlebców szefa stanie się dla nas nie do wytrzymania.

A więc sztuczna inteligencja się myli: to szef narcyz powinien zostać zwolniony, a nie jego pracownik się zwalniać.

Narcystyczni szefowie potrafią tak skutecznie okopać się na swoich stanowiskach i włościach, że nie jest łatwo się ich pozbyć, nawet gdy w oczywisty sposób szkodzą firmie. Nie warto na to czekać, trzymając miesiącami, a nawet latami nerwy na wodzy i język za zębami, czyli tłumiąc frustrację i słuszny gniew. Taka sytuacja grozi zdrowiu, powodując różnorakie zaburzenia psychosomatyczne lub wypalenie czy depresję.

Gdzie mogą pracować narcyzi, żeby nie szkodzić ludziom i organizacji?

Mogą sprawdzać się w zawodach opartych na pracy indywidualnej, na przykład jako artyści, architekci, programiści, wynalazcy itp.

Mimo zalewu narcyzów to chyba jednak szefa narcyza nie spotkamy w dobrych organizacjach?

Niestety, wszędzie możemy ich spotkać. Powodem są coraz bardziej pronarcystyczne procedury rekrutacji, oparte na pierwszym wrażeniu, jakie wywiera kandydat, jak się ubiera, a nie: co mówi, jakie ma prawdziwe talenty, kompetencje i aspiracje.

A można zakolegować się z osobą narcystyczną, kiedy z nią współpracujemy albo gdy jest naszym kontrahentem?

W relacjach poziomych, koleżeńskich osoby narcystyczne bywają zabawnymi kompanami, duszami towarzystwa, kolorowymi ptakami. Choć często zabierają całą scenę, rzadko dopuszczając innych do głosu, to z reguły otoczenie im to wybacza. Trudniej jest w relacjach bliskich i przyjacielskich, gdzie mamy prawo oczekiwać partnerstwa, wzajemności i szacunku – a nie bycia tylko bezkrytycznym fanem i usługodawcą.

Wojciech Eichelberger, psycholog, psychoterapeuta i trener, autor wielu książek, współtwórca Instytutu Psychoimmunologii (ipsi.pl) oraz portalu PositiveLife (positivelife.pl).

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE