Zdradzone przez wszystkich

Niezauważane. Nieważne. Zapominane. Niepotrzebne? Jest ich mnóstwo na ulicach: jadą na cmentarz, do apteki, do wnuków, nielicznych znajomych. Poruszają się wolniej niż wszyscy, niepewnie, zawsze objuczone ciężkimi torbami. W sklepach marudzą, długo wybierając najtańsze produkty, zawsze w małych ilościach. Grzebią w portmonetkach. Nie widzą drobnych. Wdają się w rozmowy ze sprzedawcą, co denerwuje innych zaganianych klientów. Przesiadują w przychodniach, gdzie podirytowani lekarze wypisują im recepty na lekarstwa, które choć zjadają kawał emerytury, i tak pomagają na ból, lęk i osamotnienie. Mile widziane są za to w kościele, bo tam nie oczekuje się autonomii, niezależności; przeciwnie: podległości, cierpienia i braku własnego głosu.

Nigdy ich nie ma ani wewnątrz kolorowych pism, ani na okładkach, gdzie widnieją młode, piękne kobiety, albo starzy, brzydcy politycy. Nie ma ich w reklamach, na wystawach biur podróży, billboardach. Ani w telewizji – chyba że żałośnie płaczące, bo dom się spalił, ktoś je okradł, są ciężko chore.

Mają Dzień Babci, Dzień Matki i Dzień Wszystkich Świętych. To one czyszczą groby, pamiętają o zniczach i wieńcach. Żyją ku śmierci?

Przetrzymują dużo, bo są wytrzymałe. Trwają dłużej niż ich partnerzy, nawet ci, którzy zamienili sobie żony na młodsze. W ogóle trwają NAJDŁUŻEJ! Po co? Czy same chcą tak żyć? Długo pewnie tak, ale w takich okolicznościach? Przezroczyste dla wszystkich oprócz własnych dzieci, z którymi niełatwo im się dogadać. Zostawiane przez wcześniej umierających mężczyzn albo tych, którzy od nich odchodzą.

One same swoich mężczyzn wcześniej zostawiały emocjonalnie dla dzieci, dla domu, który musi być przez nie idealnie prowadzony. Niegdyś dom, rodzina były ich królestwem. Czasem ze świadomego wyboru, częściej ze społecznej konieczności, biernego podjęcia przypisanych kulturowo ról. Okłamano je. Mówiono: „Siedź w kącie, znajdą cię. Masz tylko być na tyle atrakcyjna dla mężczyzny, żeby cię wybrał”.

Obiecano im stałe miejsce w społeczeństwie patriarchalnym – godność żony i matki (kobiety do seksu to już inny temat), bezpieczeństwo finansowe zapewnione przez pracującego męża.

 

(…)

Więcej w książce „Kup kochance męża kwiaty” Katarzyny Miller, wyd. Zwierciadło. Książka dostępna w naszym sklepie internetowym.