fbpx

Trudne relacje z przyjaciółką

Trudne relacje z przyjaciółką
123rf

Jak zatrzymać chłopaka i nie stracić przyjaciółki? Wydaje się, że posiadanie partnera i serdecznej przyjaciółki jest optymalnym stanem. Niestety, czasem okazuje się, że przestrzeni nie wystarcza dla dwojga. Co zrobić, gdy przyjaciółka jest zazdrosna o naszego chłopaka i czuje się odtrącona?
Jak to wspaniale po randce zadzwonić do kogoś, kto wysłucha cierpliwie twoich zwierzeń, wesprze Cię w chwilach zwątpienia w istnienie prawdziwej miłości i nie znudzi się szczegółowym opisem tego, co on powiedział i jak wtedy na ciebie patrzył. Niestety, relacje przyjaciółek nie zawsze układają się tak pomyślnie…

Niedomówienia…

– Kama i ja znamy się od dziecka – opowiada Mariola, 28-letnia masażystka. – Byłyśmy niemal nierozłączne, wybrałyśmy tę samą szkołę, mamy podobną pracę. Kiedy się nie widziałyśmy, przynajmniej przez godzinę dziennie rozmawiałyśmy przez telefon. Obie miałyśmy za sobą zawód miłosny, więc mnóstwo razy rozprawiałyśmy o tym, ale i o innych rzeczach oczywiście. Przyznam, że sama nie wiem, jak się to działo, że zawsze miałyśmy temat do dyskusji.

– Oczywiście, każda z nas miała nadzieję, że kogoś spotka – mówi dalej Mariola. – Chodziłyśmy czasem do klubu, pubu i nawiązywałyśmy znajomości, ale to nie było nic poważnego. Jednak wiosną Kama poznała Marka, informatyka. To stało się zupełnie przypadkowo. Miała problemy z komputerem, ktoś dał jej numer telefonu do specjalisty no i… na naprawianiu sprzętu się nie skończyło. Umówili się, zaiskrzyło. Cieszyłam się jej szczęściem, ale niestety, krótko. Spotkaliśmy się dwa razy we trójkę. Potem zaczęła mnie unikać. Przestała też dzwonić regularnie. Kiedy ja się odzywałam, szybko kończyła rozmowę.

Mariola zauważa, że ich kontakt stał się zupełnie inny, powierzchowny. I przyznaje, że jest jej przykro.

– Tęskniłam za nią i za naszymi rozmowami. Miałam nadzieję, że jej przejdzie, ale stało się odwrotnie. Wcześniej planowałyśmy wspólny wyjazd. Bardzo się z tego cieszyłam. Kiedy, któregoś dnia zadzwoniłam, żeby jej o tym przypomnieć, zaczęła się plątać. Kiedy ją przycisnęłam, powiedziała, że wyjeżdża z Markiem, więc nasze plany są nieaktualne. Byłam strasznie rozczarowana. Liczyłam na to, że tych kilka dni znowu nas do siebie zbliży, że odnajdziemy to, co się zgubiło. Bez słowa odłożyłam słuchawkę. Kama dzwoniła potem kilka razy, ale nie odebrałam. Żeby pokazała choć minimum lojalności. Ale ona po prostu zrezygnowała z naszej przyjaźni. Przestałam się dla niej liczyć.

Nie cieszyła się, że jestem szczęśliwa

A oto, jak wyglądała ta sama sytuacja oczami Kamy – fizjoterapeutki i rówieśniczki Marioli.

– Kiedy poznałam Marka, z naszą przyjaźnią zaczęło się dziać coś dziwnego – mówi. – Coraz częściej wyczuwałam w głosie Marioli jakieś pretensje. Owszem, zdaję sobie sprawę, że przestałam dzwonić tak często jak przedtem. Mieliśmy z Markiem intensywny czas. Wracałam późno, nie zawsze był właściwy czas na telefon no i padałam z nóg. Parę razy kiedy ona zadzwoniła, spieszyłam się, więc skróciłam rozmowę. Mariola nie powiedziała nic wprost, ale zaczęłam mieć poczucie winy. Słyszałam urazę w głosie. Nie wiedzieć, kiedy nasze rozmowy stały się mniej otwarte, mniej serdeczne. Dlatego przestałam w końcu opowiadać o Marku, o nas… Miałam wrażenie, że ona się wcale nie cieszy, że jestem szczęśliwa.

– No i w końcu przyszły te wakacje – kontynuuje Kama. – Stanęłam przed dylematem. Umawiałyśmy się z Mariolą, że wyjedziemy razem nad morze, ale to było jeszcze wtedy, gdy byłam sama. Teraz bardzo chciałam spędzić urlop z Markiem. Gdybym pojechała z Mariolą, zastanawiałabym się, czy dobrze zrobiłam, tęskniłabym za Markiem, jemu też byłoby przykro. Nawet rozmawiałam z nim o tym, rozważaliśmy wspólny wyjazd we troje. Stwierdziliśmy jednak, że to nie ma sensu. Nikt nie czułby się swobodnie. Wybrałam więc jego. Ale to w konsekwencji oznaczało koniec przyjaźni z Mariolą. Przeżywałam to mocno, dzwoniłam kilka razy, żeby to naprawić, ale nie chciała już ze mną rozmawiać.

Nowy układ sił

Sami widzicie, niby ta sama historia, a opowiedziana nieco inaczej. Odnoszę wrażenie, że nie doszłoby do zerwania przyjaźni, gdyby dziewczyny ustaliły nowe zasady i komunikowały się otwarcie. Niedomówienia potrafią oddalić ludzi bardziej niż fizyczny dystans.

To nie jest łatwa emocjonalnie sytuacja, ponieważ między Wami, przyjaciółkami, zrodziła się bliskość. W chwili, gdy pojawia się trzecia osoba, „układ sił” zmienia się. Trzeba dużego wyczucia, by zbudować nową równowagę. Kiedy przyjaciółki są „za blisko”, chłopak odczuwa, że znajduje się poza nawiasem. Kiedy przyjaciółka ma wrażenie, że została odsunięta, przyjaźń przechodzi kryzys.

Oto kilka rad, co powinnaś zrobić, jeśli poznałaś chłopaka i nie chcesz stracić przyjaciółki:

1. Uświadom sobie, że bliskość rodzi pewne zobowiązania. Jeśli spędzałyście razem mnóstwo czasu, a teraz wielką część tego czasu poświęcasz chłopakowi, Twoja przyjaciółka poczuje się odtrącona. Dlatego warto wyznaczyć nowe zasady. Umówcie się na przykład, że jedną sobotę w miesiącu spędzacie razem i przestrzegaj tego. Podobnie, jeśli rozmawiałyście codziennie przez godzinę albo dłużej – powiedz jej teraz, że nawet, jeśli nie zadzwonisz, nie oznacza to, że o niej nie pamiętasz. Możesz także wysłać choćby SMS-a.

2. Umówcie się, że wasza komunikacja będzie szczera. Zamiast ukrywać swoje emocje – rozmawiajcie tonem zachęcającym do dyskusji. Kama mogła powiedzieć Marioli, że wyczuwa w jej głosie ton pretensji i chciałaby móc o nich porozmawiać. Uniknęłyby stopniowego oddalania się od siebie.

3. Doceń jej starania. Ty jesteś w lepszej sytuacji, bo zyskałaś drugą bliską osobę. Ona straciła swoją uprzywilejowaną pozycję w Twoim życiu i musiała wycofać się nieco, by zrobić miejsce chłopakowi. Pozwól jej czasem powściekać się z tego powodu i pokaż, że to doceniasz.

4. Udowodnij, że Ci zależy na Waszej przyjaźni. Kiedy Twoja przyjaciółka naprawdę Cię potrzebuje, ma problem i potrzebuje wsparcia – znajdź dla niej czas, nawet, jeśli musiałbyś w tym celu odwołać jedną z randek.

5. Zrób wszystko, aby chłopak i przyjaciółka się polubili. Co konkretnie możesz zrobić? Wybierzcie się czasem wspólnie w miejsce, gdzie można się razem dobrze bawić, nawiązać kontakt, czuć się swobodnie. Na lodowisko, na rowery. Jeśli każde z nich ma jakieś pasje, mocne strony – daj im szansę bycia w swoim żywiole. Np. przyjaciółka zna się na malarstwie abstrakcyjnym – niech oprowadzi Ciebie i chłopaka po wystawie. Twój chłopak jest fanem piłki ręcznej – pójdźcie na mecz.

I nie zapominaj, że „Wszystko, co możesz zrobić dla mojego przyjaciela, to po prostu być jego przyjacielem” (Henry David Thoreau).

?>