Stare przyjaźnie po latach

123rf

Gdzie są ludzie z dawnych lat? Rozjechali się w różne strony, każdy do swojego życia. Czasem coś o nich słychać… Starą paczkę zastąpiła nowa? I tak ma być!
Mariola wyszła drugi raz za mąż, Rysiu od lat w tej samej firmie, z tą samą żoną – dzwonię do niego, przyznaję, coraz rzadziej. Ale gdy się widzimy – raz na dwa, trzy lata – jest tak, jakbyśmy rozstali się wczoraj. Tadziu nie żyje… A co z Waldkiem? Jak radzi sobie Anka? Nie wiem, ale pamiętam plażę w Międzyzdrojach, ciepły czerwcowy dzień, w którym urwaliśmy się całą paczką na wagary. To były czasy rockowych piosenek o zamkach na piasku. Powtarzaliśmy za Perfectem, że „chcemy bić ZOMO”, zamiast „chcemy być sobą”, bo sobą – jak nam się wydawało – już byliśmy. Świat dorosłych jawił nam się jako zakłamany, a nasi starzy nic nie rozumieli… Po maturze każdy poszedł w swoją stronę.

Coś się kończy

Zdarza ci się po latach spotkać dawnego przyjaciela i przegadać z nim całą noc – tak jakby nic się nie zmieniło? Znasz pewnie też przykłady paczek, które, co prawda już w okrojonym składzie, trwają latami, ale jeśli zrobisz mały rekonesans, okaże się pewnie, że znajdziesz niewiele paczek, które trzymają się razem mimo upływu czasu. Dlaczego tak trudno przetrwać próbę czasu?

Jak mówi psycholog i trener Tomasz Waleczko, aby więź w grupie trwała, musi wśród uczestników zaistnieć wspólny cel: – Jedni za wspólny cel uznają bycie ze sobą, spotykanie się, rozmawianie, drudzy – wspólne granie, jeżdżenie na koncerty. Ale gdy pojawiają się nowe scenariusze, np. studia w odległym mieście, założenie rodziny, gdy znika wspólny cel – to paczka się rozpada, bo te inne cele stają się ważniejsze. Często tworzy się następna, po tamtej pozostaje nostalgia, chęć spotykania się w jakąś rocznicę, ale po chwili okazuje się, że nie wszyscy mogą przyjechać, albo że po szybkiej wymianie „co słychać?”, „a co u ciebie?” nie ma już o czym rozmawiać. Cechami dobrze zgranej paczki przyjaciół są właśnie aktualnie ważne dla wszystkich jej członków cele, chęć bycia razem i wspólne przeżywanie.

Charakterystyczna dla młodzieńczych grup zawiązanych w liceum albo w okresie studiów jest także intensywność emocji, których siłę Tomasz Waleczko przyrównuje do miłości: – Na pewno paczki przyjaciół ewoluują. Najpierw jest sporo emocji, zaciekawienia, chęci poznawania siebie, bycia razem dla samego bycia, a potem pojawia się pytanie „co będziemy razem robić?”. Ważna jest też siła emocji i wspólne przeżycia, jak to, że się zbuntowało przeciwko nauczycielowi, zorganizowało wyjazd lub wygrało razem jakieś zawody.

Wspomnienia i wspólna zabawa cementują, ale musi być coś jeszcze, by paczka trwała po latach: chęć bycia razem. – To jest warunek konieczny – podkreśla Waleczko. – Bo jeśli się wyczerpie formuła i możemy rozmawiać już tylko o tym, co było, nie ma nowych wspólnych celów, nie ma przyszłości, to grupa nie przetrwa, przestaje być atrakcyjna.

Wiele zależy też od tego, czy grupa przyjaciół jest otwarta, czy zamknięta. – Jeśli paczka przyjmuje także innych członków, tworzą się fajne grupy przyjaciół z ich rodzinami – tłumaczy Tomasz Waleczko. – Z kolei w systemach zamkniętych, jeśli pojawi się ktoś nowy, to albo on odpada, albo cały system się wali. Tylko skoro ktoś z zewnątrz ma siłę rozbić paczkę, to pojawia się pytanie, na ile była silna, co ją właściwie łączyło? A może coś się już wypaliło i potrzebne były zmiany? Kryzysy w rodzinie, w życiu, w każdej grupie – są potrzebne, by ewoluowała lub się rozpadła.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »