fbpx

Uzależnienie od partnera – zależność zamiast miłości

Uzależnienie od partnera - zależność zamiast miłości
fot.123rf

Czasem mylimy zależność z miłością. W dojrzałym związku ludzie dają sobie wybór, nikt nikogo nie dominuje ani się nie podporządkowuje. Nie ma wymagań, żeby ktoś robił to, czego się od niego oczekuje. Uzależnienie jest jak wąż w raju, którym jest szczęśliwa relacja. Ostatecznie niszczy to, co może być dobre między ludźmi.
Dobrze mieć świadomość, że uzależnienie jest jak wszystkie zachowania autodestrukcyjne, sprawą wyboru. Uczysz ludzi dominacji nad sobą i traktowania cię tak, jak zawsze byłeś traktowany. Istnieje wiele schematów utrzymujących proces dominacji, ale powtarzają się one tylko wtedy, gdy widać, że działają. Dr Wayne W. Dyer, czołowy psychiatra amerykański, podaje kilka sposobów utrzymywania dominacji i kontroli w związku:

1. Krzyki, wrzaski, używanie podniesionego głosu. To pozwala na kontrolowanie ciebie, jeśli jesteś osobą łagodną i chcesz, żeby układało się między wami przyjemnie i spokojnie.
2. Odgrażanie się w rodzaju: „Rzucę cię, rozwiodę się z tobą…”.
3. Wzbudzanie winy: „Jak mogłaś mi to zrobić”, „Nie miałeś prawa”. Jeśli masz skłonności do czucia się winnym, łatwo cię trzymać w posłuszeństwie za pomocą tego typu stwierdzeń.
4. Uzewnętrznianie złości i gwałtowne zachowania, jak na przykład rzucanie przedmiotami czy przeklinanie.
5. Gra w dolegliwości (ataki serca, bóle głowy, kręgosłupa), gdy partner nie postępuje tak, jakby drugi tego sobie życzył. Ulegasz takiej manipulacji, jeśli nauczyłeś partnera, że zachowujesz się grzecznie, kiedy on zachoruje.
6. Ciche dni. Nieodzywanie się i rozmyślne dąsanie się w celu wywołania określonego zachowania.
7. Taktyka łez. Płacz skutecznie wywołuje poczucie winy.
8. Scena z wychodzeniem czasem z trzaskaniem drzwiami. 9. Zarzuty: „Ty mnie nie kochasz, ty mnie nie rozumiesz”, gdy komuś zależy na utrzymaniu zależności w związku.
10. Grożenie samobójstwem to naprawdę mocny oręż.

Powyższe metody pozwalają utrzymywać drugą osobę w żądanej roli. Stosuje się je, kiedy działają. Jeśli jeden partner nie pozwala na manipulowanie sobą, drugi przestaje tak postępować. Jedynie wtedy, gdy reagujemy w oczekiwany sposób na podstępy, druga strona przyzwyczaja się do używania ich. Jeśli zachowujesz się jak osoba uległa, uczysz drugą stronę jak ma z tobą postępować, by osiągnąć zamierzone cele. Widocznie przesyłasz sygnały: „Jestem uległa”. Możesz opanować jednak sztukę uczenia innych, aby traktowali ciebie tak, jak sobie tego życzysz. Zacznij od zadania sobie pytania: „Co robię, że uczę innych, żeby odnosili się do mnie w ten sposób. Skoncentruj się na tym, żeby uświadamiać sobie i zmieniać własne reakcje.

Przykłady typowych uzależnień i wyzwalających je zachowań:

1. Uczucie konieczności odwiedzenia kogoś, zabawienia go, zatelefonowania.
2. Pytanie partnera o pozwolenie na cokolwiek, na przykład wydawanie pieniędzy, skorzystanie z samochodu.
3. Naruszanie prywatności: przeglądanie szuflad, e-maili, kieszeni.
4. Wypowiedzi rodzaju: „Nigdy mu tego nie powiem, bo byłby niezadowolony”.
5. Wpadanie w depresję i uczucie niemocy ze względu na czyjeś zachowanie.
6. Uczucie przywiązania do miejsca pracy czy mieszkania i brak odwagi na szukanie nowego.
7. Posiadanie gotowych wzorców zachowania dla małżonka, rodzica, dziecka. 8. Wstyd z powodu zachowania kogoś bliskiego tak, jakby był częścią ciebie.
9. Ciągły brak zaufania do swoich umiejętności.
10. Uczucie, że jesteś dotknięty tym, co inni mówią, czują, myślą i robią.
11. Odczuwanie szczęścia czy radości wyłącznie wtedy, gdy twój partner je odczuwa.
12. Słuchanie czyichś rozkazów.
13. Pozwalanie komuś na podejmowanie za ciebie decyzji albo pytanie o radę zawsze przed jej podjęciem.
14. Wyrażenia w rodzaju: „Spójrz co dla ciebie zrobiłem”, których celem jest zobowiązanie kogoś do zależności.
15. Powstrzymywanie się od jakichś zachowań czy słów z powodu podległej pozycji.
16. Konieczność zniekształcania prawdy, by ktoś nie rozzłościł się.

Dlaczego tkwimy w takich autodestrukcyjnych zachowaniach? To proste, wyjaśnia Dyer, dla „korzyści”. Chociaż z pozoru wyglądają na nieszkodliwe, są jednak zgubne, bo skutecznie przeszkadzają żyć pełnią swoich możliwości. Oto najpowszechniejsze „korzyści” pozostawania w stanie zależności.

1. Żyjesz pod opieką innych, korzystając z przywilejów małego dziecka, nie podejmujesz życiowej odpowiedzialności.
2. Możesz za swoje braki obwiniać innych.
3. Nie musisz podejmować pracy i ryzyka, jakie pociąga za sobą zmiana. Stwarzasz poczucie bezpieczeństwa, polegając na innych. 4. Możesz czuć się zadowolony z siebie, bo zadowalasz innych.
5. Łatwiej zachowywać się grzecznie, niż poradzić sobie z poczuciem winy.
6. Nie musisz dokonywać wyborów ani podejmować decyzji za siebie. Wzorujesz się na kimś, od kogo jesteś uzależniony. Nie podejmujesz wysiłku w celu określenia własnych myśli i uczuć.
7. Łatwiej jest być naśladowcą niż przewodnikiem. Możesz robić to, co każą inni, by uniknąć kłopotów. Zawsze jest to łatwiejsze niż pełna kontrola nad sobą. Zależność jest przykra, ponieważ okalecza twoją osobowość. Z całą jednak pewnością jest wygodniejsza. Wybór należy do ciebie.

Więcej w książce Wayne W. Dyera, „Pokochaj siebie”, wydawnictwo Czarna Owca

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze