fbpx

Pierwszy raz po zdradzie

Pierwszy raz po zdradzie
Odbudowanie zaufania w łóżku po zdradzie to proces, który wymaga ogromnego wysiłku, a warunkiem jego powodzenia jest gotowość do pracy obu stron. (Fot. iStock)

Czy możliwe jest udane życie seksualne po romansie partnera? Jak odbudować zaufanie w łóżku i jak poczuć się atrakcyjną? O zdradzie i jej skutkach opowiada psychoterapeuta Michał Pozdał.

Gdzie to robili? Czy miała większe piersi, gładszą skórę? Była szczuplejsza, młodsza? Gdzie ją dotykał? Czy było mu z nią lepiej? Co miała takiego, czego ja nie mam? Dlaczego?! Te i wiele innych pytań zadaje sobie (lub wykrzykuje partnerowi) zdradzona kobieta. Nawet jeśli od zdrady upłynęło już trochę czasu i oboje postanowili dać sobie i związkowi drugą szansę. Nawet jeśli mu już wybaczyła i naprawdę chce, by byli blisko. Trudno zaufać, że to już się nie powtórzy. Trudno oddać się zmysłom w sypialni, skoro przed oczami wciąż masz obraz ukochanego w łóżku z inną kobietą. Skąd mieć pewność, że podczas seksu z tobą nie będzie wciąż myślał o tamtej?

Mężczyzna, który zdradził, ale żałuje tego i chce walczyć o swój związek, nie może oczekiwać, że partnerka, która przeżywa podobne rozterki, od razu przebaczy i zapomni. To proces, który wymaga ogromnego wysiłku, a warunkiem jego powodzenia jest gotowość do pracy obu stron. Zaufania nie odbuduje się w kilka tygodni ani nawet miesięcy – czasem trwa to kilka lat i przez cały ten czas trzeba być przygotowanym na skrajne emocje: swoje i partnera. Osoba zdradzona czuje na przemian nienawiść i miłość, raz chce wyrzucić partnera z domu, raz zatrzymać go za wszelką cenę. Na początku zwykle pojawiają się gniew, agresja, rozpacz. Może dojść do rękoczynów, podjęcia pochopnych decyzji o wyprowadzce czy wystawienia rzeczy partnera za drzwi. Zdarza się, że osoby zdradzone cierpią na syndrom stresu pourazowego i wymagają pomocy psychiatry. Gdy szok minie, przychodzi czas na refleksję, na wzięcie odpowiedzialności za to, co się stało – i to zarówno przez partnera, który zdradził, jak i osobę zdradzoną. Bo choć to bolesne i trudne do przyjęcia – najczęściej zdrada nie jest oderwanym incydentem, a efektem sytuacji, do której doprowadzili oboje partnerzy. Dopiero uświadomienie sobie tego może być początkiem do odbudowania zaufania.

Wspólna droga do intymności

Zanim seks będzie w ogóle wchodził w grę, potrzeba dużo cierpliwości, otwartości i odwagi. Osoba zdradzona będzie musiała podjąć wyzwanie i wysłuchać wyjaśnień. To wymaga odwagi i gotowości na wzięcie częściowej odpowiedzialności za to, co się stało. Może się okazać, że partnera do zdrady skłoniły wcale nie większe piersi kochanki, a żona nie kierowała się lepszymi umiejętnościami kochanka – przyczyną był brak zainteresowania, akceptacji, narastające poczucie odrzucenia. Ona przez ostatnie dwa lata unikała zbliżeń, a gdy opowiadał, że z kumplami będą co tydzień grać w piłę, pytała, kiedy ostatni raz został wieczorem sam z dziećmi. Tymczasem koleżanka z pracy chwaliła jego błyskotliwość. On nawet nie udawał, że interesuje go książka, którą przeczytała, a gdy go uwodziła, odwracał się do niej plecami „zmęczony”. Podczas gdy ojciec kolegi jej synka regularnie ją komplementował. Już samo dostrzeżenie tego, jakie potrzeby partnera czy partnerki przez dłuższy czas ignorowaliśmy, to ogromny krok w kierunku naprawy związku.

Po zdradzie pary potrzebują czasu, by na nowo zgromadzić kapitał wspólnych pozytywnych doświadczeń. Na początku nie ma w ogóle miejsca na seks. Po pierwsze, z powodu poniżenia i odrzucenia, po drugie, z lęku przed fantazjami partnera i obniżonego postrzegania własnej atrakcyjności. Za decyzją o rezygnacji ze współżycia najczęściej stoi też przekonanie, że zgoda na seks oznaczałaby przyznanie, że nic się nie stało. Tymczasem zdarzyło się wiele, doszło do utraty poczucia bezpieczeństwa. „Jestem teraz jak dzikie zwierzę i musisz mnie na nowo oswoić” – mówią kobiety. Okres po zdradzie niesie także ryzyko manipulacji ze strony osoby zdradzonej – jeśli będzie karać „zdrajcę” w nieskończoność odmową seksu, role mogą się nagle odwrócić: osoba zdradzona stanie się oprawcą, a ta, która dopuściła się zdrady – ofiarą. To ślepa uliczka.

Jeśli obojgu partnerom zależy na odbudowaniu związku i dadzą sobie czas na wspólne i indywidualne przepracowanie całej sytuacji, przyjdzie dzień, kiedy będą gotowi otworzyć się na bliskość i intymność. Seks przestanie być karą, nagrodą, narzędziem szantażu czy manipulacji, znowu stanie się dla obojga przyjemnością, a nieraz nawet otwarciem na nowe możliwości, na rozmowy o fantazjach.

Odkrywanie siebie na nowo

Jedną z funkcji zdrady jest chęć zwrócenia uwagi na swoje potrzeby. Pary, które przez dłuższy czas obywały się bez seksu albo ograniczały go do małżeńskiego obowiązku, oddalają się od siebie. Zdrada może pełnić też funkcję kary – gdy jedno z partnerów czuje się odrzucone albo nieważne, mści się na drugim, wdając się w romans. Wszystkie te sytuacje są pochodną problemów w komunikacji ze sobą. Gdy ludzie nie potrafią swoich potrzeb czy żalu zakomunikować wprost albo robią to tak, że nie są słyszani – decydują się na krańcowe rozwiązania. Jemu łatwiej poszukać innej kobiety, która przytuli i wysłucha niż powiedzieć, że czuje się zaniedbany; jej łatwiej poddać się komplementom nowego mężczyzny niż upomnieć się o uwagę dla jej kobiecości u męża. Wspólnie przepracowany kryzys związany ze zdradą może stać się szansą na nowe wyrażenie na głos swoich potrzeb. Pary nie muszą przechodzić przez ten trudny proces samotnie – z pomocą psychoterapeuty może być im łatwiej zmagać się z trudnymi uczuciami i na nowo zbudować bliskość, również tę intymną.

Jeżeli partnerzy rozumieją, że rozładowywanie emocji w ramionach trzeciej osoby jest destrukcyjne, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości – zanim któreś z nich ucieknie się do zdrady – podejmie próbę zażegnania kryzysu i powie: „Słuchaj, znowu zaczynam się czuć tak jak wtedy, nie chcę tego przeżywać jeszcze raz”. Każde trudne doświadczenie – wspólnie przeżyte, przepracowane i pokonane – wzmacnia związek. Z perspektywy czasu oboje mogą przyznać: „Patrz, przez co przeszliśmy, a po tylu latach wciąż jesteśmy razem. Wytrzymaliśmy i to jest naszą siłą”.

Jak odbudować zaufanie? Radzi psycholog Wojciech Wypler

Nie odgrywaj się za wszelką cenę. Wiele zdradzonych osób doświadcza dramatycznego obniżenia swojej samooceny, chce znów poczuć się atrakcyjnie, ale też ukarać wiarołomnego partnera. – Wiem, że to trudne, jednak uważaj, aby nie szukać jej odbudowy w szybkich randkach czy flirtach. Nie jesteś jeszcze gotowa na nowy związek – a tak w ogóle czy zakończyłaś już aktualny? Jeśli nie, to czy… chcesz zdradzić partnera? Zemścić się? Wyrównać rachunki? Zachować się tak samo nieuczciwie jak on? Czy jesteś pewna, że to pomoże ci odzyskać dobre samopoczucie? Nawet jeśli wydaje ci się, że tego obecnie najbardziej potrzebujesz – uporządkuj najpierw swoje emocje, ochłoń i pogódź się z decyzjami swoimi i drugiej strony, odczekaj przynajmniej kilka tygodni – pisze Wojciech Wypler w książce „Anatomia zdrady”.

To on musi chcieć. Ten, kto zdradził, sam musi chcieć zmienić swoje zachowania, odbudować relację i włożyć w ten proces dużo pracy. Jeśli osoba, która była nieuczciwa, chce kontynuowania relacji, tym, co powinno dawać nadzieję, są żal i postanowienie poprawy, a także chęć zadośćuczynienia za krzywdę, której dokonała.

Przebacz w swoim czasie. Próby odbudowy relacji nie wymagają wybaczenia z twojej strony jako wstępnego warunku. Wybaczanie jest procesem, dzięki któremu możesz przestać odczuwać negatywne emocje, takie jak złość i niechęć wobec osoby, która cię skrzywdziła, a także w mniejszym stopniu rozmyślać o tym, co zrobiła. Wymaga to jednak czasu i starań drugiej strony.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>