gorzka czekolada

Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!
Słynny deser traktowany na Węgrzech niemal niczym dobro narodowe. Palacsinta to po madziarsku naleśniki. Węgrzy serwują je na tysiące sposobów. Jednak sławę na całym świecie zdobyły tylko jedne, właśnie te - naleśniki à la Gundel.|Słynny deser traktowany na Węgrzech niemal niczym dobro narodowe. Palacsinta to po madziarsku naleśniki. Węgrzy serwują je na tysiące sposobów. Jednak sławę na całym świecie zdobyły tylko jedne, właśnie te - naleśniki à la Gundel.|Słynny deser traktowany na Węgrzech niemal niczym dobro narodowe. Palacsinta to po madziarsku naleśniki. Węgrzy serwują je na tysiące sposobów. Jednak sławę na całym świecie zdobyły tylko jedne, właśnie te - naleśniki à la Gundel.|Słynny deser traktowany na Węgrzech niemal niczym dobro narodowe. Palacsinta to po madziarsku naleśniki. Węgrzy serwują je na tysiące sposobów. Jednak sławę na całym świecie zdobyły tylko jedne, właśnie te - naleśniki à la Gundel.|Słynny deser traktowany na Węgrzech niemal niczym dobro narodowe. Palacsinta to po madziarsku naleśniki. Węgrzy serwują je na tysiące sposobów. Jednak sławę na całym świecie zdobyły tylko jedne, właśnie te - naleśniki à la Gundel.|Słynny deser traktowany na Węgrzech niemal niczym dobro narodowe. Palacsinta to po madziarsku naleśniki. Węgrzy serwują je na tysiące sposobów. Jednak sławę na całym świecie zdobyły tylko jedne, właśnie te - naleśniki à la Gundel.|Słynny deser traktowany na Węgrzech niemal niczym dobro narodowe. Palacsinta to po madziarsku naleśniki. Węgrzy serwują je na tysiące sposobów. Jednak sławę na całym świecie zdobyły tylko jedne, właśnie te - naleśniki à la Gundel.
Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika... Na słowo comber większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami, a dla mnie przez wiele lat pod tą nazwą kryło się wyłącznie pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Horteksu. Będąc dzieckiem, bezgranicznie je uwielbiałam. Dziś nadal lubię i ubolewam, że nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Zbliżające się święta to dobry czas na przypomnienie, bo to nie jest taki zwyczajny, codzienny wypiek. Mocno nasączony (ponczowy!), zwykle z alkoholową nutą może stanowić świetną oprawę dla wielu uroczystych, szczególnych chwil.|Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika... Na słowo comber większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami, a dla mnie przez wiele lat pod tą nazwą kryło się wyłącznie pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Horteksu. Będąc dzieckiem, bezgranicznie je uwielbiałam. Dziś nadal lubię i ubolewam, że nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Zbliżające się święta to dobry czas na przypomnienie, bo to nie jest taki zwyczajny, codzienny wypiek. Mocno nasączony (ponczowy!), zwykle z alkoholową nutą może stanowić świetną oprawę dla wielu uroczystych, szczególnych chwil.|Comber z jelenia, comber z dzika, comber z sarny i z królika... Na słowo comber większość ludzi reaguje mięsnymi skojarzeniami, a dla mnie przez wiele lat pod tą nazwą kryło się wyłącznie pewne bardzo wilgotne czekoladowe ciasto z Horteksu. Będąc dzieckiem, bezgranicznie je uwielbiałam. Dziś nadal lubię i ubolewam, że nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Zbliżające się święta to dobry czas na przypomnienie, bo to nie jest taki zwyczajny, codzienny wypiek. Mocno nasączony (ponczowy!), zwykle z alkoholową nutą może stanowić świetną oprawę dla wielu uroczystych, szczególnych chwil.