Estetyka miejsc intymnych – nie tylko po menopauzie

Polki są świadome swoich potrzeb i śmiało wykorzystują możliwości, które daje współczesna medycyna. (Fot. iStock)

Zabiegi laserowego leczenia nietrzymania moczu są już standardem. A co z intymnymi zabiegami estetycznymi i anti-aging? Eksperci opowiadają o tym, jak nabieramy śmiałości.

Estetyka miejsc intymnych w dużym stopniu wpływa na naszą pewność siebie, zadowolenie ze współżycia, a co za tymi idzie – radość życia.
Doktor Agnieszka Nalewczyńska:
Na szczęście Polki są świadome swoich potrzeb i śmiało wykorzystują możliwości, które daje współczesna medycyna. Coraz więcej pacjentek poddaje się zabiegom wybielania sromu, wykonujemy dużo zabiegów chirurgicznych zmniejszania warg sromowych mniejszych. Popularne są także zabiegi z użyciem tłuszczu, czyli tkanki pochodzącej bezpośrednio od pacjentki. Stosuje się go do wypełniania warg sromowych większych.

W jakim wieku są pani pacjentki?
Jeśli chodzi o zabiegi czysto estetyczne, są to młode kobiety, nawet od 18. roku życia. Z zabiegów leczniczych korzystają kobiety w różnym wieku w zależności od potrzeb. Problem dyskomfortu w czasie współżycia, np. z powodu suchości pochwy, dotyczy najczęściej kobiet w wieku 45–60 lat. Zdarza się, że po zabiegu kobiety są tak zaskoczone poprawą jakości swojego życia, że żałują, iż nie zdecydowały się na to wcześniej.

Dotyczy to jakiegoś konkretnego zabiegu?
Takie entuzjastyczne komentarze królują po O-Shot. Jest to zabieg podania osocza w łechtaczkę w celu zwiększenia doznań seksualnych. Drugi zabieg, który poprawia codzienne funkcjonowanie, to, oczywiście, laserowe leczenie wysiłkowego nietrzymania moczu. Zwykle wykonujemy trzy zabiegi laserem FemiLift w odstępie miesiąca, żeby jak najbardziej pobudzić włókna kolagenowe do pracy. Ale pacjentki są zaskoczone, że już po jednym zabiegu czują się lepiej. Dodatkową korzyścią zabiegu jest regeneracja śluzówki, dzięki czemu rzadziej pojawiają się infekcje układu moczowego. Również odczucia w czasie stosunku są intensywniejsze. Można powiedzieć, że leczymy nietrzymanie moczu, ale idą za tym wartości dodane.

W medycynie estetycznej często łączy się procedury, żeby wzmocnić ich efekty. Czy podobnie dzieje się w ginekologii?
Bardzo lubię zabiegi z użyciem osocza bogatopłytkowego. Działają typowo regeneracyjnie. Dostarczają czynniki wzrostu, które zwiększają ukrwienie tkanek i pobudzają produkcję kolagenu. Ten zabieg jest jak magiczna różdżka, działa na wielu poziomach. Nie jest przy tym bardzo drogi, więc jeśli tylko pacjentka może sobie na niego pozwolić, stanowi dobre uzupełnienie procedur laserowych.

O jakich zabiegach warto pomyśleć w czasie menopauzy i po niej?
U pacjentek, które przyjmują hormonalną terapię zastępczą, dolegliwości jest bardzo mało. Zdarza się jednak, że kobiety potrzebują po prostu poczuć się bardziej atrakcyjne. Wtedy często wykonujemy zabieg powiększania warg sromowych większych. Inaczej wygląda sprawa u kobiet, które nie mogą przyjmować hormonalnej terapii zastępczej. Wtedy zabieg dobieramy w zależności od objawów i oczekiwań pacjentki. W wypadku suchości pochwy mamy do dyspozycji mezoterapię, osocze, FemiLift lub radiofrekwencję. Procedury są krótkie, praktycznie niebolesne – zabieg laserem trwa osiem minut. Pacjentki, które przychodzą do nas po raz pierwszy, są zaskoczone, że wizyta u ginekologa może być przyjemna i rozwiązać tak wiele problemów.

Agnieszka Nalewczyńska dr n. med., lekarz medycyny estetycznej, specjalista ginekolog (www.nalewczynska.com)

Ginekologia estetyczna to hasło, które u niektórych kobiet budzi mieszane uczucia. Uważają, że to próżność, moda, że nie warto…
Doktor Dawid Serafin: Zabiegi, które oferuje ginekologia estetyczna, nie są tylko kwestą estetyki. Poprawiają jakość codziennego funkcjonowania, sprawiają, że czujemy większą satysfakcję z życia seksualnego. Dlatego częściej stosuję określenie „ginekologia rekonstrukcyjna”.

Na co najczęściej skarżą się pana pacjentki?
Główne problemy to starzenie się okolic intymnych, zmiany wynikające z przebytej ciąży oraz te zachodzące w wyniku menopauzy. Może to zaskakujące, ale moda na zdrowie i szczupłą sylwetkę nie idzie w parze z komfortem intymnym. U kobiet, które się odchudzają, spalanie tkanki tłuszczowej najsilniej obserwowane jest w okolicach intymnych. Na skutek zmniejszania się warg sromowych większych odsłonięte zostają wargi sromowe mniejsze, wejście do pochwy i ujście cewki moczowej, co może powodować częstsze infekcje. Kobiety czują też ból np. w trakcie jazdy na rowerze. Jedna pacjentka wspomniała mi, że po zabiegu wypełniania warg sromowych większych kwasem po raz pierwszy kupiła dżinsy. Wcześniej nosiła luźne spodnie, bo dopasowane ubrania powodowały dyskomfort.

Jaki zabieg wówczas się stosuje?
Mamy teraz bardzo dużo możliwości. Najczęściej odbudowujemy objętość w okolicach warg sromowych większych za pomocą kwasu hialuronowego. Moim zdaniem obecnie najlepszym preparatem do ostrzyknięć stref intymnych jest Neauvia Rosa, której używam w swoim gabinecie. Cały zabieg, razem z podaniem znieczulenia miejscowego, trwa ok. 15 minut. Bardzo często na fotelu zaraz po zabiegu, kiedy pokazuję pacjentce efekt w lusterku, słyszę: „wow!”. Różnicę widać natychmiast, sama procedura nie wymaga rekonwalescencji. Po wyjściu z gabinetu można wrócić do codziennych zajęć. Obecnie modne jest wypełnianie warg sromowych większych tkanką tłuszczową pobraną z innej partii ciała, które trwa ponad dwie godziny i jest dużo bardziej kosztowne niż wspomniane ostrzyknięcia. Wymaga także dłuższej rekonwalescencji (nawet do sześciu tygodni), ponieważ miejsce, z którego pobierany jest tłuszcz (brzuch, uda), musi się zagoić, trzeba też nosić obcisłe gorsety. Jeżeli pacjentka intensywnie ćwiczy, tkanka tłuszczowa podana w to miejsce ulega spaleniu, czyli efekt zabiegu jest zniwelowany w bardzo krótkim czasie. Dlatego uważam, że zabiegi z użyciem kwasu hialuronowego dają o wiele lepsze efekty.

Dawid Serafin lekarz, ginekolog plastyk z Centrum Nowoczesnej Ginekologii „Serafin Clinic” w Gliwicach. Prowadzi szkolenia dla marki Neauvia. (www.serafinclinic.pl)