Dlaczego warto uczyć się mężczyzn na nowo?

Wyrzuć stare schematy. Odpowiedź na tak postawione pytanie mogłaby sprowadzać się do jednego tylko zdania: warto, bo stworzenie udanego związku wymaga także uwzględnienia potrzeb, jakie reprezentuje męski ród i ten wyjątkowy mężczyzna, którego chcecie zaprosić do swojego życia. Proste, prawda? Nic bardziej mylnego. Nie bez przyczyny John Gray napisał książkę zatytułowaną „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus”.

Mnóstwo kobiet nie ma pojęcia, o co chodzi mężczyznom. Był czas, że i ja zaliczałam się do tej grupy. Mam za sobą różne relacje, mniej lub bardziej udane. Każda z nich czegoś mnie nauczyła. Dzięki wiedzy i doświadczeniu zawodowemu zaczęłam się zastanawiać, jak ułatwić sobie życie. Im bardziej zagłębiałam się w szczegóły, tym bardziej zdawałam sobie sprawę, jak my same wszystko sobie komplikujemy. To główny powód, dla którego piszę te słowa – chcę z tobą podzielić się tym, co już wiem – mówi Iwona Firmanty.

Chcemy, by nasze uczucia były odwzajemnione, a związki dawały satysfakcję. Pragniemy docenienia i im rzadziej je otrzymujemy, tym bardziej czujemy się rozczarowane, sfrustrowane, pełne negatywnych emocji. Zazwyczaj zależy nam na zrozumieniu mężczyzn, stąd bierze się też popularność kursów i poradników o związkach (…)

Przez to, że nie rozumiemy toku myślenia mężczyzn, dużo tracimy i pogłębiamy wgrane nam stereotypy. Bo mężczyźni zdradzają, zależy im tylko na seksie, patrzą wyłącznie na urodę… Niebezpieczna z różnych względów jest zwłaszcza ta ostatnia myśl. Ile już przeprowadzono badań poświęconych temu, jakie kobiety są wybierane przez mężczyzn? Myślicie, że zawsze jest to playmate? Pytanie brzmi: kiedy ostatnio czytałaś „Playboya”? No właśnie. Otóż wyobraź sobie, że poza modelkami z poprawioną urodą, na zdjęciach są też piękne, kształtne kobiety, których cellulit nie jest w pełni wyretuszowany. Co łączy je wszystkie (poza nagością oraz faktem, że mają delikatny makijaż)? Kluczem do sukcesu jest naturalność. Chcesz być sobą czy kolejną kopią z wydętymi usteczkami? Mężczyźni doskonale wiedzą, czym jest fake-up, ale wartościowy mężczyzna nie chce podróbki. Ty byś chciała?

Naszym pierwszym i podstawowym błędem jest oczekiwanie, że mężczyźni będą zachowywali się jak kobieta w męskim ciele. Chcemy czułego barbarzyńcy, który odgoni nasze troski i obawy, a zarazem przytuli i poda kanapeczki. Innymi słowy, oczekujemy od mężczyzn, iż będą bardziej empatyczni, aniżeli stworzyła ich natura.

(…)

 

Więcej w książce „Jak upolować miłość” Iwony Firmanty, wyd. Zwierciadło. Książka dostępna w naszym sklepie internetowym.