Aleksandra Zamojska – Fragmenty Krajobrazu Intymnego

Aleksandra Zamojska, nazywana często ambasadorką polskiej kultury za granicą, studiowała w Akademii Muzycznej w Krakowie śpiew, aktorstwo, śpiew solowy i grę na skrzypcach. Bardzo szybko zauważono jej talent – jeszcze na studiach jako solistka śpiewała w Warszawskiej Orkiestrze Kameralnej. Od 1998 roku mieszka w Salzburgu, gdzie przeprowadziła się razem z mężem. Nam opowiada o pracy z Johnem Malkovichem przy „The Infernal Comedy” oraz o tym jak dokładnie wyglądały początki jej kariery.

Piotr Kamler – Mam maszynę do poszukiwania szczęścia

Piotr Kamler to twórca wielokrotnie nagradzany na prestiżowych festiwalach filmowych. Wiele lat spędził w Paryżu, mówi się jednak o nim, że mentalnie wpisuje się w filozoficzny nurt polskiej animacji lat 60. Za każdym razem tworzy świat całkowicie własny, jednorazowy, nad którym może zapanować – „świadomie określić kolor, formę oraz jej trwanie, kierunek i ruch”. Podczas 51. Krakowskiego Festiwalu Filmowego, w dniach 23-29 maja 2011, Piotr Kamler otrzyma Nagrodę Smoka Smoków za całokształt twórczości. W Krakowie odbędzie się retrospektywa jego filmów oraz wystawa rzeźb – utworów przestrzennych.

Sambor Dudziński – Połączyć duchowość z techniką

Multiinstrumentalista i kompozytor, aktor oraz wojownik sztuki. Nagradzany na wielu festiwalach – artysta zależny od nikogo prócz siebie samego. „Śpiew, taniec i nagość w największym stopniu wymagają od człowieka przełamania wstydu. Mam raczej większe problemy z hamowaniem się w tej kwestii. Scena wyzwala we mnie zwierzę, którym lubię się stawać. Zwierzę, które bardziej ufa niż się boi” – mówi Sambor Dudziński. W swojej wrocławskiej pracowni rozmawiamy o tworzeniu maski, za którą chowają się ludzie, odkrywaniu muzyki wciąż na nowo, barwie, jaką przybierają emocje, poczuciu wewnętrznej niezależności i wiosce artystycznej – wolnej od schematów i reguł narzucanych przez jakikolwiek system.

Jeż Jerzy

„Jeż Jerzy” to jeden z lepszych filmów, które pojawiły się na polskim rynku w ciągu ostatnich lat. Choć jest zrealizowany na podstawie komiksu, w kontakcie z publicznością kinową okazuje się produkcją o uniwersalnym potencjale. Twórcy „Jeża…” doskonale wiedzą, za jakie sznureczki pociągnąć, by emocje zagrały u wszystkich widzów.

Gra z obrazem, gra o obraz

Amerykańska artystka-fotograf Nan Goldin od lat pokazuje świat, którego teraźniejszość mija wraz z kliknięciem migawki aparatu fotograficznego. Mimo że jej prace często są prezentowanie w formie slajdów, stają się poruszone i niestabilne. Jej prace nie wymagają muzealnego oświetlenia ani publiczności, która z kieliszkiem dobrego wina w dłoni i nieznacznym zblazowaniem koneserów sztuki oceni wartość zdjęć. Nie ma powodu, żeby stawiać mur między sacrum sztuki i profanum życia i nie uważać świata za jeden wielki obraz.