1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Warto zobaczyć: oscarowy „Klient”

Warto zobaczyć: oscarowy „Klient”

mat. pras. Gutek Film
mat. pras. Gutek Film
Po również oscarowym „Rozstaniu” z 2011 roku Asghar Farhadi realizuje kolejny poruszający obraz o konieczności ciągłego balansowania między bezradnością a działaniem w trudnych sytuacjach życiowych oraz o wystawionej na próbę moralności. „Klient” uhonorowany został tegoroczną Nagrodą Akademii dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Młode małżeństwo aktorów przeprowadza się do nowego mieszkania w Teheranie. Szczęście nie trwa jednak długo – parę dni później kobieta (Rana) zostawia uchylone drzwi dla wracającego z pracy męża (Emada) i zostaje brutalnie napadnięta oraz zgwałcona przez obcego mężczyznę. Emad usiłuje początkowo namówić zhańbioną i zawstydzoną żonę do pójścia z całą sprawą na policję, bezskutecznie. Bezradny postanawia więc wszcząć własne śledztwo: znaleźć i surowo ukarać winnego napaści. Cała sytuacja wystawia ich relację małżeńską na poważną próbę. Doświadczą różnorakich, zmieniających się stopniowo uczuć oraz postaw – od złości, przez bezradność, po przebaczenie, i odwrotnie. „Klient” to cała paleta emocji skrywanych pod maską konwenansów i reguł społecznych, tak trudnych do przeskoczenia. Reżyser zadaje pytanie: gdzie leży granica między zwierzęcą pokusą a restrykcyjnymi zasadami etycznymi?

Podobnie jak w przypadku „Rozstania”, film jest głęboko zakorzeniony w islamskiej kulturze, ale jednocześnie bardzo uniwersalny. To opowieść o kryzysie – tkwiącym nieustająco w świecie patriarchalizmie, który nie radzi sobie w obliczu tragedii spotykającej kobietę. Z jednej strony mamy bowiem do czynienia z bohaterami będącymi aktorami, czyli artystami podchodzącymi do życia dość liberalnie - z drugiej jest to przecież para muzułmanów, więc mąż waha się pomiędzy uszanowaniem decyzji swojej żony a chęcią zemsty. Wydaje się również, że młody mężczyzna nie potrafi odnaleźć się w sytuacji, w której kultura nakazuje mu podjąć trudne, poważne kroki. „Klient” jest więc kolejnym ciekawym przykładem filmu ukazującego współczesne problemy moralne młodych ludzi z Iranu, których codzienność polega na balansowaniu między tradycją a nowoczesnymi modelami życia. A jednak w gruncie rzeczy nasze problemy nie odstają od tych, z którymi muszą radzić sobie Rana i Emad.

Najnowszy obraz Asghara Farhadiego z pewnością nie jest tak zaskakujący i skomplikowany jak „Rozstanie”, choć klimatycznie i fabularnie bardzo do niego podobny. Niemniej wart zobaczenia, szczególnie ze względu na trzymające w napięciu i poruszające zakończenie. Czym okaże się w tej opowieści tak trudna niekiedy do zdefiniowania moralność?

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Pierwszy zwiastun polskiego kandydata do Oscara "Śniegu już nigdy nie będzie"

W
W "Śniegu już nigdy nie będzie"grają m.in. Alec Utgoff, Maja Ostaszewska i Agata Kulesza. (Fot. Lava Films/Match Factory Productions/Kino Świat)
W sieci pojawił się zwiastun "Śniegu już nigdy nie będzie", polskiego kandydata do Oscara. Film Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta będzie miał swoją oficjalną premierę podczas Konkursu Głównego tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. 

„Śniegu już nigdy nie będzie” to historia o pochodzącym ze wschodu atrakcyjnym mężczyźnie, który zatrudnił się jako masażysta na bogatym osiedlu pod miastem. Żenia, bo tak brzmi jego imię, ma dar. Jego ręce leczą, a oczy zaglądają w dusze samotnych kobiet. Pracując dla ludzi odgrodzonych murem od „gorszego” świata, poznaje ich historie i osobiste dramaty. Wkrótce niezwykłe zdolności Żeni odmienią życie każdego z nich. Oto pierwszy zwiastun polskiego kandydata do Oscara 2020 w kategorii Najlepszy Pełnometrażowy Film Międzynarodowy "Śniegu już nigdy nie będzie".

https://youtu.be/FxZgc39gCas

Nad filmem wspólnie pracowali utytułowani filmowi twórcy - Małgorzata Szumowska i Michał Englert. W obsadzie "Śniegu już nigdy nie będzie" będziemy mogli obejrzeć Aleca Utgoffa (znanego z serialu "Stranger Things") oraz Maję Ostaszewską, a także Agatę KuleszęWeronikę RosatiKatarzynę FiguręAndrzeja Chyrę. Za zdjęcia odpowiada Michał Englert, a za montaż Jarosław Kamiński i Agata Cierniak. Film jest finansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz Film – und Medienstiftung NRW, Deutscher Filmförferfonds, Medienboard Berlin Brandenburg, polsko-niemiecki fundusz filmowy, Cinecopro Award, a także Amsterdam Post Lab.

93. gala wręczenia Oscarów odbędzie się 25 kwietnia 2021 roku.

  1. Kultura

"Śniegu już nigdy nie będzie" polskim kandydatem do Oscara

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Śniegu już nigdy nie będzie". (Fot. materiały prasowe)
Film Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta "Śniegu już nigdy nie będzie" został wybrany polskim kandydatem do Oscara w kategorii Najlepszy Pełnometrażowy Film Międzynarodowy. Komisja Oscarowa, pod przewodnictwem Jana A.P. Kaczmarka, podjęła decyzję jednogłośnie. 

Komisja wybierała spośród siedmiu zgłoszonych filmów, którymi były "Sala samobójców. Hejter" Jana Komasy, "Sweat" Magnusa von Horna, "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" Jana Holoubka, "Śniegu już nigdy nie będzie" Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta, "Supernova" Bartosza Kruhlika, "Klecha" Jacka Gwizdały i "Zabij to i wyjedź z tego miasta" Mariusza Wilczyńskiego.

Światowa premiera "Śniegu już nigdy nie będzie" odbędzie się podczas Konkursu Głównego tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Film Szumowskiej i Englerta znalazł się również w oficjalnej selekcji Telluride Film Festival, jednego z najważniejszych amerykańskich festiwali filmowych.

"Śniegu już nigdy nie będzie" to historia o pochodzącym ze wschodu atrakcyjnym mężczyźnie, który zatrudnił się jako masażysta na bogatym osiedlu pod miastem. Żenia, bo tak brzmi jego imię, ma dar. Jego ręce leczą, a oczy zaglądają w dusze samotnych kobiet. Pracując dla ludzi odgrodzonych murem od "gorszego" świata, poznaje ich historie i osobiste dramaty. Wkrótce niezwykłe zdolności Żeni odmienią życie każdego z nich.

Małgorzata Szumowska i Michał Englert pracowali nad scenariuszem filmu wspólnie. W jego obsadzie będziemy mogli obejrzeć Aleca Utgoffa oraz Maję Ostaszewską, a także Agatę Kuleszę, Weronikę Rosati, Katarzynę Figurę, Andrzeja Chyrę. Za zdjęcia odpowiada Michał Englert, a za montaż Jarosław Kamiński i Agata Cierniak. Film jest finansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz Film - und Medienstiftung NRW, Deutscher Filmförferfonds, Medienboard Berlin Brandenburg, polsko-niemiecki fundusz filmowy, Cinecopro Award, a także Amsterdam Post Lab.

Małgorzata Szumowska i Michał Englert to utytułowani filmowi twórcy. Szumowska zdobyła wiele zagranicznych nagród, między innymi za filmy „W imię...”, „Body/Ciało” oraz „Twarz”. Natomiast Michał Englert jako operator został wyróżniony m.in. na festiwalu Sundance, gdzie otrzymał nagrodę na za najlepsze zdjęcia za film „Nieulotne”.

93. gala wręczenia Oscarów odbędzie się 25 kwietnia 2021 roku.

Źródło informacji: pisf.pl

  1. Kultura

Eksperci ze świata kultury wybrali 10 najważniejszych, polskich filmów po 1989 roku

Scena z filmu
Scena z filmu "Dzień świra" reż. M. Koterski (fot. screenshot @Youtube Dzień świera - trailer)
Ponad 100 filmoznawców wzięło udział w projekcie "Kanon kina polskiego po 1989 roku", w którym mieli za zadanie stworzyć listę 10 najlepszych polskich filmów, które ukazały się na naszym filmowym podwórku od czasów obrad Okrągłego Stołu. W ten sposób powstała lista 10. najważniejszych filmów, które zrewolucjonizowały polskie kino. 

110 ekspertów ze świata kultury - filmoznawców, wykładowców akademickich, krytyków filmowych wzięło udział w projekcie, który wyłonił listę 10 najistotniejszych polskich filmów, jakie ukazały się w wolnej Polsce.

Jak się okazuje, choć na jakość polskich filmów często narzekamy, eksperci wcale nie mieli łatwego zadania. Ponad 30 lat polskiego kina i omawianie m.in. takich tytułów, jak: "Dzień świra", "Kler", "Boże ciało", czy "Wesele", doprowadziło ostatecznie do wyłonienia finałowej 10, choć wybór wcale nie należał do najprostszych.

Poszczególne zestawienia osób biorących udział w projekcie publikowane były regularnie na fanpage’u "Słowa i Filmu", a wśród najważniejszych filmów znalazło się łącznie 213 polskich produkcji. Każdy z nich otrzymał liczbę punktów adekwatną do tego, ile razy pojawiał się na listach konkretnych osób. Choć wśród zestawień 110 ekspertów znalazło się mnóstwo niezwykle ważnych filmów rodzimej produkcji, ostatecznie udało się wyłonić pozycje z największą liczbą punktów. Wśród nich znalazły się:

1. "Dzień świra", reż. M. Koterski

2. "Dług", reż. K. Krauze

3. "Ida", reż. P. Pawlikowski

4. "Psy", reż. W. Pasikowski

5. "Ostatnia rodzina", reż. J.P. Matuszyński

6. "Róża", reż. W. Smarzowski

7. "Ucieczka z kina <<Wolność>>", reż. W. Marczewski

8. "Zimna wojna", reż. P. Pawlikowski

9. "Wesele", reż. W. Smarzowski

10. "Wieża. Jasny dzień", reż. J. Szelc

Wśród filmów, które pojawiły się najczęściej na listach ekspertów, w większości zestawień królował "Dzień świra" w reżyserii Marka Koterskiego. Michał Oleszczyk - krytyk filmowy piszący recenzje zarówno do polskich, jak i zagranicznych mediów, tak uzasadniał umiejscowienie filmu wśród najważniejszych polskich produkcji: "Najdziksza wiwisekcja spotworniałego życia wewnętrznego polskiego bieda-inteligenta w warunkach rzekomo zwycięskiej transformacji ustrojowej. Krajobraz spustoszałej męskiej duszy tęskniącej za ciepłem, namiętnością i sensem - mroczniejszy od "Taksówkarza" i śmieszniejszy od "Króla komedii".

Kaja Łuczyńska - autorka "Orbitowania bez sensu", wybór "Dnia świra" jako najważniejszego polskiego filmu tłumaczyła w ten sposób: "Kiedy staram się tłumaczyć obcokrajowcom, jak to jest być Polakiem, pokazuję im film Koterskiego. Mimo niemal dwóch dekad na karku to wciąż najtrafniejszy portret tego "miejsca w środku Europy". Jest w nim wszystko: nasze przerośnięte ego, rozdęte do poziomu karykatury narodowe mity, szydera z literackiego kanonu oraz cały katalog polskich przywar i kompleksów".

Wysokie miejsce na liście uzyskał także "Dług" w reżyserii Krzysztofa Krauze. Według Anny Osmólskiej-Mętrak - krytyczki filmowej i organizatorki konkursu im. Krzysztofa Mętraka: "Ten film był jak cios w splot słoneczny, pokazał, jak potworną cenę musimy płacić za transformację. Z perspektywy czasu wciąż każe się zastanawiać, czy o taką przemianę chodziło".

Poza najważniejszą 10, na kolejny miejscach znalazły się m.in.: 11. "Boże ciało" w reżyserii J. Komasy, 12. "Córki dancingu" w reżyserii A. Smoczyńskiej, 13. "Dom zły" w reżyserii W. Smarzowskiego, 14. "Usłyszcie mój krzyk" w reżyserii M. Drygasa oraz 15. "Plac Zbawiciela" w reżyserii J. Kos-Krauze oraz K. Krauze.

Wszystkim filmom, które znalazły się w pierwszej 10. najważniejszych produkcji po 1989 roku poświęcone zostaną e-wykłady, dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Więcej informacji na stronie "Słowo i Film. Stowarzyszenie Rozwoju Kultury Filmowej".

 

 

  1. Kultura

Najbardziej dochodowe filmy - przedstawiamy filmy, które zarobiły najwięcej

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Titanic", reż. James Cameron (fot. BEW)
Wielkie hollywoodzkie produkcje przynoszą ogromne zyski, aczkolwiek coraz więcej tytułów z czołowymi aktorami zalicza też kasowe wpadki. Wśród najbardziej dochodowych filmów w historii znalazły się aż dwie pozycje jednego reżysera - Jamesa Camerona, choć w zeszłym roku, jego rekord pobity został przez inny film. Poznajcie najbardziej kasowe produkcje wszech czasów.

1. "Avengers. Koniec gry" - 2, 797 mld dol.

Po prawie dekadzie królowania na szczycie listy najlepiej zarabiających filmów "Avatara", film Jamesa Camerona zdeklasowany został przez "Avengers. Koniec gry", finałową historię o superbohaterach z rodziny Marvela. Film w reżyserii Anthony'ego i Joe Russo przy budżecie 356 milionów dolarów zarobił prawie 2,8 miliarda dolarów i stał się tym samym najbardziej kasowym filmem na świecie. "Avengers. Koniec gry" to kontynuacja i zakończenie poprzednich części opowiadających historie superbohaterów jednoczących się w celu pokonania Thanosa. Film już w pierwszym tygodniu od premiery zarobił na świecie ponad 1,2 miliarda dolarów, otrzymał także liczne nagrody, w tym sześć Saturnów.

2. "Avatar" - 2, 789 mld dol.

Niewiele mniej zarobił "Avatar", który przez długi czas utrzymywał się na pierwszym miejscu listy najbardziej dochodowych filmów na świecie. Ta niezwykła opowieść o planecie Pandora i jej wyjątkowych mieszkańcach stała się hitem od razu po premierze, a jej pozytywny odbiór był wynikiem nie tylko ciekawego świata stworzonego przez Jamesa Camerona, ale także zastosowania techniki 3D, w której m.in. nakręcono film. "Avatar" oprócz niesamowitych kasowo wyników, okrzyknięty został również jednym z najlepszych filmów o tak rozwiniętej animacji i niesamowitych efektach specjalnych.

3. "Titanic" - 2, 187 mld dol.

Drugi film Jamesa Camerona w zestawieniu, który również zasłynął jako wiekopomne dzieło w historii kinematografii. Pomijając miłosną historię Jacka i Rose, która nie wszystkim przypadła do gustu, "Titanic" to zrealizowane z niespotykanym wówczas rozmachem widowisko kinowe, które przyciągnęło przed ekrany miliony fanów. Dzieło Camerona opowiadające o tragicznej katastrofie niezatapialnego statku, docenione zostało także pod względem artystycznym i otrzymało aż 11 Oscarów, w tym za reżyserię i efekty specjalne.

4. "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy" – 2, 068 mld dol.

Wśród filmów, które najwięcej zarobiły, znalazła się także jedna z części "Gwiezdnych Wojen", która przyniosła twórcom ponad 2 mld dolarów przychodu. Siódmy epizod sagi to jedna z najchętniej oglądanych części odnoszących się do wydarzeń dziejących się w odległej Galaktyce, i które łącznie stały się fenomenem popkultury na skalę światową. "Przebudzenie mocy" to niezwykle rozbudowane efekty specjalne, oszałamiające kostiumy i zjawiskowy futurystyczny świat, który rozkochał w sobie miliony fanów na całym świecie.

5. "Avengers. Wojna bez granic" - 2, 048 mld dol.

Nieco wcześniej, przed tym jak światło dzienne ujrzała ostatnia część "Avengersów", ogromną popularnością cieszyły się także poprzednie wersje, w tym "Avengers. Wojna bez granic", w którym superbohaterowie łączą siły razem ze Strażnikami Galaktyki, aby powstrzymać Thanosa przed zebraniem wszystkich Kamieni Nieskończoności i zgładzeniem połowy istnień we wszechświecie. Film spotkał się z niezwykle pozytywną reakcją widzów na całym świecie, a zainteresowanie historią grupy Avengersów przyniosło twórcom filmu ponad 2 miliardy dolarów.

6. "Jurrasic World" - 1, 668 mld dol.

Niewiele mniej zarobił "Jurrasic World" będący kontynuacją kultowego filmu "Park Jurajski" wyświetlanego prawie 30 lat temu. Po 22 latach od wydarzeń, które miały wówczas miejsce, w parku rozrywki słynącym z przywróconych do życia dinozaurów, znowu wydarza się tragedia, a jeden z gadów ucieka z wybiegu. Doceniony przez widzów i nieco chłodniej przyjęty przez krytyków film Colina Trevorrowa zarobił ogromne sumy pieniędzy i tym samym uplasował się na 5. miejscu najbardziej dochodowych filmów świata.

7. "Król Lew" - 1, 656 mld dol.

Podobnie jak pierwotna, animowana wersja disneyowskiego "Króla Lwa", tak i remake z 2019 roku, zyskały ogromną popularność na całym świecie. Wersja filmowa sprzed roku okazała się również hitem kasowym - "Król Lew" przeniesiony na ekrany w tej samej wersji historycznej, co jego poprzednik, zarobił ponad 1,5 mld dolarów plasując się wśród 10 najlepiej zarabiających filmów na świecie.

Kolejne miejsca w rankingu najbardziej dochodowych filmów wszech czasów zajęły takie produkcje, jak: "Avengers" z 1,518 mld dolarów, "Szybcy i wściekli 7" z 1,516 mld dolarów przychodu, "Kraina lodu II" z przychodem 1,437 mld dolarów, "Avengers: Czas Ultrona", który zarobił 1,405 mld dolarów, "Czarna Pantera" z 1,346 mld dolarów przychodu, "Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II" z 1,341 mld dolarów, "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" z 1,332 mld dolarów oraz "Jurassic World: Upadłe królestwo" z 1,304 mld dolarów przychodu, zamykając tym samym listę 15. najlepiej zarabiających filmów na świecie.

 

 

 

  1. Kultura

Polacy wśród nowych członków Amerykańskiej Akademii Filmowej

Jan Komasa, reżyser między innymi
Jan Komasa, reżyser między innymi "Bożego Ciała", "Sali samobójców" i "Sali samobójców. Hejter. (Fot. BEW PHOTO)
Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ogłosiła listę 819 filmowców, których zaprasza do objęcia funkcji jej członków. Wśród twórców z całego świata znaleźli się również Polacy, znani z m.in. "Bożego Ciała" i "Zimnej Wojny". 

Jak informuje Polski Instytut Sztuki Filmowej, w gronie zaproszonych 819 nowych członków Akademii Filmowej znaleźli się twórcy "Bożego Ciała" - reżyser Jan Komasa, scenarzysta Mateusz Pacewicz, montażysta Przemysław Chruścielewski, reżyserka obsady m.in. "Zimnej wojny" i "Listy Schindlera" Magdalena Szwarcbart, a także francuska kostiumografka pracująca na stałe w Polsce - Dorota Roqueplo ("Boże Ciało", "Zabawa zabawa"). Po przyjęciu zaproszenia będą oni mogli brać udział w oscarowym głosowaniu.

Obecnie Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej liczy ponad 9 tys. członków. Wybór jej nowych członków był podyktowany przede wszystkim zwiększeniem różnorodności. Tak oto spośród zaproszonych 819 filmowców 36 proc. to ludzie o innym kolorze skóry niż biały, 45 proc. to kobiety, a blisko 50 proc. to ludzie z innych krajów niż Stany Zjednoczone. Najbliższa, 93. gala wręczenia Oscarów odbędzie się 25 kwietnia 2021 roku.