1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. „Tylko dobre wiadomości” Agnieszki Krawczyk. Wywiad z autorką

„Tylko dobre wiadomości” Agnieszki Krawczyk. Wywiad z autorką

Często boimy się zmiany, a faktycznie zmiana oznacza nowe możliwości. Przekonały się o tym bohaterki nowej książki Agnieszki Krawczyk, Zula i Kamila – za życiowym zakrętem czekało na nie nowe życie i wielka miłość.

  Z autorką rozmawiamy o wyzwaniach, jakie postawiła przed powieściowymi przyjaciółkami i... sobą samą  przy pisaniu tej historii.

Powieść „Tylko dobre wiadomości” rozpoczyna się od tego, że bohaterka, jedna z dwóch głównych - jak się potem okaże, traci pracę. Jako pisarka pracuje pani „na swoim”, a jednak argumenty, które wytacza jej szef, są bardzo aktualne w dzisiejszym świecie. Ktoś je pani podpowiedział? 

Te argumenty podpowiada obserwacja życia wokół nas. Utrata pracy – nawet w sytuacji takiej jak u Izabeli, gdy rezygnujemy sami – zawsze jest trudnym przeżyciem. Myślę, że można je porównać do rozstania, zwłaszcza gdy byliśmy długo i silnie związani ze swoją firmą, a tak jest w przypadku mojej bohaterki. Czasami jednak trzeba odejść i mamy mocne przeświadczenie, że taka decyzja jest konieczna. No i wówczas zazwyczaj jakiś wewnętrzny głos, albo też należący do naszych przyjaciół i bliskich, przedstawia argumenty, czemu jednak nie należy tego robić. Wydaje mi się, że często padają takie rady, jakich Izabeli udzielił jej szef: „o dobrą pracę nie jest łatwo, trzeba myśleć o podjętych zobowiązaniach finansowych, nie wolno działać pod wpływem impulsu”. To wszystko oczywiście prawda i każdą tak istotną decyzję powinno się rozważyć z wielu stron, ale moim zdaniem nie wolno się też bać zmiany. Zmiany nie są złe, zwłaszcza jeżeli odczuwamy przemożną potrzebę ich dokonania. Czasami opłaca się zaryzykować, nawet wbrew racjonalnym i mądrym argumentom.

Iza Oster, nieformalnie zwana Zulą, jest doświadczoną dziennikarką telewizyjną. Wydaje się jej, że dostanie wiele innych propozycji pracy. Rzeczywistość szybko weryfikuje te wyobrażenia. Co jest dla niej psychologicznie trudniejsze: niepewność, czy będzie miała z czego płacić kredyt, czy konieczność pozbycia się iluzji?

Moim zdaniem właśnie to drugie. Izabela często podkreśla swoje rozczarowanie faktem, że interesujące oferty nie posypały się natychmiast, gdy odeszła ze swojej stacji. To rodzi w niej niepewność, a nawet podważa wiarę w siebie. „Może wcale nie jestem taka dobra?” – zaczyna sobie zadawać takie właśnie pytania. Jej przyjaciółka, Kamila, jest zdziwiona, że Oster liczyła na ofertę z pewnej stacji, której szefa nie lubi. Nie wyobraża sobie bowiem, że Izabela mogłaby tam pracować. „Chciałam otrzymać propozycję, a czy bym się zgodziła, to już zupełnie inna rzecz” – odpowiada dziennikarka. Na tym etapie chce przede wszystkim potwierdzenia swej pozycji, czegoś w rodzaju dowartościowania. Można więc powiedzieć, że problem Zuli leży bardziej w jej ambicjach niż w zwykłej i dosyć prozaicznej kwestii finansowej, związanej z kredytem. Została skonfrontowana z własnym wyobrażeniem o sobie i swych możliwościach zawodowych i przeżyła nieprzyjemny szok. Co ciekawe, to jej nie załamuje. Otrząsa się i idzie dalej, zmieniając jedynie profil swoich zawodowych zainteresowań, bo to jest bardzo silna kobieta.

Druga główna bohaterka, Kamila Rudnicka-Clement także jest na życiowym zakręcie, właśnie po rozwodzie. Wydaje się, że podchodzi do tego bardzo lekko, ale rzeczywiste powody rozstania są poważne. Jak Kamila sobie z tym radzi?

Postać Kamili zaplanowałam tak, żeby to była bohaterka, którą troszkę oceniamy po pozorach. Tak zresztą również widzi ją początkowo przyjaciółka. Kamila wydaje się być spokojna i obojętna wobec sytuacji, w jakiej się znalazła. Kluczem jest tutaj słowo „wydaje się”. Bo prawda jest oczywiście inna. Kamila nauczyła się maskować swoje prawdziwe przeżycia, nie pokazywać bólu i rozczarowania. Skłoniła ją do tego sytuacja, w której się znalazła – po prostu wygodniej było dla niej dystansować się od trudnych doświadczeń, nie uzewnętrzniać poczucia zawodu. Widać jednak, że brakuje jej wsparcia. Bliskiej osoby, która nie tylko jej wysłucha, ale i wspomoże. Izabela jest jej przyjaciółką i mogłoby się wydawać, że to jest najlepszy adresat zwierzeń. A jednak Kamila ma jej czasem za złe, że jest zbyt szczera i krytyczna. Myślę, że nie oznacza to, iż Rudnicka-Clement boi się prawdy i lubi się oszukiwać, wręcz przeciwnie. Ona ma świadomość swoich błędów, ale potrzebuje, by ktoś zaufany w pewnym stopniu ją rozgrzeszył, a nie tylko oceniał. Wówczas byłoby jej po prostu lżej mierzyć się ze swoimi problemami i zmagać z wyborami.

Iza i Kamila decydują się pracować razem. Czy pani zdaniem łatwo jest pracować z przyjaciółką? 

Nigdy nie pracowałam z przyjaciółką, więc tutaj byłam zdana na swoją wyobraźnię. Tak jak mówi Izabela: „uważam, że jest to trudne”. W przyjaźni jednocześnie można więcej i wręcz przeciwnie – wielu rzeczy się nie da zrobić. Zula i Kamila obawiają się, że wspólny biznes może wpłynąć na ich relacje. Mogą zacząć się spierać albo co gorsza walczyć o rolę szefowej przy nowym projekcie. Dlatego też na samym początku Rudnicka-Clement oświadcza przyjaciółce, że nie będzie się mieszała do spraw merytorycznych w nowej gazecie, zajmie się wyłącznie administracją. Taki podział obowiązków – gdy obie nie wchodzą sobie w drogę, nie rywalizują – wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Przyjaciółki wspierają się, mogą na siebie liczyć, a jednocześnie każda odpowiada za „swoją działkę”. Natomiast wielkim plusem tego układu jest fakt, że są tak ze sobą związane – mogą sobie szczerze powiedzieć, co je boli i co się im nie podoba we współpracy, wiedząc, że ta druga się nie obrazi.

Co jest dla bohaterek największym wyzwaniem w ich nowym projekcie?

Kamila dziedziczy podupadające pismo, gazetę „Stylowa Kobieta” i postanawia przerobić je w nowoczesny magazyn dla pań. Największym wyzwaniem jest to, że takich czasopism na rynku jest bardzo wiele i bohaterki muszą znaleźć sposób, aby się wyróżnić i przyciągnąć czytelników. W powieści przedstawiony jest cały proces budowania tego nowego projektu. Od kształtowania koncepcji pisma, poprzez realizację założonych celów, do ostatecznego efektu. I nie jest tak, że wszystko układa się idealnie i nie ma żadnych zgrzytów. Bohaterki mają różne wizje i muszą „spotkać się w pół drogi”. Żadna jednak nie forsuje swoich pomysłów, w tej relacji są zorientowane na współpracę i wypracowywanie wspólnego stanowiska, a nie na stawianie sprawy na ostrzu noża. Ja także skłaniam się ku takiemu modelowi działania w grupie: bardziej myślenie zespołowe niż indywidualizm. Cenię nowatorskie i oryginalne rozwiązania, ale współpraca także jest istotna, bo bez niej trudno dojść do celu. Wydaje mi się, że w związku z tym, dla moich bohaterek kluczową sprawą i najtrudniejszym wyzwaniem było zbudowanie zespołu współpracowników, sprawienie, by ludzie, którzy z nimi tworzą pismo, identyfikowali się z tym projektem.

Przeprowadziła pani swoje bohaterki z Warszawy do Krakowa. Dla Izy to powrót do rodzinnego miasta. Co to dla niej oznacza?

Izabela wraca po latach do swojej dzielnicy z wczesnej młodości, czyli na Grzegórzki. To jest oczywiście coś w rodzaju podróży sentymentalnej, bo wraca do dobrze znanych miejsc, ale powrót przynosi też zaskoczenie. Okolica, pozornie znana jak własna kieszeń, przez ten czas bardzo się zmieniła. Zulę czeka mnóstwo odkryć, można powiedzieć, że widzi Kraków zupełnie innymi oczyma. Odnajduje przyjemność w spacerach, wyszukiwaniu ciekawych, klimatycznych zakątków, czerpaniu radości z życia. Wcześniej nigdy nie zwiedzała Krakowa w taki sposób: nie bywała w ogrodzie botanicznym czy młodopolskim ogrodzie Józefa Mehoffera. Nagle dochodzi do wniosku, że najlepiej pracuje się jej po długim spacerze, a najtrafniejsze pomysły przychodzą w knajpce za rogiem. Spotyka też ludzi, z którymi zapewne wcześniej by się nie zaprzyjaźniła – kolorowy, lokalny „element”, dzielnicowych filozofów i oryginałów. Izabela wraca też do pewnych spraw ze swojej przeszłości, a może bardziej – to przeszłość ją dogania. Myślę, że „Tylko dobre wiadomości” są przede wszystkim opowieścią o relacjach i konfrontowaniu się ze swoimi wyobrażeniami. Powrót do rodzinnego miasta wyzwala w bohaterce potrzebę przemyślenia różnych spraw i spojrzenia na życie z innej perspektywy.

Mówi się, że „gdy zamykają się jedne drzwi, otwierają się inne”.  W przypadku Izy i Kamili faktycznie tak jest: nowy projekt, przeprowadzka, nowe relacje... Czy pani sama też ma za sobą podobne doświadczenia?

Głęboko wierzę w słuszność tego powiedzenia. Jestem optymistką i uważam, że wszystko w naszym życiu dzieje się po coś. Jestem też zwolenniczką tezy, że nie należy niczego robić na siłę. Gdy coś bardzo się nie układa, trzeba poszukać innego rozwiązania albo poczekać, co czas nam podpowie. Gdybym nie wierzyła, że wyzwania trzeba podejmować, a marzenia się spełniają, pewnie nie zostałabym pisarką. „Tylko dobre wiadomości” to też było dla mnie takie wyzwanie, całkowicie nowy projekt. Jestem znana jako autorka obszernych, wielotomowych sag obyczajowych. Tym razem przedstawiłam czytelnikom pojedynczą powieść, która nie będzie miała kontynuacji. Wymagało to ode mnie innego trybu pisania i planowania fabuły; byłam też ciekawa, czy taka książka w moim wykonaniu się spodoba. Nie ukrywam, że pisanie jej sprawiło mi dużo przyjemności: książka łączy w sobie cechy powieści obyczajowej, romansu, historii przygodowej potraktowanej z lekkim przymrużeniem oka i opowieści o tajemnicy rodzinnej. Chciałam, żeby była taka niejednorodna i jednocześnie operowała pełnym rejestrem uczuć: można się było przy niej uśmiechnąć, ale też i wzruszyć. Zrealizowanie tego planu, było – proszę mi wierzyć – prawdziwym wyzwaniem. Zatem można powiedzieć, że otworzyłam sobie te drzwi: do trochę innego typu pisarstwa. No i odważyłam się napisać powieść obyczajową umiejscowioną w moim rodzinnym mieście, czyli Krakowie. Miałam nadzieję, że pokażę go czytelnikom od takiej trochę mniej znanej strony – romantycznej, uroczej, a jednak nie opisanej w popularnych przewodnikach.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Co czytać w najbliższych miesiącach? Polecamy najciekawsze pozycje

Co czytać w najbliższych miesiącach? Oto lista, którą trzeba poznać. ( fot. Imaxtree)
Co czytać w najbliższych miesiącach? Oto lista, którą trzeba poznać. ( fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 7 Zdjęć

Co będziemy czytać w nadchodzących miesiącach? Oto propozycje, które warto poznać.

"Dziewczyna, kobieta, inna" B. Evaristo

"Siostrom, sistas, sistahs, siostrzeństwu, kobietom, womxn, wimmin, womyn, braterstwu, braciom, bredrin, bruvs, naszym mężczyznom i facetom, a także wszystkim osobom LGBTQI w wielkiej ludzkiej rodzinie" - taką dedykacją zaczyna swoją oszłałamiającą opowieść o dwunastu różnych kobietach B. Evaristo, za którą została nagrodzona m.in. Nagrodą Bookera w 2019 r. Od niedawna możemy przeczytać ją także po polsku w tłumaczeniu Agi Zano, która wykonała mistrzowską robotę w przełożeniu tego żywego języka (unikającego znaków interpunkcyjnych jak ognia). "Dziewczyna, kobieta, inna" to historie dwunastu kobiet i ich życiowej podróży, w której pojawia się wiele wątków - miłość, zdrada, niezrozumienie, poszukiwanie własnej tożsamości i wyobcowanie. Wszystkie łączy to, że są czarnoskóre, o czym kobiety mówią często nie wprost, nie dosłownie, czasem dając jedynie przykład rasistowskiej odzywki czy zachowania, z którymi musiały borykać się przez całe życie. To wyjątkowa pozycja dla wszystkich fanek dobrej i mądrej lektury - nie tylko tych, które interesuje feminizm, zwłaszcza że Evaristo maluje jego różne oblicza, nie zawsze skłaniające się ku tezie, że "feminizm to suma doświadczeń wszystkich kobiet". To pozycja obowiązkowa.

'Dziewczyna, kobieta, inna' Bernardine Evaristo, Wydawnictwo Poznańskie "Dziewczyna, kobieta, inna" Bernardine Evaristo, Wydawnictwo Poznańskie

 

"Proszę bardzo" A. Rottenberg

Autobiografia znanej polskiej historyczki sztuki, krytyczki i publicystki, a także wieloletniej dyrektorki Galerii Sztuki "Zachęta". W wydanej ponownie opowieści o swoim życiu Rottenberg szczerze i bez tajemnic mówi m.in. o wątku zaginionego syna, dziejach rodziny, szukaniu korzeni i własnej drogi. Jest tu też mowa o depresji, samotności i wielu innych ciężkich momentach w życiu, a także łączących autorkę więziach z najbliższymi - ojcem, matką, synem. Historię Rottenberg czyta się z ogromnym zaciekawieniem, nie tylko dlatego, że opowiadając historię własnej rodziny, autorka niejako tworzy historyczny obraz XX w., ale także ze względu na to, że stworzył ją osoba całe życie obcująca ze sztuką, kulturą, której wpływ czuć tu na każdej stronie. Urozmaicona ilustracjami i anegdotami opowieść o odkrywaniu siebie, otwieraniu nie do końca zabliźnionych ran, przepracowywaniu własnej traumy to książka, po którą naprawdę warto sięgnąć.

'Proszę bardzo' Anda Rottenberg, Wydawnictwo Marginesy "Proszę bardzo" Anda Rottenberg, Wydawnictwo Marginesy

"Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet" M. Chollet

Świetnie opisana przez dziennikarkę Monę Chollet historia polowań na czarownice, która wbrew pozorom miała ogromny wpływ na mizoginiczne poglądy o kobietach funkcjonujące dalej we współczesnym świecie. Użycie przez nią figury czarownicy stara się uświadomić nam, jak - wbrew pozorom - wiele i niewiele zmieniło się od czasów, gdy za bycie kobietą - zwłaszcza taką, którą swoją postawą jakkolwiek wykraczała poza przyjęte schematy i granice - można było zostać spalonym żywcem. Chollet bezbłędnie nakreśla też, jak sposób, w jaki wychowywane są wciąż młode dziewczęta nie sprzyja ich rozwojowi, wierze w ich możliwości, własne siły, bycie niezależnymi i posiadającymi własne zdanie. Inny aspekt, który analizuje dziennikarka to stereotyp kobiety bezdzietnej, która w społeczeństwie wciąż często postrzegana jest jako osoba, która utraciła coś na zawsze, traktowana jako "niespełniona", nieszczęśliwa. Pasjonujący esej, w którym autorka pokazuje, jak wielowieczna dyskryminacja kobiet i ich wykluczenie wpłynęły na dalszy rozwój zachodniego świata.

'Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet' M. Chollet, Wydawnictwo Karakter "Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet" M. Chollet, Wydawnictwo Karakter

"Świat bez kobiet" A. Graff

Kolejne wydanie "Świata bez kobiet" autorstwa Agnieszki Graff - znanej polskiej kulturoznawczyni, tłumaczki i publicystki, w którym ukazuje najnowszą historię Polski z perspektywy feministycznej. Choć wydawać by się mogło, że współczesny feminizm nie ma już tak "mocnych" haseł i stał się zjawiskiem masowym, który nie budzi kontrowersji, Graff wskazuje nam, jak bardzo wciąż narażony jest na kontrdziałania i nienawiść. Autorka śledzi to, jak bardzo współczesna kobieta jest wciąż nieobecna w życiu publicznym i dalej chce się decydować za nią w każdym aspekcie. Przejawia się to w każdej dziedzinie - od polityki, przez kulturę, religię, zwyczaje.

'Świat bez kobiet. Płeć w polskim życiu publicznym' Agnieszka Graff, Wydawnictwo Marginesy "Świat bez kobiet. Płeć w polskim życiu publicznym" Agnieszka Graff, Wydawnictwo Marginesy

"Jak zdobyć i pielęgnować przyjaźń w dorosłym życiu. Porady i ćwiczenia" H. Kelaher

Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta. Przyjaźń to jedno z najważniejszych uczuć w życiu każdego człowieka - mówi się, że ludzie pozbawieni przyjaciół są samotni i sfrustrowani. Ale jak pozyskać przyjaciół prawdziwych? Takich, którzy będą oddani, lojalni i godni zaufania? I przede wszystkim - jak zrobić to w późniejszym czasie, kiedy wiele osób ma już swoje towarzystwa i niechętnie nawiązuje nowe, zwłaszcza silne relacje. Poradnik w ciekawy i przystępny sposób pomaga dowiedzieć się, jak rozmawiać, by wyjść poza "small talk", jak zbudować i pielęgnować krąg własnych znajomych oraz jak rozróżniać zdrowe i toksyczne relacje.

'Jak zdobyć i pielęgnować przyjaźń w dorosłym życiu. Porady i ćwiczenia' Hope Kelaher, Wydawnictwo Zwierciadło "Jak zdobyć i pielęgnować przyjaźń w dorosłym życiu. Porady i ćwiczenia" Hope Kelaher, Wydawnictwo Zwierciadło

"Zemsta. Zapomniane powstania w obozach zagłady" M. Wójcik

Michał Wójcik w książce "Zemsta..." poruszył mało znane, bądź rzadko wspominane fakty dotyczące żydowskiego oporu stawianego w obozach koncentracyjnych. Autor rozprawia się tu z mitem ofiar jako osób, które nie stawiały oporu i nie sprzeciwiały wobec dramatycznego losu. We wszystkich obozach - Auschwitz-Birkenau, Treblince, czy Sobiborze istniała konspiracja, która doprowadzała do zbrojnych wystąpień i buntów. "Dzięki heroicznej postawie więźniów, walczących z minimalną ilością broni, często na noże i gołe pięści, dwa z nich uwieńczone zostały spektakularnym sukcesem. Również za sprawą kobiet - żydowskich bohaterek". O tym trzeba wiedzieć i trzeba pamiętać.

'Zemsta. Zapomniane powstania w obozach zagłady' Michał Wójcik, Wydawnictwo Poznańskie "Zemsta. Zapomniane powstania w obozach zagłady" Michał Wójcik, Wydawnictwo Poznańskie

  1. Kultura

O kobiecej duszy i poszukiwaniu nowego sensu – nowa książka Grażyny Jagielskiej

Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Kameralna, do bólu prawdziwa, pełna ironii i subtelnego humoru opowieść o poszukiwaniu wolności i sensu, która rozbiera na czynniki pierwsze kobiecą duszę. „Wszystkie moje domy” Grażyny Jagielskiej to świetnie napisana historia o budowaniu życia na nowo.

„Odchodząc z domu, zabrał, ile zdołał: świadectwo maturalne, płyty ojca i cały sok pomarańczowy z lodówki. Gitara już teraz obijała mu się̨ o nogi. Pomyślałam: od- prowadzam wzrokiem tego, który zwraca mi wolność́” — rozpoczyna swoją powieść Grażyna Jagielska. Koniec przychodzi często niepostrzeżenie i w mgnieniu oka kruszy fundamenty, na których oparliśmy naszą rzeczywistość. Tak też się dzieje w życiu głównej bohaterki „Wszystkich moich domów”, której dwójka synów opuszcza gniazdo rodzinne, a mąż przechodzi na emeryturę. W obliczu nadchodzących zmian ona sama postanawia sprzedać dom i pozbyć się większości starych przedmiotów. Zostawia dla siebie maszynę do pisania i mocne postanowienie, że znajdzie własny pokój, w którym będzie mogła wreszcie robić to, o czym zawsze marzyła: pisać.

Kolejne przeprowadzki i próby odnalezienia spokojnej przystani dla niej i dla męża spełzają na niczym, a pragnienie zalepienia pustki po starym życiu duchowością i kontaktem z naturą kończą się sromotną porażką. Jednakże ta podróż przez wszystkie nowe przestrzenie i domy staje się też formą terapii: możliwością skonfrontowania się z tym, co wyparte, przyjrzenia się sobie i relacji z mężem (opartej na tradycyjnym podziale ról, w której to ona poświęciła kiedyś wszystko dla swojej rodziny). Kiedy drzwi do przeszłości zostają zamknięte z hukiem, otwierają się nowe, które po wielu latach ciemności, oświetlają w końcu niewypowiedziane wcześniej pretensje, żale i tęsknoty. Lekarstwem staje się zakotwiczenie w codzienności, a także udomowienie nowej rzeczywistości za pomocą ciepła, czułości i poczucia humoru.

Grażyna Jagielska (fot. materiał partnera) Grażyna Jagielska (fot. materiał partnera)

Grażyna Jagielska, świetna pisarka, tłumaczka i autorka doskonale przyjętych przez krytyków i czytelników bestsellerów, w swojej nowej powieści eksploruje mikrokosmos kobiecych emocji, tęsknot i wspomnień. „Wszystkie moje domy” to z pozoru spokojna i pozbawiona fajerwerków powieść, która w subtelnościach i niedopowiedzeniach skrywa kobiecy wszechświat: gęsty, wielowarstwowy, pełen ciemności i blasku, co zbliża ją do niektórych książek włoskiej pisarki Eleny Ferrante. To opowieść o stracie, która jest wyzwoleniem i o domu, który każdy z nas nosi w sobie. „Wszystkie moje domy” jest pozycją obowiązkową dla każdej kobiety, zostawiającej za sobą trudną przeszłość i otwierającej się na nowe.

 

  1. Kultura

Książki, które warto przeczytać. Nowości

Książki
Książki
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Oto kilka propozycji, które mogą wzbogacić waszą bibliotekę. Miłej lektury.

Zwyczajne szaleństwo

Koniec świata? Skądże, Normalny atak paniki. Poza tym wszystko w porządku. Agnieszka Jelonek, autorka opowiadań, scenariuszy, powieści i bloga, przyznaje, że ma „czarny pas w walce z nerwicą lękową”. Bohaterka jej książki jest dziennikarką (niespełnioną), mężatką (czy szczęśliwą?), dużo podróżuje. Pozornie wszystko jest w porządku. Jak sama stwierdza, przyglądając się swojej przeszłości: „Wszystko układało się we współczesną historię Polski, z traumą wojny u dziadków i Peerelu u rodziców, bez spektakularnych urazów psychicznych u mnie w okresie przemian ustrojowych”. A jednak lęk stale Alicji towarzyszy. Gdy dopada ją atak paniki, świat się kurczy i nawet e-maile przychodzą za głośno. Jelonek znakomicie tłumaczy, czym grozi hodowany w sobie wieloletni smutek. I robi to z humorem – bo Alicji nawet joga nie wychodzi. Fascynująca odyseja przez umysł, którym rządzi lęk.

Agnieszka Jelonek „Koniec świata, umyj okna”, Cyranka, s. 104. Agnieszka Jelonek „Koniec świata, umyj okna”, Cyranka, s. 104.

To skomplikowane

Norweżka Marie Aubert – w Polsce ukazała się wcześniej jej powieść „Dorośli” – zawdzięcza „Zabierz mnie do domu” rozgłos i pierwsze literackie nagrody. To zbiór opowiadań o oczekiwaniach, rozczarowaniach i pragnieniach, do których wstyd się przyznać. Jedna z bohaterek pozwala partnerowi ciągnąć się za włosy i nie wie, czy jej się to podoba. Para szuka dziecka do adopcji, ale ma wątpliwości. Maja po rozwodzie u taty jest tylko gościem,a on sobie z tym nie radzi i w końcu traci nad sobą panowanie. Przejmująca książka o balansowaniu na granicy.

Marie Aubert, „Zabierz mnie do domu”, Pauza, s. 128. Marie Aubert, „Zabierz mnie do domu”, Pauza, s. 128.

My, czyli kto?

Zmarła siedem lat temu Janina Katz była Polką żydowskiego pochodzenia, mieszkała w Danii. Tak jak bohaterowie tej powieści (pisanej oryginalnie po duńsku). Anna i Joachim uciekli z Polski na fali zdarzeń Marca 1968 roku. Tyle że Anna z racji wieku znacznie mniej pamięta. Nie znając swoich dziejów, czuje się nikim. Żydówką, która „mało wie o żydostwie”. Joachim wolałby z kolei zapomnieć i po prostu stać się Duńczykiem. Czy to w ogóle możliwe? Czy trzeba znać swoją przeszłość, żeby zaznać spokoju? Katz podsuwa odpowiedzi.

Janina Katz „Chłopiec z tamtych lat”, Driada, s. 271. Janina Katz „Chłopiec z tamtych lat”, Driada, s. 271.

Cofnąć czas

Wybierając w życiu jakąś drogę, trzeba zrezygnować z innych opcji. Nowa książka Picoult, amerykańskiej autorki bestsellerów, opowiada o tym, jak trudno się z tym pogodzić. Dawn studiowała egiptologię, chce być archeolożką. Ale musi rzucić wykopaliska (oraz swoją miłość) i wrócić do Bostonu. Tam pracuje jako „doula od umierania”, towarzyszy pacjentom w ich ostatniej drodze. Dobrze postąpiła? A może los wybrał za nią? Czy w Egipcie byłaby szczęśliwsza? Powieść dla każdego, komu się marzy wehikuł czasu.

Jodi Picoult „Księga dwóch dróg”, Prószyński i S-ka, s. 520. Jodi Picoult „Księga dwóch dróg”, Prószyński i S-ka, s. 520.

  1. Kultura

Książki z sensem, które warto przeczytać w kwietniu

W tym miesiącu polecamy waszej uwadze cztery fascynujące lektury. (Fot. iStock)
W tym miesiącu polecamy waszej uwadze cztery fascynujące lektury. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Oto nowości wydawnicze, które polecamy waszej uwadze w tym miesiącu. Książki rekomenduje Monika Stachura. Życzymy miłej lektury! 

„Stroiciel”, Daniel Mason

Zapowiedź książki nasunęła mi na myśl dokument pt. „Stroiciel Himalajów” opowiadający o transporcie stuletniego pianina do osady położonej ponad 4 tys. m n.p.m. (można go obejrzeć w serwisach VOD). I choć jest to zupełnie inna opowieść, to wspomnienie tamtego filmu towarzyszyło mi podczas lektury. Pewnie dlatego, że w obu przypadkach głównymi postaciami są renomowani stroiciele fortepianów z Londynu, otrzymujący zlecenie wymagające podróży na Daleki Wschód. W powieści Daniela Masona celem jest Birma, pod koniec XIX wieku należąca do Imperium Brytyjskiego. Jej bohater, Edgar Drake, nie ma wielkiego pola manewru, bo owiane tajemnicą zlecenie trafia do niego z Ministerstwa Wojny, gdzie przedstawiane jest jako misja wielkiej wagi państwowej. Drake niechętnie rozstaje się na kilka miesięcy z żoną, ale wraz z każdym dniem spędzonym w położonej w głuszy fortecy jego zainteresowanie obcym miejscem i obcą kulturą rośnie. Zwłaszcza że poznaje tam fascynującą kobietę. I tu nasuwa się nam kolejne skojarzenie, a mianowicie opera „Madame Butterfly”. Jak się kończy tamta opowieść, wiemy, ale wcześniej Puccini dostarcza nam silnych wzruszeń. Nie chcę zdradzać zakończenia „Stroiciela”, ale towarzyszące bohaterom poczucie niepewności jest podobne...

„Stroiciel”, Daniel Mason, wyd. Rebis „Stroiciel”, Daniel Mason, wyd. Rebis

"Co mówią kości", Sue Black

Wydawałoby się, że w dobie DNA antropolodzy sądowi nie mają wielkiego pola do popisu. Żeby zidentyfikować ofiarę, wystarczy przecież porównać jej materiał genetyczny z próbą pobraną od krewnych. To prawda, tyle że nie zawsze jest skąd wziąć materiał porównawczy. I wtedy pozostaje prześledzenie historii życia danej osoby, zapisanej w kościach. Jak to zrobić, opowiada antropolożka i biegła sądowa Sue Black. Zdumiewające, ile można wyczytać z jednego zęba!

'Co mówią kości', Sue Black, wyd. Feeria "Co mówią kości", Sue Black, wyd. Feeria

"Baletnice. Prawie idealna", Elizabeth Barféty

Maya, Zoya i Constance... No i jeszcze Sofia, Colin i Bruno. Szóstka przyjaciół jest na pierwszym roku szkoły baletowej w Paryżu i wokół tego toczy się ich życie. A teraz dokładniej wokół prestiżowego pokazu uczniów, który co roku odbywa się w Operze Paryskiej. Nic dziwnego, że presja jest bardzo wielka, dla niektórych wprost paraliżująca. Ale przecież jeśli ktoś kocha tańczyć, można to robić także poza wielkimi scenami. Do takiego wniosku dochodzi jedna z bohaterek. I to piękne przesłanie tej opowieści.

'Baletnice. Prawie idealna', Elizabeth Barféty, Ilust. Magalie Foutrier, wyd. Znak Emotikon "Baletnice. Prawie idealna", Elizabeth Barféty, Ilust. Magalie Foutrier, wyd. Znak Emotikon

"Broń się. Jak dbać o swoją odporność", Margit Kossobudzka, Katarzyna Staszak

Margit Kossobudzka i Katarzyna Staszak – to dziennikarki i redaktorki od dawna piszące o zdrowiu. Dziś, gdy lęk o zdrowie zajmuje wiele miejsca w naszym życiu, do nich jako do specjalistek trafia bardzo wiele pytań, powtarza się zwłaszcza: „skoro antidotum na COVID-19 może być odporność, to w jaki sposób ją wzmocnić?”. W poszukiwaniu odpowiedzi autorki zwróciły się do ponad 30 specjalistów: lekarzy, dietetyków, trenerów. To praktyczna wiedza, której nie sposób zignorować – a przede wszystkim warto ją wcielić w życie!

'Broń się. Jak dbać o swoją odporność', Margit Kossobudzka, Katarzyna Staszak, wyd. Agora "Broń się. Jak dbać o swoją odporność", Margit Kossobudzka, Katarzyna Staszak, wyd. Agora

  1. Kultura

6 książek, które pomogą lepiej zrozumieć świat zwierząt

Jako czytelnicy książek przyrodniczych chcemy nie tylko wiedzieć, a przede wszystkim rozumieć, jak funkcjonuje natura. Wśród nowości wydawniczych znajdziemy kilka interesujących książek o zwierzętach, które wpisują się w ten nurt. (Fot. iStock)
Jako czytelnicy książek przyrodniczych chcemy nie tylko wiedzieć, a przede wszystkim rozumieć, jak funkcjonuje natura. Wśród nowości wydawniczych znajdziemy kilka interesujących książek o zwierzętach, które wpisują się w ten nurt. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Amatorzy lektur przyrodniczych chcą dziś nie tylko wiedzieć, jak funkcjonuje natura, a rozumieć ją. Oto kilka interesujących książek o zwierzętach, które wpisują się w ten nurt.

„Języki zwierząt”, Eva Meijer, wyd. Marginesy

Jeszcze niedawno w sporze o to, czym człowiek wyróżnia się w świecie zwierząt, wskazywano na umiejętność komunikowania się między sobą przedstawicieli gatunku. Nowoczesne technologie odbierają nam jednak i ten argument, bo dzięki cyfrowym nagraniom naukowcy są w stanie dostrzec w różnych odgłosach fauny systemy języka. Kto by pomyślał, że wzory na skórze kałamarnic zawierają struktury gramatyczne, a papugi mówią sobie po imieniu?! Książka Evy Meijer pełna jest takich rewelacji.

„Języki zwierząt”, Eva Meijer, wyd. Marginesy „Języki zwierząt”, Eva Meijer, wyd. Marginesy

„Pies zawodowiec”, Laura Greaves, wyd. W.A.B.

Znamy je przede wszystkim z agencyjnych przekazów z miejsc katastrof, gdzie psy poszukują ludzi uwięzionych pod ruinami budynków. Czasem widujemy labradora przewodnika na ulicy albo jego kuzyna obwąchującego walizki na lotnisku. Ale „rynek pracy” dla  psów jest dużo większy. Oczywiście, głównie wykorzystuje się ich węch, który pozwala na rozpoznanie trudnej do wyobrażenia liczby zapachów, ale psy sprawdzają się i jako terapeuci, i honorowi krwiodawcy, i jako pomoc dla diabetyków. A za najfajniejszą nagrodę uznają... zabawę z opiekunem. Do poziomu psiego węchu nigdy się nawet nie zbliżymy, ale jeśli chodzi o umiejętności budowania więzi z ludźmi i empatię – powinniśmy brać z nich przykład.

„Pies zawodowiec”, Laura Greaves, wyd. W.A.B. „Pies zawodowiec”, Laura Greaves, wyd. W.A.B.

„Podróże na drugi kraniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, wyd. Prószyński i S-ka

David Attenborough należy do największych osobowości telewizyjnych nie tylko w Wielkiej Brytanii, skąd pochodzi. Międzynarodową popularność zawdzięcza filmom przyrodniczym, które komentuje swoim niepowtarzalnym głosem. Attenborough zaczynał karierę w połowie lat 50. i właśnie o tych początkach opowiada w książce. Opisuje wyprawy na Madagaskar, na Nową Gwineę oraz do Australii. Zwłaszcza dwa pierwsze kierunki są do dziś mało odkryte, a co dopiero wtedy! Te barwnie napisane  wspomnienia to lektura z gatunku „familijnych” − każdy w rodzinie znajdzie w niej coś dla siebie i na pewno wiele się dowie.

„Podróże na drugi kraniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, wyd. Prószyński i S-ka „Podróże na drugi kraniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, wyd. Prószyński i S-ka

„Rok wśród pingwinów”, Lindsay McCrae, wyd. Prószyński i S-ka

Widok pingwinów nieodmiennie wprawia mnie w dobry nastrój, a ich poświęcenie (bo trudno inaczej nazwać trud towarzyszący wysiadywaniu potomstwa) wzrusza. Pingwiny cesarskie (to te największe) wędrują wiele kilometrów po lodzie w drodze do miejsca, gdzie na świat przychodzą młode. Lindsay McCrae, współpracownik słynnego sir Davida Attenborougha, należy do nielicznych, którzy spędzili tak długi czas wśród tych pasjonujących nielotów. Jako operator jest niezwykle czuły na obrazy, co wyraźnie widać w jego książce.

„Rok wśród pingwinów”, Lindsay McCrae, wyd. Prószyński i S-ka „Rok wśród pingwinów”, Lindsay McCrae, wyd. Prószyński i S-ka

„Sekretne życie zwierząt”, Andrzej G. Kruszewicz, wyd. Rebis

Często ludzie zastanawiają się, czy zebra jest biała w czarne paski czy czarna w białe paski − pisze Andrzej G. Kruszewicz. Przyznam, że miałam wyrobione zdanie na ten temat. Jak się zresztą okazało, niesłuszne... A z naszych przekonań na temat zwierząt bierze się wiele niesprawiediwości w ich ocenie. Bo dlaczego o agresywnym mężczyźnie mówi się „goryl”, skoro prawdziwy przedstawiciel tych człowiekowatych, owszem, jest poteżny, ale swoim stadem opiekuje się z czułością? A niezgrabną kobietę nazywa się „klępą”, podczas gdy samica łosia porusza się z gracją, ma długie nogie nogi i długą szyję. Autor, z wykształcenia lekarz weterynarii, z zamiłowania ornitolog i popularyzator wiedzy o zwierzętach, przybliża nam ich charakter i styl życia. A opowiada nie tylko o wspominanych gorylach czy zebrach, ale i bliskich nam pszczołach, mrówkach, kaczkach albo świetlikach. „Sekretne życie zwierząt” to doskonała lektura  dla całej rodziny: dzieci edukuje i uwrażliwia na przyrodę, dorosłym każe się zastanowić, zanim następnym razem powiedzą o kimś, że jest świnią...

„Sekretne życie zwierząt”, Andrzej G. Kruszewicz, wyd. Rebis „Sekretne życie zwierząt”, Andrzej G. Kruszewicz, wyd. Rebis

„Natura natury”, Enric Sala, wyd. Burda Media

„Im większa różnorodność ekosystemów, tym bardziej są one produktywne, stabilne i odporne” - pisze Enric Sala. Mówiąc w uproszczeniu: ginięcie gatunków jest nie tylko smutne, ale i niebezpieczne dla człowieka. Dlaczego? Prowadzi m.in. do zmniejszania się liczebności ryb w stadach, zwiększa ryzyko występowania powodzi oraz ilość chorób odzwierzęcych. Sala jest ekologiem morskim, więc koncentruje się na stanie oceanów, jednak pozostałe środowiska nie są niestety w lepszej kondycji.

„Natura natury”, Enric Sala, wyd. Burda Media „Natura natury”, Enric Sala, wyd. Burda Media