1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura

„Stulecie Winnych. Początek” jest już dostępne w formie audiobooka. Rozmowa z Weroniką Humaj

Serial audio „Stulecie Winnych. Początek”, na podstawie najnowszej książki Ałbeny Grabowskiej, jest dostępny w aplikacji EmpikGO. (Fot. Łukasz Sokół, materiały prasowe)
Weronika Humaj w ekranizacji bestsellerowej sagi „Stulecie Winnych” zagrała aż dwie bohaterki, podbijając serca widzów. I to właśnie jej głos słyszymy w dźwiękowej wersji prequelu „Stulecia…”, z którego można poznać początki historii rodu z podwarszawskiego Brwinowa.

Twój udział w „Stuleciu Winnych” jest wyjątkowy. Za Tobą dwie różne role w superpopularnym serialu telewizyjnym, a teraz…
Po nagraniu serialu audio można powiedzieć, że już trzy. (śmiech)

Grając Anię, siostrę bliźniaczkę Mani, zachwyciłaś wiele osób. Kiedy w trzecim sezonie tę rolę przejęła Urszula Grabowska, widzowie nie mogli się do tej zmiany przyzwyczaić.
Widzowie się do nas przywiązali i potrzebowali czasu, żeby się zaprzyjaźnić z nowymi aktorkami. Rola Ani była dla mnie wyjątkowa. Może dlatego, że od niej zaczęła się moja przygoda z rodziną Winnych. Ale też ze względu na jej złożoność. Ania to dziewczyna obdarzona darem jasnowidzenia. Jest krucha, a jednocześnie ma w sobie pokłady niesamowitej siły. Od dziecka skazana na bycie inną przez swój dar. Indywidualistka podążająca za swoimi marzeniami.

Pamiętasz ten moment, kiedy dowiedziałaś się, że od trzeciego sezonu będziesz grać jej siostrzenicę Kasię?
Byłam zaskoczona. To dosyć odważny pomysł. Nie byłam pewna, czy uda mi się stworzyć postać, w którą widzowie uwierzą. W której będą widzieli Kasię mimo fizycznego podobieństwa do Ani. Duże wyzwanie! Postać o zupełnie innym temperamencie. Bardzo pomógł mi w tej zmianie zespół charakteryzatorski z Moniką Jan na czele.

Powieściowa Kasia w wieku 16 lat wyprowadziła się do szkoły z internatem. Tak jak Ty.
Rzeczywiście dosyć szybko „uciekłam” z domu. (śmiech) Pomogła mi w tym szkoła muzyczna, do której chodziłam. Przez kilka lat – na początku z siostrą, a później już sama – dojeżdżałam do Krakowa, więc dosyć oczywistym wyborem lokalizacji liceum był Kraków. Tym bardziej że starsza siostra mieszkała już w internacie, dołączyłam do niej. Od zawsze miałam potrzebę poznawania ludzi, był we mnie pęd, pragnienie odkrywania nowych światów i chodzenia swoimi ścieżkami. Lubiłam tę wolność. Dostałam dużo samodzielności, której pragnęłam, ale i ogrom wsparcia ze strony rodziców, którego potrzebowałam.

A ta wyjątkowa więź, która łączy bliźniaczki Anię i Manię? Wśród Twojego rodzeństwa są bliźniacy. Ułatwiło Ci to zrozumienie istoty relacji tych dwóch bohaterek?
Na pewno. Mam pięcioro rodzeństwa. Starszą siostrę i czterech młodszych braci, z których najmłodsi są właśnie bliźniakami. Z siostrą mam bardzo bliską więź. Wychowywałyśmy się razem, ale też każda z nas miała własną przestrzeń. Kiedy natomiast patrzę na najmłodszych braci, widzę, że ich więź jest jeszcze inna. Może wynika ze wspólnego spędzania każdej chwili. To niesamowita bliskość.

Co dało Ci doświadczenie dorastania w dużej rodzinie?
Na pewno oparcie i poczucie przynależności. W każdej – nawet bardzo kochającej się – rodzinie zdarzają się problemy i kłótnie, ale jej siła polega na tym, że ludzie są ze sobą nie tylko w chwilach dobrych, lecz także – i to jest najważniejsze – w tych trudnych. Oczywiście mam świadomość, że nie zawsze tak kolorowo to wygląda. Twoją rodziną mogą stać się przyjaciele. Ważne jest, żeby mieć „siatkę zabezpieczającą”. Kogoś, kto ci pomoże w sytuacji kryzysowej.

Wiem, że mam szczęście. Im jestem starsza, tym bardziej doceniam chwile spędzone z bliskimi. Lubię te momenty, kiedy zjeżdżamy się wszyscy do domu, ten ciągły gwar. To trochę jak na planie „Stulecia…”. Jest naprawdę wesoło, gdy się spotykamy i siadamy do stołu.

Rodzina, o jakiej marzy niemal każdy z nas. Może też stąd wielka popularność „Stulecia Winnych” – bestsellerowych książek Ałbeny Grabowskiej i nie mniej popularnej ekranizacji? Teraz powstał też serial audio na podstawie najnowszej części sagi. To prequel, cofamy się do początków rodzinnej historii.
To także pierwszy audiobook, nad którym pracowałam, więc było to dla mnie nowe doświadczenie. Stresowałam się trochę, bo chciałam przeczytać książkę tak, żeby nie narzucić interpretacji słuchaczom. Ważne było dla mnie, by odbiorca miał poczucie, że to Bronia opowiada o swoim życiu.

Wcześniej, kiedy sama byłam czytelniczką poprzednich części „Stulecia…”, czułam się tak, jakbym znalazła pamiętniki babci i poznając historię moich bliskich, przeniosła się w czasie. Zwłaszcza losy babci Broni. „Babci”, bo trudno mi o niej myśleć inaczej. (śmiech)

Ania, Kasia, Bronia – kreując te role, stałaś się swoistą łączniczką kobiet z trzech pokoleń rodziny Winnych. Mądrych, wrażliwych, odważnych, na których barkach spoczywa nie tylko los rodziny. One budują lepszy świat.
Cieszę się, że mogę grać tak złożone i wyraziste kobiety. Te bohaterki łączy wiele. Przede wszystkim niezwykła siła i pasja życia. Walczą o siebie, o swoje marzenia. Wychodzą poza czasy, w których przyszło im żyć. To bardzo inspirujące.

Serial audio „Stulecie Winnych. Początek”, na podstawie najnowszej książki Ałbeny Grabowskiej, jest dostępny w aplikacji EmpikGO.

Weronika Humaj rocznik 1993. Przed kamerą zadebiutowała przed ukończeniem liceum, zagrała w serialu TVN „Julia”. Absolwentka szkoły muzycznej II stopnia w Krakowie i Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej w Warszawie. Nominowana do nagrody Telekamery 2021.

Stulecie Winnych. Początek Ałbena Grabowska Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze