fbpx

Karolina Breguła: Petycja do śniadania

Karolina Breguła: Petycja do śniadania
Fot. Karolina Breguła

Z coraz pośpieszniej czytanych gazet dowiaduję się o tym, że z map moich ulubionych miast znikają kolejne ważne punkty. Zaangażowane w kulturę klubokawiarnie tracą lokale, zamykają się świetne galerie, bo nie stać ich na czynsz i rachunki.
Obserwuję to z daleka, najczęściej pochłonięta swoimi sprawami. W wolnych chwilach z dezaprobatą potrząsam głową i, w najlepszym wypadku, jedząc śniadanie, piszę na swoim blogu kilka słów skargi i oburzenia. Potem zakładam buty i biegnę do swoich spraw. Niewiele więcej mogę zrobić, bo nawet gdybym chciała pomóc, nie bardzo wiem, jak.

Tymczasem proces toczy się dalej. Za dwa tygodnie na przykład, otwiera się ostatnia wystawa w Galerii Szarej w Cieszynie. Po niej galeria ma zamknąć swoją działalność, ponieważ nie jest w stanie utrzymać się z niewielkiej miejskiej dotacji.

Moja uśpiona na co dzień podbeskidzka krew gotuje się w żyłach ze złości, kiedy słyszę tę wiadomość. Galeria Szara to wspaniałe miejsce, które od dziesięciu lat rozsławia Cieszyn kulturalnymi wydarzeniami. Chwali je nie tylko krytyka sztuki z całego kraju, ale i cieszyński gość galeryjny. Szara jest ważnym i potrzebnym miejscem. Nie można pozwolić, żeby się zamknęła.

Dlatego dzisiaj przy śniadaniu nie tylko piszę bloga, ale też podpisałam znalezioną w internecie petycję w sprawie Szarej. Apeluję, byście zrobili Państwo to samo.

Aby podpisać petycję kliknij tutaj