Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Berlinale 2026: Nagrody rozdane! Kim są zwycięzcy konkursu o Złotego Niedźwiedzia?

Berlinale 2026: Nagrody rozdane! Kim są zwycięzcy konkursu o Złotego Niedźwiedzia?

Niemiecki reżyser filmowy İlker Çatak po otrzymaniu Złotego Niedźwiedzia dla najlepszego filmu, za „Yellow Letters” na 76. Festiwalu Filmowym w Berlinie (Fot. RALF HIRSCHBERGER / AFP)
Niemiecki reżyser filmowy İlker Çatak po otrzymaniu Złotego Niedźwiedzia dla najlepszego filmu, za „Yellow Letters” na 76. Festiwalu Filmowym w Berlinie (Fot. RALF HIRSCHBERGER / AFP)
76. Berlinale zaczęło się od niesławnych słów przewodniczącego jury Wima Wendersa: „Musimy trzymać się z dala od polityki”, a kończy się Złotym Niedźwiedziem przyznanym dla „Yellow Letters", filmu, który podkreśla wagę politycznej sztuki w walce z opresyjnym systemem. Pomimo cenzury prawda zawsze wyjdzie na jaw: światowe konflikty są i powinny być w centrum zainteresowania filmowców.

Przemówienie Wima Wendersa na gali nagród Berlinale

Zanim rozdano nagrody Wim Wenders wygłosił przemówienie, które miało załagodzić kontrowersje wokół jego wystąpienia z konferencji prasowej z początku festiwalu. Zapytany wówczas o konflikt w Gazie stwierdził: „jesteśmy przeciwieństwem polityki”. Wypowiedzi niemieckiego reżysera broniła polska producentka, Ewa Puszczyńska, także członkini jury. Oświadczenie wywołało mocny sprzeciw twórców filmowych, którzy podpisali się pod listem otwartym krytykującym milczenie festiwalu w sprawie ludobójstwa w Palestynie. Wśród nich znalazła się Tilda Swinton, Brian Cox, Lukas Dhont, czy Javier Bardem. Galę zamknięcia festiwalu Wim Wenders rozpoczął tymi słowami:

„Jaki jest wspólny język na Berlinale? Jak wyrażamy siebie, poza słowami, o tym, co myślimy i co czujemy wobec świata – tego pięknego, szalenie skomplikowanego, przerażającego, wymykającego się spod kontroli świata, w którym żyjemy? To język kina, który był wspólny dla jury złożonego z osób z siedmiu krajów. Był to dominujący język Berlinale przez siedem dekad. Zawsze towarzyszył mu język krytyków i dziennikarzy. Język polityki był również zawsze obecny, ponieważ Berlin zawsze był i nadal jest miejscem ogromnie upolitycznionym.

(...) Tym, co łączy większość twórców filmowych, jest współczucie. We wszystkich 22 filmach, które obejrzeliśmy, było to dominujące podejście i będzie miało silny wpływ na wszystkie filmy, które otrzymają dziś wieczorem nagrodę. Język kina jest empatyczny. Język mediów społecznościowych jest skuteczny. (...) Aktywiści walczą głównie w internecie o sprawy humanitarne – a mianowicie o godność i ochronę ludzkiego życia. To są również nasze sprawy. Jak wyraźnie pokazują filmy Berlinale, większość z nas, filmowców, bije wam brawo. Wszyscy bijemy wam brawo. Wykonujecie niezbędną i odważną pracę. Ale czy musi ona konkurować z naszą? Czy nasze języki muszą się ścierać? (...) Nawet jeśli nasze języki są tak różne, potrzebujemy siebie nawzajem: aktywistów, przyjaciół uciskanych, agitatorów przeciwko ich ciemiężycielom. Jeśli będziemy traktować się jak sojusznicy, jak różne, ale uzupełniające się języki, nasze wspólne sprawy będą miały większą szansę oprzeć się nieustannie zmieniającemu się wiatrowi konsumpcji, abstrakcji i przesytu.

(...) Kino jest bardziej odporne na zapomnienie i z pewnością trwa dłużej niż krótkotrwały czas skupienia, jaki oferuje internet, podczas gdy nasza pilność – nie, wasza pilność – dociera tam, gdzie nasze filmy nie mogą. To nie powinna być rywalizacja. To partnerstwo. Tilda Swinton powiedziała coś pięknego w swoim wspaniałym przemówieniu podczas odbierania Złotego Niedźwiedzia w zeszłym roku: „Bycie za czymś nigdy, przenigdy nie oznaczało bycia przeciwko komuś innemu”. To coś tak prostego, że zawsze łatwo to przeoczyć.”

Berlinale 2026 – filmy nagrodzone w sekcji Perspektywy i Panorama

O politycznej wadze kina świadczą chociażby zwycięzcy dwóch pobocznych sekcji festiwalu. W ramach Konkursu Pespektywy, skupiającego się na reżyserskich debiutach fabularnych nagrodzono film „Chronicles From a Siege” palestyńsko-syryjskiego filmowca Abdallaha Alkhatiba. Twórca wyszedł na scenę ubrany w tradycyjną kefiję, a jego producent, Taqiyeddine Issaad, trzymając palestyńską flagę. Przemówienie nagrodzonego reżysera skrytykowało niemiecki rząd jako „współwinny ludobójstwa w Strefie Gazy”.

„Czułem ogromną presję, by wziąć udział w Berlinale z jednego powodu. Aby stanąć tutaj i powiedzieć: »Palestyna będzie wolna«” – powiedział Alkhatiba po odebraniu statuetki.

Kadr z filmu „Chronicles From the Siege\ Kadr z filmu „Chronicles From the Siege" (Fot. materiały prasowe)

„Chronicles From a Siege” to dewastujący zapis ludzkich historii z ostatniego kręgu piekła, jakim jest oblężenie w Gazie. Wątki poszczególnych bohaterów ujawniają zaburzoną hierarchię wartości i desperacką walkę o człowieczeństwo, gdy podstawowe potrzeby, jak jedzenie czy leki, stają się nieosiągalne.

W sekcji Panorama, głosami publiczności zwyciężył film fabularny „Prosecution” w reżyserii Faraza Shariata. Niemiecki dramat o młodym prokuratorze walczącym z przemocą skrajnej prawicy we wschodnich Niemczech. Natomiast wśród dokumentów została nagrodzona ukraińsko-polska koprodukcja „Traces” w reżyserii Alisy Kovalenko i Marysi Nikitiuk. W filmie głos zabierają ukraińskie kobiety, które podczas wojny z Rosją doświadczyły przemocy seksualnej i tortur.

Kadr z filmu „Traces\ Kadr z filmu „Traces"(Fot. materiały prasowe)

Berlinale 2026 – filmy nagrodzone w Konkursie Głównym

Złoty Niedźwiedź ku zaskoczeniu powędrował do Ilkera Çataka, niemieckiego reżysera pochodzenia tureckiego za film „Yellow Letters”, opowiadający o rodzinie artystów z Ankary, która mierzy się z reperkusjami po premierze swojej sztuki teatralnej. Dramat rodzinny jest wpleciony w szerszy kontekst dramatu politycznego. To opowieść o wyborze pomiędzy wartościami a dobrobytem.

Kadr z filmu „Yellow Letters\ Kadr z filmu „Yellow Letters" (Fot. materiały prasowe)

Srebrnym Niedźwiedziem, Grand Jury Prize została nagrodzona również turecka produkcja. „Salvation” w reżyserii Emima Alpera to historia walk między mieszkańcami dwóch górskich wiosek: ludzi, którzy powinni być jednością, a zostają podzieleni przez ziemię, wpływy i bogactwa. Film Alpera pokazuje siłę religijnego fanatyzmu, jako narzędzia skutecznej manipulacji. Natomiast drugi Srebrny Niedźwiedź, Jury Prize trafił do Lance'a Hammera za mniej polityczny, a bardziej intymny film „Queen At Sea”. Historia córki kobiety z demencją, która pewnego dnia nakrywa swojego ojczyma na współżyciu z matką wbrew zaleceniom psychiatry. Choroba umysłowa jest tak zaawansowana, że pragnień kobiety nie sposób określić, a jednak córka jest zmuszona podejmować decyzje, które mogą zaważyć na szczęściu matki w ostatnich latach jej życia.

Kadr z filmu „Queen at Sea\ Kadr z filmu „Queen at Sea"(Fot. materiały prasowe)

W tej poruszającej historii o moralnym dylemacie zdecydowanie wybijała się wspaniała gra aktorska, nic dziwnego, że również została doceniona przez jury. Za najlepsze role drugoplanowe wspólną statuetkę otrzymali Anna Calder-Marshall i Tom Courtenay, brytyjscy aktorzy, którzy w „Queen At Sea” wcielili się w starzejące się małżeństwo. Juliette Binoche, która zagrała córkę stającą przed niemożliwym wyborem, musiała jednakże ustąpić miejsca genialnej Sandrze Hüller, która otrzymała nagrodę pierwszoplanową za swój występ w „Rose”. Film w reżyserii Markusa Schleinzera za pomocą hipnotyzujących czarno-białych kadrów opowiada o bohaterce, która w XVII wieku podszywa się pod mężczyznę, by móc decydować o swoim życiu. Hüller jest świetna w swojej androgynicznej roli, jej zimnokrwista postawa staje się świadectwem społecznego zakłamania. Przypomina, jaką walkę musiały stoczyć kobiety, by móc włożyć spodnie, symbol wolności.

Kadr z filmu „Rose\ Kadr z filmu „Rose"(Fot. materiały prasowe)

Nagrodę za reżyserię otrzymał Grant Gee za „Everybody Digs Bill Evans”. To historia o zagadkowym zniknięciu jednego z najbardziej utalentowanych muzyków XX wieku. Po tym jak basista Scott LaFaro ginie w wypadku samochodowym, pianista jazzowy Bill Evans, który grał z nim w jednym trio, po raz pierwszy w życiu przestaje tworzyć. Film opowiada o stanach umysłu geniusza dręczonego żalem i upojeniem alkoholowym.

Za scenariusz również została nagrodzona historia pewnego artystycznego geniuszu. Geneviève Dulude-de Celles otrzymała statuetkę za film „Nina Roza”, opowieść o mieszkającym w Montrealu kolekcjonerze sztuki, który powraca do Bułgarii, swojej ojczyzny, by potwierdzić talent 8-letniej malarki, najnowszego zachwytu muzealnego światka. Film również w reżyserii Dulude-de Celles opowiada o życiu na rozdrożu i przywiązaniu do korzeni, którego nie da się wyplenić.

Kadr z filmu „Nina Roza\ Kadr z filmu „Nina Roza"(Fot. materiały prasowe)

Za wybitny wkład artystyczny została nagrodzona najbardziej kameralna, a zarazem najsłodsza z konkursowych historii. Dokument „Yo (Love is a Rebellious Bird)” autorstwa Anny Fitch i Bankera White'a to wzruszające świadectwo przyjaźni między dwoma artystkami, niepokornymi duszami, które zgodnie stwierdzają, że będą swoją rodziną. Yo poznaje znacznie młodszą Annę już w podeszłym wieku, ale nie przeszkadza im to zbudować relacji opartej na miłości i wzajemnej trosce. W obliczu zbliżającej się śmierci przyjaciółki, reżyserka postanawia odtworzyć jej dom w miniaturze.

Natomiast nagroda za dokument trafiła do „If Pigeons Turned to Gold” autorstwa czeskiej reżyserki Pepy Lubojacki, filmowego kolażu, za pomocą którego twórczyni próbuje dotrzeć do korzeni wielopokoleniowego uzależnienia. Skupia się na 4 członkach swojej rodziny, ale szczególnie na bracie Davidzie, alkoholiku i bezdomnym.

Kadr z filmu „Yo (Love is a Rebellious Bird)\ Kadr z filmu „Yo (Love is a Rebellious Bird)"(Fot. materiały prasowe)

Nagrodzone zostały również filmy krótkometrażowe. Złoty Niedźwiedź trafił do Marie-Rose Osta za „Someday a Child”, a Srebrny Niedźwiedź, Jury Prize do Fanny Texier za film „A Woman’s Place Is Everywhere”.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE