Czy telewizja jako medium ma jeszcze jakikolwiek udział w kreowaniu trendów? Bez dwóch zdań. Po niedzielnej emisji telewizyjnej „72 godzin” z 2014 roku zainteresowanie filmem wzrosło na tyle, że widzowie zaczęli masowo szukać informacji o tej produkcji w sieci. To lekka komedia sensacyjna, w której Luc Besson łączy dynamiczne kino akcji z historią o rodzinnych relacjach. W centrum fabuły znajduje się natomiast były agent służb specjalnych (Kevin Costner), który – walcząc o życie i realizując ostatnią niebezpieczną misję – próbuje jednocześnie odbudować więź z nastoletnią córką. Gdzie zatem można obejrzeć film online i czy rzeczywiście warto dać mu szansę? Sprawdziliśmy to.
Na pozór to historia jakich wiele. Międzynarodowy szpieg Ethan Runner (Kevin Costner) dowiaduje się, że jest śmiertelnie chory i pozostało mu zaledwie kilka tygodni życia. Postanawia więc wycofać się z zawodu i na tzw. ostatniej prostej odbudować zaniedbane relacje z byłą żoną (Connie Nielsen) i córką (Hailee Steinfeld), które lata temu porzucił, aby nie narażać je na niebezpieczeństwo. Przedwczesna emerytura nie jest mu jednak pisana.
Z Ethanem kontaktuje się bowiem koleżanka po fachu, tajemnicza agentka Vivi Delay (Amber Heard), i składa mu propozycję nie do odrzucenia. Jeśli Renner w ciągu 72 godzin namierzy i zlikwiduje niebezpiecznego przestępcę o pseudonimie „Wilk”, dostanie eksperymentalne lekarstwo, które ocali mu życie. Zadania nie ułatwia mu jednak fakt, że w trakcie ryzykownej misji musi równocześnie zajmować się nastoletnią córką.
Czytaj także: Serial „Yellowstone” z Kevinem Costnerem nowym hitem Netflixa. To epicki dramat, od którego ciężko się oderwać
„72 godziny” to kino, które nieustannie balansuje między thrillerem szpiegowskim a ciepłym dramatem o relacjach rodzinnych. Ten bessonowski misz-masz gatunkowy łączy również akcję, komedię, a momentami nawet pastisz. Z jednej strony mamy zatem sensacyjny rytm, z drugiej – humor, który przełamuje napięcie, i świadome przymrużenie oka. Dla części widzów to zaleta, bo film nie udaje poważnego kina, tylko stawia na rozrywkową lekkość, której w filmach często tak bardzo nam brakuje.
Tę lekkość przełamuje – całe szczęście – Kevin Costner, który jako twardy, ale emocjonalnie pogubiony bohater, wypada tu niesamowicie przekonująco. Jego rola bywa porównywana do postaci z „Uprowadzonej”, co tylko wzmacnia wrażenie, że Besson korzysta z dobrze znanych schematów kina zemsty i ratowania bliskich. Do plusów zaliczyć można także klimatyczne zdjęcia Paryża oraz przyjemną ścieżkę dźwiękową. Film jest więc ostatecznie przyjemny w odbiorze, nawet jeśli momentami schematyczny.