1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Krytycy nie mogą wyjść z podziwu. Nowy film z Andrew Scottem pokazuje II wojnę światową z zupełnie innej strony

Krytycy nie mogą wyjść z podziwu. Nowy film z Andrew Scottem pokazuje II wojnę światową z zupełnie innej strony

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Choć rozmachem nie dorównuje kultowemu „Szeregowcowi Ryanowi”, już teraz zbiera znakomite recenzje i przyciąga uwagę widzów. „Niebo nad Normandią” z Andrew Scottem to oparta na faktach opowieść rozgrywająca się w cieniu jednego z najważniejszych wydarzeń XX w. – lądowania aliantów w Normandii. Dramat wojenny pokazuje także kulisy przygotowań do D-Day i historię człowieka, którego decyzje mogły wpłynąć na bieg historii. Krytycy? Wciąż nie mogą wyjść z podziwu.

To poruszająca opowieść o odpowiedzialności, odwadze i o tym, jak jeden człowiek może wpłynąć na bieg historii. „Niebo nad Normandią” w reżyserii Anthony’ego Marasa opowiada bowiem o wydarzeniach, które rozgrywały się w ostatnich trzech dniach przed rozpoczęciem słynnej Operacji Overlord, która miała miejsce 6 czerwca 1944 r. (tzw. D-Day).

W filmie widzimy jednak, że wojna to nie tylko bitwy, ale w szczególności strategie i decyzje, których skutki odczuć mogą miliony. W tym przypadku losy świata zależą od... pogody. Pracujący dla brytyjskiej armii meteorolog James Stagg (Andrew Scott) na 72 godziny przed lądowaniem w Normandii musi podjąć najważniejszą decyzję w swojej karierze – prognoza, którą przedstawi, może przesądzić o sukcesie lub klęsce największej operacji wojskowej w historii. Zamknięty w atmosferze nieufności i presji ze strony najwyższych dowódców, Stagg toczy psychologiczną walkę z czasem, wspierany jedynie przez kapitan Kay Summersby (Kerry Condon). Nad wszystkim czuwa natomiast generał Dwight D. Eisenhower (Brendan Fraser), który musi zdecydować czy ruszyć z inwazją, czy ją opóźnić – ryzykując, że Niemcy odkryją plany aliantów.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

W filmie w rolach głównych wystąpili mistrz złożonych ról, charyzmatyczny Andrew Scott („Sherlock”, „Dobrzy nieznajomi”, „Ripley”), zdobywca Oscara Brendan Fraser („Mumia”, „Wieloryb”, „Rodzina do wynajęcia”), laureat nagrody Emmy oraz Złotego Globu Damian Lewis („Kompania braci”, „Billions”, „Homeland”) oraz wszechstronna Kerry Condon („Duchy Inisherin”, „F1: Film”, „Sny o pociągach”).

„Nowe spojrzenie na II wojnę światową”. „Niebo nad Normandią” zbiera świetne recenzje

W sieci pojawiły się już pierwsze recenzje produkcji.

„Porażający. Jak dla mnie to jeden z najlepszych filmów wojennych ostatnich lat. Jest znakomitym uzupełnieniem historii przedstawionej przez Stevena Spielberga w „Szeregowcy Ryanie”. Tyle, że nie skupia się na widowisku, lecz na twarzach i słowach” – chwali film „Thank God for Movies”.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Poruszająca i trafna lekcja historii, która dziś rezonuje silniej niż kiedykolwiek” – pisze „Deadline”. „Wciągający dramat pokazujący niezwykłe napięcie jednego z kluczowym momentów II wojny światowej” – to opinia „The Hollywood Reporter”. „Odświeżająco nowe spojrzenie na II wojnę światową” – dodaje „Loud and Clear Reviews”. „Solidny dramat o II wojnie światowej skupiający się na planowaniu meteorologicznym” – czytamy z kolei na łamach „Variety”.

„InBetweenDrafts” dodaje:

„Śmierć, podatki i filmy wojenne ukazujące wydarzenia z nieznanej dotąd perspektywy, to pewniaki w życiu, a »Niebo nad Normandią« jest najnowszym przykładem tego typu kina”.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Nowy dramat wojenny zbiera zatem bardzo dobre recenzje. Na portalu Rotten Tomatoes otrzymał już 88% pozytywnych ocen od krytyków i aż 95% od widzów, a podczas premierowego weekendu zarobił w amerykańskich kinach 5,8 mln dolarów. Jest to solidny wynik, jak na film, który nie trafił do szerokiej dystrybucji i nie miał dużego budżetu (około 20 mln dolarów), a także adresowany jest do starszej widowni.

W podsumowaniu na Rotten Tomatoes podkreślono, że film prezentuje świeże spojrzenie na jeden z najbardziej dramatycznych dni w historii, a największym jego atutem jest mistrzowska rola Andrew Scotta. Krytycy zwrócili też uwagę na inteligentne podejście do tematu oraz umiejętność budowania napięcia wokół postaci, które dotąd pozostawały w cieniu wielkich wydarzeń.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„AARP Movies for Grownups” zauważył też, że choć wszyscy znają zakończenie historii, film potrafi zbudować dramaturgię, skupiając się na bohaterach i ukazując mniej znane aspekty przełomowego momentu w historii wojskowości. „Jako kameralny utwór osadzony w ramach wielkiej opery bitewnej, to kojący seans” – ocenił z kolei „The Atlantic”.

Pojawiają się też głosy, że to „mocne kino” oraz „jedna z największych niespodzianek roku”, która wyraźnie wyróżniająca się na tle innych filmów wojennych.

W polskich kinach film zadebiutuje 11 września.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE