Nadchodzi kolejna mroczna opowieść od twórców „Stranger Things”. Po globalnym sukcesie serialu bracia Duffer wracają do współpracy z Netflixem, tym razem stawiając jednak na psychologiczny horror, którego akcja rozgrywa się podczas... wesela. Co ciekawe w teamie reżyserskim znalazła się Polka – Weronika Tofilska, której talent został już wcześniej doceniony m.in. przy „Reniferku”.
Za reżyserię czterech odcinków nowego serialu odpowiada nominowana do nagrody Emmy Weronika Tofilska – polska reżyserka, która na co dzień pracuje za granicą i konsekwentnie buduje swoją pozycję angażując się w międzynarodowe projekty.
Szerokie uznanie przyniósł jej głośny serial Netflixa „Reniferek”, gdzie zwrócono uwagę na jej wyczucie nastroju i umiejętność prowadzenia historii opartej na emocjach bohaterów, oraz film „Love Lies Bleeding” z Kristen Stewart w roli głównej, do którego współtworzyła scenariusz razem z jego reżyserką Rose Glass. W nowym projekcie twórczyni ponownie sięgnęła po subtelne środki wyrazu. Jej odcinki będą koncentrować się bowiem na relacjach między postaciami i stopniowym zagęszczaniu atmosfery. I to właśnie ten element ma wyróżniać serial na tle innych produkcji gatunku.
Czytaj także: Oscary 2026: dwoje Polaków wśród nominowanych. Do kogo trafi statuetka?
Już sam tytuł sugeruje, że czeka nas opowieść pełnej napięcia, mroku i niepokojącej atmosfery. Fabuła serialu skupi się natomiast na parze narzeczonych, którym podczas tygodnia wesela przytrafia się coś niewyobrażalnego, co na pewno nie zakończy się happy endem. Każdy kolejny dzień prowadzi ich bowiem do wydarzeń, które zmieniają sens przygotowań i relacji między nimi. I chociaż szczegóły wciąż trzymane są w tajemnicy, twórcy zapowiadają, że będzie to „historia, w której napięcie narasta stopniowo, a widz coraz wyraźniej odczuwa, że zbliża się moment przełomowy”. Pierwsze zdjęcia z serialu, sugerujące duszny klimat i skupienie na bohaterach, tylko podsycają ciekawość.
„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Czytaj także: 7 seriali Netflixa, które pochłonęły widzów bez reszty. To najbardziej uzależniające produkcje platformy
W głównych bohaterów serialu wcielą się Camila Morrone („Daisy Jones and the Six”) oraz Adam DiMarco („Biały Lotos”). Oboje mają już doświadczenie w produkcjach opartych na napięciu i relacjach międzyludzkich, co dobrze wpisuje się w założenia nowego projektu. W obsadzie znaleźli się także Jeff Wilbusch („Unorthodox”), Karla Crome („Wyklęci”), Gus Birney („Szczęście dla początkujących”), Jennifer Jason Leigh („Fargo”), Ted Levine („Milczenie owiec”), Zlatko Burić („W trójkącie”) oraz Sawyer Fraser. Tak zróżnicowany zespół sugeruje, że historia będzie rozpisana na wiele wątków.
Premiera serialu na Netflixie odbędzie się już 26 marca 2026 r.