Autopromocja
WOS - 6 - desktop
WOS - 6 - desktop
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Netflix szykuje kolejną serialową petardę od twórców „Stranger Things”. Za kamerą stanęła Polka

Netflix szykuje kolejną serialową petardę od twórców „Stranger Things”. Za kamerą stanęła Polka

„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Nadchodzi kolejna mroczna opowieść od twórców „Stranger Things”. Po globalnym sukcesie serialu bracia Duffer wracają do współpracy z Netflixem, tym razem stawiając jednak na psychologiczny horror, którego akcja rozgrywa się podczas... wesela. Co ciekawe w teamie reżyserskim znalazła się Polka – Weronika Tofilska, której talent został już wcześniej doceniony m.in. przy „Reniferku”.

Nowy serial Netflixa i twórców „Stranger Things” to gratka dla fanów mrocznych historii

Ten tytuł jeszcze przed premierą przyciąga uwagę fanów mrocznych historii i ambitnych produkcji. Chodzi o nowy serial Netflixa „Tu zdarzy się coś strasznego”, za który odpowiada Haley Z. Boston, scenarzystki miniserialu „Nowy smak wiśni”. W projekt zaangażowani są również bracia Duffer, czyli twórcy „Stranger Things”. Informacja ta szybko wywołała spore poruszenie wśród miłośników kina grozy i widzów śledzących kolejne projekty platformy. Już sam tytuł zapowiada atmosferę niepokoju i narastającego napięcia, choć jak zapowiadają twórcy nie będzie to klasyczna opowieść oparta na gwałtownych zwrotach akcji, lecz historia z silnie zarysowanym psychologicznym tłem, która stopniowo poprowadzi widza w stronę nieuchronnych wydarzeń.

Czytaj także: Uniwersum „Stranger Things” będzie żyć dalej. Co już wiadomo?

Polka reżyseruje nowe serial Netflixa. Kim jest Weronika Tofilska?

Za reżyserię czterech odcinków nowego serialu odpowiada nominowana do nagrody Emmy Weronika Tofilska – polska reżyserka, która na co dzień pracuje za granicą i konsekwentnie buduje swoją pozycję angażując się w międzynarodowe projekty.

Szerokie uznanie przyniósł jej głośny serial Netflixa „Reniferek”, gdzie zwrócono uwagę na jej wyczucie nastroju i umiejętność prowadzenia historii opartej na emocjach bohaterów, oraz film „Love Lies Bleeding” z Kristen Stewart w roli głównej, do którego współtworzyła scenariusz razem z jego reżyserką Rose Glass. W nowym projekcie twórczyni ponownie sięgnęła po subtelne środki wyrazu. Jej odcinki będą koncentrować się bowiem na relacjach między postaciami i stopniowym zagęszczaniu atmosfery. I to właśnie ten element ma wyróżniać serial na tle innych produkcji gatunku.

Czytaj także: Oscary 2026: dwoje Polaków wśród nominowanych. Do kogo trafi statuetka?

„Tu zdarzy się coś strasznego” na pierwszych zdjęciach

Już sam tytuł sugeruje, że czeka nas opowieść pełnej napięcia, mroku i niepokojącej atmosfery. Fabuła serialu skupi się natomiast na parze narzeczonych, którym podczas tygodnia wesela przytrafia się coś niewyobrażalnego, co na pewno nie zakończy się happy endem. Każdy kolejny dzień prowadzi ich bowiem do wydarzeń, które zmieniają sens przygotowań i relacji między nimi. I chociaż szczegóły wciąż trzymane są w tajemnicy, twórcy zapowiadają, że będzie to „historia, w której napięcie narasta stopniowo, a widz coraz wyraźniej odczuwa, że zbliża się moment przełomowy”. Pierwsze zdjęcia z serialu, sugerujące duszny klimat i skupienie na bohaterach, tylko podsycają ciekawość.

„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix) „Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)

„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix) „Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)

„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix) „Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)

„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix) „Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)

„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix) „Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)

„Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix) „Tu zdarzy się coś strasznego” (Fot. materiały prasowe Netflix)

Czytaj także: 7 seriali Netflixa, które pochłonęły widzów bez reszty. To najbardziej uzależniające produkcje platformy

Weselny horror Netflixa z mocną obsadą

W głównych bohaterów serialu wcielą się Camila Morrone („Daisy Jones and the Six”) oraz Adam DiMarco („Biały Lotos”). Oboje mają już doświadczenie w produkcjach opartych na napięciu i relacjach międzyludzkich, co dobrze wpisuje się w założenia nowego projektu. W obsadzie znaleźli się także Jeff Wilbusch („Unorthodox”), Karla Crome („Wyklęci”), Gus Birney („Szczęście dla początkujących”), Jennifer Jason Leigh („Fargo”), Ted Levine („Milczenie owiec”), Zlatko Burić („W trójkącie”) oraz Sawyer Fraser. Tak zróżnicowany zespół sugeruje, że historia będzie rozpisana na wiele wątków.

„Tu zdarzy się coś strasznego” na Netflixie. Znamy datę premiery

Premiera serialu na Netflixie odbędzie się już 26 marca 2026 r.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE