„Niektóre fantazje powinny zostać tylko fantazjami”. Takim hasłem Netflix promuje swój nowy serial – mroczny thriller psychologiczny z Rachel Weisz i Leo Woodallem w rolach głównych. Ona ma męża, on jest młodszy i pociągający. To, co się między nimi dzieje, wymyka się spod kontroli, a granica między pragnieniem a obsesją zaciera się z każdym odcinkiem. Murowany hit?
Netflix szykuje kolejną serialową petardę. Oparty na bestsellerowej powieści Julii May Jones miniserial „Vladimir” z Rachel Weisz i Leo Woodallem zapowiada się na jeden z najbardziej prowokacyjnych, kontrowersyjnych i emocjonujących widowisk sezonu. W centrum historii znajduje się bowiem wykładowczyni literatury angielskiej, której uporządkowane życie osobiste i zawodowe zaczyna rozpadać się jak domek z kart, gdy jej mąż – również wykładowca tego samego college’u – zostaje oskarżony o niestosowne zachowania wobec studentek. W obliczu tych wydarzeń kobieta zaczyna interesować się nowym kolegą z pracy – młodym, charyzmatycznym pisarzem, co tylko dodatkowo komplikuje jej i tak trudną już sytuację życiową. Jej fascynacja szybko przeradza się w niezdrową i dość niebezpieczną obsesję. Granice między fantazją a rzeczywistością zacierają się, a główna bohaterka stopniowo traci kontrolę nad własnymi emocjami i działaniami. Do czego posunie się, aby urzeczywistnić swoje najdziksze pragnienia?
Historia porusza więc nie tylko temat pożądania i dzikiej namiętności, ale psychologicznych skutków utraty kontroli nad własnym życiem. Jak zapowiadają twórcy, serial utrzymany będzie w klimacie thrillera psychologicznego, romansu i dramatu, a do tego nie zabraknie w nim odrobiny czarnego humoru i nieoczywistych zwrotów akcji. Widzowie mogą spodziewać się też mrocznej opowieści, która z pewnością spodoba się fanom serialu „Ty” i filmu „Babygirl” z Nicole Kidman w roli głównej.
W rolach głównych występują dwie wyraziste osobowości kina. Rachel Weisz, ikona kina znana widzom z takich filmów takich jak „Wierny ogrodnik” „Faworyta”, „Wierny ogrodnik”, „Lobster” czy „Mumia”, wciela się w główną bohaterkę – zmagającą się w osobistym kryzysem profesorkę, a także jest producentką serialu. Jej ekranowym partnerem jest natomiast Leo Woodall, aktor znany z ról w „Jednym dniu”, „Celu numer jeden”, „Białym Lotosie” oraz filmie „Bridget Jones: Szalejąc za facetem”, który wciela się w młodego, charyzmatycznego pisarza, obiekt obsesji głównej bohaterki. W obsadzie znaleźli się także John Slattery, Jessica Henwick i Ellen Robertson.
„Vladimir” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Połączenie wybitnych aktorów, intrygującej fabuły i czarnego humoru może przyciągnąć przed ekrany szeroką publiczność. Czy serial stanie się jednak hitem? O tym przekonamy się już wkrótce. Produkcja zadebiutuje bowiem na platformie już 5 marca. Tego dnia na Netflix trafi wszystkie 8 odcinków. W oczekiwaniu na premierę zobaczcie pierwsze kadry z serialu:
„Vladimir” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Vladimir” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Vladimir” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Vladimir” (Fot. materiały prasowe Netflix)