Netflix zapowiada zupełnie nowy serial od twórców „Stranger Things”. Kiedy produkcja trafi na platformę i czy ma szansę stać się wielkim hitem? Czego się spodziewać? Jak wyglądają pierwsze kadry? Sprawdźcie razem z nami.
Po spektakularnym sukcesie „Stranger Things”, twórcy serialu – bracia Duffer – zapraszają widzów do wzięcia udziału w kolejnej wielkiej przygodzie. Tym razem jednak w towarzystwie… grupy spokojnych emerytów, a przynajmniej z pozoru spokojnych.
Gdy nowy, pogrążony w żałobie mieszkaniec domu spokojnej starości wpada na trop czegoś zdecydowanie nieludzkiego, łączy siły z grupą nietypowych outsiderów. Szybko okazuje się więc, że jesień życia może być znacznie bardziej niebezpieczna, niż ktokolwiek przypuszczał – a seniorzy wcale nie są tak bezbronni, jak się wydaje. Innymi słowy: bohaterowie serialu muszą zmierzyć się z tajemniczym zagrożeniem wykraczającym poza granice ich uporządkowanego świata. Wspólnie próbują rozwikłać zagadkę, odkrywając przy tym sekrety, o których istnieniu wcześniej nie mieli pojęcia.
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Dufferowie nie kryją, że od dawna marzyli o historii w duchu filmu „Kokon” Rona Howarda – opowieści o starszych bohaterach, która nie żartuje z ich wieku. „The Boroughs” ma bowiem traktować swoich bohaterów śmiertelnie poważnie: jako ludzi z przeszłością, stratami i realnymi problemami, do których dochodzą jeszcze sprawy z tzw. innego świata.
Czytaj także: Ukryte perełki na Netflixie. Byłam w szoku, że znalazłam tam takie filmy
Pomysłodawcami fabuły są Jeffrey Addiss i Will Matthews, scenarzyści serialu „Ciemny kryształ: Czas buntu”, natomiast w głównych rolach zobaczymy m.in. Alfreda Molinę („Spider-Man: Bez drogi do domu”), Geenę Davis („Thelma i Louise”), Alfre Woodard, („Skrawki życia”), Denisa O’Harę („American Horror Story”), Clarke’a Petersa („Prawo ulicy”) i Billa Pullmana („Grzesznica”), a także Jenę Malone, Karana Soni i Jane Kaczmarek.
– Według bardzo nieoficjalnych szacunków, nasze gwiazdy wnoszą do serialu około 350 lat doświadczenia – mówią Addiss i Matthews. – Wiedzieliśmy, że będą świetni. Nie spodziewaliśmy się, że będą aż tak zabawni. Potrafią rozśmieszyć albo wzruszyć samym spojrzeniem. To o wiele nam, scenarzystom, ułatwia – dodają. Wspomnieni bracia Duffer pełnią z kolei funkcję producentów wykonawczych.
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„The Boroughs” to tak naprawdę ukoronowanie dziecięcych marzeń scenarzystów. – Kiedy Jeff był dzieckiem, rysował tylko potwory. A kiedy Will był dzieckiem, zaczął planować emeryturę – mówią twórcy w rozmowie z Tudum. – Dlatego serial o grupie emerytów walczących z potworami idealnie wykorzystuje nasze mocne strony. Rezultatem jest przygoda o grupie nieprawdopodobnych bohaterów, w której wszyscy się zakochają.
Czytaj także: Netflix szykuje kolejną serialową petardę od twórców „Stranger Things”. Za kamerą stanęła Polka
– Chociaż bohaterowie są nieco starsi od dzieci w „Stranger Things” – jeżdżą wózkami golfowymi zamiast rowerami – duch jest praktycznie ten sam – dodają bracia Duffer. – W gruncie rzeczy to opowieść o przynależności i dorastaniu – niezależnie od wieku – pełna przygód, zachwytu, komedii, strachu i łez. Ale co najważniejsze, zakochasz się w tych postaciach. Oglądanie jak wcielają się w nie legendy ekranu było naprawdę magiczne – podsumowują. Sercem opowieści jest grany przez Molinę Sam Cooper, który niedawno stracił żonę i próbuje znaleźć sposób na wykorzystanie czasu, który mu pozostał. – To pytanie, przed którym stoimy wszyscy, niezależnie od metryki. Tyle że stawka rośnie wraz z wiekiem – wyjaśniają Addiss i Matthews, i dodają:
„Wszyscy mówią o chęci stworzenia serialu, który nastolatki mogłyby oglądać z rodzicami. My chcieliśmy stworzyć taki, który nastolatki mogłyby oglądać z rodzicami i dziadkami, i który wszystkim by się podobał”.
„The Boroughs” łączy bowiem nieoczekiwanych bohaterów w imię wspólnej sprawy, a ta koleżeńska atmosfera znalazła odzwierciedlenie również w pracy za kulisami. – Od samego początku wiedzieliśmy, że chcemy, aby serial był w równym stopniu przerażający, tajemniczy, ekscytujący i emocjonalny – mówią twórcy.
Czytaj także: Uniwersum „Stranger Things” będzie żyć dalej. Co już wiadomo?
Netflix zaprezentował już nawet pierwsze zdjęcia z produkcji, zapowiadając tym samym niezwykle klimatyczną mieszankę tajemnicy i nadprzyrodzonych wątków. Co więcej, projekt ma być kolejną gatunkową propozycją twórców, która łączy elementy horroru i humoru, jednak tym razem w nieco bardziej dojrzałej odsłonie.
Warto też wspomnieć, że „The Boroughs” składać się będzie z 8 odcinków, które zadebiutują w serwisie już 21 maja. Zanim jednak to się stanie, zobaczcie pierwsze kadry.
Pierwsze kadry z serialu „The Boroughs”
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)
„The Boroughs” (Fot. materiały prasowe Netflix)