1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Natasza Urbańska i przepustka od Rogera Watersa

Natasza Urbańska i przepustka od Rogera Watersa

(Fot. archiwum prywatne)
(Fot. archiwum prywatne)
Mieszka w szufladzie w domu Nataszy Urbańskiej pośród innych łyżeczek z całego świata. Wyjątkowa, bo od wyjątkowego człowieka.

Długo zastanawiałam się, co wybrać. I nagle mnie olśniło: to takie proste, przecież od lat je zbieram! Jeszcze jako nastolatka miałam słabość do łyżeczek. Zachwycały mnie różnorodnym kształtem, materiałem, z którego zostały zrobione, fakturą. Są ujmujące, szlachetne. Po prostu piękne. No i w życiu niezbędne.

Jako trochę starsza dziewczyna, kiedy już wyjeżdżałam za granicę, lubiłam zaglądać do anty­kwariatów. I zawsze moją uwagę przykuwała jakaś łyżeczka albo cały zestaw. Dopiero teraz to sobie uświadomiłam, że przywoziłam je z każdego miejsca, w którym byłam. Chcąc nie chcąc, bo to nie był mój plan. Każdy wyjazd kończył się jednak szperaniem w sklepach, gdzie dziwnym trafem można było je kupić [śmiech].

Pamiętam, że kiedy wyprowadzałam się z domu rodzinnego, mama wręczyła mi po babciach, prababci z Poznania piękne stare cukiernice z łyżeczkami. Tak więc mam w domu swój bogaty zbiór łyżeczek przeróżnych. Z jedną z nich łączy się niecodzienna historia. Otóż kilka lat temu współpracowaliśmy z liderem grupy Pink Floyd, Rogerem Watersem, przy operze „Ça Ira”, którą napisał. Potem spotykaliśmy się wielokrotnie już prywatnie, zaprzyjaźniliśmy się. I pewnego dnia Roger zaprosił nas do siebie do domu pod Londynem na obiad, który sam przygotowywał. Rozmawiamy w kuchni, między innymi o dzieciach: naszej wtedy półtorarocznej córeczce Kalince, o jego wnuku, mniej więcej w takim samym wieku. I nagle Janusz [Józefowicz, mąż Nataszy – przyp. red.] tonem pełnym zachwytu mówi: „O, jaka piękna!”. To było o łyżeczce leżącej na stole. Rzeczywiście jest bardzo oryginalna. Malutka, okrąglutka, a udaje hardą – uchwyt ma w kształcie karabinu. Roger, widząc nasz zachwyt, powiedział: „No to ja wam ją ofiaruję. I niech Kalina przyjedzie z nią na osiemnaste urodziny mojego wnuka. To będzie jej przepustka”.

Nie używamy jej, oczywiście, jest zbyt cenna. Mieszka sobie na dnie szuflady razem z innymi koleżankami i cieszy oko. No i czeka na osiemnastkę wnuka Rogera Watersa. 

Natasza Urbańska, piosenkarka, tancerka, aktorka, kompozytorka, autorka tekstów. Od lat związana z teatrem Studio Buffo w Warszawie. Wiosną ukaże się trzeci singiel promujący jej nową płytę, która zostanie wydana jesienią tego roku.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Materiał partnera

Budowa domu - jak wybrać najlepszy projekt?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Przy budowie domu najważniejszym elementem jest dobry projekt budynku. Czasami ciężko jest się zdecydować, czy wybrać dom parterowy czy może jednak z piętrem, jakiego powinien być kształtu, prosta bryła czy może bardziej oryginalna. Najlepiej jest wtedy zasięgnąć fachowej pomocy u profesjonalistów i wybrać taki projekt, który pasuje do działki, ale również odpowiada potrzebom rodziny jak i upodobaniom jej członków.

  1. Extradom – nowoczesny portal z ogromnym wyborem projektów twojego wymarzonego domu.
  2. Co trzeba wiedzieć przed wyborem projektu?
  3. Projekt gotowy czy indywidualny – plusy i minusy każdego z nich.
  4. Niestandardowa działka – jaki projekt zda egzamin?

Extradom – nowoczesny portal z ogromnym wyborem projektów twojego wymarzonego domu.

Extradom to świetna wyszukiwarka projektów pięknych domów, o różnych gabarytach i stylach.

Jak to działa?

Na stronie Extradom po lewej stronie znajduje się wyszukiwarka projektów, która jest zaawansowana i zawiera wszystkie potrzebne aspekty do sprecyzowania przez przyszłych właścicieli wymarzonego domu. Należy określić:

  • Czy dom ma być parterowy czy może piętrowy, z poddaszem użytkowym czy bez itp.
  • Metraż domu
  • Wielkość garażu, czy ma pomieścić jeden samochód czy dwa, a może dom ma być bez garażu?
  • Typ zadaszenia budynku
  • Rodzaj zabudowy – wolnostojący czy może zabudowa szeregowa
  • Czy ma być z piwnicą czy bez
  • Styl domu – do wyboru: nowoczesny, willa, rezydencja, tradycyjny – każdy znajdzie coś dla siebie
  • Jaką szerokość ma działka, na której będzie dom
  • Liczba pokoi
Dzięki takim kryteriom łatwo znaleźć idealny projekt wymarzonego domu, a jeżeli pomimo tego przyszli właściciele będą mieli jakiekolwiek wątpliwości czy pytania, mogą skorzystać z porad jednego z wielu wykwalifikowanych architektów.

Co trzeba wiedzieć przed wyborem projektu?

Budowa domu to bardzo duże przedsięwzięcie dla rodziny. Trzeba pomyśleć o wielu sprawach, co warto wiedzieć przed wyborem właściwego projektu?

Przede wszystkim trzeba pomyśleć o budżecie, projekt domu musi być do niego dostosowany. Projekt domu musi być zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Projekt powinien być również dostosowany do potrzeb pod względem liczby i usytuowania pokoi, powinien być również skonstruowany jasno i klarownie.

Projekt gotowy czy indywidualny – plusy i minusy każdego z nich.

Projekt indywidualny może wydawać się lepszy, ponieważ dostosowany jest w 100% do potrzeb i upodobań kupujących. To jego wielka zaleta, ale przez to jest droższy.

Gotowy projekt posiada dużo zalet. Pomijając już cenę, można wymienić takie zalety jak możliwość zobaczenia wizualizacji, a nawet gotowych budynków, co znacznie ułatwi podjęcie decyzji. Obecnie jest gama gotowych projektów jest szeroka i dostosowana nawet do najbardziej wybrednych klientów. Oprócz dużego wyboru, gotowy projekt można przedstawić w różnych wariantach i delikatnie dostosować do kształtu działki. Kolejną zaletą jest szybki czas realizacji projektu.

Minusem gotowych projektów jest jednak to, że nie jest on w pełni dostosowany do upodobań klientów i trzeba liczyć się z pewnymi kompromisami.

Niestandardowa działka – jaki projekt zda egzamin?

Czasami zdarza się tak, że nasza działka ma nietypowy kształt albo jest bardzo wąska. Czy wtedy gotowy projekt będzie odpowiedni? W ofercie portalu Extradom znajdują się projekty, które śmiało można wykorzystać do budowy wymarzonego domu na niestandardowej działce, a w razie jakichkolwiek wątpliwości, można skonsultować się z architektem, który z chęcią udzieli pomocy.

  1. Styl Życia

Zapas dobrej energii

Fot. Anita Suchocka
Fot. Anita Suchocka
Przypomina anioła i ma takie jak anioł zadanie, być stróżem w moim domu – mówi wokalistka Natalia Grosiak o drewnianym gołąbku.

Prawda, że przepiękny? Zobaczyłam go w São Paulo, w sklepie z rękodziełem ludów zamieszkujących północną Brazylię. Nigdy w te rejony nie dotarłam, co mi się marzy, bo to ziemie, gdzie rzadko docierają turyści. Do tego sklepu zaprowadziła mnie Fernanda Cardoso, producentka muzyczna, którą poznałam na Red Bull Academy w Melbourne w 2006 roku. Potem dwukrotnie odwiedziłam ją w São Paulo, razem nagrywałyśmy muzykę, do tej pory się przyjaźnimy.

Gołąbek od razu przykuł moją uwagę. Dostojny, cały w koronie z promieni. Przypomina anioła, a nawet ukrzyżowanego Chrystusa. Jest dowodem na to, jak pięknie mieszają się kultury, ile w nich jest podobieństw. Od Fernandy dowiedziałam się, że rzeźby gołębi w kulturze brazylijskiej służą do tego, żeby wieszać je na ścianach, ponieważ odganiają złe duchy. Dlatego ten gołąb przyjechał ze mną do Polski i przez dziesięć lat wisiał w moim mieszkaniu przy ulicy Wesołej we Wrocławiu. Niedawno przeprowadziliśmy się do domu na Biskupinie. I pierwsze, co zrobiłam, zanim przywieźliśmy rzeczy, to dokładnie pozamiatałam całą przestrzeń, w każdym rogu postawiłam słoik z wodą i z solą, potem rozpaliłam białą szałwię i okadziłam nią cały dom. Następnie było długie wietrzenie. Wiem, że niektórzy mogą się z tego śmiać, ale dla mnie to takie rytualne przywitanie się z domem i wyproszenie starej, dla mnie obcej energii. Chodzi o to, żeby wejść do domu, który jest energetyczną białą kartką. Bo ja mocno wierzę w energię, wszyscy jesteśmy z niej zbudowani.

Tak więc, po całej dobie przygotowań, pierwszym mieszkańcem naszego domu został gołąb. Wisi zaraz przy wejściu, jest pierwszą rzeczą, którą widzi się po przekroczeniu progu. Powierzyłam mu zadanie czuwania nad domem. Wierzę, że dba o nas, że odgania wszystkie złe duchy. Dzięki niemu – jestem o tym przekonana – złe energie mają do nas wstęp wzbroniony.

Magiczne myślenie? Raczej pozytywne. Wydaje mi się, że najważniejsze, co może nas uratować, zwłaszcza teraz, w tych strasznie trudnych czasach, to właś­nie pozytywne myślenie, dobre intencje oraz wspieranie i przyjmowanie wsparcia. Także od takich magicznych gołąbków.

Natalia Grosiak, wokalistka, autorka tekstów, członkini zespołu Mikromusic. (Fot. Anita Suchocka) Natalia Grosiak, wokalistka, autorka tekstów, członkini zespołu Mikromusic. (Fot. Anita Suchocka)

  1. Styl Życia

Trendy 2021 - łazienka domową strefą SPA

(Fot. materiały prasowe Geberit)
(Fot. materiały prasowe Geberit)
Zobacz galerię 10 Zdjęć
Łazienka to miejsce codziennego relaksu i strefa odpoczynku. Jej zadaniem jest uwolnienie nas od napięć i stresów po ciężkim dniu pracy. Jednocześnie nie jest to już odosobniona, intymna przestrzeń, ukryta gdzieś z tyłu domu, a coraz częściej pomieszczenie reprezentacyjne, płynnie połączone z sypialnią. To wnętrze, które wciąż ewoluuje. Jak zmieni się w 2021 roku?

Co nowego w trendach?

W minionym roku było pastelowo, czasem surowo i oszczędnie w formach. We wnętrzach królowała równowaga kolorów i proste geometryczne kształty. I choć w dalszym ciągu będą nam towarzyszyć ponadczasowe rozwiązania, coraz wyraźniej widoczna jest potrzeba zmiany. Wśród propozycji na rok 2021 możemy spodziewać się odejścia od jasnych i ciepłych aranżacji na rzecz ciemniejszych, kameralnych, bardziej buduarowych… Nie zabraknie jednak także znanych nam klasyków z minionego roku.

(Fot. materiały prasowe Geberit) (Fot. materiały prasowe Geberit)

Nowoczesna łazienka to wciąż minimalistyczna przestrzeń, gdzie dominują gładkie i matowe powierzchnie, szafki o prostych kształtach, czy delikatnie zaokrąglonych rantach. Łazienki stały się strefami odpoczynku i relaksu. Czas, jaki obecnie spędzamy w domowym zaciszu zdecydowanie się wydłużył i jednocześnie wzrosły nasze wymagania. Przestrzeń łazienkowa przekształciła się w domową strefę SPA. Już nie wystarcza nam szybki prysznic, którym rozpoczynamy dzień. Chętnie korzystamy z wygodnych wanien, w których kąpiel daje nam możliwość relaksu i odprężenia. Ważne, żeby ich kształty były ergonomiczne – komentuje architekt wnętrz Katarzyna Rosłon, ambasadorka Geberit i właścicielka pracowni RK Studio z Gliwic.

Zwrot w stronę minimalizmu uzupełnia także wyraźne ukierunkowanie na akcepty nawiązujące do natury – Wszystkie elementy infrastruktury powinny być maksymalnie ukryte, aby nie zaburzać minimalistycznej prostoty wnętrza, w której królować będą organiczne formy roślin naturalne wykończenia. Łazienka ma być miejscem wytchnienia i relaksu, azylem, w którym możemy poczuć się jak na wakacjach. Coraz częściej do aranżacji wprowadza się zieleń i roślinność, która uspokaja i daje poczucie obcowania z naturą – mówi Jacek Tryc, architekt wnętrz z pracowni Jacek Tryc Wnętrza z Warszawy.

(Fot. materiały prasowe Geberit) (Fot. materiały prasowe Geberit)

(Fot. materiały prasowe Geberit) (Fot. materiały prasowe Geberit)

(Fot. materiały prasowe Geberit) (Fot. materiały prasowe Geberit)

Trend na czerń i biel

Jeśli mowa o trendach, przed nami rok pod znakiem eleganckiej czerni. I nie będzie to tylko przyciągająca wzrok intensywna poświata płytek. Projektanci poszli o krok dalej. – W tym sezonie na uwagę zasługują odważne zestawienia kolorystyczne, często podkreślone wręcz biżuteryjnymi dodatkami. – dodaje architekt wnętrz Katarzyna Rosłon.

(Fot. materiały prasowe Geberit) (Fot. materiały prasowe Geberit)

Czerń w łazienkach tworzy eleganckie wykończenie, ale architekci coraz częściej proponują mariaże czerni i bieli. Ciemny kolor wykorzystany w roli dominanty, może niestety przytłoczyć aranżację, co niekorzystnie wpłynie na odbiór przestrzeni. Dlatego obowiązkowym kompanem czerni często stają się elementy rozświetlające. Dobrym rozwiązaniem osadzonym w trendach,  będzie łazienka wyłożona czarnymi kafelkami z urządzeniami sanitarnymi w kolorze eleganckiej bieli. Takie zestawienie barw przypadnie do gustu zarówno miłośnikom minimalizmu, jak i nowoczesnych rozwiązań. – Zwróciłabym uwagę na same materiały i gabaryty płytek, które w tej chwili występują już w rozmiarach slabów kamiennych i jednocześnie do złudzenia przypominają naturalny kamień – komentuje Katarzyna Rosłon.

Ciekawą propozycją od firmy Geberit, wpisującą się w trend kamiennego wykończenia jest brodzik Sestra – ultra płaski i wyjątkowo elegancki, wykonany z trwałego materiału łączącego proszek mineralny i żywicę syntetyczną, co w finalnie daje wygodną, strukturalną powierzchnię użytkową.

(Fot. materiały prasowe Geberit) (Fot. materiały prasowe Geberit)

Trend na minimalizm i mat

Czasy, kiedy królowały łazienki na wysoki połysk - odchodzą w zapomnienie. Obecnie architekci stawiają na mat. – Ściany i sprzęty tracą połysk. Pojawia się kolor wspólny dla ścian, podłóg i sufitów – mówi Anna Chmielewska, architekt wnętrz z pracowni JAM KOLEKTYW w Warszawie.

Uwagę przykuwa także obecność funkcjonalnego, a zarazem dekoracyjnego elementu toalet – matowy przycisk spłukujący, będący widoczną częścią stelaża podtynkowego. Marka Geberit posiada w swojej ofercie produkty, które swoim designem, wpisują się we współczesne trendy. Przyciski nie tylko świetnie wyglądają, ale są połączone z  dodatkowymi funkcjami – np. z Geberit DuoFresh – modułem do usuwania zapachów, który pasuje do wszystkich przycisków mechanicznych z serii Sigma. Nowoczesna spłuczka powinna harmonijnie wtapiać się w przestrzeń albo być akcentem kontrastującym z powierzchnią ściany. Kolorystyczne inspiracje obejmują ponadczasową i elegancką czerń, a także stylową biel w wykończeniu matowym.

(Fot. materiały prasowe Geberit) (Fot. materiały prasowe Geberit)

Trend na naturalne materiały i drewno

Coraz wyraźniejsze w trendach łazienkowych jest szukanie ukojenia i relaksu w kontakcie z naturą. Zwrot w stronę roślin czy drewna to kolejny hit, który pojawia się w propozycjach na ten rok. – Minimalistyczne, wnętrze może pomóc nam odsunąć od siebie natłok myśli. Dlatego urządzając łazienkę tak chętnie sięgamy dziś po kolory i materiały nawiązujące do natury. Paleta barw ziemi uspokaja zmysły. Naturalne drewno lub imitujące je płytki dodają łazience przytulności. Kojarzą się z sauną, przebieralnią na plaży albo domkiem na wsi, a takie skojarzenia odciągają nas od spraw biznesowych i przyziemnej codzienności. – mówi architekt wnętrz Ida Mikołajska, ambasadorka Geberit i współwłaścicielka pracowni MIKOŁAJSKAstudio z Krakowa.

(Fot. materiały prasowe Geberit) (Fot. materiały prasowe Geberit)

(Fot. materiały prasowe Geberit) (Fot. materiały prasowe Geberit)

Dość dużą popularnością cieszą się szafki z drewnianymi frontami czy ściany z naturalnych desek. Najlepszym rozwiązaniem, które sprawdzi się w łazience, są płytki ceramiczne drewnopodobne dające efekt naturalnego drewna na podłodze czy ścianach. Jest to praktyczne, ekologiczne i przede wszystkim bardzo efektowne, dlatego „drewniane” łazienki robią coraz większą furorę – Innym nawiązaniem do natury może być kamień, gres czy konglomeraty – dają one poczucie trwałości i solidności. Z kolei roślinność wprowadza do przestrzeni łazienki – zazwyczaj podporządkowanej funkcjonalności – nieco organicznego luzu. Służy to zarówno wnętrzu, jak i jego użytkownikom – dodaje Ida Mikołajska.

Trend na toaletę XXI wieku

Łazienka 2021 roku to przestrzeń, w której innowacyjność idzie w parze z komfortem i designem. Najlepszym przejawem takiego myślenia są toalety, których funkcjonalność nie kończy się na zaspokojeniu podstawowych potrzeb fizjologicznych, ale idzie o krok dalej… zapewnia użytkownikowi czystość i wygodę. Mowa oczywiście o toalecie myjącej, trendzie ostatnich lat, obecnym również w prognozach na rok 2021. Technologiczne zaawansowanie tego produktu pozwala na wiele praktycznych udogodnień.

  1. Materiał partnera

Gdzie w Polsce mieszka się najlepiej ― zestawienie miast-liderów

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Zespół portalu inwestycji mieszkaniowych w Polsce Korter.com.pl przedstawia uogólniony ranking miast o najwyższej jakości i komforcie życia, z uwzględnieniem dynamiki rynku nieruchomości i dostępności mieszkań.

Za podstawę wzięliśmy międzynarodowe i krajowe rankingi (Mercer Quality of Living Ranking, Ranking miast AGH 2018, Zestawienie miast IQS 2020), dane statystyczne instytucji państwowych i organizacji samorządowych oraz sprofilowanych rankingów.

TOP-lista Korter:

  • Warszawa
  • Kraków
  • Wrocław
  • Gdańsk
  • Poznań

Co łączy te miasta? Wysoki poziom rozwoju miejskiej infrastruktury, dobre wskaźniki w pozycjach „edukacja” i „praca” w rankingu AGH, średnie miesięczne wynagrodzenie na poziomie ponad 5000 złotych, dobre uczelnie, możliwości rozwoju zawodowego, zaplecze kulturowe i handlowo-usługowe ― oto główne cechy naszych miast-zwycięzców.

Poniżej trochę więcej szczegółów o stanie rynku pierwotnego w tych miejscowościach.

Warszawa Stołeczny rynek nieruchomości jest najdroższy ― średnia cena mieszkań w Warszawie pod koniec 2020 sięgnęła ponad 10 000 zł za m2 ― jak i najbardziej perspektywiczny. Wybór nowych inwestycji mieszkaniowych wznoszonych w Warszawie i aglomeracji otaczającej miasto jest niezwykle szeroki.

Kraków Kraków nie należy do najtańszych miast Polski ― pod koniec 2020 roku średnie stawki na tutejszym rynku nieruchomości sięgnęły ponad 9000 zł za m2. Jednak oferta deweloperska Krakowa jest bardzo różnorodna, więc bez problemu znajdziemy tu mieszkanie z niższego i średniego przedziału cenowego.

Wrocław Pod koniec 2020 roku nowe mieszkania we Wrocławiu podrożały do około 8400 złotych za m2, co wyniosło blisko +6% w skali roku. We Wrocławiu znajdziemy szeroki wybór inwestycji ze średniej półki cenowej ― są to głównie tradycyjne osiedla bloków mieszkalnych.

Gdańsk Mieszkania na rynku pierwotnym Trójmiasta w skali roku prawie się nie zmieniły ― obecnie średnia stawka za m2 wynosi blisko 10 000 złotych. Gdański rynek pierwotny charakteryzuje się wyjątkową różnorodnością ― od nowoczesnych osiedli wielorodzinnych i kompleksów domów jednorodzinnych w zielonej okolicy po nieruchomości inwestycyjne przeznaczone na wynajem lub cele rekreacyjne.

Poznań Ceny nowych mieszkań w Poznaniu wynoszą obecnie średnio 7300 złotych za m2. Jest to o 2% więcej, niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Oferta deweloperska Poznania i okolic jest zdominowana przez osiedla wielorodzinne i kameralne kompleksy domów jednorodzinnych.

  1. Psychologia

Po co nam pamięć? Wyjaśnia Wojciech Eichelberger

Pamięć jest nam potrzebna, bo tworzy poczucie tego, kim jesteśmy. Naszą tożsamość. To zbiór odczuć i zdarzeń, z którymi się utożsamiamy. (Fot. iStock)
Pamięć jest nam potrzebna, bo tworzy poczucie tego, kim jesteśmy. Naszą tożsamość. To zbiór odczuć i zdarzeń, z którymi się utożsamiamy. (Fot. iStock)
Po co nam pamięć? Pamięć rodziców? Numerów telefonów? Pierwszego pocałunku? Po to, żebyśmy wiedzieli, kim jesteśmy, ale też jakie są nasze ograniczenia. Bo pamięć płata nam figle: zawsze subiektywna staje się filtrem, przez który widzimy świat. Dlatego żeby być szczęśliwi, czasem musimy ją „uzupełnić”, uważa psychoterapeuta Wojciech Eichelberger.

"Pamiętam nasze pierwsze lato nad morzem. I czekam, kiedy razem będzie nam znów tak dobrze jak wtedy” – mówimy i tkwimy latami w złych związkach. No i po co nam taka pamięć? Pamięć jest nam potrzebna, bo tworzy poczucie tego, kim jesteśmy. Naszą tożsamość. To zbiór odczuć i zdarzeń, z którymi się utożsamiamy: „Ja to przeżyłem”, „ja to zrobiłem”, „ja to cenię”. Albo odwrotnie: „Ja tego nie zrobiłem!”, „dla mnie to nic niewarte”. Albo jeszcze: „Mnie tę krzywdę uczyniono”. To pamięć wpływa na to, co uznamy za ważne, a więc też na to, co uznamy za warte oczekiwania. Wpływa więc na nasze obecne życie, bo to filtr, przez który patrzymy na świat. Dlatego może przeszkadzać w przekraczaniu dziecięcych i młodzieńczych doświadczeń i związanych z nimi przekonań. Mówimy czasem: „Wolałabym o tym zapomnieć”, a jednak chcemy pamiętać także to, co bolesne, bo utrata pamięci jawi nam się jako utrata siebie i budzi wielki lęk…

Bałabym się, że jeśli przestanę pamiętać, to zniknę!
No właśnie. Ale ludzie, którzy stracili pamięć, nie mają poczucia, że zniknęli. Spotykałem ich podczas moich praktyk na neurologii. Wprawdzie nie wiedzieli, jak się nazywają i skąd się wzięli, ale wiedzieli, że nie wiedzą. Mieli świadomość, że wymazało im się z pamięci całe poprzednie życie, że zaczynają od nowa. Ciekawe, że nie utracili umiejętności posługiwania się wyuczonym w dzieciństwie językiem ani umiejętności ruchowych, takich jak jazda na rowerze, ulubione tańce czy sporty. Zachowali także poczucie humoru, odruchy dobrego wychowania i wrażliwość moralną. Do dramatów dochodzi, gdy odnajdują ich bliscy. Okazuje się wtedy, że miłość i inne wyższe uczucia są sklejone z pamięcią. Jeśli nie pamiętamy twarzy ludzi, których kiedyś kochaliśmy, to nie odczuwamy wobec nich żadnych odruchów serca. A ich rozpaczliwe staranie o to, by być rozpoznanymi i kochanymi jak dawniej, stanowi niezrozumiały i bolesny spektakl. To oni przeżywają szok i traumę utraty ukochanego: partnera, rodzica czy dziecka. Traumę tym większą, że kochana osoba fizycznie istnieje w niezmienionej postaci – ma to samo ciało i język ciała, ten sam głos, te same oczy, ten sam zapach.

Bohater opartego na faktach fińskiego filmu „Człowiek bez przeszłości” traci pamięć po ciosie w tył głowy. Przygarniają go bezdomni, a on adaptuje się do nowej sytuacji, a nawet znajduje wśród nich jakiś wymiar szczęścia. Gdy po jakimś czasie odnajdują go bliscy, nie tylko nie rozpoznaje żony, z którą ma dwoje dzieci, ale w dodatku ani ciało, ani charakter tej kobiety mu się nie podobają. Nie może uwierzyć, że wybrał sobie taką żonę. Ze swoją pracą także się nie identyfikuje. Dziwi się, że był prawnikiem, a dom w bogatej dzielnicy jest dla niego obciachowy. Chce wracać do bezdomnych.

To tak jakby utrata pamięci wiązała się ze zmianą osobowości?
Tak właśnie się dzieje. Nie wiadomo, jaki jest tego mechanizm. Możemy podejrzewać, że kasuje się zawartość ego. Rozmawialiśmy niedawno o tym, czym jest ego, definiując je jako zbiór doświadczeń, emocji, przekonań, zasad i wartości asymilowanych w procesie wychowania i edukacji. Na ogół tylko niewielką ich część świadomie wybraliśmy. Większość przekonań czy wartości została w nas „zaprogramowana”. Często pod presją odrzucenia przez najbliższych czy wykluczenia z grupy, z którą się identyfikujemy. Mechanizm, który się za tym kryje, to konformizm, czyli dostosowywanie się do wymagań otoczenia wbrew swoim prawdziwym potrzebom, poglądom, a nawet zdrowemu rozsądkowi. A więc przygoda fińskiego prawnika może dowodzić, że utrata pamięci uwalnia nas od tego, co narzucił nam konformizm. Prawdopodobnie nasz bohater rozminął się ze swoimi prawdziwymi potrzebami, uczuciami i wartościami, ulegając presji otoczenia, gdy wybierał żonę, zawód, styl życia.

Dopiero kiedy stracimy pamięć, możemy być sobą?
No, może nie do końca sobą, ale na pewno bardziej sobą. Ten film jest przypowieścią, której przekaz warto sobie wziąć do serca: że być może żyjąc pod cywilizacyjną presją, manipulowani przez potężny konsumpcyjny, polityczny i religijny marketing, rozstajemy się ze sobą, nie żyjemy w swojej bajce, lecz gramy rolę z góry dla nas napisaną, często płacąc za to zdrowiem, smutkiem i rozpaczą. Jeśli to utrata tej konformistycznej nakładki pozwala nam odzyskać siebie, poczuć swoje prawdziwe potrzeby i móc je realizować, to warto tę część pamięci utracić, a na pewno zakwestionować. Zdecydowanie lepiej nie czekać z tym na to, by ktoś walnął nas w potylicę. Trzeba samemu puknąć się w głowę i odzyskać siebie, oddając się porzuconej pasji czy kreatywnemu działaniu. Albo pomocy innym. Dobrą metodą jest medytacja, bo nie usuwa pamięci zdarzeń, osób ani emocji z nimi związanych, lecz uwalnia od tego, co nie nasze.

Miłości może zagrozić nie tylko amnezja. Wystarczy, że partner nie pamięta o rocznicy ślubu czy o pierwszym pocałunku, by wzbudzić niepokój w partnerce: „Czy on aby na pewno kocha!?”.
Miłość jak każda inna relacja jest zbudowana na pamięci zdarzeń. Ale też każdy pamięta co innego, bo na inne rzeczy zwraca uwagę. Jeśli na przykład ktoś ma umysł paranoidalny, to selekcjonuje zdarzenia i informacje tak, by potwierdzać swoje przekonanie, że ludzie mu zagrażają i go nie lubią. Kiedy zakocha się w egzaltowanej, maniakalnej optymistce, która widzi tylko plusy i cuda świata, to nie stworzą udanej pary. Bo związki buduje się także na pamięci wspólnych doświadczeń. A tu ich zabraknie. Paranoik będzie pamiętał z wyjazdu na wakacje tylko wypadek drogowy, którego byli świadkami. A optymistka – tylko piękny zachód słońca nad morzem. A przecież spędzili lato razem. Sławny psychoterapeuta Milton Erickson, kiedy chciał sprawdzić, czy para ludzi w kryzysie ma jeszcze szanse, polecał im wybrać się na wspólną wycieczkę w góry. Potem mieli wrócić do niego i opowiedzieć o tym, co zapamiętali. Jeśli ich relacje były tak rozbieżne, jakby każde z nich było na innej wycieczce, radził: „Dajcie sobie spokój, żyjecie w dwóch różnych światach. Nie jesteście w stanie zbudować relacji, będziecie się stale kłócić”.

Czyli trzeba uzupełniać pamięć? To możliwe, sama tego doświadczyłam, kiedy na psychoterapii okazało się, że „zapomniałam” o wadach mojej matki.
Psychoterapia służy między innymi temu, by usuwać obronne filtry pamięci i przypominać sobie to, co z jakichś powodów odrzuciliśmy, zamietliśmy pod dywan. Gdyby dziecko przedwcześnie uznało, że na przykład jego matka jest okrutna, straciłoby poczucie więzi z nią. A to byłoby dla niego jednoznaczne z przerażającym uczuciem zagrożenia życia. Dziecko odruchowo broni się przed tym, zafałszowując swoje odczuwanie, a więc i przyszłą pamięć o rodzinnym domu. Robi to po to, by zachować więź i przetrwać, bo tak długo, jak istnieje więź, nawet niedojrzali czy patologiczni rodzice będą mitygować swoją agresję. No i kiedy dorastamy, z powodu tej naszej wybiórczej pamięci nadal mamy tendencję do idealizowania rodziców i dzieciństwa. Co, niestety, wpływa źle na nasze dorosłe życie, bo zniekształca i jego obraz.

I dlatego kobieta pozwala mężowi na przemoc, bo w dzieciństwie nauczyła się nie dostrzegać, że jest krzywdzona?
Tak może być. I dopóki sobie nie przypomni, co przeżyła w rodzinnym domu, nie nazwie tego po imieniu, trudno jej będzie wyzwolić się z przemocowej relacji. Idziemy na psychoterapię, bo z niejasnych powodów czujemy się nieszczęśliwi. Żeby zrozumieć powody naszego złego samopoczucia, przypominamy tam sobie bolesne epizody ze swojego życia i związane z nimi uczucia. Dzięki temu zaczynamy bardziej realistycznie postrzegać rzeczywistość i rozumieć, co się dziś dzieje w naszym życiu. Mamy dzięki temu większy wpływ na to, co nas spotyka, i popełniamy mniej błędów.

Czyli uzupełniona pamięć staje się drogą do szczęścia. I to główny cel psychoterapii?
Jeden z głównych. Pamięć jest nam potrzebna, żebyśmy wiedzieli, co nas ukształtowało, jakie metody obrony i zafałszowania musieliśmy wyprodukować, by przetrwać. Urealniona pamięć jest nam niezbędna do budowania więzi w dorosłym życiu.

Po co nam ten rodzaj pamięci, jakim są wychowanie, obyczaj czy wiedza?
Po to, byśmy w ogóle mogli żyć razem, tworzyć społeczności. Musimy dzielić z innymi jakiś obszar tzw. uzgodnionej rzeczywistości, czyli mieć wspólne kody kulturowe, wspólne symbole i metafory, wspólną historię i jej interpretację, wspólne zwyczaje i obyczaje. Wszystko po to, by dogadywać się w podstawowych sprawach. Do tego też niezbędna jest pamięć.

A pamięć dobrych chwil, przeżyć? Jak ta moja o pierogach z jagodami, które szykowała dla mnie babcia Marianna?
Pamięć dobrych chwil stanowi dla nas wewnętrzny wzorzec szczęścia. Dobrze, gdy takie wzorce zachowaliśmy. Dzięki temu możemy dążyć do tego, by nowe sytuacje w naszym życiu kształtować według tych wzorców. Ci, którzy pamiętają tylko to, co trudne, mają kłopot, bo konserwują w sobie nieadekwatną pozę ofiary albo mściciela. Ci, którzy pamiętają tylko to, co dobre, też są w kłopocie, bo konserwują w sobie nieadekwatną pozę szczęśliwego, rozkapryszonego dziecka. Dlatego warto pamiętać zarówno to, co było przyjemne, jak i to, co trudne oraz bolesne, aby w końcu zrozumieć, że jedno i drugie było korzystne i właściwe.