1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Harmonijna przestrzeń – jak ją zaaranżować niewielkim kosztem? Radzi autorka książki „Mieszkaj szczęśliwie”

W aranżacji wnętrz warto wykorzystać kolor żółty – radzi autorka książki „Mieszkaj szczęśliwie”. (Fot. iStock)
Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, że w wietrzne i szare dni więcej czasu spędzamy w domu. Brytyjska dziennikarka Victoria Harrison podpowiada, jak niewielkim kosztem zaaranżować harmonijną i wspierającą przestrzeń.

Chciałam się dowiedzieć, czy w naszych zabieganych, stresujących czasach można podnieść jakość zdrowia i poprawić samopoczucie, odpowiednio aranżując przestrzeń mieszkalną, oraz zastanowić się, czy istnieje jakaś droga na skróty do szczęścia, dostępna dla każdego” – pisze Victoria Harrison w książce „Mieszkaj szczęśliwie”. W efekcie jej poszukiwań powstało coś w rodzaju uniwersalnego programu, który autorka nazwała „Szczęśliwy Dom”. Chodzi w nim o to, by stworzyć taką przytulne mieszkanie, która uzdrawia, uspokaja i stwarza warunki do rozwoju. I co ważne, nie potrzebujemy do tego zasobnego portfela.

Oto kilka elementów „Szczęśliwego Domu”.

1. Szkółka kwiatowa

Na początek szybki test: ile jest roślin w twoim domu? Liczysz? No właśnie, pewnie nie jest ich wiele… To duży błąd, bo – na co wskazują wyniki badań Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej, czyli NASA – zwykłe kwiaty pokojowe mogą wpłynąć nie tylko na nasze zdrowie, ale też szczęście.

„Jak się okazuje, w ostatnich dekadach kwiaty doniczkowe wzbudziły dosłownie kosmiczne zainteresowanie – pisze Harrison – poczynając od lat 80., kiedy zespół naukowców NASA pod kierunkiem doktora Billa Wolvertona uruchomił projekt Badania Czystego Powietrza (Clean Air Study), szukając metod na uporanie się z nowo zaobserwowanym tzw. syndromem chorego budynku (Sick Building Syndrome – SBS ). Dotyka on ludzi w zbyt szczelnych budynkach, gdzie szkodliwe substancje wydzielane przez wykładziny, meble, a nawet środki czystości kumulują się w powietrzu i nie mogą wydostać na zewnątrz. Przypomina to doznania podczas lotu rakietą kosmiczną bez aparatu tlenowego”.

Wspomniany „syndrom chorego budynku” wiąże się z dość nieprzyjemnymi objawami, to bóle i zawroty głowy, mdłości, podrażnienia oczu, uszu oraz nosa. I zagraża mieszkańcom dobrze izolowanych budynków. Tak brzmi zła wiadomość. Dobra jest jednak taka, że rozwiązanie okazuje się cudownie proste: rośliny doniczkowe.

Dziennikarka zapytała dr. Wolvertona, co dokładnie rośliny mogą dla nas zrobić. „Wyniki badań wskazują, że samo przebywanie w ich otoczeniu pomaga zredukować stres, obniżyć ciśnienie krwi, a w środowisku zawodowym podnieść wydajność pracowników – wyjaśnił. – Poza tym wychwytują lotne związki organiczne (VOCs – Volatile Organic Compounds) i cząstki stałe substancji toksycznych obecnych w naszych domach”. To nie wszystko! Otóż okazuje się, że kwiaty pokojowe potrafią w naturalny sposób podkręcić także nasz nastrój. A to dlatego, że wydzielają one jony ujemne – tłumaczy badacz – które nie tylko obniżają ilość szkodliwych dla człowieka mikroorganizmów unoszących się w powietrzu, ale również wywołują uczucie euforii!

Naukowcy z NASA sporządzili listę 50 gatunków najskuteczniej wymiatających zanieczyszczenia. Wśród nich są na przykład: dracena „Janet Craig”, bluszcz pospolity, fikus wierzbolistny „Alii” czy skrzydłokwiat.

2. Słoneczne barwy

Kolor – tylko czy aż? Zajrzyj do swojej szafy, czy kolory ubrań, które tam wiszą, są zupełnie przypadkowe, czy może sięgasz po takie barwy, w których jest ci „do twarzy”, w których dobrze się czujesz? A jak jest z kolorami w twoim domu, mieszkaniu? Czy przykładasz do nich wagę?

„Barwy potrafią wzbudzać silne emocje i założę się, że nieświadomie już ich używacie, opisując swoje emocje lub stan umysłu. Jeśli zdarzyło się wam wspomnieć, że czujecie się »w kolorze blue« albo że »zzielenieliście z zazdrości«, skojarzyliście barwy z nastrojami. A czy zaskoczyłaby was wiadomość, że zdaniem specjalistów istnieje uniwersalny kolor szczęścia? Zespół naukowców z Uniwersytetu Manchesterskiego przeprowadził badania na temat kolorów, które nas uszczęśliwiają. Na podstawie ich wyników wytypowano zarówno zwycięską, niebudzącą kontrowersji barwę »szczęśliwą«, jak i oficjalny kolor »nieszczęśliwy«” – czytamy u Victorii Harrison. Chcąc uzyskać maksymalnie uniwersalne wskazówki, brytyjscy badacze zaprosili do udziału osoby cierpiące na zaburzenia lękowe i depresję oraz zupełnie zdrowe. Uczeni stworzyli koło barw, wykorzystując po cztery odcienie ośmiu kolorów, szarość oraz czerń i biel. Rezultat nie pozostawia wątpliwości: wygrał żółty, z kretesem przegrał szary. Co właściwie wydaje się w pełni zrozumiałe: kolor szczęścia przywodzi na myśl słoneczny blask i ciepło, tymczasem jego przeciwieństwo kojarzy się z deszczowymi chmurami i chłodem.

Twórczyni programu „Szczęśliwy dom” o opinię na ten temat poprosiła Joę Studholme, międzynarodową konsultantkę do spraw barw z przedsiębiorstwa produkującego farby Farrow & Ball. „Zdecydowanie popieram pogląd, że kolory ilustrują nastroje. To potężne medium działające zarówno na poziomie świadomym, jak i podświadomym” – usłyszała w odpowiedzi. Ekspertka podkreśla jednak, że choć intensywne odcienie żółci stymulują i ożywiają, to by osiągnąć efekt „szczęśliwego domu” – nie należy z nimi przesadzać.

Jak zatem zastosować w swoim mieszkaniu kolor szczęścia? Jednym ze sposobów jest zabawa punktowym ciepłym żółtym światłem. Innym – rozmieszczenie żółtych akcentów. „W przedpokoju albo we wnętrzach służących wyłącznie jako ciągi komunikacyjne między pomieszczeniami można sobie pozwolić na odważniejsze zagranie kolorem. Spróbujcie zatem wprowadzić żółty akcent w holu, a wasz humor poprawi się za każdym razem, kiedy nim przejdziecie” – zachęca Harrison. I przekonuje – za przywołaną wcześniej konsultantką kolorów, która we własnym przedpokoju ustawiła przy drzwiach wejściowych wazon w odcieniu kaczeńców – że jaskrawożółty hol zawsze sprawia przyjazne wrażenie. Poza tym warto używać żółci w pobliżu okien – żeby imitować słoneczny blask. Można to zrobić na kilka sposobów, choćby pomalować wewnętrzne części ram okiennych albo zawiesić jaskrawą żaluzję lub roletę z żółtymi akcentami wplecionymi we wzór, by cieszyć się letnią atmosferą przez cały rok.

3. Stymulacja węchu

Autorka przyznaje, że choć zgadzamy się co do tego, że przyjemne wonie poprawiają nastrój, to zwykle nie bierzemy tego pod uwagę, projektując wnętrze domu. „Węch, choć to zmysł niezwykle ważny, często bywa zaniedbywany podczas aranżacji” – puentuje. I ciężko się z nią nie zgodzić. Owszem, większości z nas zdarza się zapalić aromatyczną świeczkę czy raz na jakiś czas kupić bukiet pachnących kwiatów, ale to raczej wszystko, co robimy w naszych domach w kwestii zapachu.

Victoria Harrison postanowiła ustalić, czy istnieją aromaty, które w powszechnej opinii obniżają stres, dają poczucie szczęścia i pomagają się odprężyć. Rozpoczęła od rozmowy z Roją Dove’em, renomowanym perfumiarzem i obecnym prezesem zarządu edukacyjnej organizacji non profit „The Fragrance Foundation”. „Perfumy to jedna z najlepszych rzeczy dostępnych za pieniądze, gdy chcemy poprawić sobie humor – zapewnił. – Każdy ich składnik wpływa na naszą podświadomość, uwalniając hormony, które między innymi dodają nam energii, poprawiają nastrój i zwiększają przyjemne doznania”. Perfumiarz zgodził się także, że ta władza zapachów nad nami to efekt wspomnień. Czy zatem możemy tworzyć nowe skojarzenia zapachowe za pomocą aromatów, które wprowadzimy do domów? Roja uważa, że tak. Podobno reakcje na zapachy są wyuczone i przechowywane razem ze wspomnieniami o tym, co nas spotkało.

Czy zapach może stanowić klucz do poczucia równowagi w domu, zastanawia się dalej Harrison. Nicola Elliott, założycielka i dyrektorka kreatywna marki wellness Neom Organics, nie ma w tej sprawie żadnych wątpliwości. „Olejki eteryczne mogą służyć jako naturalne antidotum na zawrotne tempo życia, a zapach jest bardzo ważny, gdy chcemy stworzyć miłą atmosferę i pozytywne emocje pod swoim dachem”. A teraz kilka konkretów.

  1. Lawendowe ukojenie

Relaksujące właściwości lawendy potwierdza wiele badań. Zarówno suszona, jak i w postaci olejku eterycznego jest powszechnie stosowana, by zapewnić dobry sen. Bardzo łatwo wyhodować ją samemu, więc jeśli macie balkon albo taras, spróbujcie posadzić tę niewielką roślinę w doniczce.

Jako łagodzące i o uspokajającym działaniu Roja Dove wymienia także olejki eteryczne z rumianku, bergamotki, jaśminu, róży i drzewa sandałowego.

  1. Energetyczny grejpfrut

„Nuty cytrusowe są stosowane od wieków, by orzeźwić, podnieść na duchu, ożywić i zwiększyć witalność – wyjaśnia Roja. – Przypomnij sobie, co się dzieje, gdy ktoś obiera pomarańczę w dusznym wagonie kolejowym – stęchłe, nieruchome powietrze nagle zaczyna wibrować energią. Akcenty cytrusowe używane są w perfumach głównie jako nuty głowy, co oznacza – jak w wypadku pomarańczy – że fala energii jest krótkotrwała. Aby efekt utrzymał się dłużej, należy je rozpylać w niewielkich ilościach, ale często”.

Cytrusy można uprawiać w chłodnym klimacie, o ile na zimę przeniesiemy je w osłonięte miejsce i zapewnimy im ochronę. Niewielkie drzewko cytrynowe, które trzymam w domu, poprawia mi humor zarówno dzięki owocom o żywej barwie, jak i cudownemu zapachowi kwiatów wiosną, przekonuje Harrison. I pyta perfumiarza, czy istnieją zapachy pasujące do konkretnych pomieszczeń. Okazuje się, że nie ma żelaznych reguł w kwestii doboru zapachu do konkretnej przestrzeni. Najważniejsze to zaufać własnemu instynktowi, wybierając te aromaty, dzięki którym czujemy się spokojni i zadowoleni, bo to nasze ciało wie najlepiej, czego potrzebuje umysł. Generalnie jednak można przyjąć, że te otulające, jak ambra i wanilia, cudownie podkreślą atmosferę przytulności wieczorem w salonie, natomiast te kojarzone z wykwintnymi potrawami, czyli wonie ziół, przypraw i owoców, sprawią, że kuchnia będzie wabić świeżością i bogactwem smaków. W łazience z kolei zagra dowolny ożywczy aromat.

Nie do końca wierzysz, że kilka odpowiednich doniczkowych kwiatów, światło, trochę żółtego koloru i zapach mają aż taką moc? Jest na to tylko jeden sposób – po prostu spróbuj.

Polecamy książkę: „Mieszkaj szczęśliwie”, Victoria Harrison, tłum. Hanna Pasierska, Wydawnictwo Literackie.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
Reklama
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze