1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Męska pewność, kobieca praktyka. Czy wiemy, jak budować poczucie bezpieczeństwa?

Męska pewność, kobieca praktyka. Czy wiemy, jak budować poczucie bezpieczeństwa?

(Fot. Materiały prasowe)
(Fot. Materiały prasowe)
Poczucie bezpieczeństwa bywa złudne. Najnowsze badanie PKO Ubezpieczenia „Na wszelki wypadek. Od profilaktyki, przez rozmowę, do decyzji. Co nas napędza, a co hamuje” pokazuje, że choć ponad połowa dorosłych Polaków uważa się za przygotowanych na nagłe trudności życiowe, to za tą deklaracją nie zawsze idą realne działania. Szczególnie wyraźnie widać to w różnicach między kobietami a mężczyznami.

Deklaracje kontra rzeczywiste działania

Aż 61% mężczyzn deklaruje, że czuje się przygotowanych na niespodziewane sytuacje, takie jak problemy zdrowotne czy finansowe. Wśród kobiet ten odsetek wynosi 49%. Jednocześnie raport nie pokazuje, by mężczyźni faktycznie podejmowali więcej konkretnych działań zabezpieczających. Różnica dotyczy więc przede wszystkim poczucia sprawczości, a nie praktyki.

Kobiety częściej niż mężczyźni wykonują badania profilaktyczne, dbają o zdrową dietę i regularność codziennych nawyków. To one częściej traktują troskę o przyszłość jako zestaw powtarzalnych działań, a nie jednorazową deklarację gotowości. Mężczyźni z kolei silniej lokują poczucie bezpieczeństwa w sferze finansowej i planistycznej, choć nie zawsze przekłada się to na formalne decyzje.

Dlaczego łatwiej dbać o codzienność niż planować przyszłość?

Jak zauważa prof. Tomasz Sobierajski, socjolog i autor analizy wyników badania: „Najłatwiej przychodzi nam troska o to, co namacalne. Dbanie o formę, o zdrowie, o codzienny rytm – to obszary, w których czujemy się kompetentni. Z kolei kwestie wymagające planowania, rozmowy z bliskimi czy podjęcia decyzji w sferze przyszłości, są trudne. Nie dlatego, że ich nie rozumiemy, ale dlatego, że nie chcemy z nimi obcować.”

„Trudno powiedzieć” jako bezpieczna odpowiedź

Ten mechanizm widać także w odpowiedziach dotyczących konkretnych kroków „na wszelki wypadek”. Choć Polacy najczęściej wskazują oszczędzanie, uporządkowanie finansów czy wykupienie polisy, aż co czwarta osoba nie potrafi wskazać żadnego konkretnego działania. Odpowiedź „trudno powiedzieć” staje się bezpiecznym buforem – pozwala zachować poczucie rozsądku bez konieczności podejmowania decyzji.

Błąd optymizmu – odkładanie decyzji na później

Raport pokazuje również działanie tzw. błędu optymizmu – przekonania, że trudne zdarzenia częściej przydarzają się innym niż nam samym. Mechanizm ten obniża codzienny lęk, ale jednocześnie sprzyja odkładaniu decyzji na później. To szczególnie widoczne wśród młodszych osób, które częściej deklarują, że „mają jeszcze czas”.

Gdzie szukamy wiedzy o zabezpieczeniu przyszłości?

Znaczącą rolę odgrywa także sposób poszukiwania informacji. Młodsze pokolenia sięgają przede wszystkim po Internet i narzędzia cyfrowe, podczas gdy starsi częściej opierają się na rozmowach z bliskimi. Niezależnie od wieku to właśnie rozmowa pozostaje głównym źródłem wiedzy o zabezpieczaniu się na przyszłość – korzysta z niej niemal połowa badanych. Jednocześnie rozmowy o formalnym zabezpieczeniu finansowym czy prawnym wciąż należą do tematów odkładanych i obarczonych napięciem.

Miejsce zamieszkania a podejście do planowania

Badanie pokazuje też różnice wynikające z miejsca zamieszkania. W mniejszych miejscowościach i na wsi rozmowy o przyszłości częściej mają charakter wspólnotowy i opierają się na wymianie doświadczeń. W dużych miastach dominuje korzystanie z Internetu i ekspertów, ale niekoniecznie przekłada się to na większą gotowość do podejmowania formalnych decyzji.

„Patrząc z perspektywy miejsca zamieszkania rozmowa z rodziną i znajomymi to najczęstszy sposób pozyskania informacji dla wszystkich Polaków z wyjątkiem mieszkańców miast powyżej 500 tys., gdzie internet wyraźnie zastępuje rozmowę. Z badań wynika, że niespełna 30% Polaków konsultuje się ze specjalistami, przy czym im większe miasto, tym wyższy wskaźnik. Rozmowa z ekspertem pozwala przełożyć ogólne wskazówki na konkretny plan działania, którym może być np. polisa ubezpieczeniowa. Można ją dostosować do indywidualnych potrzeb, co sprawia, że staje się realnym wsparciem w trudnych sytuacjach.” - komentuje Ewa Kapacka, Dyrektorka Biura Marketingu i PR w PKO Ubezpieczenia.

Od deklaracji do działania

Wnioski z raportu PKO Ubezpieczenia rysują obraz społeczeństwa, które funkcjonuje między deklaracją a praktyką. Poczucie przygotowania bywa psychologicznym zabezpieczeniem samo w sobie – daje spokój, ale nie zawsze prowadzi do działania. Kobiety częściej przekuwają troskę w codzienne rytuały, mężczyźni częściej deklarują gotowość, odkładając decyzje na później. W tle działa mechanizm, który prof. Sobierajski określa mianem „magicznego racjonalizmu” – przekonania, że warto być ostrożnym, ale lepiej nie nazywać tej ostrożności zbyt wprost.

W efekcie „na wszelki wypadek” pozostaje raczej stylem myślenia niż gotowym planem. A poczucie bezpieczeństwa – czymś, co łatwiej zadeklarować, niż konsekwentnie zbudować. Jak zatem przekuć ogólne poczucie gotowości na konkretny plan? Przede wszystkim warto zacząć od systematycznych kroków, które pomogą uporządkować sprawy finansowe i życiowe. Rozpoczęcie rozmów o przyszłości, zabezpieczeniu zdrowotnym, finansowym i prawnym, może być pierwszym krokiem. Warto, aby takie decyzje były podejmowane w sposób zaplanowany, a nie odkładany na później.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email