Nie damy zabrać sobie przyszłości – młodzież walczy o Ziemię

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny odbędzie się w ramach Tygodnia dla Klimatu (Fot. materiały prasowe)
Młodzieżowy Strajk Klimatyczny odbędzie się w ramach Tygodnia dla Klimatu (Fot. materiały prasowe)

Młodzież strajkuje, bo się nie zgadza z kryzysem klimatycznym. Z przedstawicielami Młodzieżowego Ruchu Klimatycznego i rodzicami z grupy Angry Parents rozmawia Ewa Tyralik.

Ewa Tyralik: Jak opiszecie Młodzieżowy Strajk Klimatyczny?
Julia Mazurkiewicz (MSK): To ruch, który powstał po szczycie klimatycznym w Katowicach, zainspirowany wezwaniami Grety Thunberg do działań przeciw pogłębiającym się zmianom klimatycznym. By razem coś zmieniać, połączyliśmy siły młodych ludzi z liceów różnych miast, zainteresowanych tym tematem i chętnych do działania.

Agnieszka Tutak (MSK): MSK narodziło się z poczucia, że trzeba zrobić wszystko, by rządzącym nie była obojętna zbliżająca się katastrofa klimatyczna i by wdrażali rozwiązania sugerowane przez środowiska naukowe. Spotykamy się tak często, jak się da, planujemy i działamy: organizujemy strajki, wykłady znawców na temat zmian klimatycznych.

E.T.: Kto zarządza Waszym ruchem?
J.M.: MSK ma formułę no-face-movement, czyli nie ma lidera i hierarchii grupy. To ruch demokratyczny, otwarty. Każdy może prezentować swoje pomysły, które omawiamy i poddajemy głosowaniu. Mamy podgrupy, które zajmują się innymi zagadnieniami, np. grupa filmowa przygotowuje spoty, a grupa edukacyjna skupia się na projektach mających na celu edukację społeczeństwa o zmianach klimatycznych.

E.T.: Mam wrażenie, że my, dorośli, możemy się od Was wiele nauczyć, jeśli chodzi o dogadywanie się między sobą, gdy w grę wchodzi coś bardzo istotnego. Jak Wam się rozmawia z dorosłymi o działaniu na rzecz klimatu?
A.T.: Jesteśmy raczej pozytywnie odbierani. Wielu dorosłych wspiera nasz ruch, widzi w nim siłę. Rozmowy przebiegają różnie: czasem są merytoryczne, czasem mniej, bo opierają się głównie na czyichś przekonaniach… Bywa, że dorosłych trudno przekonać do wagi problemu, bo wydaje im się bardziej odległy niż według naukowych danych.

E.T.: Co rodzice powinni wiedzieć o MSK?
J.M.: Że jest to ruch włączający, każdy może do niego przystąpić. Jednoczy młodych, którym przyświeca wspólny cel i którzy walczą o zmiany. Że MSK jest ponad wszelkimi podziałami.

Macie się czym pochwalić, walczycie skutecznie!
J.M.: Zależy nam, aby problem zmian klimatycznych był widziany w przestrzeni publicznej. Organizujemy więc strajki – do tej pory trzy, na pierwszy przyszło ok. 6 tys. osób. Są też akcje kredowania, czyli malowanie pod szkołami kredą ogłoszenia strajków, czy protest DIE IN na patelni. W Teatrze Powszechnym zorganizowaliśmy na początku lata Letnie Spotkania Klimatyczne – każdy mógł wziąć udział w wykładach i debatach ze specjalistami. Teraz natomiast skupiamy się nad strajkiem planowanym na 20 września w ramach Tygodnia dla Klimatu (20–27 września). Tym razem to będzie „Protest Tysięcy Miast”! Zakończony zostanie w miejscu, gdzie przez cały tydzień będzie stało miasteczko klimatyczne. Jego głównym celem będzie zwrócenie uwagi na problem katastrofy klimatycznej i edukacja społeczeństwa. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Będą się tam odbywać wykłady, warsztaty, koncerty, nie tylko dotyczące klimatu.

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

A.T.: W październiku zaś będzie miał miejsce obywatelski panel klimatyczny w Warszawie – to jedno z większych osiągnięć MSK oraz innych ruchów klimatycznych. Obywatele i obywatelki, wybrani losowo, we współpracy z naukowcami będą mogli wypracować wiążące rozwiązania dotyczące katastrofy klimatycznej. Coraz częściej mówi się na ten temat, co bardzo cieszy. Coraz więcej ludzi o nim wie. To jest początek globalnej solidarności! To takie ważne, że ludzie na całym świecie jednoczą się we wspólnej sprawie.

E.T.: Macie nas, rodziców, po swojej stronie. Co możemy zrobić, żebyście poczuli, że tak jest istotnie?
A.T.: Zainteresowanie się dorosłych tematem MSK utwierdzi nas w przekonaniu, że dostrzegacie istotę problemu i też chcecie mu przeciwdziałać.

J.M.: Zapraszamy rodziców na organizowane marsze, bo one są dla wszystkich, którzy widzą problem. Zapraszamy też do miasteczka! Najgorzej jest, gdy efekty pracy działaczy nie są wystarczająco widoczne lub wręcz niezauważalne – wtedy potrzebne jest nam zrozumienie i wsparcia rodziców, bo aktywizm bywa frustrujący! Zapraszamy też do grupy rodziców Angry Parents (ang. Wściekli Rodzice).

E.T.: Groźna nazwa…
Anna Dziekanowska (grupa Angry Parents): Nazwa nie jest groźna, tylko adekwatna do tego, co czujemy. Dobrze opisuje emocje, z którymi się mierzymy, bo są to: wściekłość, złość, brak zgody na to, co się dzieje! To emocje, które dają siłę do walki z tym, że ktoś przekracza nasze granice. Dlatego musimy się bronić. Groźne może być zachowanie, emocje nie. A grupa uznaje wyłącznie działania pozbawione przemocy. One są skuteczne dzięki temu, że są zauważone i funkcjonują w przestrzeni publicznej. Po przeczytaniu ostatniego raportu IPCC ogarnęła mną autentyczna wściekłość, że nasz świat – i naszych dzieci – się kończy. Czy moja mała córeczka będzie miała szansę mieć swoje dzieci? Czy mój syn, który dba, by nie mnożyć plastiku i oszczędzać wodę, nie będzie musiał w przyszłości walczyć o wodę i przetrwanie? To nie fair…

E.T.: Nie fair, zwłaszcza że mamy możliwość powstrzymać tę katastrofę. Ale politykom i koncernom na tym nie zależy, bo w grę wchodzą ogromne sumy, z których musieliby zrezygnować.
A.Dz.: Więc właśnie! Stąd wściekłość, bo życie moich dzieci może zostać przegrane w imię tego, że ktoś chciałby zarabiać ogromne kwoty.

Magdalena Witkowska (grupa Angry Parents): Walczymy o to, żeby zauważono prawdziwe potrzeby naszych rodzin: zdrowie, bezpieczeństwo. Pieniądze są ważne, ale o wiele ważniejszy jest świat, w którym nie będziemy narażeni na suszę i wojnę o dostęp do wody, na smog czy zabójcze upały. Planuję dokształcanie się i działanie w tym kierunku, postaram się także rozwijać współpracę z innymi nauczycielami, zachęcać do wzajemnej inspiracji.

E.T.: Magdo, jesteś rodzicem i nauczycielem jednocześnie…
M.W.: Uczę w szkole angielskiego, ale ważne jest też dla mnie to, by wspierać dzieciaki w temacie ochrony klimatu. Planuję dokształcanie się i działanie w tym kierunku. Dziwi mnie i szokuje to, że wciąż tak wiele osób nie widzi, co się wokół dzieje, lub wypiera tę niewygodną wiedzę, jak gdyby bojąc się ją uznać za prawdziwą. Jako nauczyciel pracuję dla przyszłości i chcę, żeby moja praca miała sens – tak jak w różnych innych zawodach. Dlatego nie mogę wypierać faktu, że moim uczniom bardziej niż znajomość języka obcego może przydać się w przyszłości umiejętność przepychania się w kolejce po wodę. Za 10-12 lat ten świat może być już zupełnie inny. Trudny i nieprzyjazny. Bardzo możliwe, że będziemy wówczas wspominać obecne dni jako czas niewyobrażalnego wręcz komfortu i bezpieczeństwa. Warto, żebyśmy uświadomili sobie, ile lat będą wtedy miały nasze dzieci – i nasi uczniowie. Bo taki właśnie świat im przekażemy.

E.T.: W mediach społecznościowych dużo się dzieje w związku z tym tematem, ale te dyskusje są nieraz przytłaczające i aż odbierają siłę. Wolimy się od tego odciąć, może ze strachu. Jak i gdzie my, rodzice, moglibyśmy zdobywać rzetelną wiedzę?
A.Dz.: Rzetelne informacje najlepiej czerpać ze stron nauki o klimacie (https://naukaoklimacie.pl/). Znajdziemy tam np. dane statystyczne publikowane przez różne kraje. Zapraszamy rodziców do aktywnego włączenia się do grupy Angry Parents. Działajmy przynajmniej tam, gdzie mamy wpływ. Wspólne działanie daje siłę i pozwala przekraczać swój lęk.

A.T.: A my bardzo zapraszamy na marsz! Byłoby cudownie, gdyby dołączyli do nas rodzice z małymi dziećmi. Może uda się to tak zorganizować, by małe dzieci biorąc udział w części marszu, nie nudziły się. Dla nich planujemy osobne hasła, dostosowane do ich wieku i możliwości zrozumienia, np. rymowanki. Będą też specjalne miejsca zabaw dla rodziców z maluszkami.

Jak do Was dołączyć?
A.T.: Grupy na Facebooku to: https://m.facebook.com/FridaysForFuturePL/ – dla młodzieży, https://www.facebook.com/RodzicedlaKlimatu/ – dla rodziców. Natomiast na stronie https: https://www.msk.earth/ znajduje się lista miast, w których organizowane są marsze. Dołączajcie, żeby razem nie zgadzać się na bierność rządzących wobec kryzysu klimatycznego!

Ewa Tyralik, absolwentka UJ oraz Szkoły Trenerów Komunikacji Opartej na Empatii. Współautorka edukacyjnego projektu o pieniądzach dla kobiet JestemBogata.pl oraz projektu dla liderek Dojrzewalnia Liderek. W ramach Szkoły Trenerów Komunikacji opartej na Empatii prowadzi wybrane szkolenia z Podstaw Komunikacji opartej na Empatii, pracy z przekonaniami oraz pracy z cieniem. Na drugim etapie uczy narzędzi trenerskich i empatycznej komunikacji w pracy warsztatowej. Autorka poradnika o komunikacji „Ewka, co cię ugryzło. Jak się zrozumieć i porozumieć”.Komunikacja i rozwój to jej życiowe pasje.

Odwiedź stronę autorki/autora: https://www.szkolatrenerowempatii.pl/