fbpx

Nie wszystko złoto, co się świeci

fotochannels.com

Kowalscy przenieśli się z bloku do segmentu w Konstancinie. Twój dawny sąsiad kupił żonie nowe bmw. Koleżanka ubiera się u Burberry’s. Skąd oni mają pieniądze, których tobie brakuje?!

Koleżanka, która ubiera się u Burberry’s, nie zdradziła ci, że ma na kartach kredytowych ponad 30 tys. długu, o którym nie mówiła mężowi, a teraz nie śpi po nocach, tylko zastanawia się, jak go spłacić. Kowalscy nie mają co prawda długu, ale nie brakuje im problemów. Ich segment w Konstancinie to studnia bez dna. Na samo ogrzewanie wydają miesięcznie 2000 zł, a to dopiero początek zimy. Zresztą nie kupiliby domu, gdyby nie spadek po chorej na alzheimera, bezdzietnej ciotce, którą opiekowali się troskliwie przez ostatnie 12 lat. Gdybyś o tym wiedziała, pewnie mniej byś im zazdrościła.

BMW jest wprawdzie super, ale nie należy wcale do sąsiadów; mąż sąsiadki, który prowadzi firmę usługową, wziął je w leasing. Teraz pracuje od rana do nocy, nie ma na nic czasu, nawet na weekendowy wypad poza miasto. A i tak nie wiadomo, czy jego firma dotrwa do wiosny, bo od roku jest na skraju ruiny, nękają go wierzyciele. Nie wiesz o tym, widzisz tylko luksusowy samochód…

Bogaci żyją skromnie

Thomas J. Stanley i William D. Danko, autorzy książki „Sekrety amerykańskich milionerów” (Fijor Publishing 1998), dowodzą, że ludzie naprawdę bogaci, bez problemów materialnych żyją skromnie, znacznie poniżej swoich możliwości. Nie udają, nie popisują się przed innymi, bo wiedzą, że to nie ma sensu. Swoje bogactwo zdobyli ciężką pracą, są więc świadomi, że drogi dom w prestiżowej dzielnicy może być pierwszym krokiem do finansowej ruiny, podobnie jak ekstrawaganckie stroje, Johnnie Walker z błękitną etykietką, atrakcyjny kabriolet czy modne kurorty. Prawdziwi ludzie sukcesu nie uganiają się za roleksami, ciuchami od Armaniego i Bossa czy wakacjami w Club Med. Nie dlatego, że ich nie stać. Uważają, że są rzeczy znacznie ważniejsze od eleganckich kurortów, snobistycznych dzielnic czy przepychu – szczęśliwa rodzina, miłość, zagraniczne studia dla dzieci, szczera przyjaźń, książka, a nawet dotacja na cele charytatywne. A ludzie niespełnieni, o niskim poczuciu własnej wartości, którzy żyją jakby bez celu, cieszą się iluzją szczęścia, którą daje im wystawna konsumpcja i blichtr.

I ty zostań miliarderem

Świat, który nas otacza, to świat niedoborów. Tylko powietrza mamy w bród. Wszystkiego innego nam nieustannie brakuje: surowców, pieniędzy, energii, czasu. Nawet jeśli staniemy na głowie, nie zdobędziemy wszystkiego. Nawet Bill Gates nie może równocześnie spędzać czasu z rodziną na Bahamach i pilnować interesów w Redmont. Dlatego, zamiast zazdrościć innym i ślepo ich naśladować, trzeba wybrać z życia to, co liczy się dla nas najbardziej: wolność, miłość, niezależność, zdrowie, mądrość, spokój i pogodę ducha. Ted Turner, założyciel CNN i miliarder, powiedział kiedyś, że gdyby ludzie połowę swojej energii, którą zużywają na zazdrość, przeznaczyli na poprawę własnej sytuacji, byliby krezusami. I tego właśnie wszystkim naszym wiernym Czytelniczkom i Czytelnikom życzę w nowym roku.