fbpx

Załóż dobre uszy

Załóż dobre uszy
Flash Press Media

Słowa, słowa, słowa… takie same, a każdy słyszy je inaczej, podświadomie wychwytując wybrany sens. Irytujesz się, obwiniasz, atakujesz? O czym to świadczy?

„Jesteście źle zorganizowane”– powiedziała szefowa do czterech pracownic, kiedy z braku czasu odmówiły pracy za nieobecną koleżankę.

Natalia zirytowała się i odburknęła ironicznie: „Odezwała się ta świetnie zorganizowana!”.

Iwona pomyślała: „Nic mi się nie udaje, chociaż się staram…” i zaczęła się tłumaczyć: „Przepraszam, bardzo bym chciała pomóc, ale nie dam rady”.

Anna powiedziała: „Przykro mi, kiedy tak o nas mówisz, może lepiej poszukać rozwiązań, zamiast się oskarżać. Pomyślmy, jak zaradzić sytuacji, OK?”.

Zosia zapytała: „Denerwujesz się, bo chciałabyś innej organizacji pracy naszego działu? Czy pomyśleć nad takim projektem?”.

Wypowiedź szefowej była tak naprawdę informacją, że w tym momencie jest bezradna i nie potrafi jasno wyrazić swoich potrzeb. Ale każda z dziewczyn odczytała ją inaczej. Można powiedzieć, że każda założyła inne uszy do słuchania. Jakie zakładasz ty?

Jesteś taka i owaka!

Natalia odebrała słowa przełożonej jako krytykę. Zabolały ją i w odruchu samoobrony zaatakowała. Poniosły ją emocje. Rozwiązanie sytuacji widzi w dążeniu do zmieniania rozmówczyni. Reagujesz podobnie? To reakcja z pozycji zależności. Natalii bardzo zależy na opinii otoczenia, komunikat odbiera osobiście. Przy takim odbiorze trudno zachować spokój. Łatwo uaktywnia się tendencja do agresywnej obrony własnych granic – zaczynamy używać sformułowań, które w odpowiedzi też ranią. W ten sposób wyruszamy na słowną wojnę. Złość, strach, rozczarowanie – to żniwo tak prowadzonych rozmów. Rozwiązania brak.

Do niczego się nie nadaję!

Iwona potraktowała słowa przełożonej także jako krytykę, ale rozwiązanie widzi w zmienianiu siebie. Ma tendencję do odbierania oceniających słów jak ataku na siebie, a jej strategią obronną jest wycofywanie się z kontaktu, co stawia ją w roli ofiary. To też reakcja z pozycji zależnej. Jeśli nie jest ci obca, to znaczy, że mierzysz swoją wartość oczami otoczenia. Tendencja do takiego sposobu reagowania na podobne komunikaty może prowadzić z czasem do depresji.

Poszukajmy rozwiązań

Anna jest świadoma, czego chce (poszukiwania rozwiązania), a czego nie (wzajemnego oskarżania) i jasno to komunikuje. Działa z pozycji niezależności, potrafi zadbać o zaspokojenie potrzeb w dorosły sposób. Nie zależy jej na wojnie, nie potrzebuje wzorca zachowań agresywnych ani ratowania się ucieczką.

Taka postawa jest bardzo przydatna w pracy. Minusem jej jest jednak to, że nadmierne skupienie się na własnym punkcie widzenia może prowadzić do impasu: nie będzie możliwe rozwiązanie sporu satysfakcjonującego obie strony. Zaletą natomiast jest fakt, że reagując w ten sposób, nie doprowadzamy do psychicznego „wykrwawienia się na śmierć” ani siebie, ani drugiej osoby.

Bez osądzania

Zosia spróbowała rozpoznać potrzebę szefowej i przedstawić ją w formie umożliwiającej poszukiwanie rozwiązania konfliktu. Reprezentuje postawę niezależności, typ „słuchania empatycznego”. Jej uszy wychwytują głos zarówno własnych uczuć i potrzeb, jak i drugiej osoby – bez lęku i osądzania.

Zosia stawia inne pytania: „Co w tej sytuacji można zrobić? Co powiedzieć? Jaką obrać strategię, żeby przeprowadzone zmiany były dla wszystkich satysfakcjonujące? To kierunek poszukiwań, który może przybliżać do rozwiązania.

Empatia wymaga dojrzałości

Kiedy reagujemy z pozycji zależności i zanadto zależymy emocjonalnie od innych, nie jesteśmy panami swojego losu, co prowadzi do napięć i chaosu uczuciowego. Nasze reakcje przypominają odgrywanie znanych ról – jak z dobrze znanego filmu. Niezależność to stan, w którym zewnętrzne bodźce nie destabilizują zbyt łatwo naszych zachowań. Kiedy jesteśmy świadomi własnych potrzeb, emocje traktujemy jako źródło informacji, czy dana sytuacja dobrze nam służy, czy nie. To staje się podstawą do dokonywania świadomych wyborów. Podstawą empatii jest świadome pozostawanie w kontakcie z uczuciami i potrzebami własnymi, ale także rozmówcy. Świadomy słuchacz może wystąpić w roli „tłumacza” i pomóc drugiej osobie w wyrażeniu tego, czego tak naprawdę oczekuje, pragnie, jakiej zmiany się domaga się, kiedy dziecinnie oskarża, ocenia i stawia żądania, unikając odpowiedzialności. Czyli zamiast bawić się ze swoją szefową w piaskownicy, pomóż jej wyrazić potrzeby. Po co dążyć do stanu: wygrana/przegrana, kiedy dostępne są rozwiązania wygrana/wygrana?         

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze