Masaż – najlepszy sojusznik jędrnej skóry

Masaż poprawia ukrwienie skóry, dzięki czemu dociera do niej więcej składników odżywczych. (Fot. iStock)
Masaż poprawia ukrwienie skóry, dzięki czemu dociera do niej więcej składników odżywczych. (Fot. iStock)

Masaż działa jak dobry krem, a do tego uruchamia wydzielanie endorfin. Regularnie stosowany może zastąpić botoks, a na pewno opóźnić moment, w którym się na niego zdecydujemy. Ujędrnia skórę ciała, zmniejsza cellulit, drenuje wodę, więc automatycznie wyszczupla.

Masaż ratunkiem dla mejlowej twarzy

Teoretycznie jest częścią każdego zabiegu u kosmetyczki. Jednak dopiero gdy kilka lat temu poszłam pierwszy raz na refleksologię twarzy, poczułam, co to znaczy prawdziwy masaż. Spięte barki, łydki – wiedziałam, że w tym wypadku masaż pomaga, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że równie dużo napięć odkłada się w twarzy. Wymuszone uśmiechy, zmarszczone czoło, zaciśnięte szczęki (szkoleniowiec pewnej marki kosmetycznej obrazowo nazywa to mejlową twarzą). Dopiero pod precyzyjnym dotykiem terapeutki Joanny Szczypek, która pracuje metodą opracowaną przez Lone Sorensen, poczułam, jak mięśnie się rozluźniają i uwalniają zgromadzone w nich emocje.

Refleksologia twarzy jest połączeniem wielu technik – dawnych i współczesnych. Masaż twarzy jest rytmiczny i płynny, więc szybko zapada się w lekką drzemkę. Jednak jego celem jest nie tylko relaks, lecz także pobudzenie naturalnych procesów regeneracji skóry i całego ciała. Na twarzy znajduje się kilkaset punktów mających bezpośrednie połączenie z centralnym systemem nerwowym i korą mózgową. Stymulacja tych punktów sprawia, że impulsy nerwowe od razu docierają do odpowiadających im organów i układów. Pobudzona zostaje np. praca nerek, które odpowiadają za zdrowy koloryt skóry. Częścią masażu są także koliste ruchy na czole i podbródku, które mają na celu harmonizację półkul mózgowych. Po 40 minutach zabiegu czułam się jak nowo narodzona, całkowicie zresetowana. Do tego widziałam zmiany na twarzy, miałam szerzej otwarte oczy i zaróżowioną, ujędrnioną skórę. Terapeutka daje też wskazówki dotyczące autostymulacji. Pokazuje punkty, które możemy uciskać sami pomiędzy sesjami masażu. Ja mam w planach warsztaty z japońskiego self-liftingu metodą Lone Sorensen.

Holistyczny masaż 3D

Moje drugie przełomowe doświadczenie z masażem to sesja japońskiego liftingu 3D, na który umówiłam się w warszawskim salonie Babor Beauty Spa. Zapisywałam się na masaż twarzy, więc zaskoczyło mnie to, że terapeutka poprosiła, żebym się rozebrała i założyła szlafrok. Okazuje się, że według twórczyni tej metody, doktor Hidemi Morimasy, organizm trzeba traktować holistycznie. Dlatego, żeby uzyskać efekt liftingu twarzy, przede wszystkim trzeba wymasować plecy. Podczas półtoragodzinnego zabiegu masażystka przez większość czasu skupia się na rozluźnieniu mięśni pleców, dekoltu, szyi. Chodzi o to, by łopatki i obojczyki wróciły na swoje miejsce, ponieważ mamy skłonność do ich zaciskania i spinania. Terapeutka najpierw wymasowała jedną część ciała i pokazała mi lusterko. Różnica była widoczna na pierwszy rzut oka, jedna część twarzy wyglądała jak po aplikacji liftingujących nici, chociaż fizjoterapeutka użyła jedynie swoich rąk. Po takim zabiegu podnoszą się kąciki ust i policzki, znikają opadające „chomiki”. Szyja wydaje się smuklejsza, bo po uwolnieniu napięć z okolic karku obręcz barkowa lekko opada, a szyja się wydłuża.

Wymierne efekty masażu

Nasze ciało trzeba traktować jako całość, nie jesteśmy w stanie zlikwidować zmarszczki nosowo-wargowej czy opadającego kącika ust, jeśli nie rozluźnimy dużych struktur mięśniowych powyżej i poniżej – tłumaczy Tomasz Tomasik, fizjoterapeuta, trener, założyciel Akademii Spa, gdzie prowadzone są szkolenia z różnych metod masażu. Specjaliści twierdzą, że nasza twarz zaczyna się na wysokości pępka i dolnej części pleców. Jeśli mamy napięcie w plecach, twarz będzie starzała się szybciej. Dlatego w masażach liftingujących rozluźnia się też mięśnie pleców, klatki piersiowej, brzucha, które pośrednio ciągną twarz w dół, podobnie jak grawitacja. Terapeutycznego dotyku ludzkich rąk nie zastąpi żadna technologia.

Przez ostatnie kilka lat bardzo silnie rozwijała się medycyna estetyczna. Przyciąga klientki, ponieważ daje natychmiastowe efekty. Jednak po kilku zabiegach te efekty nie są już tak dobre, twarz zaczyna się zmieniać na coraz bardziej nienaturalną. Wtedy klientki wracają do zabiegów manualnych. Masaż jest ważny, ponieważ poprawia kondycję tkanek głębokich – mięśni, powięzi. Jeśli nasza tkanka głęboka nie jest odżywiona, żaden krem nakładany na skórę jej nie nawilży– mówi Tomasz Tomasik.

Japoński na początek

A skóra na twarzy jest szczególna, bo produkuje sto razy więcej kolagenu niż w innych partiach. Nawet delikatna stymulacja mechaniczna w postaci masażu może pobudzić jej naturalną zdolność do regeneracji, dając w dość krótkim czasie widoczną poprawę sprężystości i kolorytu. Chociaż masaż stosowany jest od wieków, nauka jeszcze do końca nie wyjaśniła zasady jego działania. Wiadomo jednak, że podczas masowania dochodzi do mechanotransdukcji, czyli przetwarzania zewnętrznego bodźca mechanicznego w sygnały elektryczne i chemiczne, które zmieniają tkanki na poziomie komórkowym.
Od czego zacząć przygodę z masażem? „Na początek polecam japoński rytuał masażu twarzy – uwalnia przepływy energetyczne, więc daje naturalny lifting. Twarz wygląda promiennie i młodziej. To najbardziej kompleksowa metoda terapii dostępna w Polsce”, wyjaśnia Tomasz Tomasik. Nie obawiaj się też korzystania z masaży po zabiegach medycyny estetycznej, wystarczy odczekać trzy, cztery tygodnie, aż wypełniacz czy botoks ustabilizują się w skórze. „Lekarze przestrzegają klientki, żeby nie korzystały z masaży po botoksie, ponieważ szybciej się rozpuści. Przy botoksie mięsień jest porażony, nie odżywia struktur, które są wokół niego, gromadzi się tam za to napięcie. Przykładem może być mięsień na czole, który nie może się zmarszczyć. Ta niemożność zaciśnięcia kumuluje się w napięciach powyżej albo poniżej tego miejsca, częściej tworzą się zmarszczki w okolicach oczu. Poprzez masaż rozluźniamy te obszary, poprawiamy ukrwienie. To prawda, że botoks szybciej przestanie działać, ale unikniemy też jego efektów ubocznych”, tłumaczy ekspert.

Wraz z modą na azjatycką pielęgnację w salonach kosmetycznych pojawiły się też orientalne masaże. Na początek wskazany jest japoński masaż twarzy o działaniu relaksującym, potem możesz skorzystać z kobido. To intensywny lifting połączony z drenażem limfatycznym. Niesamowite efekty daje też masaż kassaji wykonywany kamieniem o podłużnym kształcie, z wyżłobionymi wypustkami. Świetnie sprawdza się przy skórze naczyniowej i wrażliwej. Jeśli nie boisz się eksperymentów, możesz skorzystać też z face modelingu. To metoda polegająca na masażu twarzy od wewnątrz.

Automasaż

Codzienny masaż twarzy ma nieocenione walory pielęgnacyjne. „Automasaż podtrzymuje efekty zabiegów pomiędzy kolejnymi wizytami w salonie. Wygładza skórę, sprawia, że jest lepiej dotleniona i nawilżona”, mówi fizjoterapueutka Aldona Rokicka z Atelier & SPA Creamy. „Jeśli zależy nam na poprawie kolorytu cery, warto wybrać olejek z dodatkiem witaminy C. Automasaż najlepiej wykonywać wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu skóry”, mówi ekspertka. Nie bój się masażu przy skórze płytko unaczynionej i nadreaktywnej, to dobra gimnastyka dla naczyń krwionośnych. Jedynym przeciwwskazaniem do masażu są stany zapalne skóry, ropny trądzik. Pamiętaj, żeby wymasować też skórę głowy, kark i uszy.

Przed rozpoczęciem masażu natłuść twarz olejkiem lub kremem, aby zapewnić palcom odpowiedni poślizg.

Kosmetyki do masażu twarzy (Fot. materiały prasowe)
Kosmetyki do masażu twarzy (Fot. materiały prasowe)

1. Jadeitowy masażer do twarzy i ciała, White lotus 170 zł (glowingspace.com). 2. Skoncentrowany organiczny olejek z ekstraktem z kwiatu aloesu Aloe Vera Blossom Age Protect Santaverde 30 ml/270 zł. 3. Adds Glow, preparat upiększający o działaniu detoksykującym, możesz dodać do olejku, Ringana 15 ml/175 zł (ringana.com) 4. Olejek z dzikiej róży PAI 30 ml/129 zł (sephora.pl). 5. Dzika Róża, serum rozświetlające z geranium, cyprysem i witaminami C i E Iossi 30 ml/89 zł (iossi.eu). 6. Divine Face Oil, olejek z awokado i dzikiej róży, Antipodes 30 ml/110 zł (ruah.store). 7. Harmony, nierafinowane, tłoczone na zimno organiczne olejki, OLLIO 30 ml/149,90 zł (ollio.co). 8. Serum olejowe Ageless Opuntia z witaminą C Creamy 30 ml/149 zł (creamy.pl). 9. Przeciwzmarszczkowy i modelujący krem na noc z olejkami młodości Nivea 50 ml/21,99 zł.

Masaż bańką i miodem

Lekarze uważają, że cellulit jest nową chorobą cywilizacyjną. Zła dieta, stres i siedzący tryb życia to jego główni sprzymierzeńcy. Masaż dobrze wpływa na kondycję skóry, ponieważ poprawia krążenie i nie dopuszcza do zastojów limfy. „Najpopularniejsza i skuteczna metoda to bańka chińska”, mówi Tomasz Tomasik. Ale niedocenianym zabiegiem jest masaż miodem. „Ma niesamowite właściwości przekrwienne, więc będzie intensywnie rozbijał złogi tkanki tłuszczowej i dawał efekt drenujący. Miód także świetnie oczyszcza skórę i intensywnie ją wygładza. Ma lepką konsystencję, przykleja się do dłoni i masowanej skóry, pomaga więc usunąć zrogowaciały naskórek. A poprzez ruchy sprężyste tkanki, gdy energicznie odrywamy pokryte miodem ręce od ciała, działamy ujędrniająco. Technikę masażu miodem można zastosować na całym ciele, brzuchu, udach, pośladkach, ramionach”, dodaje ekspert.

Szczotkuj ciało

Masaż w domu? W Sephorze możesz kupić Cellu-cup, silikonowy masażer działający na zasadzie bańki chińskiej. Najlepsze efekty daje stosowany w połączeniu z olejkiem antycellulitowym. „Skórę wrażliwą trzeba najpierw wymasować dłonią, oklepać, żeby poprawić ukrwienie, potem dopiero użyć bańki”, mówi Aldona Rokicka. Warto też masować ciało pod prysznicem pilingiem z fusów po kawie (możesz kupić gotowy produkt). Niezastąpione jest też regularne szczotkowanie ciała na sucho. Szczotka działa jak intensywny piling – złuszcza martwy naskórek, pobudza krążenie krwi, ujędrnia skórę, oczyszcza pory i wspomaga układ limfatyczny. Podstawa to dobrej jakości szczotka. Najlepiej wybrać taką z naturalnego włosia – dzika, konia, brody kozy, a jeśli jesteś weganką – szczotkę z agawy, trawy morskiej czy kokosa. Roślinne szczotki są twardsze. Jeśli masz wrażliwą skórę, zacznij od miękkiej szczotki. ●

 

Preparaty do masażu ciała (Fot. materiały prasowe)
Preparaty do masażu ciała (Fot. materiały prasowe)

Przed masażem ciała warto rozgrzać skórę i nanieść na nią preparaty pobudzające krążenie krwi.

1. Nutri-Modeling – modelujący, antycellulitowy balsam z kofeiną w 5-proc. stężeniu, Filorga 200 ml/179 zł. 2. Piling do ciała z miętą i awokado i want you naked 720 g/209 zł (ruah.store). 3. Modelujący Koncentrat Wyszczuplający Tołpa 250 ml/59,90 zł.
4. Odżywczy Olejek do Ciała Figa Skin Loving Oil BIELENDA 150 ml/19 zł. 5. Olejek Absolute Anti-Aging UMA 100 ml/326 zł (glowingspace.com). 6. A-Beauty Scrub Frank body 200 g/59 zł (Sephora). 7. Szczotka do masażu ciała Aromatherapy Associates 125 zł (galilu.pl) 8. Mydło złuszczające z algami Saint malo 125 g/87 zł. 9. Naturalny Peeling All-in-One do twarzy, dekoltu, dłoni i ciała MIYA cosmetics 200 g/39,99 zł.