fbpx

Naturalne kosmetyki inspirowane egipską pielęgnacją

Naturalne kosmetyki inspirowane egipską pielęgnacją
(Fot. Getty Images)

Pielęgnacja twarzy i ciała inspirowana egipskimi rytuałami piękna w pierwszej chwili wzbudziła we mnie lekkie niedowierzanie. Bo co starożytni Egipcjanie mogli wiedzieć o dbaniu o urodę czego nie wiemy my, żyjący w tak rozwiniętym świecie? Okazuje się jednak, że wiedzieli bardzo dużo, a tajniki ich pielęgnacji mogą służyć nam do dziś.

W starożytnym Egipcie bowiem nastąpił ogromny rozwój kosmetyki. Przed tysiącami lat to właśnie tam powstawały receptury na pierwsze preparaty nawilżające i wygładzające skórę, peelingi złuszczające naskórek, maści i kremy na problemy dermatologiczne, a nawet antyperspiranty. Prym w tworzeniu wszelkich metod pielęgnacji urody wiodła wówczas oczywiście królowa Egiptu – Kleopatra. To ona napisała pierwszy podręcznik do kosmetyki, „Kosmetikon Biblion”, w którym zawarła opracowane przez siebie metody dbania o urodę. I choć napisała go w I w. p.n.e., do dziś możemy uczyć się z niego zasad biopielęgnacji.

Jej legendarne już kąpiele w mleku (do ich przygotowania należało wydoić około siedmiuset oślic!) i odkrycie w nim wartościowych dla skóry składników, nie są jej jedynym kosmetycznym osiągnięciem. Kleopatra do perfekcji opanowała sztukę makijażu, depilowała brwi, włosy układała w przepiękne fale, codziennie wmasowywała w swoje ciało olejki, a nawet opracowała pierwszy preparat na wypadanie włosów, który miał zapobiec łysieniu Juliusza Cezara. W jaki sposób, tysiące lat temu, królowa Egiptu dobierała składniki do kosmetyków swojego autorstwa? Odpowiedź jest banalna – czerpała z natury. Sprawdzała działanie znanych jej składników i starała się je umiejętnie łączyć. Tak oto niektóre z nich są obecnie dla nas, lekko mówiąc, zbyt odważne (wykorzystywała m.in. suszone myszy, tłuszcz niedźwiedzi i szpik sarni), natomiast inne mają na naszą skórę wprost zbawienny wpływ.

Składniki kosmetyków rodem ze starożytnego Egiptu

Egipskie rytuały piękna to połączenie intensywnej pielęgnacji z działaniem leczniczym. Receptury powstających wtedy kosmetyków oparte były wyłącznie na naturalnych składnikach. Podstawowym z nich jest miód, który nie tylko świetnie smakuje, wzmacnia odporność i wspomaga w leczeniu przeziębień, ale także ma liczne, cenne właściwości wykorzystywane w kosmetyce. Miód przede wszystkim świetnie nawilża i wygładza skórę. Jest też silnym antyoksydantem, wykorzystuje się go w leczeniu przeróżnych chorób skórnych, również trądziku, działa bakteriobójczo oraz przyspiesza gojenie ran.

Składniki pochodzenia pszczelego były w starożytnym Egipcie na wagę złota, a pszczoły były niemal czczone. Dlatego też w recepturach Kleopatry można znaleźć, oprócz miodu, również mleczko, wosk i pyłek pszczeli. Kryją one w sobie szereg wartości odżywczych, m.in. białka, cukry, kwasy organiczne, enzymy, a także magnez, miedź, potas, fosfor i wiele innych witamin i składników mineralnych. Dzięki temu wykazują silne działanie odżywcze, regenerujące i nawilżające. Składniki pochodzenia pszczelego od wieków stosuje się jako lekarstwo na spierzchnięte usta, przesuszoną i popękaną skórę oraz zniszczone końcówki włosów.

Oliwa z oliwek oraz oleje: słonecznikowy i migdałowy to kolejne bazowe składniki kosmetyków ze starożytnego Egiptu. Są one źródłem witamin i antyoksydantów, dzięki którym skóra na długo zachowuje witalność i młodość, a także utrzymuje swoją naturalną odporność. Oliwa i oleje koją skórę, łagodzą stany zapalne, natłuszczają, wygładzają zmarszczki i są naturalnym filtrem UV. Ich działanie pogłębia olej marula, zwany eliksirem młodości, który ujędrnia i regeneruje skórę. Zawarte w nim wysokie stężenie witaminy E i C sprawia, że doskonale sprawdza się przy skórze dojrzałej i przesuszonej.

Egipski cud

Właśnie na bazie składników zaczerpniętych z rytuałów pielęgnacyjnych starożytnego Egiptu marka Eveline stworzyła nową serię kosmetyków Egyptian Miracle.

Naturalne kosmetyki inspirowane egipską pielęgnacją
Kosmetyki z serii Egyptian Miracle. (Fot. materiały partnera)

Do jej przetestowania zachęcił mnie przede wszystkim fakt, że wszystkie produkty z serii są naturalne – w ich składzie nie znajdziemy konserwantów, kompozycji zapachowych i barwników. Formuły kosmetyków są również bezwodne, czyli mocniej skoncentrowane, przez co ich składniki dłużej pozostają bioaktywne. Pozytywnie wpływa to także na środowisko, bo przy produkcji oszczędza się wodę. Co więcej, marce Eveline przyznano międzynarodowy certyfikat PETA (People for the Ethical Treatment of Animals) co oznacza, że w procesie produkcji kosmetyków nie wykorzystują zwierząt i na nich nie testują. Marka została również pozytywnie zweryfikowana przez Stowarzyszenie Kosmetyki Bez Okrucieństwa i tym samym znalazła się w gronie firm, które etycznie i humanitarnie podchodzą do produkcji kosmetyków. Jak więc na mojej twarzy sprawdził się egipski cud?

Naturalne kosmetyki inspirowane egipską pielęgnacją
(Fot. materiały partnera)

Miód, mleczko, wosk i pyłek pszczeli, propolis, oliwa z oliwek, olej słonecznikowy i… tyle. Te siedem naturalnych składników jest zamknięte w słoiczku kremu z serii Egyptian Miracle – krem-ratunek do twarzy ciała i włosów. Produkt ten znam już od dawna i uwielbiam go stosować szczególnie w okresie jesienno-zimowym, gdy moja skóra potrzebuje potężnej dawki nawilżenia. Bo taka jest jego podstawowa rola – nawilża i pielęgnuje nawet najbardziej przesuszoną i popękaną skórę oraz włosy, można go bowiem stosować także na zniszczone końcówki. Ja najczęściej używam go na twarz wieczorem, zaraz po nałożeniu serum. Moja skóra jest wtedy maksymalnie nawilżona, a rano nie widać na niej żadnych suchych skórek. Sprawdza się również na mocno przesuszone dłonie i łokcie, a także jako naturalna bariera przed mroźnym powietrzem, na przykład podczas jazdy na nartach. Krem ma naturalny zapach propolisu. Lubię też jego formułę – w słoiczku jest gęsta, a pod wpływem ciepła rąk zmienia się w olejek.

Naturalne kosmetyki inspirowane egipską pielęgnacją
(Fot. materiały partnera)

Jesienią balsam do ust to podstawa. Ten od Eveline u mnie sprawdził się rewelacyjnie i z przyjemnością noszę go ciągle przy sobie. Regenerująco-kojący balsam-opatrunek do ust to, moim zdaniem, taka wersja mini wyżej opisywanego kremu, z tym, że przeznaczona do ust i pachnąca limonką. Balsam ten momentalnie daje bardzo mocne nawilżenie, wygładzenie i natłuszczenie. Poradzi sobie nawet z najbardziej spierzchniętymi ustami – koi drobne ranki i stanowi barierę ochronną przed wszelkimi czynnikami atmosferycznymi. Lubię go również stosować na noc, jako maseczkę na usta. Składa wyłącznie się z naturalnych składników, nie ma w nim konserwantów, substancji zapachowych i barwników.

Naturalne kosmetyki inspirowane egipską pielęgnacją
(Fot. materiały partnera)

Krem-maść do stóp i paznokci z serii Egyptian Miracle działa jak opatrunek na przesuszoną skórę stóp. Ma formułę opartą na wosku pszczelim, która została  wzbogacona o silnie zmiękczające masło cupuaçu, nawilżający olejek ze słodkich migdałów oraz antybakteryjny olejek z drzewa herbacianego. Dzięki temu krem doskonale nawilża, a skóra po nim jest miękka i wygładzona. Jest też bardzo wydajny! Wystarczy przed spaniem wmasować w skórę stóp naprawdę niewielką ilość, by już rano poczuć jego silnie nawilżające działanie. Co więcej, zapach olejku herbacianego nadaje stopom efekt odświeżenia.

Naturalne kosmetyki inspirowane egipską pielęgnacją
(Fot. materiały partnera)

Moja skóra bardzo lubi wszelkiego rodzaju olejki do ciała. Używam ich zazwyczaj po szczotkowaniu ciała na sucho, wtedy masaż olejkiem jest wyjątkowo przyjemny. Intensywnie ujędrniający olejek do biustu i ciała jest w ostatnim czasie moim ulubieńcem. Błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia skóry tłustej, a nawilżoną i przepięknie rozświetloną. Ma delikatny, świeży zapach pomarańczy i grejpfruta. Na pochwałę zasługuje również jego opakowanie – butelka z atomizerem genialnie sprawdza się w przypadku olejków i bardzo ułatwia ich stosowanie. Masaż ciała olejkiem od Eveline to przyjemność, a ja dodatkowo zachęcam, by połączyć ją z prozdrowotnym obowiązkiem – samobadaniem piersi. Niech masaż i badanie piersi wejdzie nam w codzienny nawyk. Z tym olejkiem to czysta rozkosz!

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze