Ciało dotknięte rzadkim schorzeniem neurologicznym wymusiło na niej sześcioletnią przerwę od koncertowania. Po odwołaniu trasy Courage World Tour w 2023 roku nie było pewne, czy zdrowie pozwoli jej znów zaśpiewać przed publicznością. Céline Dion nie dała jednak za wygraną i właśnie szykuje się do wyczekiwanego powrotu na scenę.
Céline Dion za mikrofonem stanie w Paryżu, czyli w miejscu, gdzie przed dwoma laty można było usłyszeć ją na żywo po raz ostatni podczas pamiętnej ceremonii otwarcia XXXIII Igrzysk Olimpijskich. Wówczas wykonała poruszający utwór „Hymne à l'amour” z repertuaru Édith Piaf z drugiego piętra wieży Eiffla. Tym razem zaplanowanych ma aż 26 koncertów, podczas których zaprezentuje materiał ze swoich własnych 27 (!) albumów studyjnych. W hali widowiskowej Plenitude z pewnością wybrzmią więc jej największe angielskie i francuskie hity, takie jak „My Heart Will Go On”, „The Power of Love”, „Pour que tu m'aimes encore” czy „On ne change pas”.
Pierwszy wyprzedany koncert odbędzie się 12 września. Próby do widowiska wyreżyserowanego przez dyrektora kreatywnego Willo Perrona już trwają. Niestety nie wszystkim fanom piosenkarki będzie dane zobaczyć efekty ich współpracy na własne oczy. Zainteresowanie biletami było ogromne. W wirtualnej kolejce ustawiło się ponad 9 milionów chętnych, a jako że arena mieści maksymalnie 45 tysięcy osób, większość z nich musiała obejść się smakiem.
Ci, którym nie udało się kupić wejściówek, ale za to zjawili się we właściwym czasie pod hotelem Le Royal Monceau, mogli podziwiać modowe show z kanadyjską artystką w roli głównej. Céline Dion przyjechała bowiem do Francji z walizką pełną projektów z nowych kolekcji znanych marek.
(Fot. Marc Piasecki/ GC Images /Getty Images)
Można śmiało powiedzieć, że gwiazda zamieniła ulice francuskiej stolicy w swój osobisty wybieg. Najpierw pozowała ucieszonym wielbicielom do zdjęć w beżowym trenczu Alaïa. Od klasycznego bawełnianego płaszcza odróżniał go lekko rozkloszowany dół z drapowaniami i plisami, które upodobniły to tradycyjne okrycie wierzchnie na sezon przejściowy niemal do balowej sukni. Podobne modele były częścią pokazu jesień–zima 2026/2027, ostatniego przygotowanego przez Pietera Muliera.
Czytaj także: Najpiękniejsze płaszcze na jesień 2026: 5 ponadczasowych modeli, które nigdy nie wyjdą z mody
Alaïa jesień–zima 2026/2027 (Fot. Spotlight/ Launchmetrics)
Dion dobrała do niego prosty top z długim rękawem oraz ekscentryczne czarne kozaki z wycięciami na cholewce. To z kolei przedsmak wiosennej kolekcji Archetypes, której premiera odbędzie się dopiero w październiku w Paryżu. A jako że mamy do czynienia z prawdziwą diwą, kropką nad i były oczywiście ciemne okulary.
Wężowy wzór od stóp do głów na jesień 2026
Kilka dni później miała na sobie stylizację z metką Tom Ford projektu Haidera Ackermanna, który na pierwszym planie postawił precyzyjne krawiectwo. Zestaw łączył surową paletę barw z połyskiem skóry i wyrazistą fakturą wężowego wzoru. Pudełkowa kurtka, bermudy w kant i wysokie kozaki stworzyły nieco drapieżną, a jednocześnie bardzo elegancką sylwetkę, dzięki której można wręcz emanować władczą energią. – Chodzi o to, by iść przez życie wyprostowanym i stawiać czoła wszystkiemu, co dzieje się na świecie – mówił o swoich dziełach projektant.
Patrząc na te zdjęcia, nie mamy wątpliwości, że Céline już niebawem wejdzie na scenę pewnym krokiem i z wysoko podniesioną głową.
Tom Ford jesień–zima 2026/2027(Fot. Spotlight/ Launchmetrics)