Patrycja Klikowska - Nie chodzi o straszenie. Te 5 zasad może pomóc dziecku i rodzicowi w niebezpiecznej sytuacji. Nie tylko na wakacjach
00:00
04:47
Przez lata powtarzaliśmy dzieciom: „nie rozmawiaj z obcymi”. Dziś eksperci od bezpieczeństwa mówią, że to za mało. Znacznie ważniejsze jest, by dziecko wiedziało, że może powiedzieć „nie”, a w razie zagrożenia natychmiast szukać pomocy. Oto pięć zasad, które warto regularnie z nim powtarzać.
Od kilku tygodni w mediach społecznościowych ogromną popularność zdobywa lista „pięciu zasad bezpieczeństwa dla dzieci”, przypisywana tajemniczej francuskiej specjalistce od porwań, Sophie Duval z Lyonu. Choć nie sposób potwierdzić, że autorką tych wskazówek jest osoba o takim nazwisku i czy rzeczywiście ona istnieje (internet poza Facebookiem i TikTokiem o tym milczy), to sam przekaz nie jest nowy.
Bardzo podobne zasady od lat rekomendują organizacje zajmujące się ochroną dzieci i edukacją rodziców. Nie po to, by wzbudzać lęk, lecz by uczyć dzieci, jak rozpoznawać niebezpieczne sytuacje, stawiać granice i szukać pomocy. Oto pięć zasad, które warto znać i regularnie przypominać dziecku.
Znane tylko wam: rodzinie i znajomym. Jeśli ktoś podejdzie do dziecka i powie: „Twoja mama mnie przysłała, jestem jej przyjacielem”, twoja pociecha może od razu zapytać o tajny rodzinny kod. Jeśli ta osoba nie będzie go znała, wzbudzi wobec siebie podejrzenia i czujność dziecka.
Zasada dotyczy miejsc publicznych i tego, by dziecko nie oddalało się od rodzica/opiekuna na więcej niż około 2 metry. W centrum handlowym, w parku, na plaży nie wystarczy, by dziecko było „w zasięgu wzroku”, a tak blisko, by można je było, w przypadku zagrożenia, bezpiecznie złapać.
Eksperci podkreślają również, by nie puszczać dzieci samych do toalety w restauracjach, bo czasem te kilka minut może zostać wykorzystane przez kogoś, kto chce im zrobić krzywdę.
Oczywiście nie należy być zbyt ostrożnym i np. w przedszkolu czy pierwszych klasach podstawówki takie rozwiązanie jest bardzo pomocne. Chodzi jednak o to, by informacji tych nie mogła zobaczyć postronna osoba. Jeśli bowiem ktoś obcy zwróci się do dziecka po imieniu, to od razu wzbudzi jego zaufanie.
Oczywiście: dziecko może pomóc sąsiadowi i przytrzymać drzwi, gdy ten będzie wracał z siatkami pełnymi zakupów. Tu znów chodzi o interakcje z dorosłymi, których dziecko nie zna. Odpowiedź na pytania: „Pomożesz mi znaleźć mojego pieska?”, „Pokażesz mi, jak dojść do tego sklepu?”, powinna brzmieć: „Poproś kogoś dorosłego”.
A nawet krzyczenia, które można od czasu do czasu ćwiczyć. Wiele osób, w sytuacji zagrożenia zastyga, dlatego krzyk może zaskoczyć osobę, która chce wyrządzić dziecku krzywdę. Nie mówi być to: „Pomocy”, ale i bardziej konkretne: „To nie mój tata!”.
Żadna lista zasad nie daje gwarancji bezpieczeństwa, ale regularne rozmowy z dzieckiem mogą sprawić, że w trudnej sytuacji łatwiej rozpozna zagrożenie i będzie wiedziało, jak zareagować. Warto wracać do tych tematów co jakiś czas i odgrywać z dzieckiem różne scenariusze – np. co zrobić, gdy zaczepi je obca osoba, zgubi się w galerii handlowej albo ktoś poprosi je o zachowanie tajemnicy.
Jeśli dziecko znajdzie się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia, należy jak najszybciej zadzwonić pod numer alarmowy 112. W przypadku zaginięcia dziecka lub potrzeby natychmiastowego wsparcia można również skorzystać z telefonu 116 000, prowadzonego przez Fundację ITAKA, który pomaga rodzinom zaginionych dzieci. Dzieci i młodzież, które potrzebują wsparcia lub chcą porozmawiać o niepokojącej sytuacji, mogą anonimowo i bezpłatnie skontaktować się z telefonem zaufania 116 111, prowadzonym przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę.