fbpx

Dzieci na wakacjach

dzeci na wakacjach
123rf.com

Panuje moda na planowanie dzieciom każdego dnia wakacji. Niektórzy rodzice traktują to jak projekt logistyczny, w którym chodzi o zminimalizowanie przestojów. Zastanawiam się, czy faktycznie to dobre i dla dzieci, i dla całej rodziny
Rozmawiałam ostatnio z dziesięciolatką, która nie ma wcale ochoty na zaplanowane przez rodziców wyjazdy. Chce pobyć w domu, pobawić się spokojnie zabawkami, spotkać z koleżankami na placu zabaw, bo w czasie roku szkolnego nie miała na to czasu! Treningi, angielski, zajęcia plastyczne – wszystkie je bardzo lubi, ale zatęskniła za leniwym pobyciem we własnym domu.

Może więc warto przyjrzeć się synom i córkom u progu wakacji? Porozmawiać i pomyśleć nad wyjazdami i wakacjami w domu. Wolny czas to też szansa nauczenia się kreatywnego leniuchowania i samodzielnego spędzania czasu. Może to też czas na uczenie samodzielności i brania odpowiedzialności za pozostałych członków rodziny? Pierwszych podróży tramwajem bez opieki, zrobienia zakupów w pobliskim sklepie, zadbania o rośliny na balkonie, pierwszych samodzielnie przygotowanych rodzinnych obiadów …

Bycie rodziną to dużo wzajemnych interakcji. Mam wrażenie, że z jednej strony obarczamy dzieci sporą ilością obowiązków okołoszkolnych, z drugiej nie dajemy im przestrzeni na branie współodpowiedzialności za wspólne życie. Potem nagle zauważamy, że 16-latek nie robi w domu niczego dla innych i gwałtownie chcemy coś zmienić. Bywa to trudne, bardzo trudne. Dlatego wykorzystajmy letnie spowolnienie do tego, żeby pomóc dzieciom być pełnoprawnymi członkami naszego stada. Pomagajmy im wybierać formę zabaw, podpowiadajmy, co jest na świecie interesującego i jak odkrywa się własne pasje, ale uczmy je też współodpowiedzialności za innych. Korzystajmy z tego, że latem mają czas, zapomniały na chwilę o szkole i przypominajmy im o innych kawałkach życia. Włączajmy dziecko w codzienne życie, paradoksalnie wakacje są doskonałym czasem na takie działania.

Może córka przygotuje nam pudełko z drugim śniadaniem? Albo syn zrobi zakupy i przygotuje warzywa na obiad? Niech to będzie coś bardzo prostego. Pozwalajmy dzieciom i na samodzielność, i na branie odpowiedzialności, i dbanie o innych. Dzięki temu wychowamy cieszącego się życiem i odpowiedzialnego dorosłego.

Fragment artykułu: Minta o kreatywnym wakacyjnym lenistwie dla rodziców; czytaj blog Kulinarna kozetka Minty

?>