1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Tomasz Srebnicki – porady: Mój narzeczony jest maminsynkiem

Tomasz Srebnicki – porady: Mój narzeczony jest maminsynkiem

fot. iStock
Czasy się zmieniają, a my wraz z nimi. Czy można przewidzieć, kim ukochany okaże się we wspólnym życiu? Na wszystkie trudne pytania czytelników odpowiada redakcyjny ekspert magazynu SENS dr Tomasz Srebnicki

.

Z moim chłopakiem jesteśmy razem pięć lat. Postanowiliśmy, że póki studiujemy, w ramach oszczędności, każde z nas będzie mieszkać z rodzicami. Choć jak na nasz młody wiek jesteśmy dojrzałą parą, to obawiam się wspólnej przyszłości. Niepokoi mnie zażyłość, jaka łączy mojego chłopaka z jego matką. Bardzo ją lubię, ale boję się, by później nadmiernie nie ingerowała w nasze życie. Mój chłopak ma 24 lata, a na wakacje jeździ z matką. To mama kupuje mu, pierze i prasuje ubrania, sprząta jego pokój, a nawet rozlicza z godzin wyjść i powrotów do domu. Gdy jestem u nich w domu, co chwilę bez pukania wchodzi do pokoju. Rozumiem, że go bardzo kocha, ale to dorosły mężczyzna. Czy ta nieodcięta pępowina nie przeniesie się na nasze wspólne życie pod jednym dachem?                Zrozpaczona.

Odcięcie pępowiny może być bardzo długim i powolnym procesem. Ze względu na wasz – jak na obecne czasy – młody wiek, sytuację lokalową, a także status relacji, postawa matki twojego partnera może mieć uzasadnienie. Zachowania, które opisujesz, zdają się budzić konsternację i niepokoić nie tyle o postawę teściowej, co o postawę syna wobec matki, który, jak rozumiem, dąży do utrzymania swojego „dziecięcego” statusu. Będzie musiał się zmierzyć z niełatwym wyzwaniem stania się „dorosłym, żonatym synem”. Jaka w tym twoja rola? Szczerze mówiąc, znikoma. Najważniejsze wydaje się pogłębianie relacji z partnerem, której miarą sukcesu nie powinna być mniejsza ilość czasu spędzana z mamą czy niekupowanie przez nią ubrań dla syna. Rywalizacja w takich sytuacjach zazwyczaj kończy się porażką dla wszystkich. Na koniec pozwolę sobie dodać, że na etapie tworzenia relacji i budowania rodziny, nawet jeśli trwa to już wiele lat, mieszkanie z rodzicami nie jest dobre. Może względy emocjonalne i zadania, jakie przed wami stoją, powinny wziąć górę nad względami ekonomicznymi?

Dr n. med. Tomasz Srebnicki: certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, asystent na WUM, dyrektor dydaktyczny, wykładowca w Centrum Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej.

Więcej listów od czytelników znajdziesz w każdym numerze SENSu w rubryce Listy do psychoterapeuty.

Masz problem, z którym nie możesz sobie poradzić? Napisz do naszego eksperta: sens@zwierciadlo.pl

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze