1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Jak chronić dziecko przed przemocą? Z pomocą mogą przyjść bajki terapeutyczne

Jak chronić dziecko przed przemocą? Z pomocą mogą przyjść bajki terapeutyczne

Dzieci obarczone strachem przed przemocą przybierają postawy wycofujące i tym samym przyciągają agresora. (Fot. iStock)
Dzieci obarczone strachem przed przemocą przybierają postawy wycofujące i tym samym przyciągają agresora. (Fot. iStock)
Gdy dziecko doświadcza przemocy od dorosłych, jest to całkowicie inne doświadczenie niż gdy agresorem jest ktoś mu równy - kolega z klasy, znajomy z podwórka. Nie demonizujmy skutków jednorazowego bycia ofiarą przemocy, bo nasze rodzicielskie emocje mogą wyrządzić więcej szkody niż samo zajście.

W przedszkolach bardzo rzadko, ale już w szkołach aż 2% dzieci jest ofiarami przemocy. Dotyczy to uczniów w wieku 7-12 lat, zwłaszcza drobnych, niewysportowanych, o nietypowej karnacji, budowie ciała lub obarczonych wadami wymowy. Gdy dziecko w szkole doświadcza przemocy, odbiera mu to całą radość przebywania wśród rówieśników i uczy zamykania się przed ludźmi. Uchroń je przed tym, ale nie wyolbrzymiaj traumatycznej siły jednorazowej przemocy wśród dzieci.

Świat…

… jest przepełniony przemocą. Dzieci doświadczają jej bardzo często, ale jednostkowe doświadczenia— uderzenie przez kolegę, wyrwanie czegoś, wyzwiska — są jednym z elementów życia w społeczeństwie i trudno oczekiwać od świata, że właśnie nasze dziecko potraktuje ze szczególną troskliwością. Dla nas, rodziców, taki incydent bywa znacznie silniejszym przeżyciem niż dla dziecka. Dzieci grają w gry pełne wirtualnej przemocy, odzywają się do siebie jak postacie z filmów, czyli bardzo szorstko, bez szacunku— i to je uodparnia na odbiór przemocy. Jako wykształcone, świadome społeczeństwo, cierpimy obecnie na nadwrażliwość i przerysowujemy skutki, jakie wywiera na psychice dziecka przemoc.

My, dorośli, panicznie boimy się przemocy. Jeszcze zanim dziecko pójdzie do przedszkola czy szkoły, już im ten strach wdrukowujemy. „Pamiętaj, jeśli ktoś cię popchnie, natychmiast powiedz pani. Jeśli ktoś cię zaczepi, zabierze ci coś…”. Wiele dzieci z góry wie, że NA PEWNO staną się ofiarami przemocy, bo przecież z jakiego innego powodu rodzice tyle razy by ich o tym uprzedzali? Dzieci obarczone strachem przed przemocą przybierają postawy wycofujące i tym samym przyciągają agresora.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Każdy rodzic musi zmierzyć się z prawdą: nie da się dziecka całkowicie ochronić przed przemocą. Nie da się w stu procentach jej zapobiec, ale trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby jej nie prowokować, a gdy już się stanie, możliwie zniwelować jej skutki.

Zapobiegaj:

  • Rozwijaj optymizm dziecka —wtedy, nawet jeśli przytrafi mu się przemoc, poradzi sobie bardzo szybko.
  • Pozwalaj na samodzielne kontakty z innymi dziećmi; nie wkraczaj od razu gdy tylko uważasz, że dziecko ma jakieś problemy. Pozwól mu rozwiązywać je o własnych siłach, żeby nie nabrało utrwalonego przekonania, że bez ciebie z niczym sobie nie poradzi.
  • Nigdy nie stosuj sam przemocy; nie bij, nie krzycz, nie ubliżaj, nie szarp. W ten sposób absolutnie nie uodparniasz dziecka na przemoc, a wręcz przeciwnie — przyzwyczajasz je, że skoro ty (osoba, która ma je kochać najbardziej na świecie) możesz je bić, to już każdy może. I będzie to po twoim dziecku widać.
  • Pilnuj, żeby twoje dziecko miało kolegów. Znacznie łatwiej je zaatakować, kiedy jest samotne i odtrącone. Wychowuj człowieka uśmiechniętego, pogodnego, miłego, koleżeńskiego, tolerancyjnego — takie dzieci są lubiane i bywa, że nawet w agresorach wzbudzają pozytywne emocje.
  • Nie staraj się za wszelką cenę wychować swojego dziecka na indywidualistę. Ty będziesz mieć satysfakcję, że wasze dziecko jest inne niż jego koledzy (że syn nie ma modnych klocków, gier, gadżetów lub córka nie ma ani jednej lalki ), ale inne dzieci obiorą to jako obcość, a obcego łatwiej zaatakować niż kogoś podobnego do siebie.
  • Dawaj przykład. Gdy jedziesz samochodem, nie klnij na innych kierowców, tylko zacznij wymyślać „dlaczego ten pan tak agresywnie się zachował”. Może mu się śpieszy, może czegoś zapomniał, może chce mu się siusiu. Takie zabawy rozładowują napięcie.
  • Gdy oglądacie razem film, czytacie książki, jesteście świadkami jakiejś sytuacji, zawsze prowokuj temat przemocy - tego, że czasem doświadcza jej każdy i nie znaczy to, że jesteś kimś gorszym lub słabszym.
  • Czytaj dziecku bajki terapeutyczne, w których bohaterowie samodzielnie poradzili sobie z przemocą w swoim otoczeniu.

Bajki terapeutyczne

To specyficzny rodzaj literatury - wymyślony przez pedagogów tekst literacki, który dyskretnie, ale z mocą oddziaływania sztuki, ma pokazywać dziecku, że rozwiązanie jego problemu nie zawsze jest niemożliwe. Specyfika rozwiązywaniu problemów polega na braku jakiejkolwiek ingerencji sił magicznych, przypadku czy szczęścia. W tych bajkach nigdy nie występują wróżki, czary, magiczne przedmioty. Bohater ma do dyspozycji tylko siły ukryte w realnym świecie, zwłaszcza w sobie samym. Podejmuje jakieś działanie i ono przynosi skutek.

Bohaterowie bajek terapeutycznych często są ofiarami przemocy, bo bajki wspaniale sprawdzają się przy tym właśnie dziecięcym problemie. Przykłady tej przemocy są identyczne z tymi, na które narażone są dzieci w naszych szkołach, więc proces identyfikacji z bohaterem jest bardzo łatwy. Fabuła pokazuje jak dręczony bohater mimo utrwalonego lęku, zastraszenia i braku pomysłów, co robić, rozwiązuje problem.

Bajkę można zamówić przez Internet i zostanie ona napisana specjalnie na potrzeby twojego dziecka; realia życia bohatera będą zbieżne z tymi, w których żyje twoje dziecko (podobne miejsce zamieszkania, struktura rodziny, nawet imiona). Możesz też sam wymyślić i opowiedzieć dziecku bajkę terapeutyczną. Należy tylko pamiętać, że o ile maluchy do siódmego roku życia wysłuchają każdej opowieści, bez dociekania celu opowiadania, to już dzieci starsze mogą od razu zdemaskować twoje intencje i zapytać: „Po co mi to opowiadasz?”. Dlatego dla starszych dzieci bajka terapeutyczna powinna przyjąć formę mocno nasyconą realizmem. „Coś sobie przypomniałem”- mówi tata w formie zwykłej domowej rozmowy. „Kiedyś, chyba w trzeciej klasie, miałem w szkole koleżankę, której nikt nie lubił, dzieci okropnie ją traktowały, i wiesz, jak ona sobie poradziła?”.

Bajki terapeutyczne mają jeszcze i taki walor, że w bardzo łagodny sposób, bez straszenia dziecka, pokazują, że absolutnie każdy problem można rozwiązać. Można je też bez strachu stosować zanim problem się pojawi.

Ewa Nowak, pedagożka, terapeutka, autorka książek dla dzieci i młodzieży.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze